Rick vs CJ
Rick vs CJ
Jeszcze niedawno Amber musiała walczyć z Kimberly o to, aby być z Rickiem i małym Ericem, a teraz chyba to Rick zaczyna walczyć z CJ o to, aby odzyskać Amber i swojego "syna".
Re: Rick vs CJ
Rick w tej chwili walczy tylko o syna , o Amber nie ,ponieważ jest z Kimberly .Jugolaz pisze:Jeszcze niedawno Amber musiała walczyć z Kimberly o to, aby być z Rickiem i małym Ericem, a teraz chyba to Rick zaczyna walczyć z CJ o to, aby odzyskać Amber i swojego "syna".
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Re: Rick vs CJ
Wydaje mi się, że oni już chyba nie są razem przez tą sprawę z Brooke i Thornem.Robi pisze:Rick w tej chwili walczy tylko o syna , o Amber nie ,ponieważ jest z Kimberly .Jugolaz pisze:Jeszcze niedawno Amber musiała walczyć z Kimberly o to, aby być z Rickiem i małym Ericem, a teraz chyba to Rick zaczyna walczyć z CJ o to, aby odzyskać Amber i swojego "syna".
Re: Rick vs CJ
A ja nie sądzę, żeby mu chodziło tylko o małego Erica. On zachowuje się jeszcze jak dzieciak i gdyby nic nie czuł do Amber, to po prostu by wystąpił do sądu o odebranie jej dziecka. Poza tym to najpierw jest taki miły, żeby ta się do niego przeprowadziła, a jak Amber mówi "nie", to wkurza się jak gugu-bubuRobi pisze:Rick w tej chwili walczy tylko o syna , o Amber nie ,ponieważ jest z Kimberly .
Kibicuję Rickowi, mimo, że wielokrotnie postępował nieodpowiedzialnie, to jest o niebo rozsądniejszy od CJ'a. Udowodnił, że potrafi świetnie zajmować się małym Erykiem i pogodzić naukę z wychowaniem dziecka. Rick z pewnością nie dopuściłby do takiej sytuacji, w której Amber organizuje imprezę alkoholową przy dziecku. CJ wg mnie się nie sprawdza w roli tatusia i lepiej nie eksperymentować. Niestety formalnie to on był mężem Becky. 
To nie ma znaczenia, bo w metryce urodzenia dziecka Becky nie jest wpisana jako matka.LoLex pisze:Niestety formalnie to on był mężem Becky.
Chyba chciałeś napisać "zamieszkała tam z C.J.em". Rick nie wie, że C.J. i Amber się całowali itd.Kamil pisze:Poza tym mógłby zaproponować, żeby Amber zamieszkała tam z Rickiem, ale nie, bo jemu chodzi, żeby oni byli jak najdalej od siebie.
NA PEWNO byli razem, przecież umawiali się w knajpce i Amber ich obsługiwała, później nie chciała mu się oddac w łóżku. Natomiast prawdą jest, że ich zwiążek obumarł nader szybko, a teraz, gdy Kim właściwie wchodzi do łóżka Thorne'owi, nie ma już szans.Brooklyn pisze:Kim nie była związana z Ricky'm.![]()
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Rick vs CJ
Rick jest piękny (a właściwie to był kiedy grał go Jacob Young) i kasiasty. Jest odpowiedzialny, miły, kulturalny, rozsądny. Darzy dziecko uczuciem i ma przesłodką mimikę twarzy (No ba, że Jacob miał lepszą, ale lepszy rydz (Rick) niż nic)
CJ jest żałosnym błaznem. Brzydal, szkaradeusz (słowotwórstwo rządzi) bezguście. Ma fatalnie zawodzący głos, jakby ciągle płakał. Pretensje o wszystko do wszystkich.
Moje posty zajeżdzają chorym fanatyzmem. Musicie mi to wybaczyć.
Rick jest piękny (a właściwie to był kiedy grał go Jacob Young) i kasiasty. Jest odpowiedzialny, miły, kulturalny, rozsądny. Darzy dziecko uczuciem i ma przesłodką mimikę twarzy (No ba, że Jacob miał lepszą, ale lepszy rydz (Rick) niż nic)
CJ jest żałosnym błaznem. Brzydal, szkaradeusz (słowotwórstwo rządzi) bezguście. Ma fatalnie zawodzący głos, jakby ciągle płakał. Pretensje o wszystko do wszystkich.
Moje posty zajeżdzają chorym fanatyzmem. Musicie mi to wybaczyć.
Szkaradeusz *lol*arturkcf pisze: CJ jest żałosnym błaznem. Brzydal, szkaradeusz (słowotwórstwo rządzi) bezguście. Ma fatalnie zawodzący głos, jakby ciągle płakał. Pretensje o wszystko do wszystkich.
Kiedy nowy Rick pojawił się w serialu to miałem wiele zastrzeżeń do niego, ale teraz widzę zdecydowaną poprawę i w zachowaniu i w wyglądzie. ;p
No postarzał się... Widać na tym zdjęciu dobitnie ile warta jest młodość, i że trzeba z niej korzystać póki czas nam jej nie odbierze. Grhh... Jacobek był moim ideałem faceta kiedy grał w mns, teraz jest zwykłym, średnio przystojnym, starzejącym się mężczyzną. (a może jest przystojny, ale to nie moj typ? Widzieć go po takim czasie w takim stanie to dla mnie mały szok O_O)



