Wiersze o "Modzie na sukces"
Kamil - fajny wiersz
Twój wiersz jako wiersz spox, ale treść jest trochę bez sensu
Bo np. co w tym złego, że "Nawet rozebrać się przed nim nie waha"

Twój wiersz jako wiersz spox, ale treść jest trochę bez sensu
Ostatnio zmieniony 2009-07-10, 22:18 przez Goku, łącznie zmieniany 1 raz.
-
GL Forever
- Posty: 1815
- Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
- Lokalizacja: Polska
Stara wiedźma Brooke, poszła zrobic smród
Stefę se zadźgała, nożem od pedała (no, przepraszam, ale tak się rymuje)
Ridge'a se uwiodła, Taylor w mig sprzątnęła.
Ridge stał się jej wiernym mężem, a Taylorcia gryzła ziemię.
Ale to nie koniec, Stefa z grobu wstaje.
Idzie zabic Brooke i pozbawic ją cnut.
Heh... chyba popełniłem gdzieś błąd ortograficzny.
Stefę se zadźgała, nożem od pedała (no, przepraszam, ale tak się rymuje)
Ridge'a se uwiodła, Taylor w mig sprzątnęła.
Ridge stał się jej wiernym mężem, a Taylorcia gryzła ziemię.
Ale to nie koniec, Stefa z grobu wstaje.
Idzie zabic Brooke i pozbawic ją cnut.
Heh... chyba popełniłem gdzieś błąd ortograficzny.
Troszkę nawiązując do pytania Kamila:
Z pamiętnika fana Brooke
Telewizor włączam zawsze
Gdy już jest na dziesięć czwartej
Patrzę, szukam, tęsknię, czekam
Bo zobaczyć chcę człowieka.
Ale nie pieszego z brzegu
Człeka złapanego w biegu
Widzieć chcę piękną dziewczynę
Zakochaną już mam minę.
Patrzę lecz Brooke nie dostrzegam
I nic nie wiem o co biega
Ola-Boga, Ola-Boga!
Wcale nie dostrzegam Logan!!!
Gdzie Ty jesteś mój Aniele?
Komu włazisz pod pościele?
Kogo ścigasz, by go kochać?
By za Ridge’em przestać szlochać.
Z kim chcesz koić swoje bóle
Swe tęsknoty za tym szczurem!
Eric? Thorne? Connor? Grant?
Który z nich jest Ciebie wart?
Z kim się moje piękna p*****ysz
Kto ma dzisiaj humor lepszy?
Z kim się dzielisz swą rozkoszą
Dajesz też tym co nie proszą?
Tak więc patrzę się więc w ekran
Czując się jak u bram piekła.
Gdzie, gdzie, gdzie, gdzie jest Brooke?
Pyta cała armia sług!
Serce wali, boli głowa...
To jest sytuacja nowa.
Nie ma Logan na ekranie!
Co się z nami teraz stanie.
Kim będziemy się podniecać
I o kogo kłótnie wzniecać?
O kim myśleć dniami, nocą
Kto w tym będzie mam pomocą?
Nerwy, strach, ból i stres
To wszystko teraz w nas jest.
Do programu więc sięgamy
Gdzie jest „Moda...” się pytamy.
Juchu! Łał! Bravo! Jest!
Niepotrzebny był ten stres.
Serial jest o w pół do szóstej
Trzeba wbić do głowy pustej.
Ktoś mu chytrze zmienił porę
Taką nam gotując dolę
Teraz przez całe wakacje.
Brooke przesłoni nam kolację.
My możemy i głodować
Ona będzie Taylor chować
Rigde’a będzie jej odbierać
Przed ekranem wciąż nas zbierać.
Śledzić serial będziem wciąż
Znany z dużej liczby ciąż
Byle Brooke w nim królowała
Innym pokażemy wała!!!!!
Z pamiętnika fana Brooke
Telewizor włączam zawsze
Gdy już jest na dziesięć czwartej
Patrzę, szukam, tęsknię, czekam
Bo zobaczyć chcę człowieka.
Ale nie pieszego z brzegu
Człeka złapanego w biegu
Widzieć chcę piękną dziewczynę
Zakochaną już mam minę.
Patrzę lecz Brooke nie dostrzegam
I nic nie wiem o co biega
Ola-Boga, Ola-Boga!
Wcale nie dostrzegam Logan!!!
Gdzie Ty jesteś mój Aniele?
Komu włazisz pod pościele?
Kogo ścigasz, by go kochać?
By za Ridge’em przestać szlochać.
Z kim chcesz koić swoje bóle
Swe tęsknoty za tym szczurem!
Eric? Thorne? Connor? Grant?
Który z nich jest Ciebie wart?
Z kim się moje piękna p*****ysz
Kto ma dzisiaj humor lepszy?
Z kim się dzielisz swą rozkoszą
Dajesz też tym co nie proszą?
Tak więc patrzę się więc w ekran
Czując się jak u bram piekła.
Gdzie, gdzie, gdzie, gdzie jest Brooke?
Pyta cała armia sług!
Serce wali, boli głowa...
To jest sytuacja nowa.
Nie ma Logan na ekranie!
Co się z nami teraz stanie.
Kim będziemy się podniecać
I o kogo kłótnie wzniecać?
O kim myśleć dniami, nocą
Kto w tym będzie mam pomocą?
Nerwy, strach, ból i stres
To wszystko teraz w nas jest.
Do programu więc sięgamy
Gdzie jest „Moda...” się pytamy.
Juchu! Łał! Bravo! Jest!
Niepotrzebny był ten stres.
Serial jest o w pół do szóstej
Trzeba wbić do głowy pustej.
Ktoś mu chytrze zmienił porę
Taką nam gotując dolę
Teraz przez całe wakacje.
Brooke przesłoni nam kolację.
My możemy i głodować
Ona będzie Taylor chować
Rigde’a będzie jej odbierać
Przed ekranem wciąż nas zbierać.
Śledzić serial będziem wciąż
Znany z dużej liczby ciąż
Byle Brooke w nim królowała
Innym pokażemy wała!!!!!
Dzięki
Wrzucę fragment pamiętnika z dziś
Smutek w moim sercu legł
Łzy mi lecą, jak z chmur śnieg
Dziś nie było wcale Brooke
Pobiłbym ich, gdybym mógł...
Popodbijałbym im oczy
Spać by już nie mogli w nocy
Ci ohydni scenarzyści
Co se jeden z drugim myśli
Jakieś HIVy, jakieś dzieci
Na ekranie same śmieci
Że na meczu był gdzieś Thomas?
Nie obchodzi wcale to nas!
Że tam Kristin nie jest chora
Niech ona spada do wora!
Chcemy widzieć co dzień Logan.
I to nie jest żaden slogan.
Nie Erici i Deacony
Piszę wielce zasmucony
Ona jedna, ona wielka
Ona niech z ekranu zerka!
Zamiast tego dzisiaj tylko
Bridget z mężem słali wyrko
Mała to pociecha dla nas
Córuś Logan to ambaras...
Wrzucę fragment pamiętnika z dziś
Smutek w moim sercu legł
Łzy mi lecą, jak z chmur śnieg
Dziś nie było wcale Brooke
Pobiłbym ich, gdybym mógł...
Popodbijałbym im oczy
Spać by już nie mogli w nocy
Ci ohydni scenarzyści
Co se jeden z drugim myśli
Jakieś HIVy, jakieś dzieci
Na ekranie same śmieci
Że na meczu był gdzieś Thomas?
Nie obchodzi wcale to nas!
Że tam Kristin nie jest chora
Niech ona spada do wora!
Chcemy widzieć co dzień Logan.
I to nie jest żaden slogan.
Nie Erici i Deacony
Piszę wielce zasmucony
Ona jedna, ona wielka
Ona niech z ekranu zerka!
Zamiast tego dzisiaj tylko
Bridget z mężem słali wyrko
Mała to pociecha dla nas
Córuś Logan to ambaras...
Dzięki. No to Bridget w epizodycznej roli powraca:
Jutro zaś jest dzień stracony
Dzień bez Forresterów żony
Brooke nie śmignie na ekranie
Na kolację czy śniadanie.
Jutro zaś jest dzień przeklęty
Na nic te nasze lamenty
Na nic płacze i szlochania
Dzień bez naszego Kochania
Jutro p*****ona niedziela
Jak my to zniesiemy teraz
Jak przetrwamy dzień bez Logan
Jutro jest niedziela sroga.
Żadnej szansy, żadnych marzeń
Nie dostarczy nam Brooke wrażeń
Ani Bridget, ani Deacon
Nie ujrzymy naszych ikon.
Telewizor nie potrzebny
Nie ujrzymy grona krewnych
Z którymi to sypia Brooke
Poszukując swoich dróg.
Jutro zaś jest dzień stracony
Dzień bez Forresterów żony
Brooke nie śmignie na ekranie
Na kolację czy śniadanie.
Jutro zaś jest dzień przeklęty
Na nic te nasze lamenty
Na nic płacze i szlochania
Dzień bez naszego Kochania
Jutro p*****ona niedziela
Jak my to zniesiemy teraz
Jak przetrwamy dzień bez Logan
Jutro jest niedziela sroga.
Żadnej szansy, żadnych marzeń
Nie dostarczy nam Brooke wrażeń
Ani Bridget, ani Deacon
Nie ujrzymy naszych ikon.
Telewizor nie potrzebny
Nie ujrzymy grona krewnych
Z którymi to sypia Brooke
Poszukując swoich dróg.




