Brooke vs Taylor
W ostatnich odcinakch wyraźnie widać, że w pojedynku o uczucia Ridga wygrywa Brook. Mimo tego, że Ridg jest wierny swojej żonie to jednak nie da sie nie zauważyć, ze żywi glębokie uczucia do Brook. Troche szkoda mi Taylor bo za wszelką cenę wmawia sobie, że Brook jest dla Ridga nie ważna. Jednek prawda w oczy kole... Ridge zostanie przy żonie, ale jego serce jest całkiem gdzie indziej ...
"Myśl patrząc na niebo. Na gwiazdy. I nie pomyl ich z tymi, które odbijają się na powierzchni stawu"
jakoś nie zauważyłam żeby Taylor krzywdziła Brooke... Tylko teraz sie poprostu nie wygadała o jej ojcu bo jak cały czas powtarzam chciała chronić swoją rodzinę. A to, że tak umarła i "zmartwychwstała" to już wina scenarzystów. Skoro Brooke robi wszytsko lepiej to czego to Taylor jest żoną Ridga i ma z nim trójke dzieci?
Taylor - odpowiem Ci po kolei :
- biedaczka, nie wygadała się przed mężem
A dlaczego do dzisiaj ukrywa przed nim seks z Jamesem
- nie zwalaj winy na scenarzystów, bo to nie ma sensu. Cały serial i wszystkie wątki, to wina scenarzystów
- a dlatego, że ciągle padała ofiarą jakiś intryg, oszustw, lub po prostu los jej nie sprzyjał ( gdyby Ridge zdążył wtedy dojechać na statek, gdy Brooke brała ślub z Grantem, o ten nie przespałby sie z Taylor, nie miałby z nią dziecka i byłby obecnie szczęśliwy z Brooke
)
- biedaczka, nie wygadała się przed mężem
- nie zwalaj winy na scenarzystów, bo to nie ma sensu. Cały serial i wszystkie wątki, to wina scenarzystów
- a dlatego, że ciągle padała ofiarą jakiś intryg, oszustw, lub po prostu los jej nie sprzyjał ( gdyby Ridge zdążył wtedy dojechać na statek, gdy Brooke brała ślub z Grantem, o ten nie przespałby sie z Taylor, nie miałby z nią dziecka i byłby obecnie szczęśliwy z Brooke
Dobrze to ja też Ci odpowiem po koleji:
-Nie wiem jak było z tym seksem bo nie oglądałam tych odcinków, ale pewnie boi się że Ridge jej tego nie wybaczy
-no dobrze w takim razie nie mów, że Taylor nawet umrzeć nie potrafi, bo ten argument jest bez sensu
-ale Taylor powiedziła mu wtedy, że to dziecko Thorna a Ridge był załamany. Ale gdy dowiedział się prawdy był cały w skowronkach
-Nie wiem jak było z tym seksem bo nie oglądałam tych odcinków, ale pewnie boi się że Ridge jej tego nie wybaczy
-no dobrze w takim razie nie mów, że Taylor nawet umrzeć nie potrafi, bo ten argument jest bez sensu
-ale Taylor powiedziła mu wtedy, że to dziecko Thorna a Ridge był załamany. Ale gdy dowiedział się prawdy był cały w skowronkach
Twoja znajomość Mody na sukces ogranicza się do minimalnego minimum. W ogóle nie warto z Tobą dyskutować, ale odpowiem Ci, żebyś znała prawdę:
- właśnie, Taylor boi się, że Ridge jej nie wybaczy, ponieważ wie, że on jej nie kocha. Gdyby była pewna tej miłości, to nie okłamywałaby go...
- skarbeńku, tylko ja nic na ten temat nie pisałem. Musiało się coś Tobie pomylić
- napisałem, że gdyby Ridge zdążył na ten ślub, to przerwałby go i związałby się z Brooke - także Thomasa w ogóle by nie było...
- właśnie, Taylor boi się, że Ridge jej nie wybaczy, ponieważ wie, że on jej nie kocha. Gdyby była pewna tej miłości, to nie okłamywałaby go...
- skarbeńku, tylko ja nic na ten temat nie pisałem. Musiało się coś Tobie pomylić
- napisałem, że gdyby Ridge zdążył na ten ślub, to przerwałby go i związałby się z Brooke - także Thomasa w ogóle by nie było...
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
-
Ryan Lavery
Coś w tym jest, Mareczek!Mareczek pisze: Taylor nawet umrzeć nie potrafi(Egipt 1995)


Generalnie rozchodzi się o to, że Brooke jest kobietą, która owszem popełnia błędy, ale ma w sobie coś czego u Tay brakuje. Seksapil Brooke, jej zewnętrzny wygląd, kobiecość i pokłady namiętności sprawiają, że Brooke po prostu każdego faceta potrafiłaby uszczęśliwić. Stąd też nic dziwnego w tym, że tylu już kręciło się wokół niej. A Taylor? Owszem, ma swoje zalety, ale przy tym jest strasznie mętna, życie z nią jest monotonne. Brakuje jej pasji w życiu. Jedyne co dobrze robi to z siebie idiotkę. A już w przypadku Morgan to zupełnie pokazała jak pusta może być kobieta...
-
Ryan Lavery
-
Ryan Lavery
Ja mam wrażenie, że Brooke chętnie by dała sobą manpiulować
Przecież gdy Taylor była w Maroku, Logan chciała przekazać jej udziały w FC, a wypadki z czasu jej małżeństwa z Thorne'em pamiętamy wszyscy. Brooke chce być szczęśliwa w życiu (i jeśli to niesprzeczne z tym podstawowym celem, to chce też szczęścia innych), no i wie, że warunkiem jej szczęścia jest co najmniej brak wrogości Stefy. No i o ów co najmniej brak wrogości walczy.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Ciekawie napisany postMartin - fan Bree pisze:Coś w tym jest, Mareczek! ObrazekObrazekObrazekGeneralnie rozchodzi się o to, że Brooke jest kobietą, która owszem popełnia błędy, ale ma w sobie coś czego u Tay brakuje. Seksapil Brooke, jej zewnętrzny wygląd, kobiecość i pokłady namiętności sprawiają, że Brooke po prostu każdego faceta potrafiłaby uszczęśliwić. Stąd też nic dziwnego w tym, że tylu już kręciło się wokół niej. A Taylor? Owszem, ma swoje zalety, ale przy tym jest strasznie mętna, życie z nią jest monotonne. Brakuje jej pasji w życiu. Jedyne co dobrze robi to z siebie idiotkę. A już w przypadku Morgan to zupełnie pokazała jak pusta może być kobieta...ObrazekMareczek pisze: Taylor nawet umrzeć nie potrafi(Egipt 1995)
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city


