Oj, czepiacie się Mere, to Alex ją podpuścił
Niepotrzebnie się przespali, a George sam tego chciał, teraz unika swej dawnej ukochanej
Wreszcie poznałam Denny'ego i jest uroczy
Nie to co Alex, podobała mi się ta para Izzy&Alex, ale 3 odcinki temu, a teraz mi się znudzila
Bardzo dobrze, że Allyson spotkała jakaś kara za swoją głupotę
I super, że Meredith i mój piękny Derek zostali przyjaciółmi 
George ma dziewczynę, tra la la la
Izzy dokonała wyboru, ciekawe jak się czuje teraz Alex? To jego zachowanie aroganckie było próbą zatrzymania Izzy, a dało jej pretekst do zerwania, ehh...
Derek jest fatalny jako mąż, w ogóle nie okazuje uczuć Adison, na jej miejscu porozmawiałabym o tym z 'ukochanym'!
Genialne wspólne sceny Georga i Burke'a
Izzy dokonała wyboru, ciekawe jak się czuje teraz Alex? To jego zachowanie aroganckie było próbą zatrzymania Izzy, a dało jej pretekst do zerwania, ehh...
Derek jest fatalny jako mąż, w ogóle nie okazuje uczuć Adison, na jej miejscu porozmawiałabym o tym z 'ukochanym'!
Genialne wspólne sceny Georga i Burke'a
Tak, fajne sceny z Geogre'm i Buke'm
Choć i tak jak widzę Washingtona to dostaję gęsiej skórki
Ale Christina miny strzelała w tym odcinku xD Katarzynka, chyba Derek zaczął okazywać te uczucia swej Adison , mi to nawet nie przeszkadza, w koncu są małżeństwem
Wpieniają mnie Alex i George
Ten pierwszy taki niedobry i zły jest, że Izzy woli spędzać czas z Dennym
Przecież to ciężko chory pacjent, a w dodatku taki sympatyczny
Nie dziwie się, że Izzy nie odstępuje jego łóżka
A George to dziecko
Meretith go przeprosiła jak tylko umiała, a ten dalej się nie odzywa
Niech spada do tej lekarki,która się koło niego kręci 
Pewnie
Do szpitala trafiła kobieta w zaawansowanej ciąży, Adison miała jej zrobić operację. George zauważył ojca Meredith na korytarzu i się okazało, że to jest jego córka, czyli...UWAGA! przyrodnia siostra Meredith
George powiedział Izzy i Christinie, a Christina w dość niedyskretny sposób samej Mere... Meredith była szszkokowana, potem poszła do tej ,pacjentki' i z nią rozmawiała. Siostra Meredith była bardzo miła, ona nie wie, że Meredith jest jej siostrą. Co tam jeszcze... George nadal mieszkał u Burke'a, Chris myślała jak się go pozbyć. Do mieszkania Burke'a i Christiny przyszła dziewczyna George'a
i grali w kalambury. George&dziewczyna wiedzieli wszystko i cała trójka podchodziła do zabawy na żarty, z wyjątkiem Chris
Ona była taka przejęta i zła, że nie wygrała <lol> Potem Christinka zapisała się na lekcje w operowaniu, szyciu itd.
i ku swemu zaskoczeniu spotkała tam szefa, który powiedział jej, że chciał poprzypominać sobie niektóre rzeczy. Na zajęciach Christina błyszczała (jak to kujonka), podczas jednego ćwiczenia była zaraz koło szefa i spoglądali na siebie ukradkiem xD Jej szło bardzo dobrze, szefowi trochę gorzej. Christina go trochę podszkoliła i dała mu porządną lekcję (co nie było pokazane, tylko mówione). I w końcowym egzaminie pierwszy skończył... szef
, który przeprowadzał ten zabieg z zamkniętymi oczami. Chris natomiast chciała być peirwsza i bardzo jej nie szło
Nie zawsze się wygrywa, a Kris to już kompletnie nie umie przegrywać
Izzy każdą wolną chwilę spędzała z Deeny'm
Razem z Meredith robiły na drutach, by nie myśleć ciągle o seksie i ,żyć w czystości' hehe xD Izzy zrobiła cały sweter i dała swemu ulubionemu pacjentowi =) Powiedziała, że nosiła ten sweter i to najbliższy kontakt z jej ciałem jaki może mieć
George'a na korytarzu zaczepił ojciec Meredith i spytał jaka ona jest. Ona podsuchiwała wszystko. Gorge powiedział, że jest bardzo dobra i jak się uśmiechnie to wygląda wyjątkowo pięknie
Mówił o niej w samych superlatywach, za co ona mu potem podziękowała, ale on się nawet nie odwrócił. Derek operował małego chłopca, mistrza ortografii i Bailei bardzo chciała być obecna przy zabiegu. I była. A wracając jeszcze do Christiny, spytała szefa jak to zrobił, że miał zamknięte oczy podczas tego sztucznego zabiegu, on jej odpowiedział, że to stara szkoła i podstawy. Christina wróciła więc do podstaw i pod koniec odcinka, gdy Burke i George siedzieli w salonie, ona przyszła kompletnie naga do kuchni
Burke był w szoku i kazał się wynieść George'owi
Ten szedł z torbą ulicą i przyszedł do swej dziewczyny. Spytał się czy umie strzyć, a jak ona go powoli obcinała, on ją namiętnie pocałował
Jeszcze Doktor [pies] zachorował i Meredith poszła z nim do lekarza. Weterynarzem okazał się Mark... To chyba tyle, jak coś zrozumiałaś to dobrze, a jak nie to trudno ;p
Izzy każdą wolną chwilę spędzała z Deeny'm
George'a na korytarzu zaczepił ojciec Meredith i spytał jaka ona jest. Ona podsuchiwała wszystko. Gorge powiedział, że jest bardzo dobra i jak się uśmiechnie to wygląda wyjątkowo pięknie
Jeszcze Doktor [pies] zachorował i Meredith poszła z nim do lekarza. Weterynarzem okazał się Mark... To chyba tyle, jak coś zrozumiałaś to dobrze, a jak nie to trudno ;p
Tak, wiem, ale raz napiszę Adison, a raz Allyson
Ostatni odcinek całkiem całkiem
Meredith się dowiedziała, że nie układa się Adys i Derekowi w łóźku
Ale końcówka odcinka była zupełnie inna... Derek był cały nagi lol xD Dobrze, że George i Izzy wreszcie porozmawiali i tym pomogli pacjentce
I George wrócił do domu Meredith, Izzy się ucieszyła, a ciekawe co na to Mere? 
Odcinek oglądałam dop od połowy, ale i tak wszystko było jasne
-Najładniejsza scena to ta, kiedy Izzy tuliła się do Danniego
Szkoda że się nie pocałowali...
-Derek chciał się kochać z żoną tylko dlatego, że pomyślał że Mere spała z Markiem
-Izzy tak się ucieszyła że George wrócił choć na jedną noc i już nie można mieć wątpliwości ile on dla niej znaczy
-Żal mi było Adison, bo przez tą pacjentkę, której pomogła na jej wyraźną prośbę może stracić prawo do wykonywania zawodu
-Najładniejsza scena to ta, kiedy Izzy tuliła się do Danniego
-Derek chciał się kochać z żoną tylko dlatego, że pomyślał że Mere spała z Markiem
-Izzy tak się ucieszyła że George wrócił choć na jedną noc i już nie można mieć wątpliwości ile on dla niej znaczy
-Żal mi było Adison, bo przez tą pacjentkę, której pomogła na jej wyraźną prośbę może stracić prawo do wykonywania zawodu
Lubisz ją? Ja jej nie cierpię i bardzo dobrze by było, gdyby straciła prawa do wykonywania zawodukatarzynka pisze: -Żal mi było Adison, bo przez tą pacjentkę, której pomogła na jej wyraźną prośbę może stracić prawo do wykonywania zawodu


