Kristen i Tony
Fajna para, to fakt, ale Tony już trochę przesadza z tym rzucaniem się jak Thorne w Wenecji
Wiem, że nie jest to błaha sprawa, ale powinien się on jednak jak najszybciej przebadać, bo nie tylko on, ale kilka jego kobiet może być zagrożonych (Kristen, Sofia).
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
Re: Kristen i Tony
Również tak sądzęmysia pisze:Masz racje jes to jedna z najpiękniejszych par MNSamber pisze:dobrze sie dobrali!!brawa dla tej pięknej parki!!
Tony od początku mi się nie podobał zresztą cały związek Kristen i Tony'ego ani troche mi się nie podoba. Tony ma HIV na pewno cała te jego chorobe będzie ciągnąc przez miesiąc i nie powie pewnie o tym Kristen a tymczasem ona bedzie zła na Tony'ego że coś przed nią ukrywa i być może przez tą związek się rozpadnie .To są tylko moje spekulacje ale czuje że ten związek nie przetrwa choroby Tony'ego.
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
-
amber19pl
Takie rzeczy się dzieją, a ten temat został zapomniany...
Ogólnie ślub tej pary był bardzo ładny. Widać, że się bardzo kochają i są ze sobą szczęśliwi. Oby byli tacy jak najdłużej!
[ Dodano: 2007-08-27, 20:00 ]
Widać, że oni zakochali się w tym murzynku
Moim zdaniem dobrze robią, adoptując go. Sami nie mogą mieć dzieci ( jeśli wierzyć lekarzowi
), więc adopcja jest jedynym rozwiązanie, aby stworzyć prawdziwą rodzinę...
Podobała mi się radość Eric'a i Thorna z tego faktu, mam nadzieję, że Stefania nie będzie miała jakiś dąsów z racji wprowadzenia do JEJ rodziny obcego dziecka...
Jeżeli chodzi o tę całą adopcję i podróż do Afryki to było to strasznie naciągane
Musieli oni chyba lecieć tam rakietą
Mam nadzieję, że Kristen, Tony i Zende będą tworzyli szczęśliwą rodzinę, pełną miłości
Ogólnie ślub tej pary był bardzo ładny. Widać, że się bardzo kochają i są ze sobą szczęśliwi. Oby byli tacy jak najdłużej!
[ Dodano: 2007-08-27, 20:00 ]
Widać, że oni zakochali się w tym murzynku
Moim zdaniem dobrze robią, adoptując go. Sami nie mogą mieć dzieci ( jeśli wierzyć lekarzowi
Podobała mi się radość Eric'a i Thorna z tego faktu, mam nadzieję, że Stefania nie będzie miała jakiś dąsów z racji wprowadzenia do JEJ rodziny obcego dziecka...
Jeżeli chodzi o tę całą adopcję i podróż do Afryki to było to strasznie naciągane
Mam nadzieję, że Kristen, Tony i Zende będą tworzyli szczęśliwą rodzinę, pełną miłości
Wogóle ten cały wątek z Zende był troche naciagany, ale piekny
. Fajna byla scena kiedy Tony i Kristen leżeli w łóżki i sie okazało, że oboje pisali list w samolocie i później kiedy zaczeli oglądać zdjęcia. Na początku nie moglam zrozumiec o co chodzi z tym wnętrzem kurtki. Bardzo mi sie podobały słowa Thorna do Erica, nie spodziewałam sie, ze tak szybko zaakceptują ten fakt. Co do Stephani to myślę, ze ostatnio kobieta ma troche za duzo swoich problemow. Ale kto wie ona moze sie uczepić wszystkiego 
"Myśl patrząc na niebo. Na gwiazdy. I nie pomyl ich z tymi, które odbijają się na powierzchni stawu"
Z tym wnętrzem kurtki jak każdy na początku nie wiedziałam o co chodzi ale potem zrozumiałam i uważam że to w ogóle bez sensu
Że niby jak u kogoś kurtka się błyszczy to znak by go zaadoptować?
A co by było gdyby Zende akurat nie odsłonił wewnętrznej części kurtki to co już by go nie mogli zaadoptować? Moim zdaniem to bez sensu. 
Co do samego związku Kristen i Tony'ego: był i jest nudny
Co do samego związku Kristen i Tony'ego: był i jest nudny








