Abec pisze:Dziękuję bardzo.Dawidek pisze:Abec, to co piszesz, nie jest jednak takie głupie, jak by się to z pozoru mogło wydawać.
Dzięki bardzo za poprawienie humoru.Ahaha![]()
![]()
Tricia
Wy się jakoś umówiliście ,że będziecie nas rozśmieszać ( oczywiście w pozytywnym tego znaczeniu )Misia pisze:Dzięki bardzo za poprawienie humoru.AhahaAbec pisze:Dziękuję bardzo.Dawidek pisze:Abec, to co piszesz, nie jest jednak takie głupie, jak by się to z pozoru mogło wydawać.![]()
![]()
A wracając do tematu , Tricia rządzi się jak u siebie w domu . Otwiera drzwi obcym ,zamyka kiedy chcę ,a potem ma czelność wypominać innym błędy ,które wogóle są wyssane z palca. A tak naprawdę te zarzuty powinna głownie skierować do siebie ,a nie do Brooke .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Tricia "Kwik" zachowała się dziś głupio nie tylko przy Brooke, ale głównie przy Ridge'u paradując w ręczniku a potem zakładając ubranie Taylor
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Genialny dialogRobi pisze:Wy się jakoś umówiliście ,że będziecie nas rozśmieszać ( oczywiście w pozytywnym tego znaczeniu )Misia pisze:Dzięki bardzo za poprawienie humoru.AhahaAbec pisze:Dziękuję bardzo.Dawidek pisze:Abec, to co piszesz, nie jest jednak takie głupie, jak by się to z pozoru mogło wydawać.![]()
![]()
![]()
![]()
Czyli te wszystkie wypowiedzi są głupie tylko z pozoru, trzeba im się "dogłębnie" przyjrzeć
Nie mogłem, jak Tricia kopnęła Brooke w dupę
Szkoda, że Brooke tylko wlała jej sos pod bluzkę, mgła wrzucić tam cały koszyk
Ona jest bardzo podobna do Taylor, nie tylko z wyglądu, ale też z zachowania. Porażka...
I jeszcze naszła mnie jedna myśl. Przecież Brooke wybrudziła jej tylko brzuch i twarz, ewentualnie mogła wpaść coś do spodni. Ale po co ona myła głowę i zmieniła buty, na buty Taylor to nie mam pojęcia??
Niech no zgadnę. Pisząc "wszystkie", bynajmniej nie masz na myśli swoich.Damians pisze:Genialny dialogRobi pisze:Wy się jakoś umówiliście ,że będziecie nas rozśmieszać ( oczywiście w pozytywnym tego znaczeniu )Misia pisze:Dzięki bardzo za poprawienie humoru.AhahaAbec pisze:Dziękuję bardzo.Dawidek pisze:Abec, to co piszesz, nie jest jednak takie głupie, jak by się to z pozoru mogło wydawać.![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Czyli te wszystkie wypowiedzi są głupie tylko z pozoru, trzeba im się "dogłębnie" przyjrzeć![]()
Jak już pisałem - najwyraźniej uznała, że sytuacja Ridge'a jest nagląca i musi działać szybko.mailo pisze:To głupie że Tricia chodzi po domach i dokonuje psychoanalizy Brooke. Wciąga w to całą rodzinę (nawet Thorne'a). Chyba za bardzo przejęła się swoją rolą. Powinna pomagać ale nie tak chamsko się narzucać.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Po pierwsze, sprawa jej wścibstwa, czy natarczywości, to miałem tu na myśli to, że odzywa się tam, gdzie jej nie potrzeba. Jeśli ktoś nie życzy sobie, by rozmawiała z nim, to powinna to uszanować.
Druga sprawa odnośnie terapii. Obowiązkowość uczestnictwa jest wskazana w przypadku terapii antyalkoholowej, czy narkotykowej. W przypadku śmierci najbliższych wg mnie psycholog powinien inaczej postępować. Tricia sama wspomniała, że każdy inaczej przeżywa śmierć bliskiej osoby. Odnoszę wrażenie, że ona sama zaprzeczyła temu stwierdzeniu, o którym pisałem powyżej i nakazuje Ridge'owi przyjście na terapię. W takich przypadkach nie można nikogo zmusić, bo to może przynieść odwrotny skutek.
Po trzecie, czy można w tak szybkim tempie wskazać diagnozę? Wydaje mi się, że w sprawie miłości, czy uczuć psycholog niewiele zdziała. Przecież to nie jest patologia.
Druga sprawa odnośnie terapii. Obowiązkowość uczestnictwa jest wskazana w przypadku terapii antyalkoholowej, czy narkotykowej. W przypadku śmierci najbliższych wg mnie psycholog powinien inaczej postępować. Tricia sama wspomniała, że każdy inaczej przeżywa śmierć bliskiej osoby. Odnoszę wrażenie, że ona sama zaprzeczyła temu stwierdzeniu, o którym pisałem powyżej i nakazuje Ridge'owi przyjście na terapię. W takich przypadkach nie można nikogo zmusić, bo to może przynieść odwrotny skutek.
Po trzecie, czy można w tak szybkim tempie wskazać diagnozę? Wydaje mi się, że w sprawie miłości, czy uczuć psycholog niewiele zdziała. Przecież to nie jest patologia.
To znaczy kto, Thorne? Bo z Brooke chyba nie chciała rozmawiać, chyba, że wywalenie jej z domu Ridge'a traktujesz właśnie jako zaproszenie do rozmowy.Dawidek pisze:Po pierwsze, sprawa jej wścibstwa, czy natarczywości, to miałem tu na myśli to, że odzywa się tam, gdzie jej nie potrzeba. Jeśli ktoś nie życzy sobie, by rozmawiała z nim, to powinna to uszanować.
A regularność zawsze.Druga sprawa odnośnie terapii. Obowiązkowość uczestnictwa jest wskazana w przypadku terapii antyalkoholowej, czy narkotykowej.
Jest stanowcza i dobrze, bo Ridge terapii potrzebuje, chyba, że uznasz, że omamy na taką potrzebę nie wskazują. A co do "nakazywania" - jak miałaby to załatwić. Przyjść z policją?W przypadku śmierci najbliższych wg mnie psycholog powinien inaczej postępować. Tricia sama wspomniała, że każdy inaczej przeżywa śmierć bliskiej osoby. Odnoszę wrażenie, że ona sama zaprzeczyła temu stwierdzeniu, o którym pisałem powyżej i nakazuje Ridge'owi przyjście na terapię. W takich przypadkach nie można nikogo zmusić, bo to może przynieść odwrotny skutek.
Niekiedy jest, w każdym razie może być. Wydaje się, że w ocenie Tricii tak jest w tym wypadku.Po trzecie, czy można w tak szybkim tempie wskazać diagnozę? Wydaje mi się, że w sprawie miłości, czy uczuć psycholog niewiele zdziała. Przecież to nie jest patologia.
A dlaczego ma te "omamy"? Ponieważ Tricia do złudzenia przypomina Taylor. I jeszcze zakłada jej ciuchy i nawet buty
Czy prawdziwy psycholog kobie kogoś w dupę?? Tricia powinna rozmawiać z Brooke, stawiać na dialog, a nie na bicie...
Ridge nie potrzebuje jej pomocy. Jakoś jak jest przy Brooke to się uśmiecha, jest zadowolony itd.
Dalej. Jest współlokatorką Thorne'a, człowieka, który kiedyś był związany z Taylor... A ona przychodzi do niego w kusym szlafroczku i stroi głupkowate minki
Krótko mówiąc - psycholog z niej żaden. W ogóle dla mnie jest ona jakąś oszustką. Jakoś nigdy Taylor o niej nie wspominała, a tu nagle ona okazuje się jej najlepszą przyjaciółką. Niby coś tam wie o Forresterach, ale nie wie, kim jest chociażby Bridget ( czyli była córka Ridge'a )...
Czy prawdziwy psycholog kobie kogoś w dupę?? Tricia powinna rozmawiać z Brooke, stawiać na dialog, a nie na bicie...
Ridge nie potrzebuje jej pomocy. Jakoś jak jest przy Brooke to się uśmiecha, jest zadowolony itd.
Dalej. Jest współlokatorką Thorne'a, człowieka, który kiedyś był związany z Taylor... A ona przychodzi do niego w kusym szlafroczku i stroi głupkowate minki
Krótko mówiąc - psycholog z niej żaden. W ogóle dla mnie jest ona jakąś oszustką. Jakoś nigdy Taylor o niej nie wspominała, a tu nagle ona okazuje się jej najlepszą przyjaciółką. Niby coś tam wie o Forresterach, ale nie wie, kim jest chociażby Bridget ( czyli była córka Ridge'a )...
Ostatnio zmieniony 2008-02-21, 23:02 przez Damians, łącznie zmieniany 1 raz.
Chyba 'kopie'?Damians pisze:A dlaczego ma te "omamy"? Ponieważ Tricia do złudzenia przypomina Taylor. I jeszcze zakłada jej ciuchy i nawet buty![]()
![]()
![]()
Czy prawdziwy psycholog kobie kogoś w dupę??
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Faktycznie, zabawnie jest w tym topicu.Damians pisze: Niby coś tam wie o Forresterach, ale nie wie, kim jest chociażby Bridget ( czyli była córka Ridge'a )...
... i ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...



