Nic konkretnego nie robiła. Najpierw grała niby kochanke Ricka a potem nie mięli co z nią zrobić to zaczęła uwodzić Thorne'a. W końcu ją wywalili bo była zbędna i mam nadzieje że już niiiiiiigdy nie wróci...
Mareczek pisze:To byłoby strasznie nudne gdyby ta małpa wróciła
O tak, zgadzam się! Jejku, jak ja jej nie cierpiałam!!!!! Była tragiczna Taka slodka plastikowa laleczka na pocżatku Ale potem i tak jej nie lubiłam, niech nie wraca już
A jednak Kimberly się pojawiła
Choć tylko we wspomnieniach, ale i to dobre
Podczas tej seny jej jeszcze nie lubiłem, ale miło, jak w serialu pojawia się jakaś postać, której dawno nie było...
To chyba była jedna z nader niewielu scen w MnS (może jedyna?), w czasie której Kim była szczęśliwa. Bo wcześniej męczyła się walczac o Ricka, a potem będąc z Rickiem, płacząc po siostrze i wreszcie walcząc o Thorne'a.
Właśnie, wspominają wypadek i życie tutaj a ani słowa o Kimberly, przecież dziewczyna się nie rozpuściła. Mogliby przynajmniej poinformować co się z nią obecnie dzieje.
Lepiej byłoby, gdyby o niej wspomnieli. Przecież to córka Adam'a i siostra Macy. To rodzina. więc mogliby chociaż dwa zdania wrzucić. Może Sally zapyta o to, co się z nią dzieje i wtedy będzie ok. Gdyby o niej nie wspomnieli, to oznaczałoby, że scenarzystom brakuje konsekwencji oraz nie liczą się z przeszłością. Mam nadzieję, że nie będę musiał w przyszłości powtarzać tych zdań. Bo liczę na to, że chociaż będzie wzmianka. Jeśli chodzi o te wspomnienia, to fajnie z dzisiejszej perspektywy zobaczyć tę postać, mimo, że ja za Kim nie przepadałem.