Natomiast w obecnym zachowaniu Macy nie widzę nic złego. Poczuła coś do Deacon'a, a on do niej. Razem stworzyli mu wspaniała rodzinę.
Macy jest w tej chwili wręcz bohaterką!!! Pomaga ojcu dzieci umożliwić z nimi kontakt. Ciekawo, gdybyś ty był na miejscu Deacon'a i jacyś obcy ludzi zabranialiby tobie kontaktu ze swoim synem, a życzliwa kobieta wyraziła chęć pomocy, to czy byś jej nie przyjął...
"Czarnym charakterem", ale w takiej przenosi może być obecnie Brooke
Doskonale wie, że jej przeznaczeniem jest Ridge, a zaczyna spotykać się z Nick'iem robiąc dziwną nadzieję nie tylko jemu, ale i jego matce. Krzywdzi też dzieci Ridge'a, które przecież potrzebują matki. Zrobiła już im nadzieję, że będą rodziną, a teraz o nich zapomniała.
Obecnie zachowanie Brooke mnie się bardzo nie podoba, i wpływa negatywnie na jej postać.



