Programy rozrywkowe
Heh, nie exception tylko exemption
Jest tak jak pisze Mikiks, bo w australijskiej wersji też tak było - w finałowym odcinku są trzy osoby: agent i dwóch uczestników. Szkoda, że w tym odcinku tylko jedno zadanie było. Ciekawe by było to drugie... głupio, że odmówili 
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
Nie znam na tyle angielskiego, a exception znaczy wyjątek, więc myślałam, że to to.
Czyli jeśli w finale ma być trzech zawodników, a sezon ma pewnie 10 odcinków (?), to jeszcze raz powinni zaproponować pieniądze, tak jak wzięła je Ali.
A drugiego zadania nie wykonali, bo Mark się naburmuszył i ich podpuścił, choć potem twierdzili, że wymyślili to razem, a przecież np. Alex nawet się ubrał w ten swój strój konkwistadora.
A co myślicie o Paulu i jego zachowaniu w busie? Tak do końca nie wiem nawet, o co się kłócił z Clay'em... (może ktoś wie i mógłby mi wyjaśnić?) A Mark oczywiście tylko cicho siedział, nie bronił swojego sprzymierzeńca (są w sojuszu z Clay'em), tylko pisał w dzienniku megaistotne uwagi... (przydatne zwłaszcza jeśli jest agentem
)
Wydaje mi się, że Paul ma taki kłótliwy charakter, że on raczej nie gra (kiedyś się też wydarł na Nicole; ona do niego tak fajnie wtedy powiedziała "I love you Paul"
).
Ale się wciągnęłam w ten program...
Czyli jeśli w finale ma być trzech zawodników, a sezon ma pewnie 10 odcinków (?), to jeszcze raz powinni zaproponować pieniądze, tak jak wzięła je Ali.
A drugiego zadania nie wykonali, bo Mark się naburmuszył i ich podpuścił, choć potem twierdzili, że wymyślili to razem, a przecież np. Alex nawet się ubrał w ten swój strój konkwistadora.
A co myślicie o Paulu i jego zachowaniu w busie? Tak do końca nie wiem nawet, o co się kłócił z Clay'em... (może ktoś wie i mógłby mi wyjaśnić?) A Mark oczywiście tylko cicho siedział, nie bronił swojego sprzymierzeńca (są w sojuszu z Clay'em), tylko pisał w dzienniku megaistotne uwagi... (przydatne zwłaszcza jeśli jest agentem
Wydaje mi się, że Paul ma taki kłótliwy charakter, że on raczej nie gra (kiedyś się też wydarł na Nicole; ona do niego tak fajnie wtedy powiedziała "I love you Paul"
Ale się wciągnęłam w ten program...
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Hehe, w jednej z australijskich edycji i to się zdarzyło, że agent odpadł... ale wrócił
Już nie pamiętam o co dokładnie poszło w tym busie, ale Paul wszystkich prowokuje
Mimo tego i tak go lubię
Szkoda, że pełno kobiet już poodpało i została ta, która mnie najbardziej wkurza. A co do ilości odcinków to nie wiem ile ich ma być. W australijskiej wersji było na pewno więcej niż 10, bo tam odpadali, potem wracali i w ogóle zamieszanie było 
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Widzę, że ta australijska edycja jest jakaś dziwna...Chyba, że regulamin programu przewiduje podobne niespodzianki.
Widziałem wszystkie 3 edycje, jakie pokazywał TVN i nie było takich sytuacji, że agent odpadał w środku zabawy. I każda edycja miała chyba 10 odcinków. Co do powrotu uczestników, którzy odpadali wcześniej - to owszem, pojawiali się oni później, ale gościnnie. Z tego co pamiętam, wszyscy uczestnicy danej edycji pojawiali się na ostatniej kolacji, gdzie ujawniano agenta i przedstawiano zwycięzcę. W finale były zawsze trzy osoby i było jedno zadanie - decydujące.
Pamiętam, że w trzeciej edycji TVN tak kierował akcją w ostatnich minutach, że ja wiedziałem, kto odpadał w na początku następnego odcinka.
Dopiero pod koniec zmieniono taktykę.
Polskie edycje były realizowane we Francji, Hiszpanii i Portugalii. A gdzie były australijskie i amerykańskie wydania?
Widziałem wszystkie 3 edycje, jakie pokazywał TVN i nie było takich sytuacji, że agent odpadał w środku zabawy. I każda edycja miała chyba 10 odcinków. Co do powrotu uczestników, którzy odpadali wcześniej - to owszem, pojawiali się oni później, ale gościnnie. Z tego co pamiętam, wszyscy uczestnicy danej edycji pojawiali się na ostatniej kolacji, gdzie ujawniano agenta i przedstawiano zwycięzcę. W finale były zawsze trzy osoby i było jedno zadanie - decydujące.
Pamiętam, że w trzeciej edycji TVN tak kierował akcją w ostatnich minutach, że ja wiedziałem, kto odpadał w na początku następnego odcinka.
Polskie edycje były realizowane we Francji, Hiszpanii i Portugalii. A gdzie były australijskie i amerykańskie wydania?
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Też uważam, że Mark jest Agentem. Jeszcze bardziej się w tym utwierdzam. Szkoda, że prawie wszystkie kobiety poodpadały.Ale produkcja może sobie ustawiac kto ma odpasc. Np jakby w teście słabo wypadli Nicole czy Paul a są barwnymi osobami to zawsze mogę powiedziec, że liczył się czas i wtedy odpada małobarwna Kristen.
Fajne zadania znowu byly. Ale chyba w tej edycji mają dośc mały budżet, ale i tak dobrze go gospodaruja , bo stawiają przede wszystkim na psychike ludzi , a nie na zdolności fizyczne.
Oglądałem wszystkie edycje Agenta w Polsce. I jest szansa, że powróci Agent do Polski z 4-tą edycją
Dawidek
Ta 5. edycja z USA jest w Argentynie
Fajne zadania znowu byly. Ale chyba w tej edycji mają dośc mały budżet, ale i tak dobrze go gospodaruja , bo stawiają przede wszystkim na psychike ludzi , a nie na zdolności fizyczne.
Oglądałem wszystkie edycje Agenta w Polsce. I jest szansa, że powróci Agent do Polski z 4-tą edycją
Dawidek
Ta 5. edycja z USA jest w Argentynie
Oglądam: Złotopolscy, Klan, Plebania, Barwy Szczęścia, Emmerdale, Samo Życie
Ok, to opisuję jak to było z jedną z edycji australijskiego Agenta. Jak ktoś ma zamiar samemu obejrzeć to niech nie czyta;)
Na pewnym etapie gry, gdy odpadł jeden z uczestników, reszta dostała ofertę, że za ileś tam pieniędzy z puli (chyba 25 tys. $) mogą go przywrócić do gry. Wystarczyło, że jedna osoba wyraziła zgodę a głosowanie było tajne, każdy wyrażał swoją opinię sam na sam do kamery;) I tym sposobem po raz pierwszy osoba, która odpadła wróciła. Ale to nie był agent i możliwe było, że ta osoba nie wróci (gdyby wszyscy zagłosowali na "nie"). Jakiś czas później odpadła osoba, która była agentem i tym razem głos czy przywrócić ją do gry nie należał do grupy. Zadecydować miała osoba, która odpadła (przy czym w zamian za powrót zabierali z puli aż 50 tys.$, to całkiem spora suma była, bo w tej edycji za niewykonanie zadań potrącali kasę z puli i ogólnie zwycięzca dostał chyba ok. 110 tys. $;)). Tak więc chyba specjalnie wprowadzono tą pierwszą ofertę by przywrócić kogoś do gry, żeby potem nie było podejrzeń
A agent sam się wyeliminował, żeby odwrócić od siebie podejrzenia
No i udało się, ja tej osobie kibicowałam, żeby wygrała

Na pewnym etapie gry, gdy odpadł jeden z uczestników, reszta dostała ofertę, że za ileś tam pieniędzy z puli (chyba 25 tys. $) mogą go przywrócić do gry. Wystarczyło, że jedna osoba wyraziła zgodę a głosowanie było tajne, każdy wyrażał swoją opinię sam na sam do kamery;) I tym sposobem po raz pierwszy osoba, która odpadła wróciła. Ale to nie był agent i możliwe było, że ta osoba nie wróci (gdyby wszyscy zagłosowali na "nie"). Jakiś czas później odpadła osoba, która była agentem i tym razem głos czy przywrócić ją do gry nie należał do grupy. Zadecydować miała osoba, która odpadła (przy czym w zamian za powrót zabierali z puli aż 50 tys.$, to całkiem spora suma była, bo w tej edycji za niewykonanie zadań potrącali kasę z puli i ogólnie zwycięzca dostał chyba ok. 110 tys. $;)). Tak więc chyba specjalnie wprowadzono tą pierwszą ofertę by przywrócić kogoś do gry, żeby potem nie było podejrzeń
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18328
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Mnie też wciągnąl ten amerykański Agent
bardziej niż się spodziewałem, faktycznie trochę mało ekstremalnych zadań, tylko w 1 odcinku było ciekawe, ja obstawiam teraz że albo Mark albo Craig są agentami, w sumie nie lubię ich zbytnio, więc jeśli nie są mam nadzieję że odpadną, szkoda ze Kristen odpadła, chciałem by została bo głupio że teraz jest tylko jedna dziewczyna.
A myślałem że polskiego Agneta były 2 edycje? Już pozapominałem, kojarze tylko agenta Mirka i chyba agente z 1 edycji Agnieszkę?
A myślałem że polskiego Agneta były 2 edycje? Już pozapominałem, kojarze tylko agenta Mirka i chyba agente z 1 edycji Agnieszkę?
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Tak, w pierwszej polskiej agentem była Agnieszka, a program wygrała Liwia(której wtedy kibicowałem
). Z tego co pamiętam wcześniej Agnieszka miała takie zadanie, żeby zgolić głowę na łyso i potem było pokazane jak idzie w kapturze i w ogóle, a potem zdjęła kaptur i normalnie miała włosy
xDD A w drugiej i trzeciej agenci mieli tak samo na imię xD
[Edit]
Znalazłem stronę o pierwszej polskiej edycji:
http://agent.tenbit.pl/index.php
A także stronę ze zdjęciami z drugiej edycji
:
http://3ddk.prv.pl/agent-tvn/fotostory/index.htm
[Edit]
Znalazłem stronę o pierwszej polskiej edycji:
http://agent.tenbit.pl/index.php
A także stronę ze zdjęciami z drugiej edycji
http://3ddk.prv.pl/agent-tvn/fotostory/index.htm
- Dragon_Scale
- Posty: 339
- Rejestracja: 2007-01-30, 17:37
- Lokalizacja: Rzeszów
No więc ja jestem z okolic Rzeszowa i jak już napisałem wybieram się na casting do Fabryki Gwiazd 12 lipca . Od zawsze chciałem śpiewać , i usłyszałem od kilku osób ,że mam dobry głos więc chce się sprawdzić , bo casting sam mi przyszedł , a nie ja musiałem na niego wyjeżdżać heh:P Szczerze , nie wiem jeszcze co zaśpiewam , bo w sumie nie chce przecholować z trudnościa utworów ,ale jakoś z tego co mi Damians doradził to chyba wolałbym Edzie , bo jakoś lepiej widzę się w balladach diw takich jak ona czy np Mariah Carey czy Toni Braxton . W sumie to pewnie wybiorę TLC czy Ne-Yo , ewentualnie Ushera ...jak widzicie kocioł w mojej głowie
Heh ale już mi marzenia o estradzie kwitną w głowie , a dodatkowo to przejście do nastepnego etapu byłby niezłym prezentem na 18-stce urodziny , bo oglądałem trzy edycje idola ,ale byłem jeszcze za mały chłystek , żeby startować ,także teraz albo nigdy
Możecie mi coś doradzić ,repertuar raczej zagraniczny , coś w stylu RnB czy Soul , no i pop
Możecie mi coś doradzić ,repertuar raczej zagraniczny , coś w stylu RnB czy Soul , no i pop
Dragon, przede wszystkim życzę powodzenia
Co do repertuaru, to moim zdaniem lepiej chyba śpiewać po polsku. Polecisz kwadratowym angielskim lub francuskim, nikt Cię nie zrozumie i marzenie o karierze pryśnie
A jak coś zapomnisz albo się pomylisz to już w ogóle będzie masakra... W polskich piosenkach za to na poczekaniu zastąpisz coś jakimś innym wyrazem lub nawet wymyślisz tekst
Chyba, że pójdziesz w innym kierunku i zaśpiewasz Oczi cziornyje, zrzucisz futro i tak jak Grażyna Szapołowska - zamurujesz jury
Nie wiem, czy przejdziesz dalej, ale to, że pokażą Cię w TV będziesz miał zapewnione
I wymyśl coś oryginalnego, bo jak zapewne pamiętasz z Idola zdarzało się, że tę samą piosenkę śpiewała przerażająca liczba osób, jury nie było zachwycone
W sumie dobra byłaby Vondrackova, piosenka znana a zarazem oryginalna - Malowany dzban, a czeskiego i tak nikt nie zna, także nie zrozumieją błędów
[ Dodano: 2008-07-07, 21:02 ]
Dodam jeszcze, że Zapendowska uwielbia Dżem. Ale to jest jednak specyficzna muzyka, żeby to śpiewać trzeba to rzeczywiście czuć
Co do repertuaru, to moim zdaniem lepiej chyba śpiewać po polsku. Polecisz kwadratowym angielskim lub francuskim, nikt Cię nie zrozumie i marzenie o karierze pryśnie
Chyba, że pójdziesz w innym kierunku i zaśpiewasz Oczi cziornyje, zrzucisz futro i tak jak Grażyna Szapołowska - zamurujesz jury
I wymyśl coś oryginalnego, bo jak zapewne pamiętasz z Idola zdarzało się, że tę samą piosenkę śpiewała przerażająca liczba osób, jury nie było zachwycone
W sumie dobra byłaby Vondrackova, piosenka znana a zarazem oryginalna - Malowany dzban, a czeskiego i tak nikt nie zna, także nie zrozumieją błędów
[ Dodano: 2008-07-07, 21:02 ]
Dodam jeszcze, że Zapendowska uwielbia Dżem. Ale to jest jednak specyficzna muzyka, żeby to śpiewać trzeba to rzeczywiście czuć



