To fajnie, ale słyszałem, że w "Amor de madre" mają grać też Peniche i Ruffo, a oni są teraz w Televisie i grają w "Manana es para siempre"
Ale widocznie zdążą
[ Dodano: 2009-03-26, 19:31 ]
"El nombre del amor", a nie "Manana es para siempre" - sorki za błąd
[ Dodano: 2009-03-26, 19:31 ]
"El nombre del amor", a nie "Manana es para siempre" - sorki za błąd
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
Nowa telenowela z Natalią Oreiro, odcinki tylko w internecie, polska wersja dostępna na www.amandao.pl
A wie ktoś gdzie można obejrzeć odcinki "Por amor"?
A wie ktoś gdzie można obejrzeć odcinki "Por amor"?
Nobody does it better
Administrator
Marku, masz na myśli brazylijską produkcję pod tym tytułem z Reginą Duarte? Szczerze mówiąc, nie wiem gdzie, znalazłem jedynie na YouTube 3 wersje czołówki tej telenoweli.
A teraz o innej telenoweli z tej samej wytwórni, co "Por Amor" czyli O Globo. Dziś na Zone Romantica był ostatni odcinek serialu "Klon" ("O clone" - oryginalny tytuł). Jest to dość nietypowa telenowela, ponieważ miłość i uczucia są raczej na drugim planie (przynajmniej tak mi się wydaje). Serial skoncentrowany jest na 3 zasadniczych wątkach: uzależnieniach (alkohol i narkotyki), klonowaniu (szalony naukowiec, który tworzy klona syna swojego przyjaciela) i spotkaniu dwóch światów - Zachodu i islamu. Wokół trzech zasadniczych wątków toczą się uczuciowe boje i walka o szczęście. Plusem serialu jest dobra muzyka i ciekawa fabuła. Nie miałem możliwości śledzenia losów bohaterów od początku, regularnie oglądałem tak od jakiegoś 200 odcinka (ma w sumie 250), ale to wystarczyło, bym uznał "Klon" za jedną z ciekawszych telenowel, z jakimi miałem do czynienia. Niewątpliwie najtrudniejszą sprawą jest wątek science fiction (klonowanie). Scenarzyści zmierzyli się z tym problemem, wiedząc, że za kilka-kilkanaście lat problemy etyczne związane z klonowaniem będą zaprzątać nam głowę. Zakończoną telenowelę oceniam wysoko, tylko mam niedosyt finału - nie rozwiązali wątku Albieri'ego (naukowca) i jakby otwarli furtkę do kontynuacji (wątpię, że to nastąpi
)
A w poniedziałek "Duszny raj" z samymi gwiazdami brazylijskiej telewizji. Zagrają: Fabio Assuncao (jedna z głównych ról (zagrał w "Por Amor"), Gloria Pires, Debora Duarte (nie jest to zbieżność nazwisk z Reginą Duarte - czy są spokrewnione?), Suzana Vieira (również "Por Amor"). Sporo czarnych charakterów i odcinków. Zobaczę co to.
Tylko mi się nie podoba tytuł. W oryginale jest "Tropical Paraiso" - więc nie mogli nadać "Tropikalny raj", a tutaj takie dziwne kombinacje.
Myślałem, że "Żona ogrodnika" jest z Televisa, a tu wyprodukowała tę telenowelę TV Azteca. Jak na Azteca - to serial ma dobrą jakość.
A teraz o innej telenoweli z tej samej wytwórni, co "Por Amor" czyli O Globo. Dziś na Zone Romantica był ostatni odcinek serialu "Klon" ("O clone" - oryginalny tytuł). Jest to dość nietypowa telenowela, ponieważ miłość i uczucia są raczej na drugim planie (przynajmniej tak mi się wydaje). Serial skoncentrowany jest na 3 zasadniczych wątkach: uzależnieniach (alkohol i narkotyki), klonowaniu (szalony naukowiec, który tworzy klona syna swojego przyjaciela) i spotkaniu dwóch światów - Zachodu i islamu. Wokół trzech zasadniczych wątków toczą się uczuciowe boje i walka o szczęście. Plusem serialu jest dobra muzyka i ciekawa fabuła. Nie miałem możliwości śledzenia losów bohaterów od początku, regularnie oglądałem tak od jakiegoś 200 odcinka (ma w sumie 250), ale to wystarczyło, bym uznał "Klon" za jedną z ciekawszych telenowel, z jakimi miałem do czynienia. Niewątpliwie najtrudniejszą sprawą jest wątek science fiction (klonowanie). Scenarzyści zmierzyli się z tym problemem, wiedząc, że za kilka-kilkanaście lat problemy etyczne związane z klonowaniem będą zaprzątać nam głowę. Zakończoną telenowelę oceniam wysoko, tylko mam niedosyt finału - nie rozwiązali wątku Albieri'ego (naukowca) i jakby otwarli furtkę do kontynuacji (wątpię, że to nastąpi
A w poniedziałek "Duszny raj" z samymi gwiazdami brazylijskiej telewizji. Zagrają: Fabio Assuncao (jedna z głównych ról (zagrał w "Por Amor"), Gloria Pires, Debora Duarte (nie jest to zbieżność nazwisk z Reginą Duarte - czy są spokrewnione?), Suzana Vieira (również "Por Amor"). Sporo czarnych charakterów i odcinków. Zobaczę co to.
Tylko mi się nie podoba tytuł. W oryginale jest "Tropical Paraiso" - więc nie mogli nadać "Tropikalny raj", a tutaj takie dziwne kombinacje.
Myślałem, że "Żona ogrodnika" jest z Televisa, a tu wyprodukowała tę telenowelę TV Azteca. Jak na Azteca - to serial ma dobrą jakość.
Nie chcę się sprzeczać, bo nie jestem pewien, ale czy Zorro nie było pierwsze w formacie HD?!
Nie, nie mówię, ze było, tylko tak mi się wydaje - Zorro, la espada y la rosa [Telemundo 2007].Tim pisze:Które Zorro? Pierwsze słyszę żeby jakieś Zorro było w formacie HD.Val pisze:Nie chcę się sprzeczać, bo nie jestem pewien, ale czy Zorro nie było pierwsze w formacie HD?!
Nie, Val. "Zorro" nagrywany był jeszcze powszechną techniką.Val pisze:Nie chcę się sprzeczać, bo nie jestem pewien, ale czy Zorro nie było pierwsze w formacie HD?!
Meksykanie stali się niezwykle zapobiegawczy i jak podaje Romantica, przerwano zdjęcia do kilku telenowel..:
Świńska grypa wykluczyła pocałunki na planach meksykańskich telenowel. „Od kiedy ogłoszono stan epidemii, czyli od tygodnia, nie nagraliśmy ani jednej takiej sceny. Zrobiliśmy to także na prośbę aktorów: niektórzy z nich już wcześniej odmawiali całowania. Uznaliśmy ich pełne prawo do ochrony własnego zdrowia” – powiedział Nicandro Diaz, producent telenoweli Manana es para siempre z Silvią Navarro i Fernandem Colungą. Jose Luis Estrada, producent innej telenoweli Televisy, Un gancho al corazon, potwierdził, iż zastanawiano się nad wstrzymaniem zdjęć, jednak „stwierdziliśmy, że nie ma co panikować i pracujemy normalnie. Wprowadziliśmy jedynie środki ostrożności: wszyscy na planie noszą maseczki i nie kręcimy scen z całowaniem”. Także w Aztece na razie nie wstrzymano żadnych zdjęć. „Aktorzy czuli się jak w potrzasku – z jednej strony każdy chce pracować, z drugiej strony bali się zarazić. Zrobiliśmy spotkanie, na którym wszyscy zostaliśmy solidnie przeszkoleni z metod zapobiegania zarażeniu i atmosfera się oczyściła” – mówi Ulisses Galvez, producent telenoweli Eternamente tuya.
A plotka przypisała już świńską grypę Angelice Vale (Ścieżki miłości). Aktorka dementowała pogłoski w telewizyjnym show tłumacząc, że ma „zwykły katar”.
oraz świeższe:
Najpierw zrezygnowali ze scen pocałunków, potem zawiesili wszystkie zdjęcia – 1 maja 2009 Televisa poinformowała o przerwie w kręceniu pięciu telenowel: Mañana es para siempre, Alma de hierro, Atrévete a soñar, Un gancho al corazón i En nombre del Amor. Jedynym „televisovym” serialem, którego twórcy nie odpoczywają, jest Verano de Amor. Aktorzy i ekipa chodzą w maskach, zredukowano liczbę scen z kontaktem fizycznym między aktorami i nikt z nikim nie wita się podaniem ręki.
Televisa wyświetla też krótkie spoty edukujące w zakresie środków ostrożności wobec świńskiej grypy. Jak się nie zarazić, tłumaczą w nich postaci z Ulicy Sezamkowej i aktorzy, m.in. Lucero.
Na grypę zachorowała Ana Serradilla – badania wykluczyły jednak u aktorki świńskiego wirusa.
Rząd wenezuelski odmówił prawa wjazdu do kraju Vicentemu Fernandezowi, jednej z największych gwiazd muzyki mariachi, który miał występować w Caracas. Wiadomo, jak Meksykanin, to na pewno zarażony… „Vicente zadzwonił więc do kilku ludzi w Kolumbii, a ci przyjęli go z otwartymi ramionami!” – pisze brukowiec.
Świńska grypa wykluczyła pocałunki na planach meksykańskich telenowel. „Od kiedy ogłoszono stan epidemii, czyli od tygodnia, nie nagraliśmy ani jednej takiej sceny. Zrobiliśmy to także na prośbę aktorów: niektórzy z nich już wcześniej odmawiali całowania. Uznaliśmy ich pełne prawo do ochrony własnego zdrowia” – powiedział Nicandro Diaz, producent telenoweli Manana es para siempre z Silvią Navarro i Fernandem Colungą. Jose Luis Estrada, producent innej telenoweli Televisy, Un gancho al corazon, potwierdził, iż zastanawiano się nad wstrzymaniem zdjęć, jednak „stwierdziliśmy, że nie ma co panikować i pracujemy normalnie. Wprowadziliśmy jedynie środki ostrożności: wszyscy na planie noszą maseczki i nie kręcimy scen z całowaniem”. Także w Aztece na razie nie wstrzymano żadnych zdjęć. „Aktorzy czuli się jak w potrzasku – z jednej strony każdy chce pracować, z drugiej strony bali się zarazić. Zrobiliśmy spotkanie, na którym wszyscy zostaliśmy solidnie przeszkoleni z metod zapobiegania zarażeniu i atmosfera się oczyściła” – mówi Ulisses Galvez, producent telenoweli Eternamente tuya.
A plotka przypisała już świńską grypę Angelice Vale (Ścieżki miłości). Aktorka dementowała pogłoski w telewizyjnym show tłumacząc, że ma „zwykły katar”.
oraz świeższe:
Najpierw zrezygnowali ze scen pocałunków, potem zawiesili wszystkie zdjęcia – 1 maja 2009 Televisa poinformowała o przerwie w kręceniu pięciu telenowel: Mañana es para siempre, Alma de hierro, Atrévete a soñar, Un gancho al corazón i En nombre del Amor. Jedynym „televisovym” serialem, którego twórcy nie odpoczywają, jest Verano de Amor. Aktorzy i ekipa chodzą w maskach, zredukowano liczbę scen z kontaktem fizycznym między aktorami i nikt z nikim nie wita się podaniem ręki.
Televisa wyświetla też krótkie spoty edukujące w zakresie środków ostrożności wobec świńskiej grypy. Jak się nie zarazić, tłumaczą w nich postaci z Ulicy Sezamkowej i aktorzy, m.in. Lucero.
Na grypę zachorowała Ana Serradilla – badania wykluczyły jednak u aktorki świńskiego wirusa.
Rząd wenezuelski odmówił prawa wjazdu do kraju Vicentemu Fernandezowi, jednej z największych gwiazd muzyki mariachi, który miał występować w Caracas. Wiadomo, jak Meksykanin, to na pewno zarażony… „Vicente zadzwonił więc do kilku ludzi w Kolumbii, a ci przyjęli go z otwartymi ramionami!” – pisze brukowiec.
Dostałem wreszcie w swoje łapki telenowelę "El rostro de Analia". I mimo, że na 127 odcinków jestem na trzecim, to telka z Telemundo bardzo mnie wciągnęła.
Gaby Espino była rewelacyjna podobnie z resztą jak pozostała część obsady. Piosenka z entrady jest fajna, podchodzi pod hip hop - widać już bardzo wyraźnie nowoczesność i przewagę telenoweli nad soap operą. Natomiast pierwszy odcinek naprawdę był szokujący. Zwłaszcza scena wypadku dwóch bohaterek i pożar.. a w rezultacie lekarze reanimujący niemalże zwęglone ciało. Dość kontrowersyjne sceny, ale wciągające niesamowicie. Gorąco polecam fanom nowelek i Telemundo. Nie zawiedziecie się. A jeżeli ktoś myślał, że "Zorro" czy "La Tormenta" są świetne, to zdziwi się jeszcze bardziej oglądając "El rostro de Analia" (w wolnym tłumaczeniu "Oblicze Analii"). 
Ja także jak najbardziej polecam "El Rostro de Analia". Historia jest świetna mimo, że trochę nierealna. Później stanie się jeszcze bardziej zawiła no i zrobi się z tego lekkie science-fiction
Piosenka z czołówki jest absolutnie rewelacyjna
http://www.youtube.com/watch?v=oVOcjGByc2w
Piosenka z czołówki jest absolutnie rewelacyjna
http://www.youtube.com/watch?v=oVOcjGByc2w


