Dla mnie to nie było jasne od dawna. A Ridge nadal przyznaje, że Taylor też kocha. Ale to i tak dupek, bo on ma jakiś problem ze sobą - kocha dwie kobiety jednocześnie i nie potrafi się zdecydować, z którą tak na prawdę chce być.
A jeżeli nie jest w pełni oddany Taylor, to chyba jednak nie powinien z nią być... Albo niech się w końcu zdecyduje... To samo Nick - ciąglę krąży pomiędzy Brooke i Bridget... 
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Jest jedna dobra strona dzisiejszego wyznania Brooke - powstrzymała Nick'a przed samobójstwem. Więcej plusów nie widzę.
Ok, Brooke jest po ciężkich przejściach, zwaliło jej się na głowę parę spraw, ale to nie znaczy, że musi wyznawać miłość narzeczonemu swojej córki!
Bridget też jest po ciężkich przejściach, a jednak nie wyznała miłości np. Dantemu czy Ridge'owi (
).
Nick jest głupi. Po prostu. Lubię go, bo jest inny niż wszyscy Forresterowie, jest taki "anty", ale wszystko ma swoje granice. Nawet rozumiem, dlaczego całował się Brooke - bo ją kocha (
), ale czemu w takim razie oszukiwał Bridget? Nie podobają mi się takie sytuacje - miał szansę na Brooke wcześniej i gdyby wtedy z nią był, byłoby OK. Albo gdyby oddał ją Ridge'owi i poczekał na nią, skoro to miłość jego życia.
Grr...
Wkurzają mnie obecne odcinki, ale będę oglądać, bo co zrobić, jak już mam taki nawyk. Najwyżej będą ich wyzywać wszystkich do telewizora.
Ok, Brooke jest po ciężkich przejściach, zwaliło jej się na głowę parę spraw, ale to nie znaczy, że musi wyznawać miłość narzeczonemu swojej córki!
Bridget też jest po ciężkich przejściach, a jednak nie wyznała miłości np. Dantemu czy Ridge'owi (
Nick jest głupi. Po prostu. Lubię go, bo jest inny niż wszyscy Forresterowie, jest taki "anty", ale wszystko ma swoje granice. Nawet rozumiem, dlaczego całował się Brooke - bo ją kocha (
Wkurzają mnie obecne odcinki, ale będę oglądać, bo co zrobić, jak już mam taki nawyk. Najwyżej będą ich wyzywać wszystkich do telewizora.
A moim zdaniem nie ta samoPottermaniack pisze:Kocha też Taylor tak samo mocno, nie potrafi pomiędzy nimi wybrać. Nawet jak miał szansę powrócić do Logan, kiedy kłamstwo Stephanie wyszło na jaw, to znowu się zawahałAdex-fan Brooke pisze: Za to była inna ciekawa rzecz wreszcie dobitnie Taylor dowiedziała się że Ridge nadal kocha Brooke
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
To prawda, ale mała poprawka: Bridget zerwałaBeja pisze: Ok, Brooke jest po ciężkich przejściach, zwaliło jej się na głowę parę spraw, ale to nie znaczy, że musi wyznawać miłość narzeczonemu swojej córki!
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Ale mogłaby się z tym wstrzymać conajmniej kilka tygodni, a nie tak od razu po zerwaniu. To samo było z Ridgem po "śmierci" Taylor. Też bardzo szybko się zbliżali, ale nie obwiniam tu Brooke bo wtedy Ridge też tego chciał.Adex-fan Brooke pisze:To prawda, ale mała poprawka: Bridget zerwała
Dobrze, że Taylor nie chce już dłużej żyć w takiej niejasnej sytuacji. Najlepiej niech zakończy ich związek i znajdzie lepszego faceta dla siebie.
Bridget mówiąc Nickowi , że usunęła ciążę popełniła kolosalny błąd. Popchnęła Nicka w ramiona Brooke, która w końcu nie wytrzymała i wyznała co czuje do Nicka. Swoją drogą szybko doszła do wniosku , że to on jest jej przeznaczeniem. Wydaje mi się , że mówiła to naprawdę , a nie tylko dlatego żeby zatrzymać Nicka. Teraz Catherine przyszła do Bridget z dobrą nowiną, ale już jest chyba za późno na odkręcenie tego wszystkiego. Na miejscu Nicka byłbym zły za to , że mnie okłamała w tak ważnej sprawie. Dopiero potem byłbym szczęśliwy , że będę ojcem. Zobaczymy jak to się wszystko potoczy. Może Nick skoro jest sam prześpi się teraz z Brooke 
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
Administrator
Adex, jeśli chcesz dodać posta i masz możliwość, to zastosuj "Edytuj" i wtedy dodaj tę informację. Nie ma sensu dodawania postu pod postem, jeśli jest możliwość edycji.
Całkowicie popieram Brooke w momencie, kiedy chciała ratować marynarza przed zgubą. Nick przytłoczony problemami, że nie wiedział co robi. Mam mieszane uczucia, co do wyznania uczucia. Nie mogę wykluczyć, że w ten sposób Brooke go całkowicie jakby zablokowała, by nie popełnił żadnego szaleństwa, bo na początku nie chciał dać sie przekonać. Zobaczymy, co z tego będzie dalej.
Nie dziwię się Taylor, że nie ufa już Ridge'owi. Najlepiej byłoby gdyby on się odczepił zarówno od Taylor, jak i od Brooke i znalazł sobie inną kobietę.
nie podoba mi się postawa Dante'go. On jest już takim doradcą Bridget, a tak naprawdę ma niewielkie pojęcie co się z nią dzieje.
Całkowicie popieram Brooke w momencie, kiedy chciała ratować marynarza przed zgubą. Nick przytłoczony problemami, że nie wiedział co robi. Mam mieszane uczucia, co do wyznania uczucia. Nie mogę wykluczyć, że w ten sposób Brooke go całkowicie jakby zablokowała, by nie popełnił żadnego szaleństwa, bo na początku nie chciał dać sie przekonać. Zobaczymy, co z tego będzie dalej.
Nie dziwię się Taylor, że nie ufa już Ridge'owi. Najlepiej byłoby gdyby on się odczepił zarówno od Taylor, jak i od Brooke i znalazł sobie inną kobietę.
nie podoba mi się postawa Dante'go. On jest już takim doradcą Bridget, a tak naprawdę ma niewielkie pojęcie co się z nią dzieje.
Brak słów na to co Brooke robi. Ratowanie ratowaniem, ale mogła sobie darować teksty o tym, że teraz Nick jest jej przeznaczeniem. Teraz chwile pobędzie z Nickiem (Bridget oczywiście gładko jej to wybaczy, jak wszystko wszystkim), a kiedy jej córka znajdzie nową (chciałoby się napisać bezpieczną przystań, ale nie będę Nickiem i nie będę każdego aspektu życia przyrównywać do morza i marynarskiego życia) miłość, to niezawodna Brooke już będzie na posterunku ze swoimi łzami i tekstami, że przecież to on (nowy chłopak Bridget) jest tym, kogo ona szukała całe życie, i jest jej przeznaczeniem! Oczywiście, w międzyczasie, obowiązkowo zaliczy pewnie jakiś romansik z Ridgem i powie jemu pare razy o tym przeznaczeniu.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Ja już kompletnie nie rozumiem Bridget. Najpierw broni Nicka przed całym światem, potem jedzie do domku w górach i lamentuje po nim,że już go straciła ,a zaraz po tym znów jedzie do niego bo wierzy w jego miłość , następnie znów jest na niego się wścieka i grozi ,że dokona aborcji. I aby tego było mało na drugi dzień zabawa trwa dalej.
Najpierw Bridget jest wściekła na Nicka i go okłamuje w kwestii ciąży, potem po wymianie zdań na plaży nagle chce mu powiedzieć prawdę ,a potem kiedy jest już w domu prosi Cartine o pomoc , a teraz ( po dzisiejszych odcinkach ) wszystki wskazuje na to ,że znów będzie chciała powiedzieć prawdę Nickowi .
I gdzie tu rozum
Najpierw Bridget jest wściekła na Nicka i go okłamuje w kwestii ciąży, potem po wymianie zdań na plaży nagle chce mu powiedzieć prawdę ,a potem kiedy jest już w domu prosi Cartine o pomoc , a teraz ( po dzisiejszych odcinkach ) wszystki wskazuje na to ,że znów będzie chciała powiedzieć prawdę Nickowi .
I gdzie tu rozum
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Obejrzałem teraz odcinki i zachowanie Brooke mnie przeraziło. Ona już kompletnie zwariowała, całuje się z facetem, który miał być ojcem jej wnuka, jeszcze gadała o tym przeznaczeniu
Nick mógł wypłynąć i wszyscy mieliby święty spokój.
Co do Bridget, to mogła faktycznie usunąć to dziecko, a nie robić wielkie tajemnice, że niby usunęła, a jednak nie usunęła. Ale dzięki temu prawda wyszła na jaw, czyli jak wyżej napisała Tiril, Nick kocha Brooke, a od Bridget chciał tylko dziecka.
Teraz to będzie ambaras, Brooke i Nick zaczęli się kochać, wyznali sobie miłość, a te dziecko będzie tylko przeszkadzać, bo co, niby po tych wyznaniach Nick ma być znów z Bridget?

Nick mógł wypłynąć i wszyscy mieliby święty spokój.
Co do Bridget, to mogła faktycznie usunąć to dziecko, a nie robić wielkie tajemnice, że niby usunęła, a jednak nie usunęła. Ale dzięki temu prawda wyszła na jaw, czyli jak wyżej napisała Tiril, Nick kocha Brooke, a od Bridget chciał tylko dziecka.
Teraz to będzie ambaras, Brooke i Nick zaczęli się kochać, wyznali sobie miłość, a te dziecko będzie tylko przeszkadzać, bo co, niby po tych wyznaniach Nick ma być znów z Bridget?
Brooke chyba zwariowała!!Co ona wyprawia??Zawsze starałam się ją jakoś rozumieć i usprawiedliwiać,ale teraz...Te wszystkie przeżycia pozbawiły ją jasności myślenia i percepcji!Nawet gdyby Bridget usunęła ciążę nie dawałoby jej to przyzwolenia na bycie z Nickiem!!nie mogłaby tego zrobić i tak zdradzić po raz kolejny córki!
Nick zawsze będzie kochał brooke,ale ona zawsze będzie kochać Ridga i to oczywiste ,że nie mogłaby być szczęśliwa z Nickiem!Myślę,że on kocha Bridget a do Brooke ma tylko sentyment (niestety te sentymenty wzięły teraz w górę przez "test" Bridget)i nie uważam ,że od Bridget chce tylko dziecka.
Ale po tych wszystkich"wyznaniach"nie wiem jak on sobie wyobvrażą życie z Bridget??
Nick zawsze będzie kochał brooke,ale ona zawsze będzie kochać Ridga i to oczywiste ,że nie mogłaby być szczęśliwa z Nickiem!Myślę,że on kocha Bridget a do Brooke ma tylko sentyment (niestety te sentymenty wzięły teraz w górę przez "test" Bridget)i nie uważam ,że od Bridget chce tylko dziecka.
Ale po tych wszystkich"wyznaniach"nie wiem jak on sobie wyobvrażą życie z Bridget??




