Bieżące odcinki "Mody na sukces"

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
ODPOWIEDZ
Mikiks
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

Bez przesady :lol: To już byłaby jakaś paranoja, gdyby ktoś uważał, że Stephanie dobrze zrobiła ::plask wczolo:
Dla mnie cała ta sytuacja była śmieszna. Stephanie była naprawdę bezczelna, przychodząc do Brooke i kazać się jej zabić lub zabić nią samą
To ja jestem paranoją, bo tak właśnie uważam. Gdyby Brooke palnęła sobie w ten głupi ł*b faktycznie skończyłyby się problemy Bridget. Zauważcie, za wszystko, co złe w życiu Bridget odpowiada Brooke. Stephanie bardzo dobrze się zachowała proponując Brooke śmierć :P Nawet była gotowa sama się poświęcić, uwielbiam Stephanie :D :: bow ::
A Brooke na tą propozycję: "A co jeśli piekło faktycznie istnieje?" I aż się cisnęło na usta, że dla niej to i tak bez znaczenia, bo jeśli piekło istnieje to tak czy siak będzie sie w nim smażyła za zrobienie sobie dziecka z własnym zięciem!! Samobójstwo przy jej dziwkarstwie to by w ogóle grzech nie był :P


Wracając do Brooke: zastanawiam się, skąd ta chora "kobieta" ma w sobie tyle bezczelności, żeby w ogóle otwierać rano oczy. Przecież kto choć w 1% normalny stwierdziłby, że skoro jej córka usunęła ciąże, w której była ze swoim narzeczonym teraz może sobie "normalnie" z nim być :shock: :shock: :shock:

Odnośnie Bridget: Bardzo smutne jest to, jak zeszmacili Bridget, odkąd przestała grać ją Jennifer Finnigan. Juz wtedy była naiwna (sprawa Deacona), ale później stała się po prostu głupia, bezgranicznie głupia! Dobrze wiedziała, że Nick nadal kocha jej matke, mieli mieć razem dziecko, przecież to COŚ znaczy. Wszyscy na około jej o tym mówili, pamiętam jak wszyscy mówili, że Stephanie jak zwykle intryguje i manipuluje ludźmi. I Stephanie miała racje, przewidziała to :!: A dalej, jedynym mądrym i rozsądnym przebłyskiem Bridget była haja, jaką zrobilła Nickowi i Brooke, kiedy ci bawili się w najlepsze na romantycznej kolacji. Bridget powinna powiedzieć wszystkim, że usunęła ciąże, wziąć se Dante'go i wyjechać w piz*u od chorej Brooke i Nick'a. No, ale potem to był już kolejny ciąg durnoty Bridget, czyli po pierwsze jej wyrzuty sumienia, jak to brzydko okłamała swoich oprawców, po drugie, powiedzenie prawdy, po trzecie, przepraszanie za to, że jej matka ją zdradziła ::kwasny:: ::kwasny:: niech jeszcze przeprosi cały świat, że w ogóle żyje, głupia dziewucha.

Podsumowując, Brooke i Nick to degeneraci i patologia społeczna, a Bridget jak jest taka głupia, to niech cierpi (gorzej z jej dzieckiem...). I jak zwykle, gdyby wszyscy od początku słuchali Stephanie to nie doszłoby do tej degrengolady. 8) :lol:


I jeszcze ogólnie rzecz biorąc, to "Moda" już wyraźnie zeszła na psy, obecnie wszystkie postaci są już kompletnie zeszmacone, może z wyjątkiem bliźniaczek, Hope i R.Ja. Chociaż w sumie nawet tego nie można być pewnym :P :P
Awatar użytkownika
Tim
Posty: 2227
Rejestracja: 2006-06-30, 16:32
Lokalizacja: woj. Śląskie

Post autor: Tim »

To co się dzieje teraz w B&B to jakaś kpina jest. Jackie nieszczęśliwa bo Nick chce się zachować fair wobec Bridget i swojego dziecka. Brooke też nieszczęśliwa bo się musi chyba po raz pierwszy poświęcić dla córki. Nikt nie jest szczęśliwy. No z wyjątkiem Sally, która znowu miała "nietypowe" wejście na scenę. :)
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Mikiks pisze:
Bez przesady :lol: To już byłaby jakaś paranoja, gdyby ktoś uważał, że Stephanie dobrze zrobiła ::plask wczolo:
Dla mnie cała ta sytuacja była śmieszna. Stephanie była naprawdę bezczelna, przychodząc do Brooke i kazać się jej zabić lub zabić nią samą
To ja jestem paranoją, bo tak właśnie uważam. Gdyby Brooke palnęła sobie w ten głupi ł*b faktycznie skończyłyby się problemy Bridget. Zauważcie, za wszystko, co złe w życiu Bridget odpowiada Brooke. Stephanie bardzo dobrze się zachowała proponując Brooke śmierć :P Nawet była gotowa sama się poświęcić, uwielbiam Stephanie :D :: bow ::
A Brooke na tą propozycję: "A co jeśli piekło faktycznie istnieje?" I aż się cisnęło na usta, że dla niej to i tak bez znaczenia, bo jeśli piekło istnieje to tak czy siak będzie sie w nim smażyła za zrobienie sobie dziecka z własnym zięciem!! Samobójstwo przy jej dziwkarstwie to by w ogóle grzech nie był :P


Wracając do Brooke: zastanawiam się, skąd ta chora "kobieta" ma w sobie tyle bezczelności, żeby w ogóle otwierać rano oczy. Przecież kto choć w 1% normalny stwierdziłby, że skoro jej córka usunęła ciąże, w której była ze swoim narzeczonym teraz może sobie "normalnie" z nim być :shock: :shock: :shock:

Odnośnie Bridget: Bardzo smutne jest to, jak zeszmacili Bridget, odkąd przestała grać ją Jennifer Finnigan. Juz wtedy była naiwna (sprawa Deacona), ale później stała się po prostu głupia, bezgranicznie głupia! Dobrze wiedziała, że Nick nadal kocha jej matke, mieli mieć razem dziecko, przecież to COŚ znaczy. Wszyscy na około jej o tym mówili, pamiętam jak wszyscy mówili, że Stephanie jak zwykle intryguje i manipuluje ludźmi. I Stephanie miała racje, przewidziała to :!: A dalej, jedynym mądrym i rozsądnym przebłyskiem Bridget była haja, jaką zrobilła Nickowi i Brooke, kiedy ci bawili się w najlepsze na romantycznej kolacji. Bridget powinna powiedzieć wszystkim, że usunęła ciąże, wziąć se Dante'go i wyjechać w piz*u od chorej Brooke i Nick'a. No, ale potem to był już kolejny ciąg durnoty Bridget, czyli po pierwsze jej wyrzuty sumienia, jak to brzydko okłamała swoich oprawców, po drugie, powiedzenie prawdy, po trzecie, przepraszanie za to, że jej matka ją zdradziła ::kwasny:: ::kwasny:: niech jeszcze przeprosi cały świat, że w ogóle żyje, głupia dziewucha.

Podsumowując, Brooke i Nick to degeneraci i patologia społeczna, a Bridget jak jest taka głupia, to niech cierpi (gorzej z jej dzieckiem...). I jak zwykle, gdyby wszyscy od początku słuchali Stephanie to nie doszłoby do tej degrengolady. 8) :lol:


I jeszcze ogólnie rzecz biorąc, to "Moda" już wyraźnie zeszła na psy, obecnie wszystkie postaci są już kompletnie zeszmacone, może z wyjątkiem bliźniaczek, Hope i R.Ja. Chociaż w sumie nawet tego nie można być pewnym :P :P
Dziwkarstwo, bardzo dobry neologizm.
Zgadzam się z Tobą we wszystkim. Brooke do reszty straciła rozum, mogła skorzystać z propozycji Stephanie.
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

Brooke i jej "Boże, pomóż mi", podczas gdy namiętnie całowała się z Nick'iem na schodach - aż szkoda to komentować :lol:

Powiem szczerze, że nudzą mnie ostatnie odcinki... Tylko pokaz się jeszcze fajnie oglądało (stroje były nawet nawet), dzisiaj też ciekawe sceny Gabriela/Taylor/Thomas (i tu mnie Tay zaczyna wkurzać ::kwasny:: ). Bo reszta to totalna zamuła... Teraz każdy z każdym będzie rozprawiał o trójkąciku Brooke/Nick/Bridget, tradycyjne ukrywanie prawdy, wielkie poświęcenia... :ziewam:
A najlepsze było jak ostatnio każdy przychodzi do każdego z coraz to świeższym newsem (a to że Bridget jest w ciąży, a to że przerwała ciąże, a to że kłamała)...
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Dzisiaj oglądałem 6 odcinków MNS pod rząd. Najpierw na stronie odcinki ze środy i czwartku a potem w TV.
Mikiks pisze:To ja jestem paranoją, bo tak właśnie uważam.
Tamtego posta napisałem już parę dni temu i moje zdanie na ten temat się zmieniło. Brooke mogła skorzystać z propozycji Stephanie. Ta kobieta już totalnie oszalała ::plask wczolo: Jak oglądam jej pocałunki z Nickiem to naprawdę robi mi się niedobrze. Zbiera mi się na wymioty. Ona już wogóle nie myśli o córce. Nawet jeśli wydawało się jej i Nickowi, że on już nie będzie z Bridget, nie musieli już tego samego dnia wyznawać sobie miłości i się całować ::plask wczolo: I uważam, że Bridget bardzo dobrze zrobiła kłamiąc na temat abrocji. Chciała sprawdzić czy Nick kocha Brooke no i kocha! :evil: Szkoda, że ona o tym nie wie. Eryk zyskał w moich oczach, podobnie jak Jackie, bo mieli rację co do Nicka, Brooke i Bridget.

Taylor też mnie denerwuje, podobnie jak Ridge. Ten facet jest totalnie zapatrzony w siebie. Taylor za to wkurza mnie z tym "żadnego seksu". To kto w takim razie ma prawo uprawiać seks, jak nie kochające się małżeństwo? ::plask wczolo: ::ysz:: Poza tym Thomas i tak nie jest już prawiczkiem, ale chyba nikt nie raczył poinformować Taylor o jego związku z Amber ::kwasny:: W dodatku jest już dorosły, ma 18 lat, a w amerykańskich serialach młodzieżowych już 15- i 16-latkowie uprawiają seks, więc myśląc w ten sposób to już dla niego czas najwyższy :lol:
Susie88
Posty: 7
Rejestracja: 2008-12-19, 17:10
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Susie88 »

Brooke is a whore - jak to mówi Stefa. I się ze staruszką zgadzam. Może się za bardzo wpieprza ale ma w jednym rację. Brooke swoje martwienia topi w swoim gnieździe ptaszki gdzie popadnie. Jak ja jej nie cierpię. Biedna Bridget... Ja bym wyjechała z Dante i pozbawiła praw rodzicielskich Nicka - kolejny głupi f**t i memeja. Szkoda gadać
Susie's got your number , Susie says is right ;)
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Brooke i Nick - sytuacja zmienia sie jak w kalejdoskopie. Zmienność Brooke jest tu porażająca, ale kibicuję jej w tym, by powiedziała ojcu dziecka jej córki stanowcze "nie". Chciałaby, by Nick był z nią, zdecydowała się poświęcić się dla córki, na szczęście ma przebłyski zdrowego rozsądku i pamięta, co zrobiła Bridget kiedyś. Nick chyba tego nie widzi....On drąży do celu po trupach.
Taylor popełnia ten sam błąd, który kiedyś popełniała Brooke, kiedy sprzeciwiała się poważnym zamiarom syna związania się z Amber. Thomas jest już dorosły (albo prawie dorosły), więc to do niego należy decyzja, czy chce się kochać z Gaby czy nie. Tay jeszcze idzie na skargę do Ridge'a. ::plask wczolo: Jednak z drugiej strony jej syn i Gaby obiecali jej, że nie posuną się za daleko. Mimo to Taylor już na początku popełniła błąd dając zakazy. Wykazała się brakiem zaufania wobec syna. Też się dziwię, że nikt jej nie uświadomił, że Thomas był w gorącym związku z Amber. ::kwasny::
Pokaz w SC był udany. Thomas miał udany debiut, stroje, które zaproponował były w miarę udane jak na debiutanta (oceniam na podstawie swego gustu). Sally w koronie i karecie z przystojniakami wypadła bombowo!! :serce: ::loll::
Ridge i Taylor - czy oni musieli prać swoje brudy na pokazie? Na oczach swoich dzieci i fotoreporterów? ::plask wczolo: Okazali lekceważenie wobec ich syna. ::plask wczolo:
Awatar użytkownika
Tim
Posty: 2227
Rejestracja: 2006-06-30, 16:32
Lokalizacja: woj. Śląskie

Post autor: Tim »

Kill Brooke :twisted: Żałuje , że nie strzeliła sobie w łeb. Czy ona nie potrafi się oprzeć Nickowi? Tak jej hormony buzują , że nie jest w stanie się opamiętać. Z resztą Nick robi to samo. Ten mógł wypłynąć i zginąć na morzu. Wielkiej straty by nie było. Bridget by była z Dante, Brooke by pocierpiała i znalazłaby sobie kogoś nowego albo znów odkryła , że jej przeznaczeniem jest Ridge.
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
Awatar użytkownika
Marek Forrester
Posty: 5254
Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: Marek Forrester »

Brooke dziś zachowała się w miarę wporządku, to nie ona naciskała na Nicka ale on na nią! Tym razem większa wina za zdradę Bridget ponosi on bo gdyby nie jego nacisk Brooke umiałaby powstrzymać się przed tym chorym związkiem.

Gabby i Thomas są piękną parą, a Taylor niepotrzebnie tak ich chce odizolować od siebie, wystarczyłoby pozwolić im być razem a trzymać oko na nich aby nie zrobili nic głupiego. Każdy wie ,że zakazany owoc kusi jeszcze bardziej i dziś mieliśmy tego praktyczną lekcje. Thomas znalazł prosty sposób żeby znaleźć się w pokoju Gabby i w jej łóżku.

P.S. Dziś przyszła mi do głowy myśl ,że w serialu nigdy nie było wątka homoseksualnego. W końcu to serial o modzie, wydaje mi się ,że w tym zawodzie geje są przewodnikami i myśle ,że coś powinno być o tym w B&B.
Nobody does it better
czcina
Posty: 30
Rejestracja: 2007-09-01, 16:02
Lokalizacja: Kraków

Post autor: czcina »

Od zawsze uważałam, że Brooke jest caaaaałkowicie niedojrzała emocjonalnie..... Dlatego właśnie nigdy nie będzie szczęśliwa, ani w związku z mężczyzną, ani w relacjach rodzinnych.... Powinna już dawno podjąć terapię....
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Taylor jest głupia. Na jej barkach spoczywa teraz los Gaby. Jej egoizm może przyczynić się do deportacji tej sympatycznej dziewczyny. Tay ma wielkiego minusa. ::plask wczolo: ::plask wczolo: Phoebe nie lepsza. ::plask wczolo:
Cieszę się z konsekwentnej postawy Brooke, która przedkłada szczęście Bridget nad swoje. Niezbyt mi się podoba jej plan spotkania z Dante. Zobaczymy, co z tego wyniknie.
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

Dawidek pisze:Taylor jest głupia. Na jej barkach spoczywa teraz los Gaby. Jej egoizm może przyczynić się do deportacji tej sympatycznej dziewczyny. Tay ma wielkiego minusa. Phoebe nie lepsza.
Zgadzam się. Taylor ma u mnie za to zachowanie minusa. Pewnie myśli, że Thomas to nadal prawiczek, skoro nikt jej nadal nie uświadomił w sprawę jego związku z Amber. ::kwasny::
Phoebe też nie lepsza, żeby tak "kapować" na brata...
W ogóle Phoebe coś nie lubię, w przeciwieństwie do Steffy.
Dawidek pisze:Niezbyt mi się podoba jej plan spotkania z Dante
Mnie też się to nie podoba. Po co w to wciągać jeszcze Dantego. :roll: Jeszcze to zepsuje jego dobre stosunki z Bridget. ::kwasny::
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Mikiks
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

A ja bardzo się ciesze, że ta okropna dziewucha Gaby zniknie z życia Forresterów. Taylor okazała jej tyle serca, zapewniła mieszkanie, dostanie życie, rodzinę, i wymagała tylko jednego. Mniejsza z tym, czy słusznie czy nie. Ale czy naprawdę Taylor żądała tak dużo za wszystko co dała Gaby? A ta głupia dziewucha nie potrafiła tego docenić, tylko musiała oszukać Taylor. No ale jak jest głupia to niech ponosi konsekwencje swoich czynów. Tak samo ten dupek Thomas, gdyby tylko nie był taki chamski w stosunku do Pheobe to nic by się nie wydało, a że ten gówniarzyk się poczuł super pewnie, to myślał, że może traktować swoją siostrę jak śmiecia. Brawo Pheobe i Taylor :mrgreen:
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Mikiks pisze: ja bardzo się ciesze, że ta okropna dziewucha Gaby zniknie z życia Forresterów. Taylor okazała jej tyle serca, zapewniła mieszkanie, dostanie życie, rodzinę, i wymagała tylko jednego. Mniejsza z tym, czy słusznie czy nie. Ale czy naprawdę Taylor żądała tak dużo za wszystko co dała Gaby? A ta głupia dziewucha nie potrafiła tego docenić, tylko musiała oszukać Taylor. No ale jak jest głupia to niech ponosi konsekwencje swoich czynów.
Ale Taylor moim zdaniem postawiła zbyt osobisty i nietaktowny warunek ::kwasny:: To trochę chore, że zabrania komuś seksu, w dodatku małżeństwu. Ciekawe, czy gdyby ona i Ridge byli gdzieś za granicą i groziłaby im deportacja, a ktoś zaproponował bym im pomoc pod warunkiem, że nie będą uprawiali seksu to by się zgodziła :lol: ::plask wczolo: Oczywiście jeszcze pod warunkiem, że ona i Ridge byliby szczęśliwym małżeństwem :lol: Phoebe jest żałosna. Co to za dziecinne donoszenie na brata? Podobno ma 14 lat, a to już moim zdaniem nie jest etap skarżenia rodzicom na rodzeństwo, tym bardziej, że jest dziewczyną, które dojrzewają szybciej.

Brooke, źle robi chcąc okłamać córkę. Przecież wcale jej nie uszczęśliwi oddając jej faceta, który kocha ją, a nie Bridget i Nick prędzej czy później nie wytrzyma i poleci do Brooke. Jeszcze chce wciągnąć w to Dante. A jak wspomniała o to, że chce się z nim poopalać (tylko jakoś inaczej to ujęła), to od razu przyszło mi do głowy, że Dante będzie miał kolejną okazję do pokazania się bez koszulki :) :lol: :wink: :P
Mikiks
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

Tomala pisze:Ale Taylor moim zdaniem postawiła zbyt osobisty i nietaktowny warunek ::kwasny:: To trochę chore, że zabrania komuś seksu, w dodatku małżeństwu.
Tak, ja to rozumiem i się z Tobą zgadzam. Ale, to Taylor daje dach nad głową - Taylor wymaga. Tym bardziej, że Gaby przecież była świadoma tego warunku, zgodziła się na taki układ, więc niech teraz nie ryczy, tylko bierze odpowiedzialność za swoje czyny :D Jak jej taki warunek nie pasował, to było się wyprowadzić i mieszkać gdzie indziej. Na marginesie powiem, że faktycznie warunek był głupi, no ale jak się dało słowo to trzeba dotrzymywać, i ponosić konsekwencje swoich działań, w końcu są "dorośli" :lol: :lol:
ODPOWIEDZ