Ogólnie o filmach
Dla mnie to nie ma wielkiej roznicy gdzie ogladam film. To gdzie ide zelezy od pory seansu I np. Czy ide sam czy z kims. W Heliosie jezeli seans jest przed 13 30 to bilety sa po 13 zl, a np w Cinema City w srody jezeli masz telefon z Orange I wyslesz specjalnego smsa to masz 2 bilety w cenie 1. Sorry za brak polskich znakow a,ale ich chwilowo nie posiadam. Mam nadzieje, ze nie dostane za to ostrzezenia, ale nic na to poki co nie poradze.Mikiks pisze:Zdziwiło mnie to, że tak mówicie o tym Heliosie. On jest w Katowicach, tak? To czemu wybieracie Heliosa a nie SCC albo Multikino ? W Heliosie lepiej ?
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
- Pottermaniack
- Posty: 2902
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Ja mieszkam na podkarpaciu w małym mieście, a najbliższe duże kino to Helios w Rzeszowie, więc wybieram dlatego, że innego wyboru nie mam.Mikiks pisze:Zdziwiło mnie to, że tak mówicie o tym Heliosie. On jest w Katowicach, tak? To czemu wybieracie Heliosa a nie SCC albo Multikino ? W Heliosie lepiej ?
Ten sms jest w cenie zwykłego sms-a czyli chyba albo jakoś 50 gr. Ważność takiego kodu to chyba 2 dni . Kod przychodzi po kilkunastu minutach. Żeby dostać 2 bilety w cenie 1 kodu nie wystarczy spisać na kartce i pokazać w kasie tylko trzeba pokazać sms-a czyli trzeba przyjść z komórką.Tiril pisze:A w jakiej cenie ten sms, Tim?
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
No właśnie o to chodzi , że sprawdzają te kody, spisują ją na kartki więc trzeba przyjść wcześniej. Ostatnio jak byłem przyszedłem 40 min przed seansem były chyba 4 kasy otwarte a stałem w kolejce z 20-30 min. To sprawdzanie długo trwa.Primok pisze:Ale głupota, a sprawdzają te kody chociaż, czy są dobreTim pisze:Żeby dostać 2 bilety w cenie 1 kodu nie wystarczy spisać na kartce i pokazać w kasie tylko trzeba pokazać sms-a czyli trzeba przyjść z komórką..
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
Byłam na filmie 'Narzeczony mimo woli" w kinie
przyznam szczerze, że pomysł na fabułę trochę przypomniał mi polskie "Nie kłam kochanie". Dziewczyna na siłę wyciąga faceta do ołtarza, aby obronić się przed deprotacją, ale najpierw jedzie, aby poznać jego rodzinę
Ogólnie to genialna Sandra Bullock w roli komediowej, Ryan Reynolds też niezły, chociaż i tak na ekranie nie wyczuwa się między nimi tej "chemii" co np: pomiędzy Sandrą i Hugh Grantem w "2 tygodnie na miłość". Ale jak ktoś chce się po rostu zrelaksować na mało ambitnym filmie to polecam 
Był ktoś na "Epoce lodowcowej 3"? Bo kumpela chce mnie wyciagnąć
Był ktoś na "Epoce lodowcowej 3"? Bo kumpela chce mnie wyciagnąć
Też byłem na filmie "Narzeczony mimo woli" i muszę przyznać, że spełnił moje oczekiwania. Tzn oczekiwania jakie miałem po zobaczeniu trailerów filmu. Miła, lekka komedia romantyczna, z kilkoma zabawnymi scenami. Jeżeli pójdzie się na film z dobrym nastawieniem można się naprawdę dobrze bawić i trochę pośmiać. Bardzo podobała mi się babcia
Z resztą Lizzy napisała to co najważniejsze. Oglądał może ktoś film "Vicky Cristina Barcelona" ? Nie jest to żadna nowość, ale podobno dobry film. Jakie wrażenia po obejrzeniu?
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
Właśnie wróciłam z filmu "Harry Potter i Książę Półkrwi"
Film jest jak dla mnie po prostu super!
Zawiera mnóstwo fajnie skomponowanych zabawnych scen, akcja jest wartka (ani przez chwilę się nie nudziłam), sporo elementów zaskoczenia (pomimo, iż znam fabułę, bo czytałam ksiązkę)
Poza tym film jest dość wierną ekranizacją, wiele scen zostałó zrobionych dokładnie tak, jak sobie wyobrażałam
Na wyróżnienie spośród aktorów zasługuje moim zdaniem Rupert Grint (Ron)
Był rewelacyjny w scenach, w których zagrał.
Dotychczas moją ulubioną częścią filmu był "Więzień Azkabanu" - teraz dochodzi jeszcze "Książę Półkrwi", bo myślę, że spokojnie może dorównać części trzeciej sagi.
Film jest jak dla mnie po prostu super!
Na wyróżnienie spośród aktorów zasługuje moim zdaniem Rupert Grint (Ron)
Dotychczas moją ulubioną częścią filmu był "Więzień Azkabanu" - teraz dochodzi jeszcze "Książę Półkrwi", bo myślę, że spokojnie może dorównać części trzeciej sagi.






