Okazała się małą, podstępną i nielojalną spryciarą:
1. Udając przyjaciółkę Sheili podglądała ją i śledziła oraz namawiała do powrotu do L.A. żeby załapać się przy niej i wejść w wymarzony wielki świat. Zburzyła spokój Sheili, która może pogodziłaby się w końcu z oddaniem Jamesowi dziecka.
2. W L.A. w domu Sheili nadal udając jej przyjaciółkę zaczęła spiskować z Jamesem i Maggie (obydwoje z ciężkimi psychozamii, chorzy ludzie) i okazała krańcową nielojalność.
3. Po całej aferze spadła na cztery łapy i wkręciła się sprytnie do domu Forresterów gdzie zaczęła "działalność" od okradania Brooke (biżuteria), grzebania w jej szafach itp.,itd.
4. Wciągnęła naiwnego, dobrego chłopaka w podejrzane kontakty , w podejrzanej dzielnicy przy wykupywaniu zastawionej bransoletki, do tego wyciągając od niego pieniądze.
5. Spowodowała wypadek Ricka namawiając go do ścigania się z CJ'em. Chłopak przez to stał się częściowym inwalidą tracąc jedną nerkę.
Jedynym dobrym czynem, gdy ruszyło ją wreszcie sumienie i gdy przekalkulowała sobie, że po śmierci Ricka znowu będzie musiała szukać fartu i frajerów gdzie indziej - było oddanie nerki.
6. Kolejny wyskok to romans z Raymondem i pójście "na całość" dla kariery.
Co dalej będzie wyprawiała to spoilerowcy wiedzą, a ja się domyślam.
Nawet ta jej obecna ciąża też jest podejrzana i dziecko może być zarówno Raymonda jak i Ricka.
Nie podoba mi się ta osóbka
A według mnie Amber jest i głupia i zła (podstępna, nielojalna, złodziejka itp)
Może w przyszłości nawróci się na dobrą drogę, ale pewnie pod wpływem tego, że dostanie dobrze w tyłek.
Przepraszam fanów Amber za tę surową ocenę, ale nie lubię od początku tej paskudnej dziewuchy.



