Bieżące odcinki "Mody na sukces"
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Czasem nastaje odcinek taki że czujemy jakby zaczynał się nowy sezon a na pewno nowy wątek, tak i tym razem, wspaniałe sceny, o wiele lepsza i bardzo różniąca się Phoebe (mimo że pierwsze moje skojarzenie jak już kiedyś ją widziałem to że jakiś taki wymoczek heh), fajna za to nowa Alxandria i Darla super jak zawsze, uwielbiam od zawsze jej sceny z Sally. Taylor trochę żal a Ridge dobrze że jest sam, zasłużył aby pobyć wreszcie sam a nie ciągle od 20 lat adorowany amant.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Zaraz się zaczną głupie komentarze fanatyków Brooke (Damians to już pokazał w sb), więc chcę zaznaczyć, że cała sytuacja z Darlą to był wypadek. Nie można tu obwiniać Taylor, że to jej wina. Taylor jedynie ma na sumieniu to, że jechała po lampce szampana czy tam wina. Fakt ten jednak nie wpłynął na rozwój wydarzeń. Równie dobrze można tu zarzucić Darli głupotę i nieodpowiedzialność- Phoebe ją ostrzegała, że jedzie samochód, a ona uparcie siłowała się z kołem. Moim zdaniem górę wzięły tu emocje i trudno zwalać na kogoś winę. Ale tak, to dobra okazja by się teraz wyżyć fanatycznie na Taylor.
Ludzie, Darla sama odskoczyła (fizyka się kłania!!!) i wskoczyła pod koła Taylor!
A odcinki fascynujące, Darla od lat przynudza więc wreszcie ma swój wątek. Ridge też przyznał dzisiaj, że kocha Taylor.
Ludzie, Darla sama odskoczyła (fizyka się kłania!!!) i wskoczyła pod koła Taylor!
A odcinki fascynujące, Darla od lat przynudza więc wreszcie ma swój wątek. Ridge też przyznał dzisiaj, że kocha Taylor.
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
- Pottermaniack
- Posty: 2902
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Zgadzam się. Taylor myślała, że Phoebe stało się coś złego, więc do niej pojechała, chciała ratować córkę i zachowywała się trzeźwo. Darla przez przypadek odskoczyła na drogę i wpadła pod samochód, Taylor w szoku nie mogła wychamować. I ta cała sytuacja była jednym wielkim nieszczęśliwym wypadkiem!B@r pisze:Zaraz się zaczną głupie komentarze fanatyków Brooke (Damians to już pokazał w sb), więc chcę zaznaczyć, że cała sytuacja z Darlą to był wypadek. Nie można tu obwiniać Taylor, że to jej wina. Taylor jedynie ma na sumieniu to, że jechała po lampce szampana czy tam wina. Fakt ten jednak nie wpłynął na rozwój wydarzeń. Równie dobrze można tu zarzucić Darli głupotę i nieodpowiedzialność- Phoebe ją ostrzegała, że jedzie samochód, a ona uparcie siłowała się z kołem. Moim zdaniem górę wzięły tu emocje i trudno zwalać na kogoś winę. Ale tak, to dobra okazja by się teraz wyżyć fanatycznie na Taylor.![]()
W sumie myślałem (znając spoilery), że wina Taylor była ewidentna, ale teraz z tego co widać, to Taylor jest całkowicie niewinna. Darla wpadła jej prosto pod koła, nikt kto kierowałby autem Taylor nie byłby w stanie nic zrobić, tak więc bez znaczenia jest fakt, że Taylor wcześniej piła. Ale też trzeba ją zrozumieć - zadzwoniła do niej córka, której zepsuł się samochód na autostradzie i nagle urwała się rozmowa telefoniczna - na pewno każda matka długo nie myśląc ruszyłaby szukać córki, to całkiem naturalne. Darla miała po prostu pecha. Oczywiście Taylor nie powinna pod wpływem alkoholu, ale biorąc pod uwagę okoliczności (sytuacja Phoebe) i sam wypadek, to widać, że ten alkohol nie miał żadnego znaczenia; trzeźwa osoba też nie uniknęłaby tragedii.
Jedyne, co mnie bardzo zdziwiło, to to, że Phoebe nie widziała kto prowadził auto, które potrąciło Darlę? Jak to możliwe? Przynajmniej Phoebe tak się zachowywała, nie powiedziała kto, a jak Wy zrozumieliście?
Jak wróciła Brooke z Nickiem do domu, gdzie była Bridget i Hope to to dla mnie była czysta patologia. Brooke wraca ze swoim pobocznym przeznaczeniem, bratem głównego przeznaczenia, a zarazem zięciem, do domu i wita ją córka Bridget, była żona obecnego męża Brooke i córeczka- Hope, która jest owocem miłości Brooke i przedostatniego zięcia. Jak oni to wytrzymują?

Jedyne, co mnie bardzo zdziwiło, to to, że Phoebe nie widziała kto prowadził auto, które potrąciło Darlę? Jak to możliwe? Przynajmniej Phoebe tak się zachowywała, nie powiedziała kto, a jak Wy zrozumieliście?
Jak wróciła Brooke z Nickiem do domu, gdzie była Bridget i Hope to to dla mnie była czysta patologia. Brooke wraca ze swoim pobocznym przeznaczeniem, bratem głównego przeznaczenia, a zarazem zięciem, do domu i wita ją córka Bridget, była żona obecnego męża Brooke i córeczka- Hope, która jest owocem miłości Brooke i przedostatniego zięcia. Jak oni to wytrzymują?
- Pottermaniack
- Posty: 2902
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
No właśnie to jest dziwne, stała tuż obok Darli, w dodatku powinna coś wywnioskować z położenia auta Taylor i Darli.Mikiks pisze: Jedyne, co mnie bardzo zdziwiło, to to, że Phoebe nie widziała kto prowadził auto, które potrąciło Darlę? Jak to możliwe? Przynajmniej Phoebe tak się zachowywała, nie powiedziała kto, a jak Wy zrozumieliście?
- Sexi Ricky
- Posty: 763
- Rejestracja: 2008-08-09, 11:08
- Lokalizacja: warszawa
Właściwie wszystko co miałem do powiedzenia zostało już powiedziane przez innych. Oczywiście podpisuję się pod tym. Dodam jeszcze, że była straszna mgła. Ta scena z potrąceniem Darli była bardzo emocjonująca, ale trochę bez sensu. To mi się wydaje bardzo mało prawdopodobne, żeby tak daleko odlecieć przez ześlizgnięcie się klucza ze śrubki 
Fakt, to nie wina Taylor, że potrąciła Darlę, choć jazda po pijaku jest czymś nagannym. Poza tym czyżby pani doktor skończyła się kasa na telefonie, że nie mogła zadzwonić po Ridge czy Thomasa aby pomogli jej córcę. Sama Phoebe mówiła, że nic jej nie jest, więc ten szalony pościg po autostradzie był zbędny i niebezpieczny.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Phoebe nie mogła się dodzwonić do Ridge'a i Thomasa. Powiedziała to Taylor kiedy do niej dzwoniła, a ta odpowiedziała, że pewnie na plaży nie ma zasięguRobi pisze:Fakt, to nie wina Taylor, że potrąciła Darlę, choć jazda po pijaku jest czymś nagannym. Poza tym czyżby pani doktor skończyła się kasa na telefonie, że nie mogła zadzwonić po Ridge czy Thomasa aby pomogli jej córcę. Sama Phoebe mówiła, że nic jej nie jest, więc ten szalony pościg po autostradzie był zbędny i niebezpieczny.
Do Darli się dodzowniła i to już powinno załatwić sprawę. Niestety sprawa została w innym sposób zakończona, dość tragicznyTomala pisze:Phoebe nie mogła się dodzwonić do Ridge'a i Thomasa. Powiedziała to Taylor kiedy do niej dzwoniła, a ta odpowiedziała, że pewnie na plaży nie ma zasięgu
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
O to już raczej należy obwiniać operatora.Robi pisze:Do Darli się dodzowniła i to już powinno załatwić sprawę. Niestety sprawa została w innym sposób zakończona, dość tragicznyTomala pisze:Phoebe nie mogła się dodzwonić do Ridge'a i Thomasa. Powiedziała to Taylor kiedy do niej dzwoniła, a ta odpowiedziała, że pewnie na plaży nie ma zasięguMam nadzieje, że chociaż Taylor zachowa honor i przyzna się do tego, że potrąciła Darlę.
BogaTomala pisze:O to już raczej należy obwiniać operatora.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Taylor bała się o córkę, co już wcześniej inni bardzo ładnie opisali.Robi pisze:Boga Phoebe była o krok od domu Darli gdzie była cała rodzina, a z tego co wiem każdy ma tam telefon komórkowy. Zawsze lepiej kiedy alkoholik dzwoni po transport niż sam jedzie autem.
Też tak mi się wydaje. Mój brat miał niecały rok temu niegroźny wypadek, wyszedł bez zadrapania i to on go teoretycznie spowodował, ale facet z którym się zderzył miał 2,5 promila także mój brat żadnych konsekwencji nie poniósł.Robi pisze:Ale w naszym prawie jak i chyba wszędzie na świecie jest tak, że nawet jeżeli pijany jechał akurat i w danym momencie proawdził poprawnie, a dojdzie do wypadku to zawsze on odpowiada.



