Skins
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Ja jestem na początku drugiego sezonu. Serial mi się podoba - czuję, że stanie się on dla mnie znakiem wakacji 2009, tak jak w 2007 The OC. Jest inny. Ma ciekawy sposób przedstawienia postaci - dość groteskowy, szczególnie jeśli chodzi o rodziców głównych bohaterów. Najbardziej chyba lubię Tony'ego i, pewnie dlatego, że był wprowadzony w pierwszym odcinku, z nim się nawet identyfikuję, oglądając serial, choć jest moim przeciwieństwem, może zadroszczę mu nawet kilku cech jego osobowości. Z postaci męskich lubię też Chrisa. Maxxie dopiero teraz zaczął być eksploatowany i jego też lubię. Z dziewczyn wymiata Cassie
fajna jest również Michelle. Właściwie to nie ma postaci, która jest mi obojętna lub której nie lubię, co też wpisuje się niejako w fenomen Skins. Co do mocnych scen - osobiście dla mnie nie są one jakoś specjalnie szokujące. Po prostu na tle innych seriali mogą się takie wydawać. Wiele z nich naprawdę pomaga w odbiorze i interpretacji zachowań czy odczuć bohaterów. Przemawia na przykład scena z 2x02, kiedy Sketch masturbuje się na łóżku Maxxiego. Boska piosenka wtedy leci w tle: http://www.youtube.com/watch?v=cBOEo3kjOlY
Nie wiem czy będę oglądał trzeci sezon, skoro nie będzie tylu głównych postaci. Na razie nie mam tego w planach. Może w przyszłe wakacje, razem z czwartym, po którem znów zmieni się obsada.
Z jednej strony dwa sezony tworzą już jakoś całość, i dlatego dziwnie potem chyba będzie oglądać innych ludzi pod tym samym szyldem Skins, z drugiej - obsada mogłaby być wymieniana bardziej płynnie, jak dajmy na to w Heartbreak High. Ale czy tak faktycznie byłoby lepiej? Nie można czerpać przyjemności z serialu w nieskończoność, to nie Moda.
Trzeba cieszyć się tym, co się w danej chwili ogląda. 
Nie wiem czy będę oglądał trzeci sezon, skoro nie będzie tylu głównych postaci. Na razie nie mam tego w planach. Może w przyszłe wakacje, razem z czwartym, po którem znów zmieni się obsada.
Bardzo spodobał mi się ten serial. Obejrzałam pierwszy sezon w dobę.
Może jest trochę przerysowany, ale na pewno bliższy polskiej młodziezy niż Plotkara czy 90210. Każdy bohater ma w sobie coś, co sprawia że mozna się z nim identyfikować i pewnie dlatego poryczałam się na końcowej piosence... Zabralabym się za sezon drugi, ale wiem, że oznaczałoby to brak czasu na naukę, a koła coraz bliżej 
2 sezon tak samo dobry jak 1, polecam Agatko 
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Też zacząłem oglądać i właśnie skończyłem pierwszy sezon. Bardziej to oglądam, żeby ćwiczyć angielski i przy okazji posłuchać cudnego angielskiego akcentu, ale i tak ogląda się bardzo przyjemnie. Niektóre sceny mnie rozwalają no i dialogi też bardziej takie życiowe niż w innych seialach, choć faktycznie czasem aż zbyt przerysowane. Serial zupełnie inny niz wszystkie inne i za to plus. I zabieram się za drugi sezon 
I kogo najbardziej lubicie ? 
Ja bardzo lubiłem Sid'a i Cassie. Zwłaszcza Cassie jest genialnie napisaną postacią
Ja bardzo lubiłem Sid'a i Cassie. Zwłaszcza Cassie jest genialnie napisaną postacią
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Hmmm... w "Na dobre i na złe" każdy odcinek jest chyba poświęcony pacjentowi, a tutaj bohaterowi głównemu
Co nie znaczy, że pozostali się nie pojawiają. Ale dzięki temu można dobrze poznać każdą z postaci 
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Ja też zaczęłam oglądać pod wpływem Waszych opiniiOleg pisze:Też zacząłem oglądać i właśnie skończyłem pierwszy sezon. Bardziej to oglądam, żeby ćwiczyć angielski i przy okazji posłuchać cudnego angielskiego akcentu, ale i tak ogląda się bardzo przyjemnie. Niektóre sceny mnie rozwalają no i dialogi też bardziej takie życiowe niż w innych seialach, choć faktycznie czasem aż zbyt przerysowane. Serial zupełnie inny niz wszystkie inne i za to plus. I zabieram się za drugi sezon
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
A ja nie mogę się doczekać 4. sezonu
. To już za niewiele ponad miesiąc
.
Jeśli chodzi o ulubione postaci, moimi byli Jal i Maxxie, ale lubiłem wszystkich(tylko Sid mnie czasem wkurzał i Cassie w drugim sezonie)
. A w 3 sezonie lubiłem tylko Effy, no i może trochę Naomi.
Co do czasu oglądania, to ja z tego co pamiętam obejrzałem wszystkie 3 sezony w jeden weekend
.
A jeśli chodzi o to jak mi się podobał który sezon, to pierwszy - 9/10, drugi - 10/10, trzeci - 7/10(początkowo oceniłbym go niżej, ale z perspektywy czasu stwierdzam, że nie był aż tak zły
).
Jeśli chodzi o ulubione postaci, moimi byli Jal i Maxxie, ale lubiłem wszystkich(tylko Sid mnie czasem wkurzał i Cassie w drugim sezonie)
Co do czasu oglądania, to ja z tego co pamiętam obejrzałem wszystkie 3 sezony w jeden weekend
A jeśli chodzi o to jak mi się podobał który sezon, to pierwszy - 9/10, drugi - 10/10, trzeci - 7/10(początkowo oceniłbym go niżej, ale z perspektywy czasu stwierdzam, że nie był aż tak zły
Ja byłam zaskoczona, że w trzeciej serii nie ma już starych bohaterów, ale mimo początkowych wątpliwości i tak mi się podobał ten sezon. Najbardziej polubiłam Emily, Naomi i JJ'a. Na początku nie mogłam znieść Cooka, ale pod koniec było mi go szkoda i chciałam, żeby to jego Effy wybrała
W ogóle trochę te postaci przypominają mi bohaterów 2 pierwszych sezonów: Cook - Chrisa, JJ - Sida, Effy - Tony'ego, Katie - Michelle.
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
Oglądał ktoś już 4x01?
Początek sezonu mocny, ale ogólnie odcinek słaby. Nie wiem jak mogli dać go Thomasowi, który jest zdecydowanie najnudniejszą postacią w serialu
.
No to Naomi narobiła sobie problemów i jestem pewien, że będzie musiała ponieść konsekwencje(pierwsze już poniesie jej związek z Emily, co można wywnioskować z promo następnego odcinka). Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że tak jak sezon zaczął się samobójstwem, tak czyimś samobójstwem się skończy i mam wrażenie, że Naomi w ostatnim odcinku umrze
.
Biedna Panda
. Głupi Thomas, jak on ją mógł zdradzić z tą brzydką świętoszką?
Na koniec odcinka pojawiła się Effy
i tylko z tego powodu nie był on kompletnie beznadziejny
. Jestem strasznie ciekaw, gdzie była. Może u Tony'ego?
Następny odcinek należy do Emily, więc na pewno będzie ciekawiej
.
Początek sezonu mocny, ale ogólnie odcinek słaby. Nie wiem jak mogli dać go Thomasowi, który jest zdecydowanie najnudniejszą postacią w serialu
No to Naomi narobiła sobie problemów i jestem pewien, że będzie musiała ponieść konsekwencje(pierwsze już poniesie jej związek z Emily, co można wywnioskować z promo następnego odcinka). Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że tak jak sezon zaczął się samobójstwem, tak czyimś samobójstwem się skończy i mam wrażenie, że Naomi w ostatnim odcinku umrze
Biedna Panda
Na koniec odcinka pojawiła się Effy
Następny odcinek należy do Emily, więc na pewno będzie ciekawiej
Ja wczoraj oglądałam. Fakt, że z Thomasa kawał dupka... Chociaż ta laska od pastora nie była taka brzydka
Myślę jednak, że Pandora da mu jeszcze szansę... Z powrotu Effy aż tak bardzo się nie cieszyłam, bo nie lubię tej postaci
Ogólnie, mimo że pierwszy odcinek nie bardzo się wyróżniał (może poza pierwszą sceną z samobójstwem) to i tak mi się podobał, bo już dawno nie widziałam Skins i stęskniłam się za tym cudownym akcentem 
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
4x02 dużo, dużo ciekawszy od 4x01!
Szkoda mi Emily.
Jak ta Naomi mogła ją zdradzić i to jeszcze z jakąś przypadkową laską, którą raz spotkała?
Ehh... Wkurzyła mnie! Ale i tak mam nadzieję, że Emily i Naomi na koniec będą razem.
Sezon 5 potwierdzony, więc od jakiegoś czasu próbuję zgadnąć, kto będzie pomostem między 4 a 5 sezonem? Jestem niemalże pewien, że ta postać pojawi się w tym sezonie, bo przecież nie wprowadzą chyba jakichś zupełnie nieznanych postaci? Myślę, że może nawet 4x08 będzie należeć do tej postaci, bo wciąż nie wiadomo czyj to będzie odcinek. Od razu odpada brat Katie&Emily i bracia Thomasa, bo są stanowczo za młodzi. W tym momencie typowałbym Matta, brata zmarłej Sophii, bo on chyba jest młodszy i całkiem możliwe, że ma w tym sezonie 16 lat. Choć możliwe, że ta postać jeszcze się nie pojawiła. Na przykład SallyFan uważa, że to matka Effy na koniec sezonu zwiąże się z jakimś samotnym facetem z nastoletnim dzieckiem i to dziecko będzie w 3 generacji(co też pozwoliłoby na zrealizowanie ostatniej sceny tego sezonu z pościelą Tonyego, tak jak zakończył się sezon 2 z Effy
). No cóż, zostało jeszcze 6 odcinków do końca tego sezonu, więc możliwe, że dowiemy się już za niewiele ponad miesiąc
.
Szkoda mi Emily.
Sezon 5 potwierdzony, więc od jakiegoś czasu próbuję zgadnąć, kto będzie pomostem między 4 a 5 sezonem? Jestem niemalże pewien, że ta postać pojawi się w tym sezonie, bo przecież nie wprowadzą chyba jakichś zupełnie nieznanych postaci? Myślę, że może nawet 4x08 będzie należeć do tej postaci, bo wciąż nie wiadomo czyj to będzie odcinek. Od razu odpada brat Katie&Emily i bracia Thomasa, bo są stanowczo za młodzi. W tym momencie typowałbym Matta, brata zmarłej Sophii, bo on chyba jest młodszy i całkiem możliwe, że ma w tym sezonie 16 lat. Choć możliwe, że ta postać jeszcze się nie pojawiła. Na przykład SallyFan uważa, że to matka Effy na koniec sezonu zwiąże się z jakimś samotnym facetem z nastoletnim dzieckiem i to dziecko będzie w 3 generacji(co też pozwoliłoby na zrealizowanie ostatniej sceny tego sezonu z pościelą Tonyego, tak jak zakończył się sezon 2 z Effy



