***Lala*** masz rację co do tej apelacji. Wydaje mi się też, że Stephanie skorzystała z furtki, że sędzia formalnie nie zamknął postępowania, mimo, że ogłosił wyrok. Gdyby doszło do zamknięcia - wtedy konieczna byłaby już apelacja. Amerykańskie prawodawstwo jest odmienne niż nasze i być może nie jest to wpadka.
Bardzo dobrze, że Taylor wycofała się z przyznania się z najpoważniejszego zarzutu. Bo on wcale nie jest tak oczywisty, jak zarzut utrudniania postępowania czy jazdy po pijanemu.
Adrx - wydaje mi się, że Thorne pełni rolę oskarżyciela posiłkowego, stąd to zaproszenie do pokoju sędziego.
Bardzo fajnie, że pojawili się wszyscy, Felicii faktycznie zabrakło, choć wie o sprawie. Cieszę się, że zjawił się również Thomas.
Shane ratuje skórę Taylor, ciekawe czy teraz zażąda wdzięczności. Faktycznie, on jest trochę a la Deacon.
