Brooke to teraz ikona moralności przecieżDawidek pisze:Brooke mogła sobie odpuścić morały w trakcie rozmowy. W ogóle nie powinna była wtrącać się do życia Taylor
A poza tym, nie ma swojego wątku, także musi się w czyjś wtrącać
Brooke z Ridge'm, Taylor z Thorn'em, a Eric ze Stephanie.
Nick pokazał, jaki jest zawistny. Miał wszystko, władze, pieniądze, a teraz nie ma nic poza długami i firmą, o której funkcjonowaniu nie ma pojęcia.
A scena, jak pali mundury tylko potwierdziła, że jest nieodpowiedzialny, impulsywny. Jak coś nie idzie po jego myśli, to niszczy wszystko dookoła.
Nie mogę na niego patrzeć, powinni go wysłać na bezludną wyspę.
A Bridget tylko potwierdza swoje idioctwo, jak jeszcze o nim myśli.
Adex, mnie Pam też się skojarzyła, jakby urwała się z Klanu
Przypomniała mi się scena, jak na Sadybie byłą mafia, a Jerzy tylko z lekkim poddenerwowaniem "Proszę opuścić mój dom, to teren prywatny", a Ela miała tylko burzoną minę
Ale fajne oderwanie od tych wszystkich wyzwisk, jakie w każdym odcinku ostatnio serwuje nam Stepha


