Może nie publiczne upkorzenie, ale jakieś tam jest, na pewno miłe to nie było. A Brooke owszem troszczy się, a miała nie ingerować w wychowanie tego dziecka. Taylor ma problemy, ale Brooke jest ostatnią osobą, która powinna jej pomagać, również poprzez troskę o jej dziecko.Adex-fan Brooke pisze:To to jest w ogóle upokorzenie? No tak nie ma to jak pochwalać działanie przeciwko osobie, która troszczy się o nasze dziecko a nawet oddała mu szpik.
Bieżące odcinki "Mody na sukces"
-
Martin Rode
- Posty: 992
- Rejestracja: 2005-10-14, 17:49
- Lokalizacja: Europa
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Mało kto chciałby na miejscu Brooke taki ślub, jeszcze co innego gdyby to oferowała jej dobra przyjaciółka a nie zakompleksiona zazdrosna kobieta mająca problem z alkoholem. 
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
-
Martin Rode
- Posty: 992
- Rejestracja: 2005-10-14, 17:49
- Lokalizacja: Europa
Taylor: Zostaniesz matką chrzestną ?
Ashley : A dlaczego Ja ?
Taylor : Bo obie mamy żal do Brooke
Uzasadnienie rozbrajające. Jak to mówią wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Taylor na starość zwariuje jak Stephanie, będzie musiała jak ona posługiwać się intrygami aby jakikolwiek facet z nią wytrzymał
Pomysł, że ślubem idiotyczny, ale cóż , coś takiego może wymyślić, tylko osoba, która codziennie pije z gwinta %%%%%%
Na trzeźwo nikt na coś podobnego by nie wpadł 
Ashley : A dlaczego Ja ?
Taylor : Bo obie mamy żal do Brooke
Uzasadnienie rozbrajające. Jak to mówią wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Taylor na starość zwariuje jak Stephanie, będzie musiała jak ona posługiwać się intrygami aby jakikolwiek facet z nią wytrzymał
Pomysł, że ślubem idiotyczny, ale cóż , coś takiego może wymyślić, tylko osoba, która codziennie pije z gwinta %%%%%%
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
No żal strasznyRobi pisze:Taylor: Zostaniesz matką chrzestną ?
Ashley : A dlaczego Ja ?
Taylor : Bo obie mamy żal do Brooke
Uśmialem się na tych odcinkach. Taylor nadmiernie podekscytowana, biegająca, skacząca, kryjąca kompleksy pod sztuczną maską radości, jakby była po jakichś dopalaczach. Poza tym knująca pod nosem, gadająca do siebie jak Sheila
Takie zachowanie nie pasuje do tej postaci, ani do aktorki, wyszło strasznie sztucznie. Nie cierpię zakompleksionych osób a jeszcze bardziej takich, które udają kogos kim nie sa i to widać. Taylor potrzebuje specjalisty, ale nie Jamesa, tylko kogos kto naprawdę jej pomoże, a nie tylko zamaskuje problem.
Mam nadzieję, że Brooke nie zgodzi sie na ten cały cyrk. Zresztą to chyba oczywiste dla Ridge'a, Brooke i Nicka, że z Taylor cos nie tak i że zaplanowała ten ślub nie z dobrej woli, tylko ze strachu i niskiego poczucia własnej wartości.
A jak zobaczyłem Ashley śpiewjącą piosenkę o hipopotamie to pomyślalem, że już chyba wszyscy tam dopalacze wzięli
Ostatnio zmieniony 2010-11-30, 22:42 przez mailo, łącznie zmieniany 4 razy.
- PetroPython
- Posty: 1809
- Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
- Lokalizacja: Częstochowa
- Wiek: 35
Ja już przez moment sobie nawet pomyślałem, czy to nie będzie coś w stylu Sheila's Goodbye Party
Szkoda nawet, że Taylor nie odbiło na maksa i że nie wymyśliła lepszej 'intrygi' 
A oczywiście wszyscy śmieją się z Taylor, no bo wariuje, nie ma żadnych podstaw do obaw. Tymczasem ma podstawy i to duże, bo wiadomym było od samego początku, że Brooke cały czas myśli o Nicku, i zresztą z wzajemnością. Nick jest strasznie nieszczery, dwulicowy wobec Taylor, ledwo co nagadał jej, że jest po jej stronie, a zaraz potem zdaje relację Brooke z tego co się dzieje. Moim zdaniem Taylor powinna była usunąć się sama z honorem, jak tylko dowiedziała się, że jej synek to synek Brooke w rzeczywistości, a teraz powinna tym bardziej odejść, bo to nie ma sensu, męczy się jedynie, a Nick'owi w ogóle na niej nie zależy
P.S. Phoebe już chyba się stała ta międzynarodową gwiazdą, że jej tak nie widać?
A oczywiście wszyscy śmieją się z Taylor, no bo wariuje, nie ma żadnych podstaw do obaw. Tymczasem ma podstawy i to duże, bo wiadomym było od samego początku, że Brooke cały czas myśli o Nicku, i zresztą z wzajemnością. Nick jest strasznie nieszczery, dwulicowy wobec Taylor, ledwo co nagadał jej, że jest po jej stronie, a zaraz potem zdaje relację Brooke z tego co się dzieje. Moim zdaniem Taylor powinna była usunąć się sama z honorem, jak tylko dowiedziała się, że jej synek to synek Brooke w rzeczywistości, a teraz powinna tym bardziej odejść, bo to nie ma sensu, męczy się jedynie, a Nick'owi w ogóle na niej nie zależy
P.S. Phoebe już chyba się stała ta międzynarodową gwiazdą, że jej tak nie widać?
Teraz pytanie czy Taylor ma ten honorPetroPython pisze:Moim zdaniem Taylor powinna była usunąć się sama z honorem,
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Mi to już było obojętne, czy Brooke weźmie ślub z Ridge'm czy nie. Jak by zrobiła, to zrobiłaby dobrze. Faktem jest jednak, że Taylor chciała podbudować sobie samopoczucie faktem, że nick nie jest już zagrożony przez Brooke. Ale ta jednak dobrze wyczuła intencje Taylor. Prawdą jest też to, że chyba Nick rzeczywiście coś czuje do Brooke, przejawem tego może być fakt dawania sprawozdań z samopoczucia żony. Naprawdę, nie musiał do niej dzwonić! No i w ten sposób zachęca ją do tego, by interesowała się Taylor i Jackiem.
Jackie to już druga Stephanie. One są coraz bardziej podobne do siebie. Teraz i matka Nicka ma przemożną ochotę na układanie życia synowi. robiła to już wcześniej, ale teraz jak na dłoni widać, że to kopia swojej rywalki.
Jackie to już druga Stephanie. One są coraz bardziej podobne do siebie. Teraz i matka Nicka ma przemożną ochotę na układanie życia synowi. robiła to już wcześniej, ale teraz jak na dłoni widać, że to kopia swojej rywalki.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Z początku myślałem, że Taylor ma problemy ze swoim podejściem do Brooke i nie zgadzałem się z tym co gadał James, że sednem jej problemów jest jej mąż. Po drugim odcinku uznałem, że coś w gadaniu Jamesa jest na rzeczy. Taylor widziała nieraz Nicka z Brooke i to w niej siedzi. Mimo wszystko uważam, że on jest kochającym mężem i ojcem. Wątpię, że on nic nie czuje do żony. Tak samo jest z Brooke, ona też żywi ciepłe uczucia do Nicka, ale nie oznacza to, że nie może być szczęśliwa z Ridge'm. W "MnS" mało kto jest stały w uczuciach.
Taylor wreszcie zrobiła to, co należało, czyli zostawiła Nicka. I doszło dziś do pocałunku z Rickiem, myślę, że teraz będzie ciekawie.
Brooke mówi Nickowi, że nikt nie może się dowiedzieć o ich uczuciach następnie wraca do domu i chwali się Rickowi, że Nick wyznał jej miłość.
Ogólnie Nick i Brooke są siebie warci i jednakowo beznadziejni, najlepiej jakby wsiedli w łódź i odpłynęli w siną dal.
Brooke mówi Nickowi, że nikt nie może się dowiedzieć o ich uczuciach następnie wraca do domu i chwali się Rickowi, że Nick wyznał jej miłość.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Brooke mogła Rickowi powiedzieć, co powiedział Nick, ona chciała by Taylor się tego nie dowiedziała.
Zdziwiło mnie to, że Tay spokojnie zareagowała na wieść, jej mąż wciąż kocha Brooke. Na razie nie potrafię wyrobić sobie zdania, czy dobrze zrobiła odchodząc od niego. Nie zabrała nawet Jacka. Właśnie jego los powinien być teraz najważniejszy.
Taylor i Rick? Co to ma znaczyć?
Brooke jeśli chce być z Ridge'm to powinna trzymać nicka na dystans.
Nie popieram jej "uległości" wobec byłego męża.
Zdziwiło mnie to, że Tay spokojnie zareagowała na wieść, jej mąż wciąż kocha Brooke. Na razie nie potrafię wyrobić sobie zdania, czy dobrze zrobiła odchodząc od niego. Nie zabrała nawet Jacka. Właśnie jego los powinien być teraz najważniejszy.
Taylor i Rick? Co to ma znaczyć?
Brooke jeśli chce być z Ridge'm to powinna trzymać nicka na dystans.
Ja własnie nie rozumiem osób, które piszą, że teraz są nudne odcinki. Dla mnie posałunek Ricka i Taylor jak najbardziej kontrowersyjny. Moze scenarzyści już nas przyzwyczaili do podobnych akcji i to już się staje nudne?Dawidek pisze:.
Taylor i Rick? Co to ma znaczyć?![]()
.
Związek Brooke i Nicka chociaż przewałkowany na wiele sposobów znowu mnie zaskoczył. Myślalem, że to zamknięty temat a jednak... To niezdecydowanie Nicka jest już wręcz kobiece. Co on w ogóle wygaduje? Do Brooke : "Kocham Taylor i Jacka , ale to nie zmienia moich uczuć do ciebie". Potem idzie do Taylor i mówi: "Kocham Brooke, ale chcę być z tobą i Jackiem". Dziwne wydało mi sie to, że Taylor wyprowadzając się z domu nie wzięła ze soba dziecka.
Ja jestem bardziej zażenowany zachowaniem Nicka, jak napisałem wyżej. Chociaż Brooke też mnie negatywnie zaskoczyła, że powiedziała, że czuje to samo. Jej więź z dzieckiem też wydaje sie teraz silniejsza. Moim zdaniem jednak Nick wykazał większą inicjatywę.Tomala pisze:Jestem po raz kolejny (nie wiem już który!) zażenowany zachowaniem Brooke. To co ona robi jest po prostu śmieszne![]()
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Brooke jest niekonsekwentna w swoim działaniu. Przez większą część odcinka mówi, że nie może się związać, a potem, ledwo się Nick zbliży to pod wpływem jego uroku, mięknie. Lepiej by ograniczyła do minimum kontakty z nim, dla dobra swojego związku z Ridge'm. Znów próbuje drugi raz wejść do tej samej rzeki. To samo Bridget. Mimo, że lubiłem kiedyś Nicket, jak to niektórzy nazywają parę Bridget - Nick, to teraz mam mieszane uczucia. Bridget zna uczucia Nicka i czy przed ewentualnym zbliżeniem się do byłego męża, zastanowi się czy znów chce być tą drugą?
Jeśli chodzi o samego Nicka, to on chyba faktycznie kocha obie czyli Brooke i Taylor. Wg niego, okaże się z którą będzie mógł być. Nie udaje mu się z Taylor - idzie do Brooke.
Eric, Donna i miód.
Zabawnie wyszła wczorajsza rozmowa Taylor i Ricka. On tak dukał swoje, jak małe dziecko, które coś nabroiło.
Mailo, odcinki są generalnie mniej wciągające niż kiedyś, ale na szczęście sa chwile, kiedy serial wciąga na całego.
Jeśli chodzi o samego Nicka, to on chyba faktycznie kocha obie czyli Brooke i Taylor. Wg niego, okaże się z którą będzie mógł być. Nie udaje mu się z Taylor - idzie do Brooke.
Eric, Donna i miód.
Zabawnie wyszła wczorajsza rozmowa Taylor i Ricka. On tak dukał swoje, jak małe dziecko, które coś nabroiło.
Mailo, odcinki są generalnie mniej wciągające niż kiedyś, ale na szczęście sa chwile, kiedy serial wciąga na całego.

