Bieżące odcinki "Mody na sukces"

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Taylor napiła się parę razy, ale to nie znaczy, że jest już znów czynną alkoholiczką. A jak tak myślimy, że nie wiadomo co i kiedy jej odwali to można zawsze o i każdym
Brooke zaczęła chodzić na terapie, chociaż mówiąc szczerze nie musiała, została obarczona za winy, których nie popełniła ( Donna i Nick ) , natomiast w przypadku Taylor taka terapia powinna być obowiązkowa. Nie tylko dla bezpieczeństwa Jakca, ale przede wszystkim dla samej siebie.
Tomala pisze:Ewidentnie widać, że Taylor już się bardzo poprawiło. No i porównanie do pedofila jest zdecydowanie nie na miejscu, bo Taylor nigdy w żaden sposób nie skrzywdziła Jack'a, ani żadnego swojego dziecka.
Jeszcze nie skrzywdziła. A co by było, gdyby twarz Jacka zmieniła się w twarz Brooke ( przecież Taylor miała takie napady ) , co biedne kilku miesięczne dziecka jest w stanie zrobić :?: Nie ma szans znawiedzoną kobietą.

Najpierw terapia, a potem pomyślimy nad opieką nad dzieckiem.
Awatar użytkownika
mailo
Posty: 5415
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)

Post autor: mailo »

Zgadzam się z Robim. To jeszcze za wcześnie. Parę odcinków temu Taylor nalewała sobie wódki do herbaty, potem ta scena z kieliszkiem na kolacji, kiedy uknuła swoją intrygę no i te ostatnie histerie łącznie z "teorią spiskową". Nie ważne są przyczyny, czy to przez Brooke czy nie - dla dobra dziecka powinna wziąć się w garść i naprawde pokazać, że jest zrównoważona. Urządzenie pokoju dziecięcego i wyrzucenie alkoholu to znowu tylko pozory (tak jak wcześniej ta sztuczna kolacja i udawanie, że jest OK). Na terapię powinni się udać wszyscy - Taylor, Nick i Brooke bo sa w to zamieszani tak samo. I to Taylor powinna wyjść z taką inicjatywą dla własnego dobra. Jak zacznie się z nimi ciągać po sądach to znowu będzie wałkowany jej alkoholizm, wszystkie brudy z tym związane - jak wypadek z Darlą, Brooke zezna że czuła alkohol w herbacie, że rozbiła kielkiszek, James też byl świadkiem jej załamania, wizjii itp i to ją dopiero wykończy ehhh..

Co do związku z Rickiem - Taylor powiedziała:"Moze spotkam kiedyś mężczyznę, który nie będzie zakochany w Brooke". No i znalazła...jej syna. I ona twierdzi, że się chce od niej uwolnić (????!!!!) Przecież to stworzy tylko jeszcze więcej komplikacji i obecności Brooke w jej życiu. Para roku - wąsaty Sebek z wioski i napompowana silikonem MILF. Super.

Fajnie że pokazują więcej Phoebe i Felicji. Ostatnio jakos ciągle te same twarze się pojawiały.
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Uważam, że sądowa walka o prawo do wychowywania dziecka, to ostateczność. Ta walka, którą dziś widzieliśmy nie przysłuży się ani Taylor, ani innym, nawet Brooke. Owszem, Taylor ma problem z alkoholem, w jej przypadku nawet niewielki łyk może wprowadzić ją w spore tarapaty, dlatego nie bagatelizowałbym aż tak faktu, że raz się napije i nic się nie stanie. W przypadku byłych alkoholików, każdy kieliszek jest problemem. I zgadzam się z Tomalą, że doszła do siebie, ale mailo słusznie napisał, że minęło za mało czasu by uznać problem za rozwiązany. Jedno nie budzi żadnych wątpliwości, Taylor potrzebuje ponownej terapii antyalkoholowej, a terapia rodzinna tez nie byłaby złym pomysłem. Wszyscy mogliby się uporać.
Tak samo jak Brooke nie powinna była stracić dzieci, tak samo Taylor nie powinno się odebrać Jacka. Może to negatywnie na nią wpłynąć.
Eric powinien przestać ulegać Stephanie. Niech się od niej wyprowadzi, a uroczystość z okazji rocznicy małżeństwa nie musi być znaczącą imprezą. Wg mnie dobrze, że takie spotkanie się odbędzie. Można miło, w niezobowiązujący sposób powspominać i spotkać się z rodziną. Eric niech przestanie dawać sygnały Stephanie, że jeszcze są jakieś nadzieje na uratowanie małżeństwa.

Po za tym, w trakcie dzisiejszych odcinków miałem wrażenie deja vu. Wcześniej Taylor zeznawała przeciw Brooke, teraz role się odwróciły.
Awatar użytkownika
BeLieF
Posty: 3410
Rejestracja: 2010-08-23, 10:15
Lokalizacja: Łódź
Wiek: 30

Post autor: BeLieF »

Dawidek pisze:Uważam, że sądowa walka o prawo do wychowywania dziecka, to ostateczność. Ta walka, którą dziś widzieliśmy nie przysłuży się ani Taylor, ani innym, nawet Brooke. Owszem, Taylor ma problem z alkoholem, w jej przypadku nawet niewielki łyk może wprowadzić ją w spore tarapaty, dlatego nie bagatelizowałbym aż tak faktu, że raz się napije i nic się nie stanie. W przypadku byłych alkoholików, każdy kieliszek jest problemem. I zgadzam się z Tomalą, że doszła do siebie, ale mailo słusznie napisał, że minęło za mało czasu by uznać problem za rozwiązany. Jedno nie budzi żadnych wątpliwości, Taylor potrzebuje ponownej terapii antyalkoholowej, a terapia rodzinna tez nie byłaby złym pomysłem. Wszyscy mogliby się uporać.
Zgadzam się. Ta walka w sądzie to ostateczność i desperacja. Nick naprawdę na głowę upadł. Taylor już powolutku zaczynała dochodzić do siebie a tu kolejny cios. Myślałem że Nick jest mądrzejszy. Również zgadzam się z tym żeby Taylor przeszła ponownie terapię antyalkoholową. Myśle że to jest teraz Taylor naprawdę potrzebne. Ale nie z takimi "terapeutami" jak James Warwick. Nie podoba mi się że Taylor wspiera Rick :roll:
Dopiero co był związany z Phoebe. Oj oby nie doszło do romansu Taylor z Rick'iem :roll:
Dawidek pisze: Tak samo jak Brooke nie powinna była stracić dzieci, tak samo Taylor nie powinno się odebrać Jacka. Może to negatywnie na nią wpłynąć.
Oj tak, zgadzam się. Taka sytuacja rzeczywiście może naprawdę niekorzystnie wpłynąć na Taylor. Może to pogłębić jej alkoholizm.
Dawidek pisze: Eric powinien przestać ulegać Stephanie. Niech się od niej wyprowadzi, a uroczystość z okazji rocznicy małżeństwa nie musi być znaczącą imprezą. Wg mnie dobrze, że takie spotkanie się odbędzie. Można miło, w niezobowiązujący sposób powspominać i spotkać się z rodziną. Eric niech przestanie dawać sygnały Stephanie, że jeszcze są jakieś nadzieje na uratowanie małżeństwa.
I znowu się z tobą zgodzę. Dla Stephanie to przyjęcie to tylko pretekst do tego by zatrzymać Eryka. Eryk zasługuje na chwilę szczęścia u boku kobiety którą kocha czyli Donnę. A Queen Stephanie nie powinna się do tego mieszać i tyle.
Awatar użytkownika
PetroPython
Posty: 1809
Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
Lokalizacja: Częstochowa
Wiek: 35

Post autor: PetroPython »

Tomala pisze:
Robi pisze:Taylor pragnie wszystko co Brooke, dzieci ( Rick, Jack )
Robi, sorry, ale ty naprawdę jesteś fanatykiem.
Robi nie jest jeszcze taki zły, zaczekajmy tylko na Adexa, a rozpęta się prawdziwa batalia przeciwko Taylor :lol: ::jezyk::
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

PetroPython pisze:Robi nie jest jeszcze taki zły, zaczekajmy tylko na Adexa, a rozpęta się prawdziwa batalia przeciwko Taylor
Potraktuje to jako komplement ::chytry::
Awatar użytkownika
mailo
Posty: 5415
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)

Post autor: mailo »

Hehe, nie trzeba wytaczać żadnej batalii, bo Taylor sama sie najbardziej pogrążyła. Jej prawniczka mówi: "Wiem, że jesteś zdenerwowana, ale musisz wziąć się w garść i zrobić dobre wrażenie na sędzach" Ona "Dobrze", a za chwilę na samym poczatku rozbrawy rzuca się na Booke, potem wstaje i wrzeszczy na Nicka...Dalej już jest tylko gorzej.

Albo jest taką egositką, że stawia swoją nienawiść do Brooke i Nicka ponad dobro dziecka, albo jest autentycznie niezrównoważona.

Z ust innych bohaterów także padło wiele "miłych" słów pod jej adresem:

Felcia:"Nie zostawiłabym z nią mojego syna"
Storm:"Mamy do czynienia z alkoholiczką, która cierpi na zaburzenia emocjonalne, miewa halucynacje i przyznaje, że ostatnio piła"
Nick:"Znaleźliśmy się tutaj dziś, ponieważ nie mogę się dłużej zastanawiać czy mój syn jest bezpieczny"

Itd, itd...... I co tu więcej dodawać?
Awatar użytkownika
PetroPython
Posty: 1809
Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
Lokalizacja: Częstochowa
Wiek: 35

Post autor: PetroPython »

Zgadzam się z tym, że Taylor nie potrafi pohamować swojej wściekłości kiedy w pobliżu jest Brooke, takim zachowaniem tylko utwierdziła sędzię, że nie jest zdolna do opieki. To był duży błąd. Ale czy naprawdę nie byłaby zdolna? Przecież problemem nie jest dziecko, ona je kocha, ale jak sama powiedziała, nie czuła się już zagrożona, dlatego że odeszła od Nicka, więc napady złości minęłyby. Należało jej dać szansę. Dobrze się stało, że odeszła od Nicka, bo co to za przyjemność być z kimś kto kocha inną... Jednak słowa Ricka, że tylko o niego Tay nie będzie musiała konkurować z Brooke były policzkiem dla Taylor, tak jakby nie mogła mieć żadnego faceta dla siebie, co byłoby śmieszne pewnie w innym serialu, ale nie w tym wypadku. Widocznie Rick cierpi na jakiś syndrom Ambrosii, skoro wybiera sobie kobiety dużo starsze od siebie :roll: Nick zmienia zdanie z minuty na minutę. Na rozprawie, kiedy Taylor wykrzyczała, że chce jej odebrać dziecko, wstał i zaprzeczył, zresztą we wcześniejszych odcinkach była wersja, że da jej się pozbierać i w przyszłości dziecko trafi z powtrotem do Taylor. Obecnie nie ma na to szans, skoro nagle oświadcza, że chce żyć z Brooke i Jackiem ::plask wczolo: Skąd u niego takie wahanie? Czyżby Taylor jednak od początku miała rację? Phoebe się pojawiła, i teraz już tylko studiuje, widocznie kariera piosenkarki nie była jej pisana, jeszcze z tym wizerunkiem, jak sobie przypomnieć te opaski na czole itp., to nic dziwnego :zeby:
Awatar użytkownika
Alex1981
Posty: 123
Rejestracja: 2010-08-13, 20:14
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Alex1981 »

Jedno jest pewne Nick w tej całej historii wykorzystuje swojego syna do tego aby Brooke się z nim ponownie związała i to dla mnie jest jasne. Więc wychodzi na to że Nick wykorzystuje Jacka do zwabienia do siebie Brooke i Jack jest dla niego kartą przetargową w walce o to aby Brooke do niego wróciła. Moim zdaniem Nick złożył pozew do sądu bo chciał w ten sposób załatwić dwie sprawy: po pierwsze pozbyć się Taylor jako matki Jacka a po drugie jak już pozbędzie się Taylor liczy że Brooke dla dobra Jacka ponownie się z nim zwiąże. Taylor nie jest biologiczną matką Jacka więc uważam że dziecko w jej stanie psychicznym nie jest jej potrzebne. Poza tym po co jej dziecko skoro ona nie jest jego biologiczną matką i już rozstała się z Nickiem a przecież zdecydowała się tylko i wyłącznie na ciąże żeby urodzić dziecko Nickowi a teraz jak nie jest już z Nickiem to po co jej dziecko które nie jest jej i które zawsze będzie jej przypominać że to Brooke jest jego biologiczną matką. Uważam że Jacka powinna wychowywać Brooke bo jest jego biologiczną matką a Nick powinien tylko mieć prawa do odwiedzin syna np. w weekendy bo Brooke Jacka powinna wychowywać z Ridgem oraz swoimi dziećmi.
Szczerze mówiąc nigdy nie lubiłem Nicka bo uważam go za prymitywa, nieuka i prostaka. Bardzo się dziwię że takie kobiety jak Brooke, Bridget i Taylor czyli piękne, wykształcone, inteligentne, z klasą kochają się w takim nieokrzesanym buraku który wynika że nawet liceum nie skończył bo szkołę rzucił w wieku 16 lat i został marynarzem a wiadomo że liceum w USA kończy się mając 18 lat więc w wieku 16 lat mógł mieć tylko skończone gimnazjum a te trzy kobiety które się za nim uganiają są po studiach i mają klasę i w ogóle nie pasują do Nicka. Więc to jednak dziwne zwłaszcza w przypadku Brooke i Taylor że chciały się związać z takim burakiem jak Nick. Taylor faceci zawsze byli wykształceni. Brooke zresztą też. To właśnie dlatego Ridge był wielką miłością dla Brooke że miał klasę, wykształcenie był z wyższych sfer więc był zaprzeczeniem Nicka i to dla Ridga Brooke rzuciła swojego chłopaka który był policjantem bo był dla niej za biedny i skromny mimo iż w porównaniu z Nickiem miał zapewne dużo lepsze wykształcenie i maniery od Nicka a mimo to go rzuciła bo nie umywał się do Ridga. Więc naiwny był wątek że Brooke w ogóle zakochała się w kimś tak prostym jak Nick bo ona zawsze mierzyła do facetów z górnej półki a Nicki się do nich z całą pewnością nie zalicza. Poza tym Nick z jednej strony gardził ojcem czyli Massimem ale już nie jego pieniędzmi i domem w którym teraz mieszka. Skoro ktoś gardzi swoim ojcem to powinien też gardzić pieniędzmi ojca bez których Nick byłby zerem bo wykształcenia też nie posiada. Bez pieniędzy Massima które Nick zdobył podstępem i w nieuczciwy sposób Nick byłby gołodupcem a dzięki nim gra teraz wielkiego pana. Jako biznesmen tez jest do bani na co dowodem jest położenie firmy FC którą zmuszony był sprzedać.
Stephanie zaś nie oskarżyła Storma tylko dlatego że chciała pokazać inna twarz Erykowi i ona nadal żyje nadzieją, że on do niej wróci.
Co do związku Ricka i Taylor to jest on bez szans bo Rick to zwykły playboy który zmienia kobiety jak rękawiczki raz jest z Pheobe następnie z Ashley po czym teraz startuje do Taylor. Ten facet jest niedojrzały więc nie wiem po co czepił się Taylor która jest matką jego byłej dziewczyny co jest ewidentnie niesmaczne i niemoralne. Rick powinien dać Taylor spokój a nie mącić jej w głowie. Jeżeli już Rick szuka starszej kobiety na partnerkę życia to niech zwiąże się ze swoją byłą kochanicą Ashley która jest teraz wolna i z którą widać dobrze mu było w łóżku. Ashley też widać teraz ma ochotę na Ricka powiedziałbym że jest na niego napalona jak ostatnia suka na co dowodem jest jej wymiana zdań o Ricka ze Stephanie Wiec Ashley pomimo różnicy wieku nawet mogłaby być dla Ricka. Podobało mi się jak Ashley zrugała Stephanie żeby ta nie mówiła jej z kim ma się spotykać.
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Wyrywając poniższe zdanie z kontekstu
Alex1981 pisze:Poza tym po co jej dziecko skoro ona nie jest jego biologiczną matką
stwierdziłbym, że ludzie, którzy adoptowali dzieci, rozbiliby Ci wazony na głowie za ten pogląd. :D
Alex, jeśli ktoś kocha naprawdę, to różnice w wykształceniu, statusie majątkowym, charakterze nie będą wielką przeszkodą by być szczęśliwym w związku. :wink:

Pełnomocniczka Taylor nie popisała się dzisiaj. Wyraźnie było widać, że Storm był taktycznie lepiej przygotowany. Kwestia okoliczności rozstania się Taylor i nicka oraz zapłodnienia in vitro były tutaj drugorzędną sprawą nie mającą wielkiego wpływu na wyrok sędziego. Uważam, że nie był on do końca sprawiedliwy, sędzie mógł wyznaczyć kuratora, który by np. zamieszkał w domu Taylor a także zobowiązać rodzinę do tego, by jej nie spuszczać z oczu. W USA zapadają czasem dziwne wyroki więc dla sędziego takie obostrzenia nie byłyby skomplikowaną sprawą. Żadnych wątpliwości nie budzi fakt, że ona musi podjąć się leczenia nie tylko by wyzwolić się z nałogu, ale także musi skierować się do psychologa ewentualnie psychiatry. I dobrze, że sędzia ją do tego zobowiązał.
Dobrze, że w domu w Bel Air zjawił się Rick, bo nie wiadomo co byłoby z zrozpaczoną Taylor.

Dowiedzieliśmy się ile kosztuje butelka wódki za oceanem. Ciekawe, czy cena jest realna czy z kosmosu. :lol:

Nick to już totalna chorągiewka, w sądzie gada co innego, Brooke co innego, za chwilę wymyśli kolejną wersję dla kogoś innego. ::plask wczolo:
Awatar użytkownika
mailo
Posty: 5415
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)

Post autor: mailo »

Alex1981 pisze:Szczerze mówiąc nigdy nie lubiłem Nicka bo uważam go za prymitywa, nieuka i prostaka. Bardzo się dziwię że takie kobiety jak Brooke, Bridget i Taylor czyli piękne, wykształcone, inteligentne, z klasą kochają się w takim nieokrzesanym buraku który wynika że nawet liceum nie skończył bo szkołę rzucił w wieku 16 lat i został marynarzem a wiadomo że liceum w USA kończy się mając 18 lat więc w wieku 16 lat mógł mieć tylko skończone gimnazjum a te trzy kobiety które się za nim uganiają są po studiach i mają klasę i w ogóle nie pasują do Nicka. Więc to jednak dziwne zwłaszcza w przypadku Brooke i Taylor że chciały się związać z takim burakiem jak Nick. Taylor faceci zawsze byli wykształceni. Brooke zresztą też. To właśnie dlatego Ridge był wielką miłością dla Brooke że miał klasę, wykształcenie był z wyższych sfer więc był zaprzeczeniem Nicka i to dla Ridga Brooke rzuciła swojego chłopaka który był policjantem bo był dla niej za biedny i skromny mimo iż w porównaniu z Nickiem miał zapewne dużo lepsze wykształcenie i maniery od Nicka a mimo to go rzuciła bo nie umywał się do Ridga. Więc naiwny był wątek że Brooke w ogóle zakochała się w kimś tak prostym jak Nick bo ona zawsze mierzyła do facetów z górnej półki a Nicki się do nich z całą pewnością nie zalicza. .
Zarówno Brooke jak i Taylor maja swoje wady, ale to chyba uogólnienie żeby uważać że wybieraja facetów pod względem wkształcenia czy pieniędzy. W serialu w ogóle rzadko są poruszane te sprawy więc nie wiem skąd takie informacje. nick w porównaniu z innymi ich partnerami (Ridgem, Jamesem, Piercem) jest trochę zburaczały ale tu nie o to chodzi. brzmi to tak jakby brooke poleciała na kasę Ridge'a, ale wcale tak nie było a największa kasę zdobyła dzięki swojej pracy u Forresterów.Taylor imponowało np wykształcenie Pierce'a ale na pewno nie zainteresowała się nim ze względu na to. Poza tym Brooke była z Deaconem, który nie miał ani kasy, ani wykształcenia.
Taką obsesję na punkcie wykształcenia, pochodzenia itp ma chyba tylko Ridge w stosunku do niektórych - mieszał z błotem Amber i Shane'a nazywając ich "śmieciami z przyczepy" czy coś w tym stylu.
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

Dzisiaj odcinki zostały urozmaicone przez przyjęcie z okazji rocznicy ślubu Stephanie i Erica. Miłą niespodzianką było pojawienie się Kristen jednak jak zwykle bez męża i syna, a także Pam, która zaczęła działać i straszyła nawet Donnę śmiercią. Z Pam jest od pewnego czasu wyraźnie coś nie tak. Na samym początku swojej bytności w serialu zachowywała się przecież jak pamiętamy całkiem normalnie. :wink:

Drugi odcinek zakończony wielkim zwrotem akcji - Brooke oświadcza się Ridge'owi! :lol:
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Te oświadczyny są jakby wymuszone, Brooke widzi, że Ridge ma do niej żal o jej zainteresowanie się Nickiem i Jackiem, więc postanowiła zatrzeć złe wrażenie jakie sobie pozostawiła. Nie podoba mi się warunek, jaki postawił Ridge, w stylu "albo jedno dziecko albo drugie", choć rozumiem jego zniecierpliwienie zachowaniem narzeczonej.
Nie tylko Stephanie jest szurnięta. Tam tez pokazuje, że coś jest z nią nie tak. A wcześniej była tak sympatyczną kobietą. Mam takie same odczucia jak T, DeaconFanie. :wink:
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18327
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Ciekawe posty Alex! :)
Podoba mi się że Brooke pierwszy raz oświadczyła się Ridge'owi, jest to coś nowego, bardzo fajnie było ponownie zobaczyć Kristen, jest o wiele ciekawsza od Felici dziecinnie bujającej w obłokach, przecież pomysł tego przyjęcia z okazji rocznicy jest w tych okolicznościach poroniony. W sumie żal mi Stephanie, ale to Felicia mnie głównie denerwuje. Pamela ożywiła akcję ze swoimi groźbami, jednak obecnie ciężko powiedzieć czy bez pieska byłaby taka mocna w gębie, w ogóle nic nie daje jej prawa dyktować Erykowi i Donnie czy mogą się kochać czy nie, od razu widać że baba z rodziny Stephanie ::loll::
Biedna Phoebe natomiast w ogóle nie kapuje co się święci miedzy jej pierwszą miłością Rickiem a mamusią. Doceniam grę Hunter w tych odcinkach bo one były kręcone w czasie gdy dowiedziała się że jej syn utonął a tu jeszcze wątek z serialowym synem, aż dziwne że nie brała wtedy dłuższego urlopu. Odniosę się jeszcze do rozprawy: to normalnie komedia że Storm był adwokatem (on był kiedyś z Taylor) oraz że wielki spec James się wypowiadał (on spał kiedyś z Taylor) :lol: W ogóle James po raz kolejny wyszedł na beznadziejnego, można by pomyśleć że Nick go wykorzystał sprowadzając jako taką lichą pomoc dla Taylor a potem wykorzystując w sądzie przeciwko niej, ale Nick to przecież taki moralny człowiek więc go o to nie podejrzewamy :lol: Już całuje Bridget i w zasadzie lepiej aby z nią był niż Taylor i Brooke, które nie są dla niego. On i Brooke to fajnie zdawali się pasować do siebie na samym początku znajomości, ale potem już nie.
Ogólnie wielu sądzi że Brooke nie powinna już mieć nic do gadania bo była tylko dawczynią jajeczka, ale jej nie tyczą się zasady dawczyni bo ona nigdy nią nie chciała być! I tak wykazała się chwalebnie szybko oddając szpik oraz nawet nie roszcząc sobie praw do dziecka, no ale z czasem (głównie gdy zobaczyła że Taylor towarzyszy alkohol przy opiece nad dzieckiem, nie mówiąc już że lata po domu i wrzeszczy bo ma jakieś zwidy) to wręcz normalne, że Brooke martwi się o dziecko na którym jej zależy i z którą przecież jednak łączy ją jakaś więź, Ridge powinien to zrozumieć.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Awatar użytkownika
BeLieF
Posty: 3410
Rejestracja: 2010-08-23, 10:15
Lokalizacja: Łódź
Wiek: 30

Post autor: BeLieF »

Mi również podobało się jak Brooke oświadczała się Ridge'owi.
A Ridge to palant do potęgi n-tej. :x :evil:
Ultimatum które postawił było śmieszne :lol:
Brooke ma prawo spotykać się z Nickiem i Jack'iem
Ridge nie ma prawa jej tego zabraniać ::ysz::
Fajnie że pojawiła sie Kristen :)
Ricka i Taylor nie skomentuje bo to żenada wdząc ich razem ::loll::
ODPOWIEDZ