Jeszcze tylko dwa tygodnie
Skins
Zwiastun nowego sezonu - http://www.youtube.com/watch?v=ExNjTkCUyUA 
Jeszcze tylko dwa tygodnie
. Nie mogę się doczekać! Nowa ekipa zapowiada się świetnie, szczególnie Franky i Matty(opisy wszystkich postaci można znaleźć tu - http://www.e4.com/skins/series5/profiles/index.html ). Z drugiej strony jednak już widzę, że raczej nie polubię Mini
.
Jeszcze tylko dwa tygodnie
Próbowałem oglądać pierwszy odcinek amerykańskich "Skinsów", ale wyłączyłem po 25 minutach. To jest straszne. Eura(odpowiednik Effy) wygląda jak dziecko buszu albo jakby właśnie uciekła przed gwałcicielami z lasu. Cadie to jakaś parodia Cassie. Amerykańska Angie(nie pamiętam imienia) wygląda jakby ją kupili w sexshopie i napompowali. Nie wspominając już o tym, że musieli tu wcisnąć cheerleaderki... 
Oczywiście wszelkie przekleństwa są ocenzurowane, bo jeszcze amerykańskie nastolatki usłyszą i ogłuchną
.
Oczywiście wszelkie przekleństwa są ocenzurowane, bo jeszcze amerykańskie nastolatki usłyszą i ogłuchną
To taki twór powstał? O matko, aż się boję. Elementem składającym się na wyjątkowość Skinsów jest właśnie ta "brytyjskość", począwszy od akcetu, a skończywszy na jako takiej wulgarności wychodzącej naprzeciw amerykańskiemu "ucukierkowaniu" świata przedstawionego.Goku pisze:Próbowałem oglądać pierwszy odcinek amerykańskich "Skinsów", ale wyłączyłem po 25 minutach. To jest straszne. Eura(odpowiednik Effy) wygląda jak dziecko buszu albo jakby właśnie uciekła przed gwałcicielami z lasu. Cadie to jakaś parodia Cassie. Amerykańska Angie(nie pamiętam imienia) wygląda jakby ją kupili w sexshopie i napompowali. Nie wspominając już o tym, że musieli tu wcisnąć cheerleaderki...
Oczywiście wszelkie przekleństwa są ocenzurowane, bo jeszcze amerykańskie nastolatki usłyszą i ogłuchną.
Po 5x01. Rewelacyjne rozpoczęcie sezonu!
Wygląda na to, że ta generacja będzie dużo lepsza od poprzedniej!
Franky jest super! Bardzo polubiłem też Richa i Alo, nieco mniej Gracie. O Liv, Nicku i Mattym wiemy za mało, by powiedzieć cokolwiek. Za to Mini jest strasznie irytująca i pusta. Nawet Katie w 3 sezonie nie była aż tak zła.
Swoją drogą ojcowie Franky są chyba najnormalniejszymi rodzicami jacy do tej pory pojawili się w tym serialu
.
Franky jest super! Bardzo polubiłem też Richa i Alo, nieco mniej Gracie. O Liv, Nicku i Mattym wiemy za mało, by powiedzieć cokolwiek. Za to Mini jest strasznie irytująca i pusta. Nawet Katie w 3 sezonie nie była aż tak zła.
Swoją drogą ojcowie Franky są chyba najnormalniejszymi rodzicami jacy do tej pory pojawili się w tym serialu
Po 5x02. Jeden z najlepszych odcinków "Skins"! Zdecydowanie gdzieś w moim TOP5
.
Pierwsza scena genialna! "This is music"!
Swoją drogą to nie wiem jak bardzo musiałbym być wstawiony, by imprezować przy takiej muzyce jaka była wcześniej na tej imprezie. Ja rozumiem, puszczać takie badziewie w klubie, ale na domówce?
Rich to obecnie moja ulubiona postać tej generacji i wątpię, żeby miało się to zmienić.
Alo jest świetny! I niech nikt nie próbuje mi wmówić, że ten złamas Cook był od niego lepszy
.
Grace jest dziwaczna, ale lubię ją. Tylko mam nadzieję, że w końcu zbuntuje się przeciwko Mini.
Franky pojawiła się tylko na chwilę, ale jej łokieć w brzuch Alo był rozbrajający xDD.
Pierwsza scena genialna! "This is music"!
Rich to obecnie moja ulubiona postać tej generacji i wątpię, żeby miało się to zmienić.
Alo jest świetny! I niech nikt nie próbuje mi wmówić, że ten złamas Cook był od niego lepszy
Grace jest dziwaczna, ale lubię ją. Tylko mam nadzieję, że w końcu zbuntuje się przeciwko Mini.
Franky pojawiła się tylko na chwilę, ale jej łokieć w brzuch Alo był rozbrajający xDD.
Po 5x03. Najsłabszy odcinek sezonu do tej pory, ale i tak dobry moim zdaniem.
Nie polubiłem Mini. I nie było mi jej szkoda. Wręcz przeciwnie - w scenie w której patrzyła się na pokaz i płakała, ja śmiałem się z jej pomarańczowej twarzy
.
Za to uwielbiam Liv! Cieszę się, że jej odcinek jest następny
.
Kompletnie sobie nie wyobrażam jak będzie wyglądał odcinek Nicka. Nie jest on zbyt ciekawą postacią. Swoją drogą - w co oni go ubierają? I on niby ma robić za 'popularnego'? To już Alo ubiera się lepiej! Gdybym zobaczył gdzieś zdjęcie Nicka w tym swetrze w romby i nie wiedział co to za postać, to uznałbym, że to musi być jakiś nudny kujon, z którego każdy się nabija
.
Bardzo podobała mi się ostatnia scena. Mini tak bardzo nie chciała być taka, jak swoja matka, tymczasem okazało się, że jest dokładnie taka jak ona.
Nie polubiłem Mini. I nie było mi jej szkoda. Wręcz przeciwnie - w scenie w której patrzyła się na pokaz i płakała, ja śmiałem się z jej pomarańczowej twarzy
Za to uwielbiam Liv! Cieszę się, że jej odcinek jest następny
Kompletnie sobie nie wyobrażam jak będzie wyglądał odcinek Nicka. Nie jest on zbyt ciekawą postacią. Swoją drogą - w co oni go ubierają? I on niby ma robić za 'popularnego'? To już Alo ubiera się lepiej! Gdybym zobaczył gdzieś zdjęcie Nicka w tym swetrze w romby i nie wiedział co to za postać, to uznałbym, że to musi być jakiś nudny kujon, z którego każdy się nabija
Bardzo podobała mi się ostatnia scena. Mini tak bardzo nie chciała być taka, jak swoja matka, tymczasem okazało się, że jest dokładnie taka jak ona.
Mimo, że Liv mojej sympatii nie zyskała, to jest zajebiście ciekawą postacią. A Mini postąpiła wręcz idealnie karząc jej wypić z gwinta tę vódkę ( szkoda, że to nie była żołądkowa gorzka
), brat Nicka mam nadzieję, że będzie z Franky, bardziej mi do niej pasuje. Następny odcinek będzie o Nicku, także będzie ciekawie, chociaż po wczorajszym odcinku to bardziej wolałbym, żeby był o jego bracie. 
Odcinek taki sobie, zdecydowanie najgorszy w tym sezonie.
A Liv zamiast pić tą wódkę, powinna przywalić blondi w łeb butelką i wrzucić do jeziora. I tak w każdej generacji kogoś uśmiercają, mogliby uśmiercić Mini wcześniej, a potem reszta bohaterów powinna zrobić wielką imprezę z okazji tego, że już się jej pozbyli!
A Liv zamiast pić tą wódkę, powinna przywalić blondi w łeb butelką i wrzucić do jeziora. I tak w każdej generacji kogoś uśmiercają, mogliby uśmiercić Mini wcześniej, a potem reszta bohaterów powinna zrobić wielką imprezę z okazji tego, że już się jej pozbyli!
Ostatni odcinek był nieco przesłodzony, kompletnie nie w moim stylu, ale i tak bardzo podoba mi się ten sezon
. Już stawiam go na równi z sezonem pierwszym, jedynie drugi podobał mi się bardziej.
Do Mini z odcinka na odcinek przekonuje się coraz bardziej. Twórcy rozwinęli jej portret psychologiczny i obecnie jest jedną z ciekawszych postaci
.
Za to Liv mnie strasznie wkurza, wyszła z niej straszna jędza. Mimo wszystko jednak wciąż uważam ją za ciekawą postać i dobrze, że jest.
Jedyną niepotrzebną postacią jest Matty. Nudny, nieciekawy, nie ma nawet swojego wątku, jest tylko dodatkiem w wątkach innych postaci. Niestety - jak na początku nie było go wcale, tak teraz jest go za dużo. Twórcy mogli z niego zrobić postać drugoplanową, a nie wciskać do grupy.
Tylko jeden odcinek do końca sezonu. Strasznie szybko. Mam nadzieję, że sezon 6 dostanie choć jeden odcinek więcej(dziesięciu raczej by nie mógł, chyba że wprowadziliby jakąś nową postać
).
Do Mini z odcinka na odcinek przekonuje się coraz bardziej. Twórcy rozwinęli jej portret psychologiczny i obecnie jest jedną z ciekawszych postaci
Za to Liv mnie strasznie wkurza, wyszła z niej straszna jędza. Mimo wszystko jednak wciąż uważam ją za ciekawą postać i dobrze, że jest.
Jedyną niepotrzebną postacią jest Matty. Nudny, nieciekawy, nie ma nawet swojego wątku, jest tylko dodatkiem w wątkach innych postaci. Niestety - jak na początku nie było go wcale, tak teraz jest go za dużo. Twórcy mogli z niego zrobić postać drugoplanową, a nie wciskać do grupy.
Tylko jeden odcinek do końca sezonu. Strasznie szybko. Mam nadzieję, że sezon 6 dostanie choć jeden odcinek więcej(dziesięciu raczej by nie mógł, chyba że wprowadziliby jakąś nową postać
Idealne zakończenie niemal idealnego sezonu
.
Zabawne, że jeszcze jakiś czas temu nie znosiłem Mini, a ostatecznie w ciągu ostatnich odcinków polubiłem ją najbardziej z całej generacji
.
W przyszłym sezonie Franky i Mini muszą być razem! Pasują do siebie, jest między nimi 'chemia', a ich relacje są miliard razy bardziej naturalne i spontaniczne niż telenowela o zakochanych w sobie 'od zawsze' Naomily. A Matty niech spada
.
Fajnie, że w tym sezonie twórcy skupili się na psychice postaci, a nie na debilnych intrygach, rozwleczonych na cały sezon wątkach i nudnych zabawach z formą(odcinek Freddy'ego) jak w sezonie 4. Dzięki temu przez te 8 odcinków 'zżyłem się' z bohaterami trzeciej generacji bardziej niż z bohaterami drugiej przez wszystkie 18. Tym razem naprawdę ciężko mi będzie wytrzymać rok do sezonu 6.
Zabawne, że jeszcze jakiś czas temu nie znosiłem Mini, a ostatecznie w ciągu ostatnich odcinków polubiłem ją najbardziej z całej generacji
W przyszłym sezonie Franky i Mini muszą być razem! Pasują do siebie, jest między nimi 'chemia', a ich relacje są miliard razy bardziej naturalne i spontaniczne niż telenowela o zakochanych w sobie 'od zawsze' Naomily. A Matty niech spada
Fajnie, że w tym sezonie twórcy skupili się na psychice postaci, a nie na debilnych intrygach, rozwleczonych na cały sezon wątkach i nudnych zabawach z formą(odcinek Freddy'ego) jak w sezonie 4. Dzięki temu przez te 8 odcinków 'zżyłem się' z bohaterami trzeciej generacji bardziej niż z bohaterami drugiej przez wszystkie 18. Tym razem naprawdę ciężko mi będzie wytrzymać rok do sezonu 6.
No ja też już jestem po sezonie 5. Każdy ciekawy, chociaż najmniej przypadła mi do gustu postać Alo.
Najbardziej lubię Matty'ego i Franky. Są tacy inni, może dlatego
Myślałem, że Mini będzie tą najbardziej wredną, a tymczasem to Liv okazała się masakryczna...
Fajny ten sezon i ciekawe nowe postaci, ale jednak jak dla mnie 2 generacja była lepsza
Najbardziej lubię Matty'ego i Franky. Są tacy inni, może dlatego
Myślałem, że Mini będzie tą najbardziej wredną, a tymczasem to Liv okazała się masakryczna...
Fajny ten sezon i ciekawe nowe postaci, ale jednak jak dla mnie 2 generacja była lepsza
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195

