Kimberly Fairchild
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Dla mnie w ogóle śmieszna jest ta cała sytuacja, że po tylko latach oni jeszcze upominają się o jakieś tam długi
Gangsterom zazwyczaj zależy na pieniądzach, więc Sally mogłaby ich teraz spłacić ( ją teraz na to stać ). I byłoby po kłopocie.
A najgłupsze było, jak Adam spoglądał przez okno, czy czasem nie ma tam tych gangsterów, którzy szukają go po całym świecie
Wracając do Kimberly, to mógł powiedzieć, że studiuje w Anglii lub we Francji, wtedy zabrzmiałoby to bardziej realistycznie...
A najgłupsze było, jak Adam spoglądał przez okno, czy czasem nie ma tam tych gangsterów, którzy szukają go po całym świecie
Wracając do Kimberly, to mógł powiedzieć, że studiuje w Anglii lub we Francji, wtedy zabrzmiałoby to bardziej realistycznie...
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Gangsterzy pewnie już dawno zapomnieli o Adamie... Pewnie nikt go nie szuka bo po co... Ale ten chowa się i pewnie wkrótce trafi do Polski żeby się ukryć. Mnie też nie podoba mi się to mogli wymyślić coś lepszego bo gangsterzy mają takie dojścia ,że dawno mogli zmusić Sally do spłaty długu Adama... 
Nobody does it better
Dokładnie, gangsterzy chca pokazać swoją siłę a poza tym nigdy nie zapominają o typkach którzy im podpadli. Jesli tylko mają okazje załatwic takiego kolesia to bez wachania to zrobią.Abec pisze:Gangsterom chyba bardziej chodzi o przykład - "patrzcie wszyscy, którzy ewentualnie chcieliby nas wystawić, co potrafimy zrobić". I to się per saldo bardziej opłaca niż pieniądze od jednego tylko czowieka.
Myślałem, że nigdy tego nie napiszę, ale chciałbym, żeby teraz wróciła Kimberly i żeby dalej kochała Rick'a.
Ona była taka sama jak Catlin teraz, Rick kochał ją tą samą miłością.
Ciekawo, którą by wybrał.
I przede wszystkim Catlin zostałaby uświadomiona, że już Rick raz przechodził taki dziwny związek.
Ona była taka sama jak Catlin teraz, Rick kochał ją tą samą miłością.
Ciekawo, którą by wybrał.
I przede wszystkim Catlin zostałaby uświadomiona, że już Rick raz przechodził taki dziwny związek.
Damians, zwariowalibyśmy od słodyczy bijącej od tych dwóch lasek
Kimberly z charakteru była znacznie gorsza od Caitlin, po prostu nie mogłem jej znieść. Z kolei Caitlin tylko się uśmiecha
- a to jest równie straszne 
Kimberly z charakteru była znacznie gorsza od Caitlin, po prostu nie mogłem jej znieść. Z kolei Caitlin tylko się uśmiecha
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
O nie! Ta słitaśna Kimmy była fajna, a to babsko które się potem z niej wykluło po "śmierci" Macy było żałosne! Co nie zmienia faktu, że gdyby Kim wróciła to kibicowałbym jej, a Zębatka i Koniozębna niech spadają! xDTomala pisze:Ale raczej żeby nie była taka słodka tylko "z pazurem" i walczyła z Caitlin o Ricka.
Właśnie wtedy stała się bardzo fajną postacią, bo na początku była sztuczna i nie do zniesienia. Odwrotnie Caitlin, która najpierw była ciekawą postacią, a teraz nie mogę na nią patrzeć. I chyba wiem już dlaczego - obydwie tak fatalnie prezentują się przy Ricku, kiedy to niby są tak w nim zakochaneGoku pisze:Ta słitaśna Kimmy była fajna, a to babsko które się potem z niej wykluło po "śmierci" Macy było żałosne!


