Bieżące odcinki "Mody na sukces"
Wraz z pojawieniem się w serialu Hope i wątku o tym jak została poczęta, między ludźmi z Jackie M a Forresterami mogłoby wreszcie dojść do większych interakcji. W końcu mamy tam aż 3 bohaterów bardzo stycznych z Hope:
- Nick, jej niedawny ojciec
- Bridget, ex-żona Deacona Sharpe'a
- Whip, którego media nadal uważają za ojca Hope
Graham to bardzo ciekawa i mroczna postać, chciałbym, aby pozostał w serialu na dłużej. Aktor jest naprawdę dobry i gra bardzo przekonująco, ma potencjał na kogoś w rodzaju Morgan/Sheili.
- Nick, jej niedawny ojciec
- Bridget, ex-żona Deacona Sharpe'a
- Whip, którego media nadal uważają za ojca Hope
Graham to bardzo ciekawa i mroczna postać, chciałbym, aby pozostał w serialu na dłużej. Aktor jest naprawdę dobry i gra bardzo przekonująco, ma potencjał na kogoś w rodzaju Morgan/Sheili.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Mi Graham kojarzy się bardziej ze Sly'em Donovanem.
Co do wątku Hope - muszę przyznać rację Taylor. Jest ryzyko, że na jaw wyjdzie najbardziej kompromitująca wpadka uczuciowa Brooke. Oczywiście Doc ma w tym swój interes.
Nie rozumiem Brooke, powinna Ridge'owi powiedzieć o sprawkach Steffy. Rozumiem, że nie chce wszczynać konfliktów, ale znając "MnS", wszystko i tak wyjdzie na jaw.
Co do wątku Hope - muszę przyznać rację Taylor. Jest ryzyko, że na jaw wyjdzie najbardziej kompromitująca wpadka uczuciowa Brooke. Oczywiście Doc ma w tym swój interes.
Nie rozumiem Brooke, powinna Ridge'owi powiedzieć o sprawkach Steffy. Rozumiem, że nie chce wszczynać konfliktów, ale znając "MnS", wszystko i tak wyjdzie na jaw.
- bosskicinu
- Posty: 797
- Rejestracja: 2010-10-20, 20:06
- Lokalizacja: Białystok
Zabawne było jak Nick częstował Grahama gumą do żucia
. Na 99% jestem pewny, że to on zgwałcił kiedyś Sandy. Ridge i Taylor mają racje co do Hope, że jeśli media się dowiedzą w jakich okolicznościach została poczęta to wybuchnie wielki skandal, a ucierpi oczywiście najbardziej Hope. Tak w ogóle to mógłby powrócić teraz Deacon Sharpe, który spotkał by się pierwszy raz z prawie dorosłą córką.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
To było śmieszne w sumie jak Nick powiedział że Graham musi odświeżyć oddech
mimo iż głupawo Nick wypadł to było to wszystko nawet w miarę zabawne, fajnie że wprowadzono wreszcie taki ciemny charakter jak Graham...ta Sandy/Agnes mnie irytuje...nie lubię scen z nią... Hope jest fajna, dziś był ciekawy odcinek z jej konfrontacją z Ridge'm i Brooke na temat Deacona no i dramatyczne zakończenie z krzykiem i pauzą... polecam na necie kto przegapił! 
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Nick był całkiem zabawny z tą gumą. Rzadko oglądam MnS na TVP1. Ostatnimi czasy jak regularnie oglądałem to strasznie mnie męczyły i nudziły już te przeciągające się wątki Rick/Steffy vs. Ridge, albo Brooke/Ridge/Taylor. Nareszcie powiało świeżością wraz ze wprowadzeniem trójki nowych aktorów grających Hope, Olivera oraz Grahama.
Dzisiejsze sceny konfrontacji Hope z Brooke i Ridge'm były świetne. Zawsze mnie cieszy jakaś wzmianka dotycząca Deacona, a teraz tym bardziej jest go dużo, jednak istnieje jedynie w opowieściach innych postaci.
Dzisiejsze sceny konfrontacji Hope z Brooke i Ridge'm były świetne. Zawsze mnie cieszy jakaś wzmianka dotycząca Deacona, a teraz tym bardziej jest go dużo, jednak istnieje jedynie w opowieściach innych postaci.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
- Sexi Ricky
- Posty: 763
- Rejestracja: 2008-08-09, 11:08
- Lokalizacja: warszawa
Ja uważam, że odcinek był bardzo dobry
Konfrontacja Hope z Brooke dosyć ciekawa. Chociaż uważam, że scenarzyści mogli inaczej to rozegrać, a dziewczyna mogłaby się dowiedzieć o swoim pochodzeniu od Steffy. Jednak kiedy nie ma pomysłu na to jak dana postać ma się o czymś dowiedzieć to musi oczywiście podsłuchać
Ciekawą alternatywą było jak Bridget dowiedziała się o romansie matki i męża przez niańkę elektroniczną. Zawsze to coś nowego
W każdym razie ciekawie. Pewnie też bym się poczuł jak śmieć na miejscu dziewczyny. Tym bardziej po słowach jakie usłyszała. Co prawda były wyrwane z kontekstu, ale ona mogła poczuć się plamą na honorze rodziny.
Idiotyczne były sceny jak Nick wciskał na siłę Grahamowi gumę do żucia. Sposób w jaki to robił był strasznie irytujący i jeszcze słowo "guma" w co drugim zdaniu. Rozumiem, że chciał za wszelką cenę zrealizować swój cel, ale nie musiał robić z siebie takiego pajaca.
Konfrontacja Hope z Brooke dosyć ciekawa. Chociaż uważam, że scenarzyści mogli inaczej to rozegrać, a dziewczyna mogłaby się dowiedzieć o swoim pochodzeniu od Steffy. Jednak kiedy nie ma pomysłu na to jak dana postać ma się o czymś dowiedzieć to musi oczywiście podsłuchać
Idiotyczne były sceny jak Nick wciskał na siłę Grahamowi gumę do żucia. Sposób w jaki to robił był strasznie irytujący i jeszcze słowo "guma" w co drugim zdaniu. Rozumiem, że chciał za wszelką cenę zrealizować swój cel, ale nie musiał robić z siebie takiego pajaca.
Skoda mi Hope,że musiała się dowiedzieć o swoim pochodzeniu w taki sposób. Brooke i Ridge byli nie uważni mówiąc o tym wszystkim w miejscu w którym wiedzieli,że Hope może przebywać w pobliżu. W sumie w taki sam sposób mogła dowiedzieć się o tym w domu... lepiej późno niż wcale. Stephanie pewnie teraz będzie triumfować ... już słysze jej słowa " A nie mówiłam?"
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Prędzej czy później Hope poznałaby prawdę, a najlepiej byłoby, żeby o wszystkim opowiedziała jej Brooke. Obie uniknęłyby tej konfrontacji, a dziewczyna miałaby mniej żalu o to czego by się dowiedziała. Wyrzuty dziewczyny w ogóle mnie nie dziwią. Dziwi mnie tylko, że zamiast koleżanki, wybrała ledwo poznanego Grahama.
-
sharkinator
- Posty: 611
- Rejestracja: 2010-02-26, 21:13
- Lokalizacja: Kraków
Dzisiejszy odcinek był naprawdę dobry. Prawdziwa Moda na sukces
Graham chyba jest chory psychicznie, gdy rozbierał Hope zachowywał się, jak by miał jaką traumę czy coś. Nick powinien wpierniczyć mu na wejściu. Sandy chciała zawojować, ale chyba zapomniała z kim ma do czynienia. Akcja była przednia.
Grisza 
Akcja była dzisiaj niezła. Przypomniały mi się dawne pościgi bohaterów. Fajnie, że na tym dachu to chyba nie była sztuczna scenografia.
Graham faktycznie ma coś z głową. Gadał sam ze sobą jak rozbierał Hope. Może sobie też coś przypadkiem wrzucił do kieliszka.
Jednak aktor zagrał to całkiem przekonująco.
Agnes jak durna bawi się w pościgi za gwałcicielem będąc w którymś tam miesiącu ciąży.
Nie myśli w ogóle racjonalnie, że może nie mieć szans w starciu z młodym, wysokim facetem.
Graham faktycznie ma coś z głową. Gadał sam ze sobą jak rozbierał Hope. Może sobie też coś przypadkiem wrzucił do kieliszka.
Agnes jak durna bawi się w pościgi za gwałcicielem będąc w którymś tam miesiącu ciąży.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
