Jak na razie prezentuje się wg mnie z dobrej strony. Dobrze, że wątek ojcostwa Marcusa w końcu został wyjaśniony.
Również odnoszę takie wrażenie. Scenarzyści nawet nie potrafili nadać tej postaci jakiś rys charakterologiczny. Jak Justin się pojawił to wydawał się przecież być całkiem pozytywną postacią, która bardzo chce poznać swojego syna, z kolei potem zaczął ni z tego ni z owego przejawiać bardziej negatywne oblicze starając się zasiać ziarno niezgody między Donną, a Erykiem.kubeczek pisze:Mam wrażenie, że Justina wprowadzono do serialu tylko po to, aby wyjaśnić kto jest ojcem Marcusa. Strasznie marnowana postać.