Pierwsza miłość
- bosskicinu
- Posty: 797
- Rejestracja: 2010-10-20, 20:06
- Lokalizacja: Białystok
I szczerze to dobrze, że tak się stało !
Bo kolejne "zmartwychwstanie" w PM by raczej nie przeszło. Wiem bo wielu fanów było oburzonych, gdy przywrócili w tamtym roku Igora i niektórzy do tej pory chcieli by się go pozbyć raz na zawsze. Temat Agaty zakończył się dawno i nie powinien nigdy wrócić, chyba że twórcy serialu mają wybujałą wyobraźnię.
Bo kolejne "zmartwychwstanie" w PM by raczej nie przeszło. Wiem bo wielu fanów było oburzonych, gdy przywrócili w tamtym roku Igora i niektórzy do tej pory chcieli by się go pozbyć raz na zawsze. Temat Agaty zakończył się dawno i nie powinien nigdy wrócić, chyba że twórcy serialu mają wybujałą wyobraźnię.
Jak Wam się podobają obecne odcinki?
Mnie bardzo.
Wątek Igora jest bardzo ciekawy. Rewelacyjne były sceny, w których wspominał dawne czasy i dzwonił do Sabiny. A będzie jeszcze ciekawiej, bo już lada moment brutalne pobicie Natana i wypadek samochodowy Dagi i Sabiny, w którym ta pierwsza poniesie śmierć.
Rewelacyjnie ogląda się Paulinę i Bartka razem. Sporo fajnych scen w Wadlewie. Trochę na tym cierpią inne fantastyczne postaci, których jest ostatnimi czasy mniej (Malwina, Wojtek). Wątek zaginięcia Ryśka został nagle jakoś dziwnie urwany. Mam wrażenie, że to dlatego, że jest teraz naprawdę duży natłok innych ważnych wątków. Scenarzyści pewnie do tej sprawy jeszcze powrócą.
No i trzeci mój ulubiony wątek, czyli Artur i Kinga. Przerwany ślub tych dwojga był chyba jednym z najlepszych ślubów w historii PM. Bardzo mi się podobały te sceny. Intryga Zośki taka bardzo w stylu MnS.
Mniej mi się podobają wątki Krystian/Melka oraz Jowita/Radek. Oglądam je bez większych emocji.
Mnie bardzo.
Rewelacyjnie ogląda się Paulinę i Bartka razem. Sporo fajnych scen w Wadlewie. Trochę na tym cierpią inne fantastyczne postaci, których jest ostatnimi czasy mniej (Malwina, Wojtek). Wątek zaginięcia Ryśka został nagle jakoś dziwnie urwany. Mam wrażenie, że to dlatego, że jest teraz naprawdę duży natłok innych ważnych wątków. Scenarzyści pewnie do tej sprawy jeszcze powrócą.
No i trzeci mój ulubiony wątek, czyli Artur i Kinga. Przerwany ślub tych dwojga był chyba jednym z najlepszych ślubów w historii PM. Bardzo mi się podobały te sceny. Intryga Zośki taka bardzo w stylu MnS.
Mniej mi się podobają wątki Krystian/Melka oraz Jowita/Radek. Oglądam je bez większych emocji.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
- bosskicinu
- Posty: 797
- Rejestracja: 2010-10-20, 20:06
- Lokalizacja: Białystok
Mi się bardzo podobają obecne odcinki.
Najlepszy dla mnie wątek to oczywiście z Igorem, który wciąż góruje nad wszystkimi. Dla mnie też podobało się jak dzwonił do Sabiny i wspominał jej stare czasy. Ostatnio się okazało, że ten gość wynajęty przez Wekslera to Stolarczyk, który kiedyś groził i pobił Igora.
W Wadlewie również bardzo ciekawie. Bartek i Paulina pasują do siebie bardzo a teraz cała wieś jest przeciwko nim (w sumie oprócz pani Makowskiej). Szkoda mi bardzo Emilki i Bartka, bo cierpią na tym najbardziej. Co do Ryśka to napewno jeszcze wyjaśnią co się z nim dzieje.
Wątek z Kingą i Arturem również mocny. Mam nadzieję, że mimo wszystko jeszcze się zejdą a Zośka zostanie zdemaskowana i to prawdopodobnie przez Beatkę, która już zaczęła wyczuwać, że za intrygą stoi była partnerka Kulczyckiego.
Czyli już niedługo pożegnamy się z Dagą
Szkoda mi jej będzie. Więc Natan i Sabina przeżyją pewnie. Ciekawe jaki będzie finał sprawy z Igorem ? Czy znowu trafi do więzienia na dożywocie ? Czy może jednak zostanie zabity na dobre.....
Najlepszy dla mnie wątek to oczywiście z Igorem, który wciąż góruje nad wszystkimi. Dla mnie też podobało się jak dzwonił do Sabiny i wspominał jej stare czasy. Ostatnio się okazało, że ten gość wynajęty przez Wekslera to Stolarczyk, który kiedyś groził i pobił Igora.
W Wadlewie również bardzo ciekawie. Bartek i Paulina pasują do siebie bardzo a teraz cała wieś jest przeciwko nim (w sumie oprócz pani Makowskiej). Szkoda mi bardzo Emilki i Bartka, bo cierpią na tym najbardziej. Co do Ryśka to napewno jeszcze wyjaśnią co się z nim dzieje.
Wątek z Kingą i Arturem również mocny. Mam nadzieję, że mimo wszystko jeszcze się zejdą a Zośka zostanie zdemaskowana i to prawdopodobnie przez Beatkę, która już zaczęła wyczuwać, że za intrygą stoi była partnerka Kulczyckiego.
Czyli już niedługo pożegnamy się z Dagą
Mi najbardziej podoba się wątek w Wadlewie. Tylko, że ja jestem zwolennikiem Bartka i Emilki. Paulina jest bardzo sympatyczna, ale miejsce Bartka jest przy Emilce. Fajnie, że rodzicie Bartka włączyli się w wątek.
Rozbawiło mnie jak wściekła Kinga wywróciła stół i rozwalała wszystko dookoła. Scena wyglądała jak z jakiegoś polskiego teledysku, i jeszcze to zwolnione tępo.
Rozbawiło mnie jak wściekła Kinga wywróciła stół i rozwalała wszystko dookoła. Scena wyglądała jak z jakiegoś polskiego teledysku, i jeszcze to zwolnione tępo.
Chyba tempo.Elmoo pisze:i jeszcze to zwolnione tępo.
Też mi się podoba to, że rodzice Bartka włączyli się w ten wątek. To dość fajne postacie. A już niebawem zobaczymy w Wadlewie nową postać. Śmiałków/Miedzianowskich odwiedzi w ich domu miejscowy proboszcz, w którego wcieli się... Włodzimierz Matuszak, czyli pamiętny ks. Antoni z "Plebanii".
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
O matko przenajświętsza! Nie wierzę, że to napisałem. Proszę mi wybaczyć, jakiś chwilowy analfabetyzm.DeaconFan pisze:Chyba tempo. To była świetna scena. Bardzo mi się podobała.
Szczególnie mama Bartka, Maria Gładkowska świetnie gra i nie rozumiem, że niektórzy zarzucają jej brak warsztatu aktorskiego. Mógłbym to zarzucić aktorowi grającego Błażeja, ale nie Pani Gładkowskiej.DeaconFan pisze:Też mi się podoba to, że rodzice Bartka włączyli się w ten wątek. To dość fajne postacie.
O, to może być ciekawe. W sumie brakuje w Wadlewie księdza. Czy kiedykolwiek w ogóle był jakiś na stałe?DeaconFan pisze:zobaczymy w Wadlewie nową postać. Śmiałków/Miedzianowskich odwiedzi w ich domu miejscowy proboszcz, w którego wcieli się... Włodzimierz Matuszak, czyli pamiętny ks. Antoni z "Plebanii".
Ostatnio zmieniony 2015-04-18, 19:27 przez Elmoo, łącznie zmieniany 1 raz.
Był taki ks. Ludwik kiedyś. Udzielał ślubu m.in. Marysi i Pawłowi a także innym bohaterom. Chyba nawet chrzcił Julkę. Najlepsze, że pojawiał się w Wadlewie i we Wrocławiu.Elmoo pisze:O, to może być ciekawe. W sumie brakuje w Wadlewie księdza. Czy kiedykolwiek w ogóle był jakiś na stałe?
Każdemu się może zdarzyć, spokojnie.Elmoo pisze:O matko przenajświętsza! Nie wierzę, że to napisałem. Proszę mi wybaczyć, jakiś chwilowy analfabetyzm.
Gładkowska gra fajnie. Ale bardziej lubię jej męża, a zarazem ojca Bartka i Norberta.Elmoo pisze:Szczególnie mama Bartka, Maria Gładkowska świetnie gra i nie rozumiem, że niektórzy zarzucają jej brak warsztatu aktorskiego. Mógłbym to zarzucić aktorowi grającego Błażeja, ale nie Pani Gładkowskiej.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Zapowiada się chyba najciekawszy w tym sezonie tydzień w "Pierwszej Miłości". Oglądajcie koniecznie
https://www.youtube.com/watch?v=oXN1T6dVLJE
https://www.youtube.com/watch?v=oXN1T6dVLJE
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Zwiastun PM jest naprawdę fenomenalny, dzieje się w nim więcej niż w niejednym pełnometrażowym filmie. Czekam z niecierpliwością na odcinki z tego tygodnia
A tymczasem co sądzicie o ostatnich dwóch odcinkach? Bardzo podobały mi się sceny Malwiny we Wrocławiu i w mieszkaniu Żukowskich, taka mała odmiana. I jeszcze rozmowa Florkowej z Tomeczkiem o jej rudych włosach
Jeśli o mnie chodzi, to Emilka może wracać na studia w pełnym wymiarze - nie tylko zaocznie. Lubiłem jej miejskie wątki 
Mało porywa mnie wątek Melki i Krystiana, jakoś irytujące to wpadanie Pniewskiego na śniadania do mieszkania Marysi. Może teraz jak Dragon wszedł do akcji to coś drgnie, bo sama młodzież lekko przynudza. Chyba tylko Dominik trzyma wśród nich fason
A tymczasem co sądzicie o ostatnich dwóch odcinkach? Bardzo podobały mi się sceny Malwiny we Wrocławiu i w mieszkaniu Żukowskich, taka mała odmiana. I jeszcze rozmowa Florkowej z Tomeczkiem o jej rudych włosach
Mało porywa mnie wątek Melki i Krystiana, jakoś irytujące to wpadanie Pniewskiego na śniadania do mieszkania Marysi. Może teraz jak Dragon wszedł do akcji to coś drgnie, bo sama młodzież lekko przynudza. Chyba tylko Dominik trzyma wśród nich fason
Mam pytanie - czy Igor naprawdę pobił Natana? Było to pokazane? Nie oglądam regularnie i nie widziałem tej sceny. Jeżeli to on, to naprawdę śmieszne, że tak mu wszystko przechodzi płazem. Postać ta miała potencjał, ale te wątki stają przedobrzone i abstrakcyjne.
Co do Melki i Krystiana, stali się dla mnie tak irytujący, że przewijam już z nimi sceny. Szczególnie Krystian mnie denerwuje, nawet jego głos działa mi na nerwy.
Żeby nie było, że wszystko krytykuję, to podobały mi się sceny Malwiny we Wrocławiu. Taka odmiana była korzystna. Teraz czekam na rozwój wątku Emilki, Bartka i Pauliny.
Co do Melki i Krystiana, stali się dla mnie tak irytujący, że przewijam już z nimi sceny. Szczególnie Krystian mnie denerwuje, nawet jego głos działa mi na nerwy.
Żeby nie było, że wszystko krytykuję, to podobały mi się sceny Malwiny we Wrocławiu. Taka odmiana była korzystna. Teraz czekam na rozwój wątku Emilki, Bartka i Pauliny.
Sam go nie pobił, ale wynajął do tego Stolarczyka, który kiedyś samego Igora pobił do nieprzytomnościElmoo pisze:Mam pytanie - czy Igor naprawdę pobił Natana? Było to pokazane?
W pełni się zgadzam! Pniewski to porażka, ale jest lubiany przez najmłodsze fanki. Dlaczego? Nie mam pojęciaElmoo pisze:Szczególnie Krystian mnie denerwuje, nawet jego głos działa mi na nerwy.
- bosskicinu
- Posty: 797
- Rejestracja: 2010-10-20, 20:06
- Lokalizacja: Białystok
Też mi się zbytnio nie podoba Pniewski i jego rola tym bardziej, że kiedyś na samym początku grał aroganckiego typa co dokuczał Fabianowi w szkole. Teraz przy Melce stał się jak "aniołek". Też nie wiem dlaczego młode laski "sikają" na jego widok. Zwykły aktor i tyle więc nie wiem czemu tyle zachwytów jest nad nim. Większą sympatią darze postać Dominika 
Obejrzałem ostanie odcinki. Scena wypadku była według mnie bardzo przeciętna, spodziewałem się czegoś mocniejszego. Pokazali tylko rozwalone auto po fakcie. Morderstwo Agaty sprzed roku było dużo lepsze, po tamtej scenie miałem nawet ciarki.
Najlepsza była scena, w której Sabina dowiaduje się o śmierci Dagi. Trzeba przyznać, że aktorka zagrała tu rewelacyjnie rozpacz. Do teraz mam w głowie słowa "Mamo, jej tam nie było..." Najgorzej natomiast zagrał oczywiście Pniewski. To była rozpacz? Wykrzywił się jakby coś mu zaśmierdziało.
Ogólnie szkoda Dagi, była sympatyczna, serdeczna.
Oszczędzę komentarza dotyczącego całej mistyfikacji Igora, ale za to polecam wszystkim fanom Igora film pt. "Bankomat". Tam też jest taki geniusz - morderca jak Igor i także wszystko mu uchodzi płazem.
Najlepsza była scena, w której Sabina dowiaduje się o śmierci Dagi. Trzeba przyznać, że aktorka zagrała tu rewelacyjnie rozpacz. Do teraz mam w głowie słowa "Mamo, jej tam nie było..." Najgorzej natomiast zagrał oczywiście Pniewski. To była rozpacz? Wykrzywił się jakby coś mu zaśmierdziało.
Ogólnie szkoda Dagi, była sympatyczna, serdeczna.
Oszczędzę komentarza dotyczącego całej mistyfikacji Igora, ale za to polecam wszystkim fanom Igora film pt. "Bankomat". Tam też jest taki geniusz - morderca jak Igor i także wszystko mu uchodzi płazem.
-
matti05
Bardzo ładny, smutny odcinek ze śmiercią Dagi.
Sam wypadek wypadł niestety dość przeciętnie, ale i tak na pewno o niebo lepiej niż standardowe wypadki w "Klanie". Intryga Igora z zamianą Dagi i Sabiny miejscami jest właśnie super. Taka bardzo w stylu dawnego B&B albo Y&R (tam tego typu rzeczy są właściwie na porządku dziennym).
Bardzo mi się podobały sceny, w których pokazano rozpacz, smutek poszczególnych bohaterów (przyjaciół i znajomych Dagi). Moim zdaniem najlepiej zagrali Błażej Michalski (Mikser), Ula Dębska (Sabina), Grażyna Wolszczak (Grażyna), a także Andżelika Kujawiak (Daria) oraz Paweł Krucz (Błażej). Dość dobrze wypadł też Tomek Włosok (Dominik), czego niestety nie można powiedzieć o Patryku Pniewskim (Krystian), który zagrał płacz fatalnie i śmiało można już go nazwać najgorszym aktorem w obsadzie PM (teraz a może i w całej historii serialu). Mateusz Banasiuk (Radek) mógł zagrać lepiej. Joasia Opozda (Jowita) pokazana była tylko przez moment, trudno oceniać jej grę aktorską, ale ogólnie aktorką jest jak dla mnie niezłą.
Co do samej Dagi, to jasne, szkoda trochę tej postaci, ale w każdym serialu muszą przecież ginąć nie tylko źli, ale też ci pozytywni bohaterowie. Padło na Dagę, która i tak już od dłuższego czasu wnosiła do serialu niewiele. Nie miała dużych własnych wątków (tylko mały wątek z zauroczonym nią Krystianem). Uważam, że to dobre posunięcie scenarzystów.
Teraz w serialu może dojść do naprawdę dużych zmian, zaczynając od kolejnej aktualizacji czołówki, a kończąc na możliwym zakończeniu działalności salonu mody.
Protesty i petycje fanów domagające się przywrócenia Dagi uważam za śmieszne. Stety lub niestety nie ma takiej opcji, żeby Daga "zmartwychwstała". Już prędzej może wrócić Agata, gdyż jej śmierci na ekranie nam nie pokazano. A taki numer jak ze "zmartwychwstaniem" Igora drugi raz nie przejdzie.
Czekam z niecierpliwością na dalsze odcinki, zwłaszcza, że i w wątku Zośki, Artura i Kingi wreszcie zaczyna się coś dziać.
Sam wypadek wypadł niestety dość przeciętnie, ale i tak na pewno o niebo lepiej niż standardowe wypadki w "Klanie". Intryga Igora z zamianą Dagi i Sabiny miejscami jest właśnie super. Taka bardzo w stylu dawnego B&B albo Y&R (tam tego typu rzeczy są właściwie na porządku dziennym).
Bardzo mi się podobały sceny, w których pokazano rozpacz, smutek poszczególnych bohaterów (przyjaciół i znajomych Dagi). Moim zdaniem najlepiej zagrali Błażej Michalski (Mikser), Ula Dębska (Sabina), Grażyna Wolszczak (Grażyna), a także Andżelika Kujawiak (Daria) oraz Paweł Krucz (Błażej). Dość dobrze wypadł też Tomek Włosok (Dominik), czego niestety nie można powiedzieć o Patryku Pniewskim (Krystian), który zagrał płacz fatalnie i śmiało można już go nazwać najgorszym aktorem w obsadzie PM (teraz a może i w całej historii serialu). Mateusz Banasiuk (Radek) mógł zagrać lepiej. Joasia Opozda (Jowita) pokazana była tylko przez moment, trudno oceniać jej grę aktorską, ale ogólnie aktorką jest jak dla mnie niezłą.
Co do samej Dagi, to jasne, szkoda trochę tej postaci, ale w każdym serialu muszą przecież ginąć nie tylko źli, ale też ci pozytywni bohaterowie. Padło na Dagę, która i tak już od dłuższego czasu wnosiła do serialu niewiele. Nie miała dużych własnych wątków (tylko mały wątek z zauroczonym nią Krystianem). Uważam, że to dobre posunięcie scenarzystów.
Protesty i petycje fanów domagające się przywrócenia Dagi uważam za śmieszne. Stety lub niestety nie ma takiej opcji, żeby Daga "zmartwychwstała". Już prędzej może wrócić Agata, gdyż jej śmierci na ekranie nam nie pokazano. A taki numer jak ze "zmartwychwstaniem" Igora drugi raz nie przejdzie.
Czekam z niecierpliwością na dalsze odcinki, zwłaszcza, że i w wątku Zośki, Artura i Kingi wreszcie zaczyna się coś dziać.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 