Jowen - to Rick i Steffy? Joven - czyli młody. Dobrze rozumuję?
Kibicuję, by Billowi powinęła się noga i zostawił Forresterów w spokoju.
Brooke - żeby miała siłę i zapał do wyjścia spomiędzy młota i kowadła w jaki pakują ją mąż i syn.
Stephanie - by zmądrzała, przestała intrygować i żeby naprawiła swoje błędy.
Ostatnio zmieniony 2012-02-04, 22:13 przez Dawidek, łącznie zmieniany 2 razy.
Śmieszne są te określenia Bridge, Tridge, Joven Gdzieś widziałem Bricky chyba jako Brooke+Nick albo Bridget+Nick (?). Może wymyślimy dla każdej pary taki coś?:D
Bardziej kibicuję Hope, Steffy się w nich wcięła i intrygą wzięła ten ślub, on bardziej kocha Hope więc Steffy ma wszystko na własne życzenie, ale z drugiej strony mi jej żal bo pokochała go i mimo wszystko rozsądniej postępuje niż niedojrzała Hope. Obie pary są beznadziejne
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Również bardziej kibicuję Hope, po pierwsze dlatego, że to Hope była najpierw z Liamem, byli szczęśliwi, a Steffy weszła między nich i podstępem doprowadziła do ślubu. W związku z tym nie uważam, że Hope robi coś złego będąc teraz z Liamem. Ona po prostu odzyskała to co Steffy jej ukradła. Po drugie tak zupełnie szczerze kibicuje Hope również dlatego, że jest córką Brook, którą zawsze lubiłam, a Steffy jest córką Taylor, której od zawsze nie cierpię.
Zgadzam się też z Adexem, że obie pary są beznadziejne, a to dlatego, że najbardziej beznadziejny z całej trójki jest Liam który zawsze jest na wygranej pozycji.
Ja także wolę Hope, niż Steffy, z tych samych powodów, na co zwracacie uwagę. Liama też lubię, on jest taki wahający się, ale przy tym na swój sposób uroczy. Nie dziwię się jego postawie.
Kibicuję Steffy. Ona jest bardziej dojrzała, pewne rzeczy dostrzega głębiej. I dzięki temu jest skłonna na kompromisy(bo takim można nazwać rozwód po 6 miesiącach). Hope jest bardzo niedojrzała, ma być wszystko po jej myśli, argumentując: bo tak. Zachowuje się jak nastolatka, wszystko ważniejsze od jej faceta. Z kolei Steffy stawia na piedestale potrzeby związkowe.
W zasadzie to trudno powiedzieć czy jest dużo młodsza czy zwyczajnie młodsza, bo wiadomo SORAS zrobił swoje. Nie zmienia to jednak faktu, iż Hope także jest osobą dorosłą i powinna zdawać sobie sprawę z pewnych rzeczy. A tego nie robi, co prowadzi do wątpliwości Liama odnośnie niej i tego, że nie może czuć się jego w 100% pewna. Niestety przez to Hope jest podobna do Taylor