Za dużo absurdów. Normalnie to taka Melka nie miałaby szans na pracę w policji, a tu proszę - nawet nikt się nie zająknął o jej przeszłości.
No i Majka - ciągle taka zmęczona, a nie wiadomo po czym, bo albo je albo leży w łóżku.
Każdy każdemu wybacza nawet największe świństwo. Artur szybko zapomniał o poczynaniach Aleksa i nawet chciał mu zaproponować, by został członkiem zarządu firmy. Normalnie PM powinna być emitowana w TV Trwam.
Pomysły Czarka jak tamto z pomidorami albo z wieprzowiną poniżej krytyki. Bardziej żałosne niż śmieszne.
Rozumiem, że to serial i nie może być 1:1 jak w życiu, ale bez przesady. Jakiś umiar trzeba znać. Mógłbym tak długo wymieniać, ale nie chce mi się rozpisywać. Nowi scenarzyści to nędza, jakaś kpina.
No i Majka - ciągle taka zmęczona, a nie wiadomo po czym, bo albo je albo leży w łóżku.
Każdy każdemu wybacza nawet największe świństwo. Artur szybko zapomniał o poczynaniach Aleksa i nawet chciał mu zaproponować, by został członkiem zarządu firmy. Normalnie PM powinna być emitowana w TV Trwam.
Pomysły Czarka jak tamto z pomidorami albo z wieprzowiną poniżej krytyki. Bardziej żałosne niż śmieszne.
Rozumiem, że to serial i nie może być 1:1 jak w życiu, ale bez przesady. Jakiś umiar trzeba znać. Mógłbym tak długo wymieniać, ale nie chce mi się rozpisywać. Nowi scenarzyści to nędza, jakaś kpina.
A czy w "MnS" nie ma też wielu absurdów? Mnie to tam nie przeszkadza specjalnie. Piszesz, że każdy tam każdemu wybacza największe świństwa, a jak jest w "Modzie na sukces"? Spójrz na to, co się aktualnie dzieje w odcinkach z USA (mówię o pewnej słynnej postaci, która wróciła i wygląda na to, że wkrótce będzie śpiewać z Forresterami kolędy).nołbady pisze:Za dużo absurdów. Normalnie to taka Melka nie miałaby szans na pracę w policji, a tu proszę - nawet nikt się nie zająknął o jej przeszłości.
No i Majka - ciągle taka zmęczona, a nie wiadomo po czym, bo albo je albo leży w łóżku.
Każdy każdemu wybacza nawet największe świństwo. Artur szybko zapomniał o poczynaniach Aleksa i nawet chciał mu zaproponować, by został członkiem zarządu firmy. Normalnie PM powinna być emitowana w TV Trwam.
Pomysły Czarka jak tamto z pomidorami albo z wieprzowiną poniżej krytyki. Bardziej żałosne niż śmieszne.
Rozumiem, że to serial i nie może być 1:1 jak w życiu, ale bez przesady. Jakiś umiar trzeba znać. Mógłbym tak długo wymieniać, ale nie chce mi się rozpisywać. Nowi scenarzyści to nędza, jakaś kpina.
Co do Melki i jej pracy w policji. Ktoś gdzieś pisał, że ponoć jest tak, że wykroczenia i przestępstwa dokonane przed 18. rokiem życia się potem nie liczą i nie ma problemu, aby taka osoba wstępowała potem do policji. No, ale ja tam się nie znam. Trzeba by to sprawdzić.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Nie czytam Waszych wypowiedzi, bo jestem w trakcie oglądania odcinków z początku marca i tak się wciągnąłem w akcję, że nie chcę spoilerować sobie.
Zacząłem od odcinka z 10 lutego.
Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak miło mi się oglądało Pierwszą Miłość. Widzę, że ilość głupich wątków i zapchajdziur ograniczono do minimum, dialogi są dużo ciekawsze i naturalniejsze, nie ma też przesytu z kryminałami jak to bywało często w PM.
Póki co, najbardziej ucieszył mnie pomysł powrotu Majki na studia. Pomysł, bo jeszcze oficjalnie nie wróciła i mam nadzieję, że się zdecyduje. Zawsze nie pasowało mi do tej postaci, że zaczynała z takim zapałem studia medyczne, a skończyła w BarBarianie. Super, że Michał ją w tym wsparł i nie próbował wybić jej tego pomysłu z głowy.
O dziwo wątki młodych również wydają mi się ciekawsze. Bardzo spodobała mi się aktorka grająca Martę, dziewczynę Krystiana. Ma bardzo charakterystyczny tembr głosu. Postać również bardzo ciekawie pisana mimo, że nie przepadam za takimi zbyt imprezowymi ludźmi. Mam wrażenie, że Pniewski lepiej radzi sobie przed kamerą. To tylko dowodzi, że granie w serialach może jednak nauczyć lepszego aktorstwa. Postać Krystiana nadal trochę irytuje. Bogaty chłopiec myślący, że mu wszystko wolno. No z tą łapówką dla lekarza po zwolnienie dla Marty by sobie poimprezować - powalił mnie. Nie przepadam za nowym chłopakiem Melki, Pawłem. Poza tym wkurza mnie ta jego była.
Tolę kojarzyłem z jakichś wideo promujących serial. Od razu wiedziałem, że to jakiś przekręt z tym spotkaniem Kingi i przelaniem kasy na jej konto. Wprawdzie nie dowodzono tego jeszcze na etapie odcinka, na którym skończyłem oglądać, ale to raczej prawdopodobne. Tym bardziej, że Bartek zaczął węszyć w tej sprawie.
Pochwalę również odważne wątki w serialu. Mam tu na myśli pocałunek nieletniego Mirka i Malwiny (przy okazji Wielgosz wygląda obłędnie, przefarbowanie włosów wyszło jej na plus). Choć włosy stanęły mi dęba jak to zobaczyłem, to po chwili stwierdziłem, że właśnie takich scen brakuje w innych serialach. Zdziwiłem się także, że Bartek i Emilka znowu są razem. Ostatnio jak oglądałem, był trójkąt Bartek/Emilka/Paulina.
Zostając w temacie Wadlewa, proboszcz grany przez Matuszaka niewątpliwie przydał się we wsi. No nie oszukujmy się, we wsiach zawsze najważniejsi są sołtys i ksiądz. Bardzo fajnie również ogląda się Elę Romanowską w roli gospodyni. Wadlewo w końcu nabrało charakteru prawdziwej wsi. Oczywiście zdarzają się jeszcze absurdalne wątki (np. ten z prochami byłej dziewczyny Wojtka, no ręce mi opadły), ale... jest dużo lepiej.
W odcinkach, które teraz oglądam, wątek Aleksandra od Sabiny dopiero raczkuje, więc nie będę na razie się wypowiadać. Czekam na rozwój wydarzeń.
Denerwuje mnie postać Luizy. Dziewczyna jest za bardzo skupiona na swojej osobie. Za to bardzo pozytywne wrażenie robi na mnie Aśka, która niegdyś mnie irytowała. Miła i sympatyczna. Trochę przejęła rolę Dagi, która zawsze była głosem rozsądku i ratowała przyjaciół z opresji.
Jowita zmieniła swój charakter. Była przemądrzałą zołzą, teraz jest przykładną matką i dobrą przyjaciółką. Mam neutralny stosunek do jej postaci, jak i również do Radka.
Jeszcze odnosząc się do dialogów - sporo mnie śmieszy, np. tekst Błażeja "Za Tobą, Aśka, najłatwiej się schować" albo Marta do Melki "Sztuki do śmietnika się nie wyrzuca!" w kontekście do zdjęcia Melki i Pawła, które wylądowało w koszu po ucieczce chłopaka.
W głowie miałem jeszcze więcej refleksji, ale o połowie pewnie pozapominałem. Mam nadzieję, że nadal będziecie dyskutowali w tym temacie, bo zamierzam pisać teraz dużo postów, a nie chcę łamać regulaminu i pisać post pod postem.
PS. Jednak przeczytałem co nieco wyżej i właśnie problem polega na tym, że Moda na sukces od początku jak typowa amerykańska soap opera, zawierała absurdalne wątki. Pierwsza Miłość pierwotnie była serialem o prawdziwym życiu, od kilku lat to się zmieniło. Aczkolwiek właśnie teraz jakoś mniej tych absurdów zauważam, no ale może jeszcze za mało odcinków obejrzałem.
Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak miło mi się oglądało Pierwszą Miłość. Widzę, że ilość głupich wątków i zapchajdziur ograniczono do minimum, dialogi są dużo ciekawsze i naturalniejsze, nie ma też przesytu z kryminałami jak to bywało często w PM.
Póki co, najbardziej ucieszył mnie pomysł powrotu Majki na studia. Pomysł, bo jeszcze oficjalnie nie wróciła i mam nadzieję, że się zdecyduje. Zawsze nie pasowało mi do tej postaci, że zaczynała z takim zapałem studia medyczne, a skończyła w BarBarianie. Super, że Michał ją w tym wsparł i nie próbował wybić jej tego pomysłu z głowy.
O dziwo wątki młodych również wydają mi się ciekawsze. Bardzo spodobała mi się aktorka grająca Martę, dziewczynę Krystiana. Ma bardzo charakterystyczny tembr głosu. Postać również bardzo ciekawie pisana mimo, że nie przepadam za takimi zbyt imprezowymi ludźmi. Mam wrażenie, że Pniewski lepiej radzi sobie przed kamerą. To tylko dowodzi, że granie w serialach może jednak nauczyć lepszego aktorstwa. Postać Krystiana nadal trochę irytuje. Bogaty chłopiec myślący, że mu wszystko wolno. No z tą łapówką dla lekarza po zwolnienie dla Marty by sobie poimprezować - powalił mnie. Nie przepadam za nowym chłopakiem Melki, Pawłem. Poza tym wkurza mnie ta jego była.
Tolę kojarzyłem z jakichś wideo promujących serial. Od razu wiedziałem, że to jakiś przekręt z tym spotkaniem Kingi i przelaniem kasy na jej konto. Wprawdzie nie dowodzono tego jeszcze na etapie odcinka, na którym skończyłem oglądać, ale to raczej prawdopodobne. Tym bardziej, że Bartek zaczął węszyć w tej sprawie.
Pochwalę również odważne wątki w serialu. Mam tu na myśli pocałunek nieletniego Mirka i Malwiny (przy okazji Wielgosz wygląda obłędnie, przefarbowanie włosów wyszło jej na plus). Choć włosy stanęły mi dęba jak to zobaczyłem, to po chwili stwierdziłem, że właśnie takich scen brakuje w innych serialach. Zdziwiłem się także, że Bartek i Emilka znowu są razem. Ostatnio jak oglądałem, był trójkąt Bartek/Emilka/Paulina.
Zostając w temacie Wadlewa, proboszcz grany przez Matuszaka niewątpliwie przydał się we wsi. No nie oszukujmy się, we wsiach zawsze najważniejsi są sołtys i ksiądz. Bardzo fajnie również ogląda się Elę Romanowską w roli gospodyni. Wadlewo w końcu nabrało charakteru prawdziwej wsi. Oczywiście zdarzają się jeszcze absurdalne wątki (np. ten z prochami byłej dziewczyny Wojtka, no ręce mi opadły), ale... jest dużo lepiej.
W odcinkach, które teraz oglądam, wątek Aleksandra od Sabiny dopiero raczkuje, więc nie będę na razie się wypowiadać. Czekam na rozwój wydarzeń.
Denerwuje mnie postać Luizy. Dziewczyna jest za bardzo skupiona na swojej osobie. Za to bardzo pozytywne wrażenie robi na mnie Aśka, która niegdyś mnie irytowała. Miła i sympatyczna. Trochę przejęła rolę Dagi, która zawsze była głosem rozsądku i ratowała przyjaciół z opresji.
Jowita zmieniła swój charakter. Była przemądrzałą zołzą, teraz jest przykładną matką i dobrą przyjaciółką. Mam neutralny stosunek do jej postaci, jak i również do Radka.
Jeszcze odnosząc się do dialogów - sporo mnie śmieszy, np. tekst Błażeja "Za Tobą, Aśka, najłatwiej się schować" albo Marta do Melki "Sztuki do śmietnika się nie wyrzuca!" w kontekście do zdjęcia Melki i Pawła, które wylądowało w koszu po ucieczce chłopaka.
W głowie miałem jeszcze więcej refleksji, ale o połowie pewnie pozapominałem. Mam nadzieję, że nadal będziecie dyskutowali w tym temacie, bo zamierzam pisać teraz dużo postów, a nie chcę łamać regulaminu i pisać post pod postem.
PS. Jednak przeczytałem co nieco wyżej i właśnie problem polega na tym, że Moda na sukces od początku jak typowa amerykańska soap opera, zawierała absurdalne wątki. Pierwsza Miłość pierwotnie była serialem o prawdziwym życiu, od kilku lat to się zmieniło. Aczkolwiek właśnie teraz jakoś mniej tych absurdów zauważam, no ale może jeszcze za mało odcinków obejrzałem.
A widzisz, a ja traktuję PM w kategoriach opery mydlanej, tak jak "MnS", czyli po obu tych serialach spodziewam się tego samego. Są one wbrew pozorom do siebie bardzo podobne, w ogóle uważam PM za najbardziej zbliżony do gatunku soap opery z polskich współcześnie emitowanych seriali codziennych (obok PM może być jeszcze "Na Wspólnej" oraz "Barwy Szczęścia"). W PM mamy bowiem:nołbady pisze:To że w MnS jest wiele absurdów, to oznacza, że mam nie zwracać uwagi na absurdy w PM? Nie wiem, jak ty, ale ja po każdym z tych dwóch seriali spodziewam się czegoś innego, innego poziomu.
- zmartwychwstania bohaterów (Artur, Hubert, Igor)
- czarne charaktery skłonne do intryg i przestępstw rodem z opery mydlanej, np. Manuel, Igor, Sonia, Monika, Agata.
- bohaterowie są w stanie przeżyć nie wiadomo ile nieszczęść, co nie pozostawia na nich w zasadzie żadnej traumy, np. Marysia, Sabina, Melka.
- romanse, związki typu każdy z każdym, często w obrębie jednej rodziny (Błażej najpierw był z Sabiną, potem z Grażyną, potem z Darią - przyjaciółką Sabiny, Grzegorz związał się z Grażyną - byłą swojego syna itd.) plus odważne sceny i wątki (o czym pisał Elmoo) typu pocałunek Mirka i Malwiny, Karol i Aśka w łóżku, sceny łóżkowe Marysi i Stasiaka, Błażej&Grażyna itp.
- Nie ma jako takiej głównej pary, której historię miłosną śledzilibyśmy od początku do końca i serial kończyłby się ślubem (to m.in. odróżnia operę mydlaną od telenoweli). Mogli za taką parę uchodzić Marysia i Paweł, jednak czas pokazał, że serial może spokojnie się bez Pawła obyć i tak oto śledzimy dalsze życie Majki, ale już z innymi mężczyznami, ale jej wątek jest już i tak tylko jednym z wielu.
- elementy nadprzyrodzone, TAK! W PM tak jak w "MnS" też pojawiały się duchy zmarłych bohaterów, do tego różne halucynacje, koszmarne sny (dość rzadko chyba spotykane w polskich serialach codziennych).
- niektórzy bohaterowie PM tak jak postacie z B&B mają bardzo wysoki status społeczny (np. Artur, Karol, Lew) są zamożnymi biznesmenami, prowadzą wielkie firmy (Kulczycki Corporation, dawna firma Karola Wekslera), a nawet dom mody (Sabina). Pojawia się zresztą mieszanka różnych wątków. Mamy wątki kryminalne (porwania, strzelaniny, ucieczki z więzień itd.), miłosne, biznesowe, typowo komediowe. No każdy może znaleźć coś dla siebie.
- Pojawiają się nieznani dotąd członkowie rodziny bądź fałszywi członkowie rodziny np. Sonia - domniemana siostra Kingi, Olek - bratanek Seweryna, Agata - przyrodnia siostra Sabiny.
Wymieniłem to, co póki co mi się przypomniało. Dla mnie seriale są do siebie bardzo podobne.
Tu się mylisz, radzę obejrzeć sobie bądź przypomnieć pierwsze odcinki PM. PM od początku zawierała absurdalne wątki, choć może było ich nieco mniej niż teraz, ale jednak. A na dobre rozgościły się one w serialu mniej więcej od momentu, jak Paweł leżał pod gruzami i gadał z urojonym strażakiem - Krystianem, a Majka po strzelaninie w samochodzie doznała amnezji, była więziona w wiejskiej chacie przez Jacka, a potem tańczyła jako Andżelika na rurze w klubie nocnym. A było to wiele lat temu, rok 2007.Elmoo pisze:PS. Jednak przeczytałem co nieco wyżej i właśnie problem polega na tym, że Moda na sukces od początku jak typowa amerykańska soap opera, zawierała absurdalne wątki. Pierwsza Miłość pierwotnie była serialem o prawdziwym życiu, od kilku lat to się zmieniło. Aczkolwiek właśnie teraz jakoś mniej tych absurdów zauważam, no ale może jeszcze za mało odcinków obejrzałem.
Elmoo, bardzo fajnie, że zamierzasz pisać długie posty i komentować na bieżąco odcinki. Postaram włączać się do dyskusji i odpowiadać Ci. Cieszę się, że podobają Ci się aktualne odcinki.
Mnie też denerwuje Luiza, natomiast Aśka to jedna z moich ulubionych postaci.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Za dużo absurdu to też niedobrze. Trzeba znać umiar. Naprawdę z tym przesadzają.
Powiedziałbym, że oglądalność taka średnia, nie przekracza nawet 2 mln.
Powiedziałbym, że oglądalność taka średnia, nie przekracza nawet 2 mln.
Z danych Nielsen Audience Measurement opracowanych przez portal Wirtualnemedia.pl wynika, że w okresie od 29 sierpnia 2016 roku do 8 czerwca 2017 roku średnia widownia tego serialu wyniosła 1,78 mln widzów
W porównaniu do poprzedniego sezonu „Pierwsza miłość” straciła 120 tys. widzów.
Czy to oznacza, że ma powrócić ?DeaconFan pisze: Igora póki co nie ma.
Jeszcze był wątek w którym okazało się, że Malwina i Emilka są siostrami - obie córkami Mariana. Ale później jakby o tym zapomniano, i po zakończeniu wątku nigdy więcej do tego nie wracano.- Pojawiają się nieznani dotąd członkowie rodziny bądź fałszywi członkowie rodziny np. Sonia - domniemana siostra Kingi, Olek - bratanek Seweryna, Agata - przyrodnia siostra Sabiny.
Kolejnymi nieznanymi wcześniej członkami rodziny są np. Wiktoria, która przyjechała do Wadlewa z Włoch po porzuceniu przez żonatego kochanka i biegała po wsi w skórzanych gorsetach (brakowało jej tylko pejczu) i stosownie do tego się zachowywała, albo Wojtek który objawił się jako siostrzeniec Celiny.
No i Mirek, jako syn Patryka.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Chciałbym tego i z tego co mi wiadomo aktor też, ale na razie się na jego powrót nie zanosi.Tiril pisze:Czy to oznacza, że ma powrócić ?
Okazało się, że Malwina się pomyliła. Jej ojcem okazał się nie Marian Śmiałek, a listonosz z sąsiedniej wsi, niejaki Marian Śmiałkowski (jakoś tak się chyba nazywał). Tak więc ostatecznie Malwina i Emilka nie stały się siostrami.Tiril pisze:Jeszcze był wątek w którym okazało się, że Malwina i Emilka są siostrami - obie córkami Mariana. Ale później jakby o tym zapomniano, i po zakończeniu wątku nigdy więcej do tego nie wracano.
Tak, świetne przykłady. Do tego Norbert okazał się nieznanym dotąd nieślubnym synem Jacka Miedzianowskiego i przyrodnim bratem Bartka. Dodam tylko, że w najnowszym sezonie jedna z postaci odkryje, że ma nieślubnego syna...Tiril pisze:Kolejnymi nieznanymi wcześniej członkami rodziny są np. Wiktoria, która przyjechała do Wadlewa z Włoch po porzuceniu przez żonatego kochanka i biegała po wsi w skórzanych gorsetach (brakowało jej tylko pejczu) i stosownie do tego się zachowywała, albo Wojtek który objawił się jako siostrzeniec Celiny.
No i Mirek, jako syn Patryka.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Stawiam na Artura, zmieniał dziewczyny jak rękawiczki.
Poza tym taki wątek już chyba był - Agata była nieślubną córką Karola, ale nie pamiętam czy wiedział o tym i to ukrywał czy do czasu jej pojawienia się żył w niewiedzy.
Poza tym taki wątek już chyba był - Agata była nieślubną córką Karola, ale nie pamiętam czy wiedział o tym i to ukrywał czy do czasu jej pojawienia się żył w niewiedzy.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
DeaconFan, masz dla nas jakieś ciekawostki z planu?DeaconFan pisze:Chciałbym tego i z tego co mi wiadomo aktor też, ale na razie się na jego powrót nie zanosi.Tiril pisze:Czy to oznacza, że ma powrócić ?Okazało się, że Malwina się pomyliła. Jej ojcem okazał się nie Marian Śmiałek, a listonosz z sąsiedniej wsi, niejaki Marian Śmiałkowski (jakoś tak się chyba nazywał). Tak więc ostatecznie Malwina i Emilka nie stały się siostrami.Tiril pisze:Jeszcze był wątek w którym okazało się, że Malwina i Emilka są siostrami - obie córkami Mariana. Ale później jakby o tym zapomniano, i po zakończeniu wątku nigdy więcej do tego nie wracano.
Tak, świetne przykłady. Do tego Norbert okazał się nieznanym dotąd nieślubnym synem Jacka Miedzianowskiego i przyrodnim bratem Bartka. Dodam tylko, że w najnowszym sezonie jedna z postaci odkryje, że ma nieślubnego syna...Tiril pisze:Kolejnymi nieznanymi wcześniej członkami rodziny są np. Wiktoria, która przyjechała do Wadlewa z Włoch po porzuceniu przez żonatego kochanka i biegała po wsi w skórzanych gorsetach (brakowało jej tylko pejczu) i stosownie do tego się zachowywała, albo Wojtek który objawił się jako siostrzeniec Celiny.
No i Mirek, jako syn Patryka.
Kolejny aktor podebrany z "Na wspólnej".
Aleksander Konieczny z wyglądu przypomina mi Piersona Fode'a. I oczywiście Sabina znowu jest oszukiwana. Przewidywalne.
Nowy właściciel BarBariana póki co zrobił na mnie średnie wrażenie. Jest dziwny i wszędzie go pełno, ale chyba takie było zamierzenie scenarzystów. Aśka przypomniała Kindze, że to bar jej matki. Czyli tak do końca o Teresie nie zapomniano.
Marta to manipulantka i intrygantka, taka jak Amber z MnS. I podobnie jak Amber oszustwem chciała zatrzymać przy sobie Ricka, tak Marta udaje chorobę by Krystian z nią nie zerwał. Lubię ją, ale śmieszy mnie wątek z fitnessem. Laska wychodziła sobie z pracy kiedy chce, często nie pojawiała się, a jak już była to wykazywała zero inicjatywy, w końcu się zwolniła, a jak jej przeszło, to Kinga bez mrugnięcia okiem z powrotem ją przyjęła. Czy we Wrocławiu nie ma porządnych studentek chcących zarobić na recepcji fitnessu?
Nie mam zbyt pozytywnych odczuć co do córki Anny, Marianny. Jest denerwująca i przemądrzała. Z kolei Anna nadopiekuńcza.
Aleksander Konieczny z wyglądu przypomina mi Piersona Fode'a. I oczywiście Sabina znowu jest oszukiwana. Przewidywalne.
Nowy właściciel BarBariana póki co zrobił na mnie średnie wrażenie. Jest dziwny i wszędzie go pełno, ale chyba takie było zamierzenie scenarzystów. Aśka przypomniała Kindze, że to bar jej matki. Czyli tak do końca o Teresie nie zapomniano.
Marta to manipulantka i intrygantka, taka jak Amber z MnS. I podobnie jak Amber oszustwem chciała zatrzymać przy sobie Ricka, tak Marta udaje chorobę by Krystian z nią nie zerwał. Lubię ją, ale śmieszy mnie wątek z fitnessem. Laska wychodziła sobie z pracy kiedy chce, często nie pojawiała się, a jak już była to wykazywała zero inicjatywy, w końcu się zwolniła, a jak jej przeszło, to Kinga bez mrugnięcia okiem z powrotem ją przyjęła. Czy we Wrocławiu nie ma porządnych studentek chcących zarobić na recepcji fitnessu?
Nie mam zbyt pozytywnych odczuć co do córki Anny, Marianny. Jest denerwująca i przemądrzała. Z kolei Anna nadopiekuńcza.
Też odnoszę takie wrażenie. Dziewczyna mieszkała sama w Paryżu, więc jakąś dozę samodzielności (i emocjonalnej, i tej w aspekcie spraw przyziemnych) na pewno posiada.Elmoo pisze: Z kolei Anna nadopiekuńcza.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Niestety ostatnio rzadko bywam na planie PM. Mam parę newsów, ale muszę się upewnić co do tego, że są prawdziwe (przekazał mi je ktoś znajomy), zanim je tu wrzucę. Czekajcie cierpliwie.pmowiec pisze:DeaconFan, masz dla nas jakieś ciekawostki z planu? Oczywiście nie musisz pisać o jakie postacie chodzi konkretnie, ale moglbys zdradzić mniej więcej co nas czeka w nowym sezonie
Fajnie, że Krystian będzie miał przyjaciela, aczkolwiek szkoda, że nie zaproponowano powrotu Tomkowi Włosokowi, który grał Dominika.
Wątek Aleksandra mimo pewnej przewidywalności uważam za jeden z najciekawszych w ostatnim czasie. Tomasz Mandes gra nieźle. Do tego bardzo podobają mi się postacie Benka - przyjaciela Aleksa i Zbigniewa Matejki - ojca Aleksa oraz aktorzy ich grający - Bogusław Kudłek i Michał Kula.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
