Radio i telewizja
Po co inwestować w coś co się nie zwróci? Rynek reklamowy w tym momencie ma załamanie jak cała gospodarka. Samych reklam wielkanocnych mamy w tym roku tyle co kot napłakał. Pozycje powtórkowe nic nie kosztują obecnie nadawców, więc wolą ugrać z tego jak najwięcej.
Rynek serialowy już został zabrany przez platformy streamingowe oraz kanały typu FOX czy AXN.
Rynek serialowy już został zabrany przez platformy streamingowe oraz kanały typu FOX czy AXN.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Mam tutaj podobne zdanie do Artura, choć zgodzę się z B@rem, że premierowe, nowe treści też powinny się pojawić w telewizji, by chociaż spróbować przyciągnąć nowych widzów. Czasem ryzykowne zagranie w postaci premiery się sprawdza i zagraniczna produkcja staje się hitem. Przykładem niech będzie tu "Zniewolona", która latem ubiegłego roku miała sporą widownię. Sam oglądam teraz ponowną emisję na Jedynce. Trzeba przyznać, że TVP mocno zaryzykowała, kupując serial ukraiński (dla nas produkcje zza południowo-wschodniej miedzy są egzotyką). Dodajmy jeszcze, że "Zniewolona" została zrealizowana na światowym poziomie - to też zwiększyło sukces. Z początku myślałem, że to będzie ukraińska wersja latynoamerykańskiej telenoweli - ale ten schemat już się nieco posypał.
Teraz telewizje mają problem - koronawirus mocno zaingerował w naszą gospodarkę, co wpłynie na mniejszą ilość reklam w telewizji. Ja także widzę mało świątecznych reklam, a zawsze było ich zatrzęsienie przed Wielkanocą. Nadawcy kalkulują i czują, że będzie mniej kasy, więc wolą już teraz mniej wydawać.
Teraz telewizje mają problem - koronawirus mocno zaingerował w naszą gospodarkę, co wpłynie na mniejszą ilość reklam w telewizji. Ja także widzę mało świątecznych reklam, a zawsze było ich zatrzęsienie przed Wielkanocą. Nadawcy kalkulują i czują, że będzie mniej kasy, więc wolą już teraz mniej wydawać.
Ja też chciałbym teraz w polskiej telewizji czegoś takiego jak B@r proponuje, ale zgadzam się z Arturem. Polskie ogólnodostępne stacje telewizyjne najwyraźniej doszły do wniosku, że emitowanie zagranicznych (nowszych) seriali im się nie opłaca, bo jak ktoś chce sobie zobaczyć ciekawy zagraniczny serial, to włączy właśnie albo FOX czy AXN albo odpali sobie np. Netlfixa. Szkoda, że do tego doszło...
Podoba mi się to, co teraz chyba planują zrobić z emisją B&B w USA. Aby bardziej odwlec w czasie moment zawieszenia emisji CBS planuje teraz zmniejszyć liczbę odcinków emitowanych w tygodniu. Np. w czwartki zamiast premierowego odcinka byłby odcinek archiwalny. Myślę, że to całkiem dobra strategia. TVP też ciekawie kombinuje - podzielili premierowe odcinki swojego show "Dance Dance Dance" na mniejsze części, żeby dłużej to emitować.
Tylko Polsat i TVN nie mają chyba widzowi niczego do zaoferowania poza jeszcze większą dawką paradokumentów... Zwłaszcza Polsat chyba w tym króluje. Niedługo zawieszona zostanie emisja "Pierwszej Miłości" i co pojawi się w to miejsce? Paradokument - "Sekrety sąsiadów".
Podoba mi się to, co teraz chyba planują zrobić z emisją B&B w USA. Aby bardziej odwlec w czasie moment zawieszenia emisji CBS planuje teraz zmniejszyć liczbę odcinków emitowanych w tygodniu. Np. w czwartki zamiast premierowego odcinka byłby odcinek archiwalny. Myślę, że to całkiem dobra strategia. TVP też ciekawie kombinuje - podzielili premierowe odcinki swojego show "Dance Dance Dance" na mniejsze części, żeby dłużej to emitować.
Tylko Polsat i TVN nie mają chyba widzowi niczego do zaoferowania poza jeszcze większą dawką paradokumentów... Zwłaszcza Polsat chyba w tym króluje. Niedługo zawieszona zostanie emisja "Pierwszej Miłości" i co pojawi się w to miejsce? Paradokument - "Sekrety sąsiadów".
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
W czasach pandemii i tak widzowie telewizyjni szukają dostępu do informacji na temat koronawirusa. Czasami się wręcz nimi siebie katują. Pokazują to przede wszystkim wzrosty oglądalności głównych stacji informacyjnych.
Jeśli chodzi o kontent serialowo filmowy, to popularność zyskują streamingi. UE już poprosiła Netflix o zmniejszenie przepustowości swoich materiałów by nie obciążać sieci internetowej.
Kto chce mieć dostęp do legalnych seriali, to będzie je miał.
Rozumiem, że brakuje wielu pozycji archiwalnych, ale widocznie nie ma takiego zapotrzebowania na platformach VOD.
Jeśli chodzi o kontent serialowo filmowy, to popularność zyskują streamingi. UE już poprosiła Netflix o zmniejszenie przepustowości swoich materiałów by nie obciążać sieci internetowej.
Kto chce mieć dostęp do legalnych seriali, to będzie je miał.
Rozumiem, że brakuje wielu pozycji archiwalnych, ale widocznie nie ma takiego zapotrzebowania na platformach VOD.
Kuba Wojewódzki będzie prowadził kolejne rozmowy ze swoimi gośćmi w swoim mieszkaniu. Tylko on i gość. Emisja w Playerze. Show będzie nosiło tytuł "250 m² Kuby Wojewódzkiego”.
Żródło: https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/p ... uebonafide
Uważam, że to bardzo fajne rozwiązanie. Kuba dobrze kombinuje. Tylko czemu nie mogą tego dać także do telewizji?
Żródło: https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/p ... uebonafide
Uważam, że to bardzo fajne rozwiązanie. Kuba dobrze kombinuje. Tylko czemu nie mogą tego dać także do telewizji?
Ostatnio zmieniony 2020-04-06, 20:14 przez DeaconFan, łącznie zmieniany 2 razy.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
- PetroPython
- Posty: 1809
- Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
- Lokalizacja: Częstochowa
- Wiek: 35
No ale oczywiście, że to fikcja z premierowymi odcinkami, cała gospodarka siada globalnie, trzeba mieć chyba klapki na oczach, ale nie tylko... Również telewizja staje się archiwalnym medium, kiedyś telewizję oglądało się z zaciekawieniem, od dłuższego czasu nie widzę tam nic ciekawego, te same powtarzające się schematy wiecznie tych samych seriali. Nudy niesamowite. Tu zgadzam się z Dawidkiem, nie oglądałem zeszłego lata "Zniewolonej", więc oglądam ją teraz. Poza tym nie wiem na co komu jakieś Barwy szczęścia, czy Pierwsza miłość... Premierowe seriale są zbyt drogie, przecież nikt nie będzie kupował seriali w dobie nadchodzącego kryzysu, poza tym moda na amerykańskie już dawno minęła, z 8 soapek zrobili 4, które i tak doczekają wkrótce swojego żywota, tamte zeszły na przełomie tamtych dwóch dekad, te zejdą na przełomie dwóch kolejnych najprawdopodobniej, to nieuniknione. BTW, Zoom TV pokazuje pierwszy sezon "Z Archiwum X". Nie wierzę, że w czwartki też nie będzie B&B, ale to rozważna decyzja na ten moment
Ostatnio zmieniony 2020-04-07, 10:05 przez PetroPython, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja bym nie wieszczył końca telewizji. Po prostu zmienił się sposób jej oglądania. Sport, festiwale i inne eventy Live trzymają się dobrze. Na pewno drugie życie mają też teleturnieje. Coraz większą widownie zyskują programy reality show m.in. na TVN7.
Po prostu widzowie nie zawsze lubią czekać na kolejny odcinek serialu tygodniowego. Już nie wspominam o tym jak jeszcze jest przerywany reklamami.
Wolą cały sezon obejrzeć w jeden weekend.
Po prostu widzowie nie zawsze lubią czekać na kolejny odcinek serialu tygodniowego. Już nie wspominam o tym jak jeszcze jest przerywany reklamami.
Wolą cały sezon obejrzeć w jeden weekend.
Australia będzie chyba pierwszym krajem na świecie, który już w przyszłym tygodniu wznawia produkcję odcinków swojej soap opery - "Neighbours"!
Jak zamierzają to kręcić?
W skrócie:
- studio będzie podzielone na specjalne, odizolowane od siebie obszary, na których będą znajdować się aktorzy, członkowie ekipy filmowej,
- będą zachowywane należyte odstępy między osobami. Nie będzie scen miłosnych, spoliczkowań, żadnego kontaktu fizycznego między bohaterami. Specjalne triki przy użyciu kamery sprawią, że widzowi będzie się zdawało, że aktorzy są bliżej siebie niż w rzeczywistości.
- aktorzy-mężczyźni nie będą mieć robionego makeupu,
- na planie będzie pielęgniarka,
- nie będzie statystów, a jeśli już to członkowie ekipy filmowej będą służyć za statystów albo epizodystów typu kelnerzy, pielęgniarki itp.
Tymczasem w USA ze względu na pewne kwestie ubezpieczeniowe ekipy soap oper mogłyby ponoć wejść na plan najwcześniej w lipcu. Niektóre studia podają, że bardziej prawdopodobny jest tu wrzesień.
Więcej info w tym artykule:
https://www.soapcentral.com/soapcentral ... uction.php
Jak zamierzają to kręcić?
W skrócie:
- studio będzie podzielone na specjalne, odizolowane od siebie obszary, na których będą znajdować się aktorzy, członkowie ekipy filmowej,
- będą zachowywane należyte odstępy między osobami. Nie będzie scen miłosnych, spoliczkowań, żadnego kontaktu fizycznego między bohaterami. Specjalne triki przy użyciu kamery sprawią, że widzowi będzie się zdawało, że aktorzy są bliżej siebie niż w rzeczywistości.
- aktorzy-mężczyźni nie będą mieć robionego makeupu,
- na planie będzie pielęgniarka,
- nie będzie statystów, a jeśli już to członkowie ekipy filmowej będą służyć za statystów albo epizodystów typu kelnerzy, pielęgniarki itp.
Tymczasem w USA ze względu na pewne kwestie ubezpieczeniowe ekipy soap oper mogłyby ponoć wejść na plan najwcześniej w lipcu. Niektóre studia podają, że bardziej prawdopodobny jest tu wrzesień.
Więcej info w tym artykule:
https://www.soapcentral.com/soapcentral ... uction.php
Ostatnio zmieniony 2020-04-26, 16:53 przez DeaconFan, łącznie zmieniany 2 razy.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Żenada. To już lepiej się wstrzymać, niż robić taki chłam.DeaconFan pisze:Nie będzie scen miłosnych, spoliczkowań, żadnego kontaktu fizycznego między bohaterami.
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Zobaczymy, co wymyślą. Może jakoś komputerowo zmontują pocałunki, zbliżenia? Nie mam pojęcia. Może też wprowadzą do scenariusza sytuację z pandemią.B@r pisze:Żenada. To już lepiej się wstrzymać, niż robić taki chłam.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Komputerowe pocałunki w takim niskobudżetowym serialu? Brzmi jakbyś dumał czy tak będzie w „Klanie”. Serio?! Takie rzeczy chyba nie działy się nawet w największych produkcjach Hollywood...

"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Według mnie to jest to coś ciekawego, nowego. Nie krytykujmy tak od razu, popatrzymy na dobre strony takich zobowiązań: zero interakcji między bohaterami oznaczałoby zero scen miłosnych Hope i Liama.
Z chęcią zobaczyłbym jak to wygląda w praktyce w B&B, niestety z tym musimy poczekać bo o ile w Australii sytuacja z pandemią jest w miarę opanowana, to w USA wciąż dobowa liczba zakażeń jest wysoka, a ich suma niedługo przekroczy milion.
Nie, bo to oprócz scen miłosnych eliminuje także spektakularne sceny akcji, porwania, pożary itp.Elmoo pisze:Według mnie to jest to coś ciekawego, nowego.
Tak jakby tylko pożary i porwania cechowały dobry serial. Dobry scenariusz zawsze się obroni, poza tym nie trzeba być blisko siebie, żeby np. strzelać do kogoś z broni palnej.BeLieF pisze:spektakularne sceny akcji, porwania, pożary itp