Oglądacie jeszcze? Ja przyznam, że czytam wszystkie streszczenia i często zerkam, ale jednak nie śledzę już z wypiekami na twarzy każdej sceny. Uważam podobnie jak Ilona Łepkowska, że to błąd, że w tym serialu nie ma już prawie w ogóle Mostowiaków i serial skupia się na młodzieży.
Cały czas Dominika Ostałowska zapewnia, że jest gotowa do grania Marty. Przez ponad rok jej nie było, a jak wróciła to się pojawia w kilku odcinkach w wątkach swojego syna, jako zupełne tło, które nie ma swojego życia. A kiedyś to była jedna z głównych bohaterek! To trochę jak u Bella, który nie czuje już niektórych ważnych postaci z B&B, chcących dalej grać.
Nie rozumiem też tego zawieszenia kilkuletniego wątku Małgosi Mostowiak. Joanna Koroniewska wyznała, że kilka razy miała propozycję powrotu, ale ona nie chce grać tej postaci, która jest zupełnie inna niż ona (co jest śmieszne, bo przecież dla aktora tym lepiej). Już dawno Małgosię powinni zrecastować. Po jej powrocie byłyby afery w rodzinie, walka o Wojtusia, który jest jej synem, a który za matkę uznaję Joasię (B.Kurdej-Szatan).
Niestety uważam, że w tym serialu brakuje już klimatu, za który miliony Polaków pokochało tę historię. Owszem, jest on ładnie kręcony, sceny akcji raczej są pokazane (polecam np. pożar domu w Grabinie), ale to odejście od trzonu opowieści mnie mierzi.