Ridge spędził noc z Taylor, ale z nią nie spał i rano nazwał Brooke tą jedyną a jego zaślepione dzieci, Taylor i jej psiapsi Sheila łudzą się dalej, że on już nie wróci do Brooke i będzie wierny Taylor Żenada
Do tego Sheila znowu w ekstazie z powodu problemów Brooke, aż przyleciała do niej... Brooke i Taylor powinny się skapnąć, że to ona podrzuciła ten alkohol... Niestety każdy traktuje Sheile na luzie zapominając trochę, że to morderczyni a oni sobie z nią gawędzą...
Ten wątek zaczyna być już męczący, ale i tak nie bardziej niż ten jak Paris uwodzi Cartera. Z Thomasa wychodzi znowu gad jakim jest, Liam powinien więcej zaangażować się w obronę teściowej i zawalczyć z nim. Do tego ktoś powinien uświadomić Steffy, że Taylor nie jest święta i też zdradzała poważnie Ridge'a np. z Jamesem lub Hectorem w sylwestra z 2005 na 2006.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Ja myślę, że Sheila z tej swojej nienawiści w końcu się sama wygada przypadkiem o podmienieniu tych butelek. Szkoda, że sama nie działa tylko chodzi po ludziach i komentuje. Dziwię się, że całkowicie wykasowali jej duży konflikt z Quinn. Przecież miały te różne pamiętne bójki a teraz nic. Cisza. O Ericku też zapomniała.
Nie obraziłbym się, gdyby Brooke była teraz z Deaconem przez jakiś czas. Lubiłem tą parę 20 lat temu, mimo to że nigdy formalnie razem nie byli.
W całym tym wątku najgorsza jest Steffy. Zaraz za nią Thomas. Przypominają mi się jego intrygi, żeby swatać siostrę i Liama żeby samemu być z Hope.
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Brooke ma problemy małżeńskie trochę na własne życzenie. Gdyby na początku powiedziała o Deaconie, może wszyscy przymknęliby na to oko (z wyjątkiem Thomasa i Steffy).
Całkowita porażką Brooke była jej wczorajsza rozmowa z Sheilą, po co ona jej się zwierza? Czemu nie pociągnie jej za kudły i nie wyprowadzi z rezydencji, tylko się tłumaczy. Wczorajsza scena wyraźnie pokazała, że Brooke nie jest sobą.
Brooke to mała dziewczynka, boi się jak wie, że przeskrobała. Nie umie też być szczera i to ją zaprowadza do zagłady.
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Brooke nie umie wyciągać wniosków z przeszłości i kolejny raz popisała się głupota ukrywając coś przed Ridge'm. Dobrze wiedziała jak kończyły się jej sekrety sprzed lat, a mimo to znowu w to weszła. Zasłużyła sobie na to co dostała i jeszcze ta rozmowa z Sheilą(kalka dawnych rozmów ze Stephanie, gdy Brooke coś przeskrobała). To nie są lata 90, gdy Brooke można byłoby tłumaczyć jakoś za takie niemyślenie, to jest rok 2022 serialowy i Brooke ma już ponad 60 lat, a zachowuje się jakby miała 15.
Mi się nie podoba, że ona pozwoliła Sheili dłużej niż kilka sekund stać w jej domu i prawić swoje zdanie, to prawda, że powinna ją siłą wywalić i jeszcze wezwać policję... Brooke jednak nie jest taką konflikciarą jaką była Stephanie, która zawsze była na wszystkich rozdarta, chyba, że trzymali ją w szachu. Brooke jest jak zawsze ludzką, wrażliwą osobą. To nie są jej dni, ze czuje się mocno a to dlatego, że nie rozumie dlaczego poczuła chęć pić, weszła więc w rolę słabej obecnie. Gdyby tylko wiedziała co zrobiła Sheila mielibyśmy Brooke wkurzoną, waleczną. Z resztą jak przygadała Taylor w jej własnym gabinecie też było dość dobre. darmowe przerabianie zdjęć
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Taylor - najlepsza psychiatra na świecie nie potrafi przejrzeć Sheilii, pozwala jej siebie nachodzić w pracy, a wcześniej zaprosiła ją na święta. Kiedy Brooke chciała, żeby Hope widywała się z ojcem, Ridge się bulwersował. Szkoda, że tak aż tak bardzo nie obrusza się o nową przyjaciółkę Taylor, a przecież ma gorsze grzeszki na sumieniu.
Ja w ogóle nie rozumiem jak Taylor może nie mieć obaw co do Sheilii, która ją przecież "zamordowała" w przeszłości. Rozmawia z nią jak ze starą znajomą. Thomas kolejny raz zna tajemnicę, która może mu przynieść korzyści, jeśli się nie wyda. Już chyba 3 raz stawiają go w takiej roli.
Też mnie trochę dziwi postępowanie Taylor, tym bardziej, że obie mają naprawdę skomplikowaną przeszłość. I jeszcze Sheila wchodzi do gabinetu lekarki jak do siebie. Rozumiem próbę sprawdzenia intencji Sheili w czasie świąt, myślałem że skończy się tylko na tym. A tutaj między kobietami rozwija się jakaś relacja. Na dodatek, Sheila zaczyna za dużo mówić. Czyżby taki był jej plan? Thomas zna jej sekret, a ona próbuje nim pogrywać.
BeLieF pisze: 2024-10-16, 22:06
To nie są lata 90, gdy Brooke można byłoby tłumaczyć jakoś za takie niemyślenie, to jest rok 2022 serialowy i Brooke ma już ponad 60 lat, a zachowuje się jakby miała 15.
Przypomniało mi się, że ostatnio Ridge w rozmowie z Brooke powiedział, że jest już na to wszystko za stary. Trochę w tym prawdy jest. Brooke i Taylor, które obie są już babciami, siedzą na przeciwko siebie w fotelach i powtarzają gadkę sprzed 20 lat. Jeśli kiedyś zamienią fotele na "balkoniki" pewnie nic się nie zmieni.
Sheila robi za dawną Stephanie w całym tym wątku, wspiera Taylor, niedawno skonfrontowała się z Brooke a teraz jeszcze na dokładkę ujawnia sekret Thomasowi. Gdyby nie Thorsten i Krista w kalce wątku sprzed lat, to ten wątek byłyłby nie do strawienia gdyby grali Ronn i Hunter teraz...
Wątek Ridga jest ciekawy, pokazuje jak na dłoni, że ten facet nie ma mózgu. Kto tak robi? Rozstaje się z kobietą, którą kocha, która kocha jego, która pod wpływem alkoholu popełnia błąd, a jak wszyscy wiedzą jest alkoholiczką, po czym przeprowadza się do córki i wydaje mu się, że może będzie z poprzednią żona, czego tak naprawdę nie chce.
Aktualnie oglądam "Chicago Fire", "Chicago P.D.", "Chicago Med" i "Orange Is the New Black"
Ridge zawsze skakał z kwiatka na kwiatek. On kocha dwie kobiety i prawie zawsze musi mieć dwie, w tym jedną, która będzie "pocieszycielką". I nieważne czy to jest Brooke, czy Taylor. Teraz los sprawił, że ma obie w zasięgu ręki, więc może "poskakać". Nie jestem zdziwiony jego zachowaniem. Brooke jest jego pierwszą miłością, ale z Taylor też sobie życie układał i to z sukcesami. Wystarczy byle pretekst by przeniósł się gdzie indziej.
Brooke i Ridge znowu zachowują się głupio... On żali się Brooke jak chciałby kontynuować ich życie po czym idzie pocałować Taylor, ona odgraża się Taylor a na drugi dzień daje Ridge'owi zielone światło odejść, kolejny dzień jednak już nie chce aby tak to było... Jedynie Hope próbowała im trochę oleju do głowy wlać, wie też dobrze, że Taylor to żadna święta... Sheila też powinna cokolwiek więcej uknuć a nie kolejne miesiące jarać się zamianą etykietek, co w ogóle nic jej nie daje w sprawie Finna i wnuka... Steffy też naiwniaczka, to już Thomas musiał jej przypomnieć, że nie takie kłopoty Ridge i Brooke pokonali i że mają razem RJa... Do tego Grace kłamie Zende i na siłę chce go łączyć z Paris, która woli seksić się Carterem... Paris powinna szczerze powiedzieć wszystkim co chce, jest coraz bardziej irytująca...
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city