Z ostatnich odcinków to podoba mi się wątek doktor Agier z bohaterem Olbrychskiego. Laska, z którą kręci teraz Jarek irytująca - podobnie jak ta od Michała. Co do Berga, to jednak mam nadzieję, że nie zejdzie się zaraz z Elizą, znudzili mi się już jako para. Ją z kolei wolę z Bartkiem.
Szkoda, że od dawna nie ma Izabeli, chciałbym, by wróciła i poknuła jak za starych dobrych czasów. Z kolei Julka, czyli prywatna córka Tomasza Oświecińskiego dobrze gra swój trudny wątek z uzależnieniem od narkotyków.
Ostatnio jest hype na Mandarynę ze względu na powrót do Michała Wiśniewskiego, więc scenarzyści mogliby ją ściągnąć po latach. Przypominam, że grała prostytutkę, która rozdziewiczyła Igora.
Ktoś też ogląda? Według mnie to obecnie najciekawsza polska opera mydlana.