To ja także napiszę parę słów ....
..............
Zacząłem oglądać "MNS" jak miałem 9 lat o ile dobrze liczę
czyli od 1994 roku. Dokładnie nie pamiętam kto mnie w to wciągnął, ale zdaje się, że mama oglądała i ja się dosiadłem, zobaczyłem Brooke i oddałem jej swe serce na wieki
Nie, no z tą Brooke to oczywiście żart (później oddałem serce
). W każdym razie był to odcinek -nasty, nie wiem dokładnie który, ale coś koło 18-go. Trochę z nostalgią wspominam tamte czasy - pamiętam jak fajne były sceny w domu Forresterów (jeszcze tam prawie wszyscy mieszkali - Stephanie, Eric, Thorne...), ich częste rozmowy przy śniadaniu, przy kawie...Teraz już tego nie ma
W ogóle częściej pokazywali rezydencję
Nie było mowy o żadnych spoilerach, więc i był ten pewien element zaskoczenia
Potem pamiętam, jak oglądałem odcinki i romansem Kristen i Micka, Felicią, Sheilą i Lauren itd... Kiedyś dostałem do ręki dodatek TV do "SE" i to był dopiero szok
Przeczytałem, że Taylor poleci samolotem rozbije się w Maroku itd...
To takie początki. W każdym razie starałem się oglądać każdy odcinek
pewne luki były, gdy "MNS" leciała tylko rano
, ale to nie było długo
Później troszkę spoglądałem na RTL, ale i tak nic nie rozumiałem
więc sobie dałem spokój, ale kiedy pojechałem do Niemiec na wakacje to oglądała prawie cała rodzina
tzn. Ci co tam byli, również ze strony cioci, a wujek na bierząco nam tłumaczył
Oglądliśmy na ORF2, a autriacy wtedy puszczali 4 odcinki dziennie
dowiedziałem się, że Brooke będzie romansować z jakimś doktorem
Myślałem, że ten lekarz prcuje w szpitalu itd..., a dopiero na TVP się dowiedziałem, że James to psychiatra
i to były takie moje pierwsze zetknięcia ze spoilerami
Następnie 2 lata temu oglądałem kilka m-cy na 2DF odcinki z 2000, potem rok na Primie (cały 2004), a teraz z mininovy (od 09.05 do 01.06, ale mam nagrane do 06.06). Tylko tuaj nie mogę pisać już o czym były
Zostało mi ok 5.5 m-ca z USA do obejrzenia, a potem nie wiem, może skończę z bierzącymi odcinkami (ponad m-c już nie ściągam), a może zacznę oglądać na ZDF jak za rok dojdą do tego(wiadomo lepszy obraz
), a może poczekam na szacowną TVP
Zobaczę. W każdym razie spoilerów po 01.06 unikam póki co jak ognia
Na TVP dość dużo opuszczam, dużo tzn. gdzieś co drugi odcinek, może dlatego, że wiem już wiele co się zdarzy i dlatego staram się uikać tych spoilerów (ale to trudne
), ale gdy się coś dzieje, a to przeważnie jak jest jakaś akcja typu Stephanie napada na Brooke w górach, albo pokazują Brooke i Thorne'a, to oglądam każdy odcinek.
A wszystko to tutaj opisałem bo wszyscy wiemy, że MNS nie ma końca i to dopiero początek przygody z soap-operą
Zacząłem oglądać "MNS" jak miałem 9 lat o ile dobrze liczę
Potem pamiętam, jak oglądałem odcinki i romansem Kristen i Micka, Felicią, Sheilą i Lauren itd... Kiedyś dostałem do ręki dodatek TV do "SE" i to był dopiero szok
To takie początki. W każdym razie starałem się oglądać każdy odcinek
Później troszkę spoglądałem na RTL, ale i tak nic nie rozumiałem
Następnie 2 lata temu oglądałem kilka m-cy na 2DF odcinki z 2000, potem rok na Primie (cały 2004), a teraz z mininovy (od 09.05 do 01.06, ale mam nagrane do 06.06). Tylko tuaj nie mogę pisać już o czym były
Na TVP dość dużo opuszczam, dużo tzn. gdzieś co drugi odcinek, może dlatego, że wiem już wiele co się zdarzy i dlatego staram się uikać tych spoilerów (ale to trudne
A wszystko to tutaj opisałem bo wszyscy wiemy, że MNS nie ma końca i to dopiero początek przygody z soap-operą
No więc u mnie to było tak: "Modę..." oglądała moja mama. Kiedyś, szczerze mówiąc, to śmiałam się z tego, bo wydawało mi się, ze to w ogóle nie jest ciekawe i że tam każdy ma po milion mężów i żon itd. itp... A raz to już się kompletnie nudziłam i zaczęłąm z mamą oglądać "Modę...". Wypytawałm, się o wszystko, kto jest kto no i takie podobne rzeczy, no i spodobało mi się! Teraz oglądamy z mamą zawesze, jak tylko nigdzie nei wyjeżdżamy.
U mnie "Modę..." ogladała moja mama i babcia, prawie od samego początku. Dlatego też, choć byłem małym dzieckiem, amiętam niektore wydarzenia z przeszłości. Na początku śmiałem się z nich, że ogladają taki serial. Z czasem i ja się wciągnąłem. Zdałem sobie sprawę, że "Moda..." ma niesamowity klimat. I ten klimat mnie przyciagnal. Aczkolwiek przyznam, ze czasami mnie denerwowala i zdarzalo sie, ze robilem sobie przerwy w ogladaniu 
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Oglądałem niemal od początku, czyli od 1994 roku, jak dopiero zacząłem chodzić do szkoły. Pamiętam, że pierwsze odcinki na TVP 1 szły całkiem rano. Z najwcześniejszych rzeczy pamiętam ten słynny list Caroline, postrzelenie Ridga przez Thorna itd, a więc praktycznie od początku tego co pokazywała TVP1.
Ja oglądam od początku, ale niewiele pamiętam poza tym, że zawsze bałem się jako małe dziecko Stefy i kochałem Brooke i bardzo mi się podobała też Caroline. Wtedy nie było jeszcze mowy o Taylor. Bardzo lubiłem też Beth. Pamiętam doskonale romans Kristen i Clarke'a i wściekłego Eryka. Dobrze pamiętam też jak Thorne strzelał do Ridge'a zdaje się w ogrodzie. Generalnie byłem małym dzieckiem i nie rozumiałem wszystkiego o co im chodzi i nie fascynowałem się tym, siadałem tylko na podłodze przed telewizorem, bo u mnie w domu wszyscy to oglądali i chcąc czy nie chcąc też to robiłem. Pamiętam też, że dużo więcej scen odbywało się na basenie.
Ja zacząłem oglądać od pierwszego odcinka. W pierwszym odcinku pokazywanym na TVP1 Stephanie siedziała przy kominku i rozmyślała o tajemniczym romansie Erica. Pamiętam tę sprawę z pierścionkiem - w trójkącie Donna - Rocco - Katie, pamiętam jak Stephanie wynajęła prywatnego detektywa by znalazł ojca Brooke, męża Beth by w ten sposób odciągnąć Beth od Erica. Beth Logan wydawała mi się kobietą bardzo nerwową... nie podobało mi się to... może przez to, że niegdyś zostawił ją mąż i zniknął (jak Adam zostawił Sally):) Brooke nie walczyła wtedy ze Stephanie sama - miała za sobą całą rodzinę. Przecież występowali wtedy: Katie, Donna, Storm, Beth, Stephen, babcia Logan (!) i Brooke - siedmioosobowa rodzina (!) - to były czasy. Chociaż uważam, że dobrze, że scenarzyści wysłali prawie całą rodzinę do Paryża, bo najciekawszą postacią była i jest Brooke, a reszta (no może poza Beth) nie brała udziału w ciekawych, pamiętnych wątkach. Pamiętam, że przez dwa lata TVP1 emitowała tylko 3 odcinki tygodniowo (260 w okresie wrzesień 1994 - wrzesień 1996), a więć wszystko toczyło się bardzo powoli... Kiedy moja babcia po pobycie w szpitalu (1996) była u mnie domu na "rehabilitacji" puszczałem jej nagrane wcześniej odcinki - dzięki temu zachowała ciągłość w oglądaniu Mns - ogląda ją do dziś
Kiedy spoglądałem ukradkiem na ZDF nie mogłem się nadziwić na widok Sally rodzącej dziecko Clarka - to był po prostu szok! Odcinki na ZDF wydawały mi się ciekawsze niż na TVP1. Wtedy były to jedyne osiągalne spoilery. Na szczęście nie mam już w kablówce ZDF, a więc również bezpośredniego źródła pokus
Kiedy spoglądałem ukradkiem na ZDF nie mogłem się nadziwić na widok Sally rodzącej dziecko Clarka - to był po prostu szok! Odcinki na ZDF wydawały mi się ciekawsze niż na TVP1. Wtedy były to jedyne osiągalne spoilery. Na szczęście nie mam już w kablówce ZDF, a więc również bezpośredniego źródła pokus
Ja również to pamiętam i mam to za złe Stephanie do dziś. Gdyby wtedy się nie znalazł ojciec Brooke, to Beth byłaby z Erykiem. Do dzisiejszego dnia Cesarzowa dostaje furii, słysząc nazwisko Logan i widząc córkę Beth.jahek pisze:pamiętam jak Stephanie wynajęła prywatnego detektywa by znalazł ojca Brooke, męża Beth by w ten sposób odciągnąć Beth od Erica.

