Wystarczyło, że Amber przygotowałaby papiery do podpisu, ale ona jak zwykle nie myśli logicznie.Misia pisze:Ja myśle,że Becky nie zdążyła uregulować tego.Ja sama myślałam,że jeszcze pociągną ten wątek z chorobą Becky.To chyba było celowe ze strony scenarzystów zostawienie tej sytuacjai nierozwiązanej,teraz możemy spodziewać się kłopotów i kolejnych wątków.
Przy śmierci Becky wzorowo zachował się CJ. Mimo, że go nie lubię uważam, że bardzo dobrze się zachowywał i Becky nie było smutno. Amber - totalna porażka, jej ryki przy Becky były głupie. Mogła wyjść, a nie obrzydzać kuzynce ostatnie chwile życia.






