Na dobre i na złe
Ja w Wigilię też nic nie oglądałam. Z pstów wiem, że nawet Jerych było. Ale na NDiNZ byłam przygotowna. Zaprogramowane video się odpaliło i wczoraj sobie obejrzałam...
Chyba przeczucie mnie myliło i jednak Latoszek coś nabroił. Zabił brata
???
Chyba przeczucie mnie myliło i jednak Latoszek coś nabroił. Zabił brata
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Bartosz poprosił kolegę dzinnikarza, by ten "poprawił" uderzenie Latoszka. Kolega trochę się opierał, więc ten go sprowokował
Z limem poszedł do Leny na obdukcję. Kolejna głupota, bo początkowo trafił do Moniki, ale koniecznie chciał, żeby do była dr Starska. Ale Lena chyba nawet nie powiina robić obdukcji byłemu chłopakowi, który chce założyć sprawę obecnemu chłopakowi. Jakaś etyka obowiązuje?
Bartosz powiedział Lenie, że Latoszek JUŻ nie ma brata. Lena zapytała ukochanego wprost, ten powiedział "Odwal się". Lena wybiegła ze szpitala, wsiadła do samochodu, gdzie czekała na nią... Bartosz. Przerażona kazała mu oddać kluczyki od samochodu. Ten powiedział, że odda, ale najpierw Lena go wysłucha. Koniec odcinka (w tym wątku).
Sambor zapytał Patrycję, czy propozycja pracy w klinice jest nadal aktualna. patrycja potwierdziła i zapytała, czy sytuacja, że oni się będą częściej spotykać, nie będzie przeszkadzać Dorocie. Sambor, który oczywiście potrzebuje pieniążki na dzicko, z uśmiechem odparł Patrycji, że nie da Dorotce powodów do niepokoju.
Doszło też do konfrontacji Doroty i Patrycji. Dorota jest przekonana, że Patrycja sądzi, że Sambor został złapany "na dziecko". Patrycja życzy im razem szczęścia.
Alicja wybiera się z Tomkiem nad jezioro. Wpadają na chwilę do jego domu, gdzie w sytuacji, gdy mocują się nad sznurkiem w gaciach Tomke (Tomek oprócz tego nie ma nic na sobie), zastaje ich Zosia i dziadek.
Wątek odcinka to całkiem ładna kobitka, która za wszelką cenę chce dostać się do programu. Kombinuje z problemami z biustem, z przegrodą nosową. Dostaje skierowanie na operację, a w uznaniu jej upartości zostaje przyjęta do programu. Ale okazuje się, że tak naprawdę walczyła o miejsce dla oszpeconej siostry. I chyba obie będą w programie. Pewnie coś przegapiłam, ale i tak się rzopisałam.
A tak naprawdę, to ciekawa jestem ile osób w Wigilię o 16.00 oglądało film? Kretyni układali ten program
Z limem poszedł do Leny na obdukcję. Kolejna głupota, bo początkowo trafił do Moniki, ale koniecznie chciał, żeby do była dr Starska. Ale Lena chyba nawet nie powiina robić obdukcji byłemu chłopakowi, który chce założyć sprawę obecnemu chłopakowi. Jakaś etyka obowiązuje?
Bartosz powiedział Lenie, że Latoszek JUŻ nie ma brata. Lena zapytała ukochanego wprost, ten powiedział "Odwal się". Lena wybiegła ze szpitala, wsiadła do samochodu, gdzie czekała na nią... Bartosz. Przerażona kazała mu oddać kluczyki od samochodu. Ten powiedział, że odda, ale najpierw Lena go wysłucha. Koniec odcinka (w tym wątku).
Sambor zapytał Patrycję, czy propozycja pracy w klinice jest nadal aktualna. patrycja potwierdziła i zapytała, czy sytuacja, że oni się będą częściej spotykać, nie będzie przeszkadzać Dorocie. Sambor, który oczywiście potrzebuje pieniążki na dzicko, z uśmiechem odparł Patrycji, że nie da Dorotce powodów do niepokoju.
Doszło też do konfrontacji Doroty i Patrycji. Dorota jest przekonana, że Patrycja sądzi, że Sambor został złapany "na dziecko". Patrycja życzy im razem szczęścia.
Alicja wybiera się z Tomkiem nad jezioro. Wpadają na chwilę do jego domu, gdzie w sytuacji, gdy mocują się nad sznurkiem w gaciach Tomke (Tomek oprócz tego nie ma nic na sobie), zastaje ich Zosia i dziadek.
Wątek odcinka to całkiem ładna kobitka, która za wszelką cenę chce dostać się do programu. Kombinuje z problemami z biustem, z przegrodą nosową. Dostaje skierowanie na operację, a w uznaniu jej upartości zostaje przyjęta do programu. Ale okazuje się, że tak naprawdę walczyła o miejsce dla oszpeconej siostry. I chyba obie będą w programie. Pewnie coś przegapiłam, ale i tak się rzopisałam.
A tak naprawdę, to ciekawa jestem ile osób w Wigilię o 16.00 oglądało film? Kretyni układali ten program
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Dzięki Szogunko!
Zdaje się, że to był całkiem ciekawy odcinek. Interesuje mnie szczególnie rozmowa Doroty i Patrycji. No i ciekawe jak wyglądała scena z Alicją i Tomkiem, a szczególnie mina Zosi. ;p Latoszka nie znoszę. Bartosza z resztą też. Niech już opublikuje te sekrety Latoszka i będzie wszystko wiadomo!
Kupiłam "Świat seriali" i tam jest o tajemnicy Witka. Cytuję:
[shadow=black]Latoszek decyduje się wyznać Lenie swoją tajemnicę. Kilka lat temu wracali z bratem z zakrapianej imprezy. Prowadził brat, nastąpił wypadek. Chłopak dostał urazu kręgosłupa, jego mózg był martwy. Przez 11 miesięcy wegetował jak roślina. Którejś nocy nagle zmarł[/shadow]
To wszystko, co piszą. Co Wy na to?
[shadow=black]Latoszek decyduje się wyznać Lenie swoją tajemnicę. Kilka lat temu wracali z bratem z zakrapianej imprezy. Prowadził brat, nastąpił wypadek. Chłopak dostał urazu kręgosłupa, jego mózg był martwy. Przez 11 miesięcy wegetował jak roślina. Którejś nocy nagle zmarł[/shadow]
To wszystko, co piszą. Co Wy na to?
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Z tego, co oni piszą wynika, że prowadził brat, więc Witek nie ponsi winy. Musi być jeszcze jakaś ciemna strona tej sprawy związana z Witkiem. Może chodzi o nagłą śmierć brata, po tych 11 miesiącach wegetacji ?
W sumie zanim przeczytałam o tym wątku w ŚS, spodziewałam się czegoś więcej. Ach, scenarzyści trzymają nas w niepewności.
W sumie zanim przeczytałam o tym wątku w ŚS, spodziewałam się czegoś więcej. Ach, scenarzyści trzymają nas w niepewności.
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz



