Zmarła Darlene Conley

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Zależy jak dla kogo...ja chciałbym zobaczyć jakieś zdjęcia z pogrzebu.
Ryan Lavery

Post autor: Ryan Lavery »

Oto oficjalne oświadcznie Ronna Mossa, który jak wiemy był obecny przy śmierci Darlene...

Now for the Big Deal. Darlene...................
Where do I start? My sweet Darlene and I have always had some kind of connection. Since she first came on the show. Maybe it was an intuition, or an inner understanding, or maybe it was just sharing an innate love of life and fun with a little whiskey thrown in. Little did I know it would be relevant in what was to be her last moment with us here on earth. I had visited Darlene in the hospital, actually me and Winsor Harmon went to see her more than 2 months ago, and we hunted down a bottle of good Irish whiskey to bring her. This may sound strange to most of you given her condition, but trust me, Darlene was that kind of spirit. We just wanted to see a smile on her face when we gave her something like that (in a hospital.) It worked.
On Sunday morning, January 14th I intended to go visit her at her home. I knew she was getting near the end. I called and called but no one answered the phone. So I picked up my girls and drove home, which was about 45 minutes away. That evening I got a call from our friend, Eva, saying Darlene didn't have much time left. I hopped in my car and took off. While I was driving, I asked Darlene.......If it wasn't too selfish of me to ask....would she wait for me. When I arrived, her son called me into the room. Dar's eyes were closed. When I took her hand and said "Darlene, it's Ronn...... she kind of took a double gasp of air which her son felt was her recognizing that I was there. He left the room and I took her hand and stroked her head. I told her how much everyone loved her. That she wasn't alone. And that it was OK to let go and move on. Believe me, she was ready to go. There was no quality of life left with what had taken over her body by then. Within about 10 minutes, she was gone. I stayed for what seemed the longest time just holding her hand and stroking her head. As other people started filing into the room they would ask if she was gone. I said yes. I knew she left because I felt her pass through me as she left. I know it might seem far-fetched to some of you, but I know what I felt. It took my breath away for a moment. It was the most amazing feeling. I didn't feel sad. I felt elated. I felt blessed to have been the one she chose to share that moment with. Everyone said they were glad it was me that was with her. They felt it seemed fitting in so many ways. As I drove home, I still didn't feel sadness. I felt euphoric. Like Darlene had left a part of herself within me. The part that loves life and always sees the positive and comic side of things. Maybe it was the essence of her spirit. I've dreamt about her several times since then. She's always in my thoughts. I ask that all of you say a little blessing for her. Send her on her way. Wish her love and light where ever she may be. Don't be sad. But rather feel the love of life and the life of love that was so much the essence of Darlene.

In love and light.........Ronn


Na amerykańskim forum oświadczenie to wywołało dość burzliwą dyskusję, gdyż.... niektórzy ustosunkowywali się do niego kierując się nienawiścią do Ridge'a a nie obiektywizmem w stronę Ronna. Mimo wszystko, moim zdaniem Ronn napisał świętą prawdę. Miło, że podzielił się z nami swoimi ostatnimi chwilami z Dar. :)
Awatar użytkownika
FanStefci
Posty: 1654
Rejestracja: 2006-07-19, 21:39
Lokalizacja: Poznań

Post autor: FanStefci »

Niesamowity jest ten tekst! Ciarki mnie przechodziły czytając to.. poczułem się jakbym sam tam był. Wielka sprawa :!:

Ogromnie dziękuję za tego posta Marcinie. :wink:
Steph is da gangsta!! 8) Spoiler: http://www.youtube.com/watch?v=YdSNyGA2Gn8 8)
Ryan Lavery

Post autor: Ryan Lavery »

I jeszcze skan z australijskiego magazynu:

http://img440.imageshack.us/my.php?imag ... 026bh3.jpg
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

W Imperium TV na przyszły tydzień jest króciutki artykuł o śmierci Darlene plus jej fotka z Massimem. Nic specjalnego, ale dobrze że jest. Nawet w szkole słyszałem rozmowy na jej temat (no i dowiedziałem się że MNS ma 8000 odcinków).
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Mały paradoks, że w serialu Sally i Ridge nie mieli nic ze sobą wspólnego, nawet b. mało było scen z nimi razem, a w realu tak byli blisko :idea:
Opis śmierci Sally jest bardzo prawdziwy, bo czuje się wyraźnie ten wielki moment gdy trzyma się umierającego za rękę. To jest przeżycie metafizyczne i trudne do opisania, ale dające wielki spokój i pogodzenie się z losem.
Przeżyłam to samo z moim Ojcem. Od tego momentu przestałam się bać śmierci.
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Jestem jeszcze młoda, ale śmierci własnej się nie boję. Boję się śmierci bliskich. To chyba znacznie trudniejsze być z kimś do końca. A po końcu odkryć, że trzeba żyć dalej. Nawet bez tej najbliższej osoby. Nieważne jak nierealne to się wydaje.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Awatar użytkownika
Dragon_Scale
Posty: 339
Rejestracja: 2007-01-30, 17:37
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Dragon_Scale »

Zgadzam się z przedmówczynią....śmierć bliskich jest czymś najgorszym - nie moge sobie wyobrazić ich utraty.Dzieci są odniciem rodzica i nowymi pędami,ale jak tu zyć gdy najważniejsze osoby w naszym życiu,ostoje nagle znikają.Darlene była przezemnie lubiana i osobisćie bardzo mi żal,że nie zobaczymy jej już na tej ziemi.Mam nadzieje,że na nas patrzy ze swoim urokiem w oczach i że kiedyś znów ją zobaczymy....
tinka

Post autor: tinka »

Proszę bardzo, moze ktos będzie tak wspanialomyślny i przetłumaczy oswiadczenie R.Mossa na polski. Nie znam dobrze angielskiego, nie uczyłam sie niestety angielskiego.
Jestem baaardzo ciekawa co on mowił.
Piotrek16
Posty: 104
Rejestracja: 2007-01-27, 16:29
Lokalizacja: Mława

Post autor: Piotrek16 »

Szkoda że Darlene zmarła. Takze prosze o przetłumaczenie wypowiedzi Ronnan Mosa czy jak mu tam.
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18327
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Jestem ostatnio trochę niedoczytany więc może głupio zapytam: Dlaczego Ron był przy jej śmierci? Tak sie przyjaźnili?!
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Adex-fan Brooke pisze:Jestem ostatnio trochę niedoczytany więc może głupio zapytam: Dlaczego Ron był przy jej śmierci? Tak sie przyjaźnili?!
Owszem :wink: To dziwne, bo Sally i Ridge nie mieli ze sobą wiele wspólnego w serialu, rzadkie sceny z nimi, ale Ron Moss przyjaźnił się podobno z Darlene :wink:
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Obrazek
Na jednej z zagranicznych stron pojawiło się zdjęcie Darleny, oraz wiadomość o jej śmierci.
Tihocan

Post autor: Tihocan »

Wielka szkoda że Darlene umarła. Jeje postac była jedna z moich ulubionych w B&B. Lubię Sally za jej dowcipy i ironiczne komentarze. :nie: Teraz jej już nie ma. Naszczęście nam Sally będzie towarzyszyć jeszcze przez parę lat w związku z opoznieniem w emisji "Mody".Zastanawia mnie co teraz zrobią producenci serialu,czy znajdą podobną aktorkę która będzie grała Sally Spectrę czy uśmiercą tą postać. :|
olcia135

Post autor: olcia135 »

Była wspaniałą aktorką... szkoda wielka szkoda :cry: :cry: :cry:
ODPOWIEDZ