Brooke vs Taylor

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
ODPOWIEDZ
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Boldfanka pisze:Najbardziej rozmieszyło mnie obciążanie Brooke alkoholizmem Macy ::plask wczolo: Macy była już alkoholiczką ( to jest uzależnienie na całe życie) wiele lat temu będąc żoną Thorne'a i zdradzając go na boku z paroma panami.
Po pierwsze: Gdyby Brooke nie odbijała jej żonatego mężczyzny, to Macy z pewnością z powrotem nie sięgnełaby po alkohol.

Po drugie: Brooke obraziła Taylor przed pokazem, wręczyła jej bilet powrotny nawet (!!!), ale potem doznała szoku, gdy Ridge nie wybraj jej, tylko właśnie Taylor.

Po trzecie: żadne inne postaci w tym serialu aż na taką skalę nie intrygują, oszukują i zmieniają kochanków jak Brooke i to jest ta różnica Boldfanko :wink:

Te przykłady są wyjęte prostu z ekranu, więc są to fakty, a nie przejawki jakiejś nienawiści.
Ostatnio zmieniony 2007-02-07, 21:20 przez Forrester, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
nutelka
Posty: 520
Rejestracja: 2006-08-28, 20:56
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: nutelka »

Widzę Boldfanko, że chyba mnie nie zrozumiałaś - być może nieprecyzyjnie się wyraziłam.Ja nie twierdzę, że Macy "nabawiła" się alkoholizmu przez Brooke, tylko, że przez Brooke powróciła do nałogu.Być może uważasz, że stratę "ukochanego" mężczyzny może tylko przeżywać Twoja ulubienica, ale zapewniam Cię, że tak nie jest.Każdy cierpi inaczej.Macy bardzo cierpiała i dlatego znów zaczęła pić.Czy tak by się stało, gdyby Brooke dała im spokój i nie wmawiała wiecznie Thorneowi, że nie kocha Macy tylko ją i tylko z nią będzie mu dobrze a Macy przecież kiedyś to zrozumie i pogodzi się z tym ?Myślę, że nie. Mam prawo tak sądzić i wyrażać to na tym forum, więc nie zarzucaj mi, że piszę nieprawdę.Z moimi poglądami możesz tylko zgadzać się lub też nie zgadzać a nie oceniać ich tak jak Ty to robisz.Co do innych osób o których piszesz że kradną, mordują itd. to chyba nie ten temat? Nie rozumiesz nienawiści, którą niektórzy czują do Brooke?No bo jak, przecież ona nie zabija /jeszcze/, nie intryguje, nie rozwala małżeństw bo akurat ma taką zachciankę, chociaż nie, to nie zachcianka, przecież ona zawsze kocha tylko tego jedynego i na tą miłość czekała całe życie, więc ma prawo sięgać po cudzych panów i zawsze jest rozgrzeszana.Ona to robi tylko z miłości a nienawistnicy odmawiają Brooke prawa do szczęścia.Brak obiektywizmu?Pewnie tak, ale na pewno nie ze strony fanów Taylor. Twierdzisz, że Taylor nie ma ambicji? Brooke pewnie nawet nie wie co to słowo znaczy.Czy ambitna kobieta uwodzi byłego kochanka w windzie ot tak dla zabawy?Paraduje przed nim roznegliżowana?Zagląda do jego domu przez okna?Czeka w domu innego pana i chowa się pod łóżkiem kiedy ten wraca z narzeczoną? A może po prostu ma takie specyficzne poczucie humoru, tylko oczywiście nikt jej nie rozumie?Kończąc już cały temat osądzasz Taylor za kilka popełnionych błędów a rozgrzeszasz Brooke z całego kosmosu pomyłek i krzywd wyrządzonych innym? Dziwne.
Awatar użytkownika
Brooklyn
Posty: 1351
Rejestracja: 2006-05-23, 11:48
Lokalizacja: Polska

Post autor: Brooklyn »

Przecież to naturalne, że ważniejsze jest dla nas nasze niż cudze szczęście. A Brooke z tym nie przegina. Przecież tyle rzeczy zrobiła z myślą o Macy. Pozwalała jej się obrażać, nie miała nic przeciwko decyzji Thorne'a o kolejnym przełożeniu wspólnego życia, bo Macy musiała zacząć leczyć, a Thorne być przy niej. Nutelko, piszesz o staniu Brooke przy oknie. Macy pojechała za Brooke i Thorne'm do Wenecji, Kimberly przyglądała się im z lornetką w ręku... A Brooke robiła to, co robiła, bo miała nadzieję, że Ridge do niej wróci. Miała tą nadzieję, bo wiedziała, że jest z Taylor z powodu dziecka. I tego wieczoru, kiedy gapiła się na Taylor i Ridge'a, on wyszedł i z domu i zaczął z nią rozmawiać. Przyznał się, że kocha Brooke. A na pytanie, dlaczego nie mogą być razem, odpowiedział, że Taylor prawdopodobnie znowu zaszła w ciąże.
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Zgadzam się z tym, co napisała Boldfanka.
nutelka pisze:(...) tylko, że przez Brooke powróciła do nałogu... Każdy cierpi inaczej.Macy bardzo cierpiała i dlatego znów zaczęła pić..
Brooke nie wlewała jej alkoholu do ust. To była decyzja Macy - sama ją podjęła i sama jest sobie winna. Brooke nie ma z tym nic wspólnego poza tym, że jak mało kto kibicowała Macy, by wyszła z nałogu.
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Zgadzam się w 100% z nutelką :wink: Sam lepiej bym tego nie ujął :wink:
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Forrester pisze: Po pierwsze: Gdyby Brooke nie odbijała jej żonatego mężczyzny, to Macy z pewnością z powrotem nie sięgnełaby po alkohol.
Nie musiała odbijać ,ponieważ to małżeństwo nawet bez Brooke by się rozpadło jak poprzednie ich związki
Forrester pisze:Po drugie: Brooke obraziła Taylor przed pokazem, wręczyła jej pilet powrotny nawet (!!!), ale potem doznała szoku, gdy Ridge nie wybraj jej, tylko właśnie Taylor.
Brooke potraktowała tak jak na to zasłużyła . Taylor myślała ,że wróci do LA i wszystko zostanie po steramu. Razem ze Stephani knuły plany jak tu odbić Ridge.
Forrester pisze:Po trzecie: żadne inne postaci w tym serialu aż na taką skalę nie intrygują, oszukują i zmieniają kochanków jak Brooke i to jest ta różnica Boldfanko :wink:
Znowu robisz z Taylor świętą ::loll:: Pani doktor intrygi były rzadziej ,ale za to Jakie :!:
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Robię z Taylor święta tak jak Ty robisz świętą z Brooke. Czyli wg Ciebie w niczym nie zawiniła i jest chodzącym ideałem :zeby: Jak można być aż tak zaślepionym naprawdę...

Ogromną wadą u Taylor jest jej naiwność i to często podkreślam. Wynika to ze zbytniej dobroci i ufności ludziom, ale jednak jest to wada. U Brooke wad jest co niemiara, ale wg Ciebie to zapewne ideał ::jezyk::
Goku
Posty: 4700
Rejestracja: 2006-08-12, 16:58
Lokalizacja: Dublin
Wiek: 32

Post autor: Goku »

Miałem się nie wtrącać ale już nie mogę wytrzymać...Mówicie że co złego to Brooke...To tak jakbyśmy uznali że na forum co złego to sprawa KoffamAmber albo innego użytkownika ::plask wczolo:...Może Taylor w niczym nie zawiniła, ale wniosła do serialu niewiele więcej od Kimberly... ::krzyw::

A tak w ogóle teraz na TVP Brooke i Taylor żyją w zgodzie więc czemu wy nie możecie się pogodzić??
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Forrester pisze:Robię z Taylor święta tak jak Ty robisz świętą z Brooke. Czyli wg Ciebie w niczym nie zawiniła i jest chodzącym ideałem :zeby: Jak można być aż tak zaślepionym naprawdę...

Ogromną wadą u Taylor jest jej naiwność i to często podkreślam. Wynika to ze zbytniej dobroci i ufności ludziom, ale jednak jest to wada. U Brooke wad jest co niemiara, ale wg Ciebie to zapewne ideał ::jezyk::
Jeżeli Ciągle słyszę ,jaka to Taylor jest cudowna , wspaniała i inne tam to naprawdę aż się niedobrze robi . Brooke ma swoje wady ,ale które można zakceptować , natomiast te u Taylor jak dla mnie nie są do zaakceptowania .
Co do tej naiwności to jak na razie Brooke w nią wpadła i pozwoliła aby ten nieuk jej doradzał . Przecież Taylor na niczym się nie zna , nawet na psychologii ::plask wczolo:
Goku
Posty: 4700
Rejestracja: 2006-08-12, 16:58
Lokalizacja: Dublin
Wiek: 32

Post autor: Goku »

Robi pisze: Co do tej naiwności to jak na razie Brooke w nią wpadła i pozwoliła aby ten nieuk jej doradzał . Przecież Taylor na niczym się nie zna , nawet na psychologii ::plask wczolo:
No to raczej nie jest dziwne-Taylor jest psychiatrą ::plask wczolo:...
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Ja już nie mam siły "dziwić się" i wyjaśniać.
Na koniec tylko spytam ilu mężów odbiła Brooke żonom?
-Erick był dawno po rozwodzie ze Stephanie i nie dla Brooke rozwiódł się tylko dawno miał dosyć starej Wiedźmy, a decyzję rozwodu przyspieszyła odnowiona miłość do Beth.
- Ridge związał się z Brooke gdy był wolny, już po śmierci Caroline (na życzenie umierającej Caroline) i to Taylor odbiła go Brooke.
Dodam, że Brooke nigdy nie odbijała Ridge'a gdy był mężem Caroline - odsunęła się i wyszła za Ericka.
- Sprawa z Thornem jest bardziej skomplikowana ze względu na intrygę wenecką i głupotę Thorna. Na początku kochała go i związała się z nim gdy był wolny i Macy odrzuciła jego oświadczyny. A to że Macy jeździła za nim do Wenecji i potem uczepiła się jak rzep nie obciąża Brooke.
Najwięcej zawinił Thorne i ja zawsze przeciwna byłam temu związkowi, nie raz to pisałam.

Proszę o przykłady następnych MĘŻÓW odbijanych żonom i ew. kochanków odbijanych innym kobietom. Może coś przegapiłam? ::bojesie::
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Robi pisze: Jeżeli Ciągle słyszę ,jaka to Taylor jest cudowna , wspaniała i inne tam to naprawdę aż się niedobrze robi . Brooke ma swoje wady ,ale które można zakceptować , natomiast te u Taylor jak dla mnie nie są do zaakceptowania .
Co do tej naiwności to jak na razie Brooke w nią wpadła i pozwoliła aby ten nieuk jej doradzał . Przecież Taylor na niczym się nie zna , nawet na psychologii ::plask wczolo:
Taylor to psychiatra Robi, nie myl pojęć :wink: Może dla Ciebie wady Brooke są do zaakceptowania, dla mnie na pewno nie :wink:
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Boldfanko oni i tak wierzą ,że ,,białe jest białe , a czarne jest czarne'' - ( przemowa Kaczyńskiego ) :wink: ::jezyk::
Awatar użytkownika
nutelka
Posty: 520
Rejestracja: 2006-08-28, 20:56
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: nutelka »

Boldfanka pisze:Ja już nie mam siły "dziwić się" i wyjaśniać.
Na koniec tylko spytam ilu mężów odbiła Brooke żonom?
-Erick był dawno po rozwodzie ze Stephanie i nie dla Brooke rozwiódł się tylko dawno miał dosyć starej Wiedźmy, a decyzję rozwodu przyspieszyła odnowiona miłość do Beth.
- Ridge związał się z Brooke gdy był wolny, już po śmierci Caroline (na życzenie umierającej Caroline) i to Taylor odbiła go Brooke.
Dodam, że Brooke nigdy nie odbijała Ridge'a gdy był mężem Caroline - odsunęła się i wyszła za Ericka.
- Sprawa z Thornem jest bardziej skomplikowana ze względu na intrygę wenecką i głupotę Thorna. Na początku kochała go i związała się z nim gdy był wolny i Macy odrzuciła jego oświadczyny. A to że Macy jeździła za nim do Wenecji i potem uczepiła się jak rzep nie obciąża Brooke.
Najwięcej zawinił Thorne i ja zawsze przeciwna byłam temu związkowi, nie raz to pisałam.

Proszę o przykłady następnych MĘŻÓW odbijanych żonom i ew. kochanków odbijanych innym kobietom. Może coś przegapiłam? ::bojesie::
Macy uczepiła się go jak rzep? Chyba w takim razie zapomniałam kto kogo błagał o małżeństwo i zapewniał o dozgonnej miłosci, wierności, opiece i. t.p. Macy czy też Thorne, kiedy przekonał się jaka Brooke jest naprawdę? Intryga swoję drogą ale gdzie wtedy były zasady moralne cudownej Brooke, gdy Ridge tylko kiwnął palcem i powalił ją na łóżko?

[ Dodano: 2007-02-07, 22:00 ]
Robi pisze:Boldfanko oni i tak wierzą ,że ,,białe jest białe , a czarne jest czarne'' - ( przemowa Kaczyńskiego ) :wink: ::jezyk::
Robi, nie musisz obrażać myślących inaczej niż Ty./Wy/
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Jak to mówią: głową muru nie przebijesz, jeżeli ktoś nie chce wierzyć w fakty, to w nie nigdy nie uwierzy i dalej będzie żył w przekonaniu, że Brooke to najmoralniejsza postać w serialu ::kwasny::

Nutelko - wg Robiego Brooke nie skrzywdziła Macy, tylko jej pomogła odbijając jej męża ::loll:: Ręce opadają... Kibicowała jej żeby wyszła z nałogu... jasne. Szczególnie wtedy gdy w pośpiechu przyniosła jej do Big Bear dokumenty rozwodowe.
ODPOWIEDZ