Kimberly Fairchild

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
ODPOWIEDZ
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Mi trudno powiedzieć, czy wspominam dobrze czy źle tę postać. Na początku ona rzeczywiście ona była taka trochę mdła i nudna. Potem rozkręciła się, ale sam nie wiem co jest lepsze. Ona jako aniołek, czy jako dziewczyna próbująca wbić klina między Brooke a Thorne'a. Jej odejście było dziwne, ale jednak mam nadzieję, że choć na chwilę się jeszcze pojawi w serialu.
Awatar użytkownika
kimberly1990
Posty: 1358
Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
Lokalizacja: Działdowo

Post autor: kimberly1990 »

Ja od początku do końca lubiłam Kim :wink: Nie zawsze podobało mi się jej zachowanie, ale generalnie była jedną z moich ulubionych postaci :serce: :wink:
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Hahahaha a mnie jej jakoś troszkę brakuje, mimo że nie przepadałam za nią:)
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Awatar użytkownika
Lizzy
Posty: 1069
Rejestracja: 2007-04-12, 20:23
Lokalizacja: Włocławek

Post autor: Lizzy »

W niektórych momentach lubiłam Kim i brakuje mi akcji z jej udziałem...
Awatar użytkownika
Brooklyn
Posty: 1351
Rejestracja: 2006-05-23, 11:48
Lokalizacja: Polska

Post autor: Brooklyn »

Kim była fajna, gdy starała się odgadnąć tajemnicę Amber. Na przykład w Paryżu fajnie się zachowywała. Wcześniej i później jej nie lubiłem. Mogłaby wrócić, gdyby była taka jak za czasów nachodzenia Becky i bicia się z Amber.
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Nie byłam jej fanką ale troche mi jej brakuje...
Team Hunter:)A jak!
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

Misia pisze:Nie byłam jej fanką ale troche mi jej brakuje...
Ja jej nie lubiłam od początku, denerwowały mnie jej miny ::kwasny:: Ale jak jej już długo nie ma to jakoś tak nudno się zrobiło... :roll: Nikt nie odkrywa tejemnic Amber :zeby: :zeby: :zeby: Choć w sumie Amber jest (chyba) z Rickiem to może wróci :zeby:
Awatar użytkownika
Kaska
Posty: 544
Rejestracja: 2007-03-03, 12:07
Lokalizacja: Węgierska Górka

Post autor: Kaska »

Ja od zawsze lubiłam Kimberly. Brakuje mi jej. :cry:
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...
Awatar użytkownika
Mandy
Posty: 176
Rejestracja: 2007-02-09, 22:05
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Mandy »

Ja ją kiedyś nawet lubiłam. Potem już mniej. Teraz to w ogóle zapomniałam, że grała :P
Well, I die just a little bit...
My love for You is something I can't hide and I...
... cry just a little bit...
Cry...
Awatar użytkownika
Kaska
Posty: 544
Rejestracja: 2007-03-03, 12:07
Lokalizacja: Węgierska Górka

Post autor: Kaska »

Kim już dawno odeszła, a temat wciąż jest odwiedzany... :zeby:
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...
Awatar użytkownika
Brooke
Posty: 1061
Rejestracja: 2005-08-24, 22:10
Lokalizacja: :)

Post autor: Brooke »

Kaska pisze:Ja od zawsze lubiłam Kimberly. Brakuje mi jej. :cry:
Nie uważam by brakowało tej postaci :nie:
Kim nic nie wnosiła do serialu :| była bardzo smętną postacią.
Reżyserzy próbowali ją rozruszać i wymyślili wielką miłość do Thorne'a. ::plask wczolo:
Jednak słabo wypadła przy Brooke :serce: i musiała odejść. :D
Może polubiłabym ją gdyby jej tak nie wyidealizowali. :wink:
[you] Jesteś fanem B&B zajrzyj tutaj =>
http://modanasukces.boo.pl/Forum/
Awatar użytkownika
Mareczek
Posty: 6634
Rejestracja: 2007-02-03, 16:21
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Mareczek »

Kimberly na początku nielubiłem i pod koniec nielubiłem. Bardzo nie podobało mi się to, że odeszła bez żadnych informacji dla Sally, sądze że Sally powinna wiedzieć o tym, że jej córka żyję. Poza tym Kimberly przez cały czas wzdychała do Rica, jak ten rozwiódł się z Amber (to najpierw się tam niby kochali), a potem nagle koniec. Jej udawana miłość do Thorne'a była tak nudna.... Kimberly= :nie:
Debora
Posty: 291
Rejestracja: 2007-04-08, 13:15
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Debora »

Mi brakuje Kim.Bardzo pasowała do Ricka :serce: ,ale wątek z Thornem faktycznie był nudny.
Śpieszmy się kochać ludzi,bo tak szybko wyjeżdżają za granicę....

...;:::Lordi,Nirvana,Mettalica:::;....
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Mareczek, znowu spoiler? Mylą ci się czasy i miejsca ? ::kwasny::
Awatar użytkownika
PetroPython
Posty: 1809
Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
Lokalizacja: Częstochowa
Wiek: 35

Post autor: PetroPython »

Coś mi się wydaje, że Kimberly rzeczywiście miała rację, chcąc rozdzielić Amber i Ricka ::ok:: . Wtedy przypuszczała, że Amber kłamie i miała rację. Teraz widać, że są oni z zupełnie różnych światów i co najważniejsze - nie potrafią ze sobą rozmawiać. Przykład :?: Jeden drugiemu nie umie powiedzieć, że miał chwile zwątpienia w ich związek. Kim mogłaby teraz wrócić i pocieszyć Ricka :zeby: Osobiscie wolę, żeby Rick był z piękną Kimberly niż z tą syfiatą Amandą, czy jakąś inną idiotką :zmiesz::

Trochę mi brakuje Kimberly. Nawet, jak podrywała Thorne'a, to ją lubiłem. Zawsze lepiej, jak ktoś inny podrywa faceta, niż Brooke. Miła odmiana ::cojest::
ODPOWIEDZ