Magda M.

Dział poświęcony filmom i innym programom telewizyjnym.
ODPOWIEDZ
Netri
Posty: 22
Rejestracja: 2007-04-10, 17:19
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: Netri »

Pewnie jak Piotr trafi do szpitala to jego stosunki z ojcem się poprawią i oczywiście Magda także się tym przejmie i pogodzi sie z nim i bedą żyli długo i szczęśliwie :serce:
Każda chwila to szansa by się zmienić
Awatar użytkownika
izy
Posty: 168
Rejestracja: 2007-03-06, 12:22
Lokalizacja: opolskie

Post autor: izy »

Netri pisze:Pewnie jak Piotr trafi do szpitala to jego stosunki z ojcem się poprawią i oczywiście Magda także się tym przejmie i pogodzi sie z nim i bedą żyli długo i szczęśliwie :serce:
Mam nadzieje,że tak będzie.Tworzyli piękną pare a teraz jest mi smutno,że nie są razem :(
Awatar użytkownika
Brooke
Posty: 1061
Rejestracja: 2005-08-24, 22:10
Lokalizacja: :)

Post autor: Brooke »

Nie martw się pewnie w piątej :wink: serii w końcu będą razem ::loll::
[you] Jesteś fanem B&B zajrzyj tutaj =>
http://modanasukces.boo.pl/Forum/
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

A ja nie chciałbym, aby wszystko bylo takie proste i oczywiste.

Jeśli Magda i Piotr mają być razem, to ok, ale niech nas jeszcze trochę pomęczą w odpowiedni sposób :P
Awatar użytkownika
Brooke
Posty: 1061
Rejestracja: 2005-08-24, 22:10
Lokalizacja: :)

Post autor: Brooke »

Czytałam że mają być dwa śluby:
- Wojtek i Mariolka
- Kasia i Łukasz
czyli brak Magdy i Piotra :wink:
Poza tym pani reżyser stwierdziła "nigdy nie mów nigdy" także poczekamy zobaczymy czy czwarta seria będzie ostatnią :roll:
[you] Jesteś fanem B&B zajrzyj tutaj =>
http://modanasukces.boo.pl/Forum/
Cathin
Posty: 209
Rejestracja: 2006-12-03, 21:08
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: Cathin »

Grrrr... weźcie zaznaczajcie, że piszecie spoiler. Bo przeczytałam post, a nie chciałam wiedzieć, co będzie. To wkurza!
Żadna inna rodzina nie zaznała tylu nieszczęść, co Forrester'owie.
Awatar użytkownika
kimberly1990
Posty: 1358
Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
Lokalizacja: Działdowo

Post autor: kimberly1990 »

Wczoraj trochę zaskoczyło mnie zachowanie rodziców Piotra w momencie kiedy ten zemdlał ::jezyk:: Żadnych krzyków ni nic ::ysz:: tylko podeszli i sie patrzą jak ich syn leży nieprzytomny na ziemi ::plask wczolo:

Bartek - seksoholik ::loll:: :zeby:
Awatar użytkownika
Brooke
Posty: 1061
Rejestracja: 2005-08-24, 22:10
Lokalizacja: :)

Post autor: Brooke »

kimberly1990 pisze:Wczoraj trochę zaskoczyło mnie zachowanie rodziców Piotra w momencie kiedy ten zemdlał ::jezyk:: Żadnych krzyków ni nic ::ysz:: tylko podeszli i sie patrzą jak ich syn leży nieprzytomny na ziemi ::plask wczolo:

Bartek - seksoholik ::loll:: :zeby:
Cóż można powiedzieć, że byli w szoku i nie wiedzieli w pierwszej chwili co robić.
Ogólnie odcinek bardzo mi się podobał. Cieszę się że Magda oddała w końcu pierścionek Filipowi. Nie pasowali do siebie :nie: Mam nadzieję, że omdlenie Piotra to nie będzie nic poważnego. Szybko stanie na nogi i będzie walczył o Magdę.
Kasia i Łukasz w końcu się pobrali :)
[you] Jesteś fanem B&B zajrzyj tutaj =>
http://modanasukces.boo.pl/Forum/
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

A ja nie mogę uwierzyć jak mocno Piotr jest podobny do ojca. I jeśli nie zrozumie Magdy i nie przyzna, że dziś postąpiłby inaczej, powiadomił Magdę o chorobie, nie życzę jej ślubu z Piotrem. Jest ciężkim partnerem. Nie chciałabym żyć z takim człowiekiem.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Goku
Posty: 4700
Rejestracja: 2006-08-12, 16:58
Lokalizacja: Dublin
Wiek: 32

Post autor: Goku »

Magda jest głupia jak stary trep! Piotr też się robi wkurzający, ale jeszcze go znoszę. Za to Magdy nienawidzę!!! :evil: :evil: :evil: Lepiej by było gdyby zmienili nazwę serialu bo wychodzi na to, że serial jest strasznie idiotyczny a to nie prawda - tylko główna bohaterka jest idiotką!!! :evil: :evil: :evil: Mam nadzieję że zachoruje, zrobi z siebie ofiarę rozpowiadając wszystkim jaka ona jest chora i nieszczęśliwa, by się nad nią litowali i wreszcie zdechnie!!!
Awatar użytkownika
Dragon_Scale
Posty: 339
Rejestracja: 2007-01-30, 17:37
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Dragon_Scale »

Magda myśli co najmniej 5 razy wolniej niż inni ::ysz:: .U bohaterów pobocznych dzieją się zmiany,a ona dopiero po takim czasie zerwała idiotyczne zaręczyny z Filipem.Ale i tak do Piotra nawet nie chce wracać ::kwasny:: .Nudno się porobiło troche...oglądałem ostatnio tylko dla Marioli,Agaty i reszty ...

Katarzyna Herman :serce:
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Szogunka pisze:A ja nie mogę uwierzyć jak mocno Piotr jest podobny do ojca. I jeśli nie zrozumie Magdy i nie przyzna, że dziś postąpiłby inaczej, powiadomił Magdę o chorobie, nie życzę jej ślubu z Piotrem. Jest ciężkim partnerem. Nie chciałabym żyć z takim człowiekiem.
Dlaczego ja zawsze muszę mieć takie zdanie jak Ty ? ::jezyk::
Awatar użytkownika
Lizzy
Posty: 1069
Rejestracja: 2007-04-12, 20:23
Lokalizacja: Włocławek

Post autor: Lizzy »

Może mi ktoś streścic wczorajszy odcinek??Z góry dzięki :: bow :: :: bow :: :: bow :: :: bow ::
Cathin
Posty: 209
Rejestracja: 2006-12-03, 21:08
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: Cathin »

"Magda budzi się w dobrym nastroju. Podjęła już decyzję, więc cześć ciężaru spadła jej już serca. Teraz jeszcze będzie musiała zdobyć się na odwagę i wprowadzić ją w życie.
A to nie jest takie proste...
Waligórowie plotkują podczas śniadania na temat swatania Magdy i Piotra. Karolinie żal Korzeckiego, który samotnie walczył z chorobą, a jednocześnie zdaje sobie sprawę, że wszelkie naciski na Magdę mogą przynieść skutek odwrotny od zamierzonego. Bycie posłańcem miłości wymaga delikatnego działania. Karolina zmienia temat i dopytuje Wiktora o wspólne wyjścia do kina czy teatru. Nie chce mieć męża, który ma siłę tylko pracować, pracować i pracować. Wiktor stwierdza półżartem, że czwórka dzieci powinna żonie zastąpić wszelkie wystawy, filmy i sztuki. Kobieta zdaje się nie podzielać jego zdania.

Sebastian odwiedza rano Magdę. Przyjaciele jedzą wspólnie śniadanie. Chłopak nie potrafi utrzymać tajemnicy i mówi Magdzie, że podjął się wraz z Karoliną misji ratowania jej związku z Piotrem. Mecenas Miłowicz jest zła. Stwierdza, że oni tak naprawdę nie chcą pomagać jej, tylko Piotrowi. Dziewczyna wie, że może liczyć tylko na siebie. Póki co ściąga
z palca zaręczynowy pierścionek i wyznaje bratu z wyboru, że dzwoniła już do Filipa, ale jeszcze się z nim nie umówiła.

Piotr z Wojtkiem i Mariolą spotykają się przed kancelarią. Koledzy komentują nowy samochód dziewczyny. Zdaniem Piotra nowe auto jest wyrazem miłości Wojtka do ukochanej.

Agata wychodzi rano do banku. Bartek prosi ją, aby zadzwoniła do pracy i powiedziała, że jest chora. A najlepiej, żeby się zwolniła. Rudowłosa dyrektor stwierdza przekornie, że należy do tych ambitnych kobiet, które zmierzają po trupach na sam szczyt. Bartek ma minę osobnika, który nie wahałby się utrupić całej armii, aby szczyt osiągnąć i to natychmiast. Chłopak wybiega za nią w samym szlafroku i bezskutecznie usiłuje wyciągnąć ją z samochodu.

Mariola pyta Wojtka, co się dzieje z rodzicami Piotra. Ten odpowiada, że o ile zna starszego pana Korzeckiego, to pewnie zamknął żonę w drewutni, byle tylko uniemożliwić jej odwiedzenie syna. Korzeccy zawsze się ze sobą kłócili, a mama Piotra usiłowała ich godzić. Nagle do kancelarii wchodzi sam zainteresowany i informuje, że jego rodzice są w drodze do Warszawy. Piotr jest ciekawy, czyja to sprawka. Zarówno Mariola, jak i Wojtek chcą wziąć winę na siebie.

Filip dzwoni do Magdy. Chłopak chce się dowiedzieć, jaką decyzję podjęła jego narzeczona. Mecenas Miłowicz wymiguje się jak może ze spotkania. Musi przecież pójść do kosmetyczki, zrobić sobie manicure i przygotować się na ślub Kasi i Łukasza, na który wybiera się z Sebastianem. Łukasz zauważa, że Magda nie nosi już pierścionka. Prawniczka stwierdza, że pierścionek czeka koło bumerangu na to, żeby go oddać. Tyle, że Magda jeszcze nie wie, jak to zrobić. Nagle do kancelarii przychodzi Marta Bartosik – kobieta maltretowana przez męża, która już kilkakrotnie prosiła Magdę o przeprowadzenie sprawy rozwodowej i za każdym razem wycofywała się. Marta prosi mecenas Miłowicz o polecenie jej dobrego adwokata. Mówi, że tym razem to naprawdę już koniec. Wciąż kocha swojego męża, ale nie ma już do niego szacunku. Zaczęła też zdawać sobie sprawę z tego, jak bardzo ją krzywdził. Z kimś takim nie można przecież spędzić życia. Marta podaje przykład samej pięknej mecenas – przecież ona też nie wróci do mężczyzny, który ją skrzywdził. Czyżby?

Korzeccy podjeżdżają pod kancelarię Piotra. Tomasz wymawia się od spotkania z synem, bo czekają na niego koledzy. Zresztą stwierdza, że Piotr i tak nie chciałby się z nim widzieć. Zofia nie jest w stanie namówić męża do zmiany zdania. Cóż... Dorośli mężczyźni zachowują się niekiedy gorzej niż dzieci. Zofia odwiedza syna sama. Piotr wita się z mamą serdecznym uściskiem.

Magda, Agata, Karolina i Sebastian buszują po sklepie z ciuchami. Magda wyznaje Sebastianowi, że jeszcze nie zerwała z Filipem, bo bała się, że ten się przy niej rozpłacze. Mecenas Miłowicz nie ma wprawy w zrywaniu zaręczyn – przecież nigdy tego nie robiła.
A może to nie jest takie trudne i wystarczy powiedzieć: „Panu już dziękujemy”? Sebastian przyznaje się Karolinie, że wygadał Magdzie ich tajemną misję swatania pary prawników. Chłopak stwierdza, że nie potrafi kłamać przed Magdą, poza tym jest zestresowany sytuacją
z Marcinem. Zresztą Magda z Piotrem będą świadkami na ślubie Marioli i Wojtka, więc swatanie nie jest potrzebne, bo i tak są na siebie skazani. Agata przestaje trzymać stronę Filipa. Stwierdza, że skoro Magda nie poszła jeszcze z nim do łóżka, to nic z tego nie będzie. Nie ma przecież związku bez seksu. Nagle w sklepie pojawia się Bartek, opętany wizją igraszek w przymierzalni. Chłopak łapie Agatę za rękę i krzycząc na głos, że sytuacja jest nagła, ciągnie ją w stronę kabin.

Zofia Korzecka stara się doprowadzić do spotkania ojca i syna. Piotr stwierdza, że tato Korzecki go unika. Zofia pyta syna, dlaczego nie wyjawił jej prawdy o swojej chorobie.
Czy zdawał sobie sprawę z tego, co by czuła, gdyby zadzwonił do niej ktoś ze Stanów z wiadomością o jego śmierci? Wygląda na to, że panowie Korzeccy zawsze wiedzą lepiej
i podejmują nieodwołalne decyzje. Dlaczego więc Zofia jest z Tomaszem? Bo go kocha z wzajemnością, a to, że jest nieznośny, to już inna sprawa. Piotr dziękuje mamie, że nauczyła go kochać bez egoizmu i poświęcać się ukochanej osobie. Zofia zauważa, że istotą miłości nie są tylko romantyczne chwile, ale także wspólny ból i cierpienie. Trzeba również umieć wyciągać rękę i prosić o pomoc. Kobieta nie dziwi się zachowaniu Magdy. Wygląda na to, że niedaleko pada jabłko od jabłoni – Tomasz Korzecki też chronił swoją żonę i nie informował o problemach, aby się nie martwiła, obaj także bardzo się kochają, ale każdy stara się to ukryć jak może.

Magda z Karoliną i Sebastianem piją kawę. Mecenas Miłowicz wpada na pomysł, aby znaleźć bratu faceta w Internecie. Sebastian nie jest zachwycony tym pomysłem. Do przyjaciół podchodzi rozpromieniona Agata. Związek z seksoholikiem najwyraźniej jej odpowiada.

Filip z pomocą pani Celinki przygotowuje niespodziankę dla Magdy. Gospodyni domu stwierdza, że on najbardziej kocha jej lokatorkę. Nie tak, jak dwóch pozostałych – ten od starego volvo i aparatów fotograficznych czy ten, który był, zniknął, a teraz znowu się pojawił i obserwuje Magdy okna z ukrycia.

Piotr odwiedza rodziców w hotelu. Zofia dwoi się i troi, aby syn z ojcem przynajmniej się przywitali. Żaden jednak nie chce się ugiąć i przeprosić za awanturę sprzed lat. Korzecka stwierdza, że czuje się jak mur, w który jej mąż i syn uderzają na oślep. Mężczyźni nie są w stanie porozumieć się. Do starych zaszłości dochodzą wciąż nowe problemy. Tomasz nie potrafi zrozumieć, dlaczego Piotr nie powiedział matce prawdy o swojej chorobie. Jaki kochający syn by tak postąpił? Młodszy Korzecki wybiega z hotelowego pokoju. Zofii udaje się go dogonić w holu. Kobieta widzi, że syn nie czuje się najlepiej i martwi się o jego zdrowie. Prosi także, aby był mądrzejszy i przeprosił ojca. Piotr wychodzi z hotelu.

Magda wraca do domu i widzi na drzwiach mieszkania kompozycję z kwiatów i dmuchanych delfinów. Zabiera balony i jedzie na imprezę do Sebastiana. U fotografa spotyka się stary, dobry skład: Karolina, Agata i Magda.

Piotr spaceruje po starówce, śladami miejsc, w których był z Magdą. Chłopak uśmiecha się do swoich wspomnień. Następnie odwiedza Magdę, ale nie zastaje jej w domu.

Rano Sebastiana budzi kac i Magda z jajecznicą. Chłopak nie jest w stanie uwierzyć, że przyjaciółki namówiły go na zamieszczenie anonsu w Internecie. Przecież on chciał być samotny i nieszczęśliwy, a nie dołączać do grona internetowych desperatów. Magda tryska energią. Jest w nastroju nie-ma-takiego-problemu-którego-bym-nie-rozwiązała. Czy będzie potrafiła zerwać z Filipem?

Magda spotyka się z Martą i oferuje jej swoje usługi. Kto jak kto, ale ona najlepiej zna jej sprawę. Mecenas Miłowicz obawia się trochę, że jej klientka ponownie wróci do męża. Kobiety takie są – wystarczy, że on mówi „kocham”, a od razu zapominają, że oszukał, skrzywdził, okłamał... Magda obiecuje Marcie pomoc w wydostaniu się na brzeg, ale to, czy ta ponownie nie wskoczy w małżeństwo, zależy już od niej samej.

Zofia spotyka się z synem na spacerze. Pyta go, czy gdyby wiedział, że Magda tak się zachowa po jego powrocie, postąpiłby tak samo. Piotr uznaje, że miał rację nie mówiąc dziewczynie o swojej chorobie. Korzecka stwierdza, że w końcu powinien zauważyć, jak bardzo jest podobny do ojca. Jeden za drugim by w ogień wskoczył i jednocześnie obaj robią wszystko, aby nie okazywać sobie uczuć. Piotr nie jest o tym przekonany. Cieszy się, że czasy się zmieniły i ojciec nie może mu narzucać siłą swojej woli. Zofia prosi syna, żeby przynajmniej pożegnał się z ojcem przed ich wyjazdem z Warszawy i oczywiście wypełniał wszystkie zalecenia lekarza.

Magda spotyka się z Filipem. Chłopak pyta, czy od początku wiedziała, że z ich związku nic nie wyjdzie. Zastanawia się też, po co był jej potrzebny. Dziewczyna ze łzami w oczach tłumaczy, że nie chciała go skrzywdzić. Myślała, że się uda i cieszyła się na wspólny wyjazd do Sydney, ale... nieco na siłę. Chłopak nie zasługuje na to, aby go oszukiwać. Teraz Filipowi pozostaje po prostu zapomnieć o narzeczonej. Po prostu? Tak, jak ona zapomina o Piotrze? Przystojny surfer stwierdza, że teraz pewnie Korzecki wróci na szczyt listy. Mecenas Miłowicz nie jest tego pewna. Nie ma natomiast wątpliwości, że powinna oddać Filipowi pierścionek... Chłopak wyznaje, że nawet nie potrafi się na nią wkurzyć. Magda z płaczem wychodzi z kawiarni.

Zofia rozmawia z Tadeuszem. Mężczyzna obsypuje żonę komplementami. Korzecka wraca do tematu Piotra. Tadeusz stwierdza, że okazanie synowi żalu, w żaden sposób mu nie pomoże, a jego pozornie obojętne podejście sprawiło, że Piotr wyrósł na silnego mężczyznę. Wyznaje także, że chętnie pomógłby synu, gdyby ten go o to poprosił, a nie pragnął za wszelką cenę go upokorzyć. Każde z rodziców zdaniem prokuratora ma inne zadanie do spełnienia – serce matki ma być czułe i miłosierne, a ojciec powinien być surowy i dzięki temu kształtować osobowość i charakter syna. Zofia nie podziela tej opinii.

Agata spędza z Bartkiem wieczór w kinie. Dziewczyna nie za bardzo wie, na jakim filmie była, bo widziała przed sobą tylko twarz całującego ją faceta. Bartek cieszy się, że wieloletnia przyjaźń z mecenas Miłowicz nie zepsuła charakteru jego narzeczonej i nie oduczyła korzystać z życia.

Piotr i Wojtek spotykają się przy kancelarii. Korzecki stwierdza, że dogadał się z ojcem tak, jak zwykle – czyli wcale. Kpi sobie z przyjaciela, że powinien jeszcze raz porozmawiać z prokuratorem Korzeckim i opowiedzieć mu o wszystkich problemach Piotra.

Sebastian dzwoni do Piotra. Wyznaje, że opowiedział Magdzie o planie ratowania ich związku. Tłumaczy, że nie potrafi przed nią udawać. Korzecki nie chce z nim rozmawiać. Szybko odkłada słuchawkę i nie daje Sebastianowi powiedzieć, że Magda oddała Filipowi pierścionek zaręczynowy.

Sebastian otrzymuje 28 odpowiedzi na swój anons w Internecie. Nigdy nie napisało do niego tyle osób! Po wstępnej selekcji zostało mu trzech kandydatów. Sebastian zwierza się Magdzie, że o mało nie wygadał przed Piotrem, że rozstała się z Filipem. Prawniczka stwierdza, że sama to Piotrowi powie, gdy... będzie mu oddawała jego zabawki. Gdyby tylko mogła zapomnieć, że Korzecki ją oszukał, że pojechał sam na leczenie i mógł umrzeć... Niestety to nie jest możliwe i pani mecenas musi zacząć wszystko od nowa. Sebastian mocno przytula przyjaciółkę.

Wojtek zwierza się Marioli, że Piotr go opieprzył za zawiadomienie rodziców. Kiedy do kancelarii wchodzi Korzecki, Wojtek wyrzuca mu niewdzięczność - Mariola pół roku męczyła się z jego tajemnicą, a on sam tyrał jak wół. Tymczasem Piotr wyżywa się na tych, którzy chcą dla niego jak najlepiej. Piotr prosi, aby dali mu święty spokój, bo przechodzi trudny okres. Mariola nie wytrzymuje i zaczyna krzyczeć na przyjaciela. Kiedy jej potrzebował, wszystko było w porządku, a teraz ma się odczepić, bo już mu nie pasuje, że ktoś się o niego troszczy? Dziewczyna dodaje, że Korzecki ma to, na co zasłużył. Jest pozbawiony uczuć i dlatego został sam – bez Magdy i bez rodziców.

Magda świadkuje na ślubie Kasi i Łukasza. Słysząc słowa przysięgi małżeńskiej, zatapia się w swoich myślach.

Zofia z Tomaszem siedzą w restauracji. Kobieta prosi męża, aby nie zaczynał jeść i poczekał na syna. Nagle wchodzi Piotr. Roztrzęsionym głosem mówi ojcu, że ma takiego syna, jakiego sobie wychował – twardziela, który nie potrafi się przyznać do swoich problemów i którego przyjaciele dzwonią, aby poinformować o tym jego własnych rodziców. Prokurator Korzecki jest zażenowany. Nie chce skandalu. Piotr przeprasza ojca, ale nie za zachowanie sprzed lat,
a za to, że stał się taki jak on. To największa porażka w jego życiu. Tomasz nawet nie patrzy na syna. Ten wstaje od stolika i po przejściu kilku kroków osuwa się na podłogę.

Magda wraca z Sebastianem ze ślubu Kasi i Łukasza. Nagle obok ich taksówki przejeżdża karetka na sygnale. Dziewczyna zasłania uszy i stwierdza, że boi się tego dźwięku. Czy to karetka, która wiezie Piotra do szpitala?"

Nareszcie rzuciła Filipa! Ale nie bede spokojna, dopóki sie nie dowiem, że wyleciał.
Żadna inna rodzina nie zaznała tylu nieszczęść, co Forrester'owie.
Awatar użytkownika
Brooke
Posty: 1061
Rejestracja: 2005-08-24, 22:10
Lokalizacja: :)

Post autor: Brooke »

Po przeczytaniu pierwszej strony w "Świecie Seriali" załamałam się.
Nie chcę zdradzać by nie popsuć co poniektórym oglądania.
Wszyscy co kupują lub przeglądają ŚS to wiedzą o czym piszę.
Mam nadzieję, że nie będzie to ostatni odcinek.
Reżyserzy to jakoś odkręcą i będzie happy end albo piąta seria :wink:
[you] Jesteś fanem B&B zajrzyj tutaj =>
http://modanasukces.boo.pl/Forum/
ODPOWIEDZ