Gra aktorska

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
ODPOWIEDZ
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

McCook, w odcinkach które widziałem, niespecjalnie ma co grać ;) Ot szef firmy, siwy, trochę mentor, rzadko okazuje emocje.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Marisa
Posty: 1512
Rejestracja: 2005-10-31, 21:58
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Marisa »

Brooke, mnie się wydaje, że Ridge ma być tępy z założenia i gra Ronna nie ma tu nic do rzeczy ::loll::
Ridge: The only life I have, Brooke, I have with you.

Bridge <3 29.10
www.modanasukces.boo.pl/Forum
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Moim zdaniem prawie wszyscy w MNS grają swoje role bardzo dobrze, ale najbardziej podoba mi się gra KKL i Susan Flannery - najmniej panny Finnigan. 8)
Awatar użytkownika
Brooke
Posty: 1061
Rejestracja: 2005-08-24, 22:10
Lokalizacja: :)

Post autor: Brooke »

Marisa pisze:Brooke, mnie się wydaje, że Ridge ma być tępy z założenia i gra Ronna nie ma tu nic do rzeczy ::loll::
To, że ma być tępy nie ma nic do rzeczy z brakiem jego umiejętności aktorskich.
Nawet do odegrania roli głupka trzeba umieć talent.
Niestety Ridge tego nie potrafi, albo nie daje z siebie wszystkiego.
On nawet do reklam się nie nadaje :nie: .
[you] Jesteś fanem B&B zajrzyj tutaj =>
http://modanasukces.boo.pl/Forum/
Ryan Lavery

Post autor: Ryan Lavery »

Jak mogłem zapomnieć o Kim Brown - jako Sheili. Wspaniała, profesjonalna aktorka. Bardzo przekonuje do siebie widza.. Natomiast totalnym beztalenciem był James, który nie potrafił wyrazić absolutnie żadnej emocji na ekranie i chyba jednak minął się z powołaniem.. 8)
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Abec pisze:McCook, w odcinkach które widziałem, niespecjalnie ma co grać ;) Ot szef firmy, siwy, trochę mentor, rzadko okazuje emocje.
No właśnie ostatnio nic się z nim nie dzieje :| Ech gdzie te czasy gdy podrywał,żenił się i romansował...
Team Hunter:)A jak!
Awatar użytkownika
Brooke
Posty: 1061
Rejestracja: 2005-08-24, 22:10
Lokalizacja: :)

Post autor: Brooke »

Martin - fan Bree pisze:Jak mogłem zapomnieć o Kim Brown - jako Sheili. Wspaniała, profesjonalna aktorka. Bardzo przekonuje do siebie widza..
To prawda Kim Brown wspaniale wcieliła się w rolę demonicznej Sheili.
Muszę przyznać, że aktorki nie lubię ale postaci bardzo mi brakuje.
Aktorka wcielająca się w postać Morgan też nie zastąpiona.
Bardzo dobrze gra kobietę obsesyjnie zakochną w Ridge'u.
Podoba mi się też jej zachrypnięty głos.
[you] Jesteś fanem B&B zajrzyj tutaj =>
http://modanasukces.boo.pl/Forum/
Awatar użytkownika
gregi
Posty: 650
Rejestracja: 2005-09-13, 10:12
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: gregi »

Dla mnie gra aktorka jest świetna jesli sprawi że przejdą przez mnie dreszcze i wywoła u mnie jakies odczucia. Albo np. przy oglądaniu sceny dramatycznej tak sie porusze że się popłaczę, to juz w ogóle... ::krzyw::
Z mody świetną aktorką jest KK Lang.
Aktorstwo to bardzo trudny zawód. Tam trzeba być jak chorągiewka. Śmiać się i płakać na zawołanie. Tylko dla odważnych. Podziwiam ale nie polecam :)
"...such a lonley little girl in a cold, cold world, there's someone who needs you" Jeanny/Mandaryna
Awatar użytkownika
Kaska
Posty: 544
Rejestracja: 2007-03-03, 12:07
Lokalizacja: Węgierska Górka

Post autor: Kaska »

Debora pisze:Mnie denerwuje kiedy Amber płacze, ona okropnie wyje nie mogę w takich scenach na nią patrzeć.
I często piszczy, jak mówi. ::kwasny:: Ale ogólnie to dobrze wciela się w Amber. :) Zwłaszcza w tej scenie, kiedy odebrano jej małego Erica. Jest wspaniałą aktorką! :: bow ::
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...
Debora
Posty: 291
Rejestracja: 2007-04-08, 13:15
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Debora »

Amber ma piskliwy głos,ale faktyczie dobrze gra :D :D

[ Dodano: 2007-04-28, 10:57 ]
Jednak przyznam,że najlepiej gra Sally(szkoda,że ją tak rzadko pokazują)i Sheila :zeby:
Śpieszmy się kochać ludzi,bo tak szybko wyjeżdżają za granicę....

...;:::Lordi,Nirvana,Mettalica:::;....
Awatar użytkownika
PetroPython
Posty: 1809
Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
Lokalizacja: Częstochowa
Wiek: 35

Post autor: PetroPython »

Kimberlin Brown jest świetna :D Wspaniale odgrywa rolę Sheili Carter. Najlepsza scena w jej wykonaniu to wg mnie ta, kiedy przyszła do rezydencji Stephanie, by odebrać jej swoją córeczkę Mary. Raz się nawet popłakała w rozmowie z nią, a nastepnie zagroziła jej bronią :mrgreen: To było perfekcyjnie zagrane :!: Był to smutek połączony z goryczą i nienawiścią do wszystkich, którzy nie uwierzyli w zmianę osobowości Sheili na lepsze. Sceny Sheila vs Lauren oczywiscie zachwycające :)

Sarah Buxton również gra jak profesjonalistka :serce: . W ogóle historia granej przez nią postaci Morgan DeWitt jest naprawdę interesująca. Obsesja na punkcie straconego przed laty dziecka Ridge'a doprowadziło do wielu nieoczekiwanych sytuacji. Dla mnie jest to jak na razie najciekawszy wątek B&B. I chociaż Morgan miała być w zamierzeniu producentów następczynią Sheili, to wcale tak się nie stało. Jest to zupełnie inna postać, jednak równie ciekawie ubarwiona wieloma pozytywnymi jak i negatywnymi cechami 8) . Nic tylko uważnie śledzić jej losy, bo jest to interesujący wątek :D .

Grająca Amber Moore, Adrienne Frantz jest bardzo dobra w odgrywaniu swojej postaci. Oczywiście jej bohaterka ma także bardzo złożoną osobowość - najpierw oszustka pomagająca Sheili w odzyskaniu dziecka, później opiekunka do dzieci Brooke (ciąża Amber była najciekawiej przebiegającą ciążą w całej historii B&B, a może nawet w historii wszystkich seriali świata :D ). W międzyczasie zachowała się strasznie nieodpowiedzialnie, urządzając wyścig C.J.a i Ricka, którzy byli pijani. Jednak, gdy Rick był na krawędzi życia i smierci, Amber oddała mu nerkę. Wyznała mu wtedy miłość, ale później kłamstwa nabrały większe rozmiary i musieli się rozstać (nie będę się już rozpisywał dalej, wszyscy to widzieli). Postać Amber to najbardziej zakręcona postać ze wszystkich jak na razie ::rad:: ::chytry:: . Bardzo ją lubię, bo pojawiając się w 1997 r., wniosła bardzo dużo do serialu i wniesie zapewne jeszcze więcej 8) :mrgreen:

Gra aktorska Susan Flannery jest porażajco naturalna (w szczególności w kłótniach z Brooke - KKL). Ciekawa sceny odgrywały się w Big Bear, kiedy rozwścieczona Stephanie nie mogła zapanować nad sobą :lol: . To były super sceny, mocno trzymające w napięciu :!:
Mam nadzieję, że jeszcze dużo niespodzianek czeka na nas ze storny tej postaci.

Ronn Moss i jak ktoś tu słusznie już wspomniał aktor grajacy Jamesa Warwicka odgrywają swoich bohaterów strasznie sztucznie i kiczowato. Przypominam sobie Jamesa; on rzeczywiście nigdy nie potrafił pokazać emocji, zawsze chodził taki odąsany - nie podobała mi się ta postać. Ridge w wykonaniu Ronna Mossa nie jest zachwycający :? . Nie wydaje mi się, że Ronn ma grać tę postać tak dziwacznie; nie wyrażając swoją mimiką twarzy żadnych emocji. Po prostu Ronn Moss źle wciela się w swoją postać, nie ukazując nic nowego ::kwasny:: .

Ciekawie zagraną postacią był Rush Carrera (nie pamiętam, kto go zagrał) i jego przeciwieństwo, tzn. bliźniak Johnny. Jednak wszystko zakończyło się nie tak, jak powinno. Eric w obronie Lauren przed Rushem, przerzucił go przez balkon. Tymczasem Johnny wyjechał daleko na pogrzeb brata, ale już nie wrócił do ukochanej Lauren Fenmore ::kwasny:: . Później sama Lauren zniknęła bezsensownie i już jej więcej nie zobaczyliśmy :( . Nigdy mi się podobało, jak zakończono ten wątek - mogli go bardziej rozbudować ::krzyw::
Ostatnio zmieniony 2007-04-28, 11:26 przez PetroPython, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Wszyscy aktorzy grający w MNS są świetni :D
Każdy z nich ma swoje charakterystyczne i specyficzne miny w różnych sytuacjach.
Kiedy Brooke coś osiągnie, to zawsze ma na twarzy taki malutki uśmieszek, a'la Mona Liza ::jezyk::
Stefa kiedy się denerwuje zawsze zaciska dłonie i robi takie ruchy, jakby waliła nimi o stół ::jezyk::
Eric'owi w nerwowych sytuacjach zawsze spada jeden włos na czoł ::jezyk::
Z tego co nie wymieniliście, to jeszcze chyba Tawny- jej gęsia szyja była genialna ::jezyk::

Nie, jest jeden wyjątek z całego serialu. To obecny Rick. Ona jest po prostu beznadziejny. Wygląda jak mops, ma jakieś takie małe usta i krzywe oczy. Kiedy się denerwuje to robi miny jak hipopotam, otwiera swoje m ałe usta i wykrzywia oczy ::plask wczolo: A jak krzyczy to już jest koniec świata ::plask wczolo:
Awatar użytkownika
PetroPython
Posty: 1809
Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
Lokalizacja: Częstochowa
Wiek: 35

Post autor: PetroPython »

Damians pisze:Z tego co nie wymieniliście, to jeszcze chyba Tawny- jej gęsia szyja była genialna ::jezyk::
Jak mogłem zapomnieć o Andrei Evans ::plask wczolo: . Ona była genialna, Tawny mistrzowsko spiskowała z Amber :mrgreen: - to było świetne. Raz nawet z nerwów pogroziła Kimberly bronią (tyle, że nie naładowaną ::cojest:: )
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

PetroPython pisze: Ciekawie zagraną postacią był Rush Carrera (nie pamiętam, kto go zagrał) i jego przeciwieństwo, tzn. bliźniak Johnny. Jednak wszystko zakończyło się nie tak, jak powinno. Eric w obronie Lauren przed Rushem, przerzucił go przez balkon. Tymczasem Johnny wyjechał daleko na pogrzeb brata, ale już nie wrócił do ukochanej Lauren Fenmore ::kwasny:: . Później sama Lauren zniknęła bezsensownie i już jej więcej nie zobaczyliśmy :( . Nigdy mi się podobało, jak zakończono ten wątek - mogli go bardziej rozbudować ::krzyw::
Wiesz, zawsze gdy w jakiejkolwiek soupce pojawia się motyw bliźniaków, to to już jest znak, że dobrze nie będzie ::jezyk::
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Awatar użytkownika
PetroPython
Posty: 1809
Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
Lokalizacja: Częstochowa
Wiek: 35

Post autor: PetroPython »

Abec pisze:
PetroPython pisze: Ciekawie zagraną postacią był Rush Carrera (nie pamiętam, kto go zagrał) i jego przeciwieństwo, tzn. bliźniak Johnny. Jednak wszystko zakończyło się nie tak, jak powinno. Eric w obronie Lauren przed Rushem, przerzucił go przez balkon. Tymczasem Johnny wyjechał daleko na pogrzeb brata, ale już nie wrócił do ukochanej Lauren Fenmore ::kwasny:: . Później sama Lauren zniknęła bezsensownie i już jej więcej nie zobaczyliśmy :( . Nigdy mi się podobało, jak zakończono ten wątek - mogli go bardziej rozbudować ::krzyw::
Wiesz, zawsze gdy w jakiejkolwiek soupce pojawia się motyw bliźniaków, to to już jest znak, że dobrze nie będzie ::jezyk::
Póki co, bliźniaczki Steffy i Phoebe są w Modzie. Na szczęście Steffy nie zginęła w oceanie ::jezyk::
ODPOWIEDZ