Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
weronika

Post autor: weronika »

Stało mu się. Na chwilę. A jakie efekty... lol
Awatar użytkownika
dominik
Posty: 1162
Rejestracja: 2006-12-09, 11:43
Lokalizacja: Mielec

Post autor: dominik »

Odcinek dzisiejszy był bardzo fajny, ale wkurzył mnie Eric-taka mimoza, ani me ani be jak zobaczył Steffy i w dodatku głupi uśmieszek.
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Irma pisze:Chyba ta ściana do domu Morgan była drewniana skoro Ridge od razu ją rozwalił i nic mu się nie stało
W USA budują papierowe domy to co się dziwisz. ::cojest::
Może mi ktoś opisać dzisiejsze odcinki MNS?
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Ten wjazd Ridge do domu Morgan poprostu boski :serce: :zeby: Ta niepewność czy kula trafiła Taylor , czy Morgan zastrzeli Forrestrerów - poprostu świętne sceny . Dla takich emocji warto oglądać serial .

Uśmiech Deacona kiedy zobaczył nazwisko Bridget -był moim zdaniem niebezpieczny .

Sally jeszcze po śmierci Macy nie doszła do siebie . Dobrze ,że Brooke nie dała się sprowokować.
Awatar użytkownika
Lizzy
Posty: 1069
Rejestracja: 2007-04-12, 20:23
Lokalizacja: Włocławek

Post autor: Lizzy »

Ale odcinkiii!!!Wjazd do domu Morgan i ta niepewnośc...Noi Deacon już wie kim jest "Janet". Taki mściwy usmieszek pojawił się na jego twarzy. Ale zadaje sobie pytanie Dlaczego bridget nie zapytała go kim jest skoro tak bardzo ją to ciekawi ::plask wczolo: . Scena kiedy Stephanie przytulała Steffy była wzruszająca. A jak Ridge się cieszył to się smiałam. Fajne odcinki. Noi pojawiła się Spectra...Oj Sally z Clarkiem już coś wymyślą na FC...
Awatar użytkownika
Kamil
Posty: 564
Rejestracja: 2006-01-21, 20:38
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: Kamil »

Tak w ogóle to Taylor sikała do kominka obok, czy ma tak pojemny pęcherz, że wytrzymała tyle dni bez toalety? 8)

Mam już 100-procentową pewność, że większość bohaterów MNS ma poważne problemy ze słuchem - Morgan leżała pod 'teksturowymi kawałkami ściany', ale ani Ridge i ani Taylor nie usłyszeli jak się podniosła, wzięła pistolet i stanęła za nimi :)
Gratuluję też spostrzegawczości tej opiekunce Ridga i Taylor, Taylor wróciła na boso, nie myła się kilka dni, a ta nawet nie zapytała czy coś jej nie jest, oraz Deaconowi - przecież widział Bridget z Rickiem w kawiarni już kiedyś, ale nie zorientował się, że to Forresterka. Szkoda, że nie wiedziała, że tą obrzydliwą rodzinką jest sama ona ::jezyk::
May

Post autor: May »

Wielkie brawa dla Ridga :: bow :: :: bow :: :: bow :: ! Ale mnie dziś Morgan zdenerwowała, jak podeszła do Taylor i powiedziała, że jej przykro :evil: ! Dobrze, że Tay jej przyłożyła :twisted: ! Wzruszające były sceny kiedy Taylor i Steffy wróciły do domu ::ok:: :roll: . Ale Deacon się dziwił, kiedy zobaczył nazwisko Bridget ::jezyk:: . Super odcinki ::rad:: ::rad:: ::rad:: !
Awatar użytkownika
annnia
Posty: 315
Rejestracja: 2007-02-21, 00:49
Lokalizacja: polska

Post autor: annnia »

No nareszcie są razem. :serce: Śliczna była ta scena końcowa pierwszego odcinka. Dziś pierwszy raz widziałam jak Ridge płakał. Ten wjazd w dom był dobry. Dobrze, że nie zabił przy okazji Taylor. :zeby: Miała szczęście że była przywiązana przy kominku, a nie gdzieś przy oknie. :zeby:

Morgan zwiała!!!! ::bojesie:: ::bojesie:: Katostrofa. ::plask wczolo: I znowu pewnie bedzie coś knuć. Tim..... szkoda słów :roll: Najpierw broni Taylor, potem każe Morgan zabijać Ridga. Co z niego za człowiek, niby chciał pomagać a potem syczał Morgan do ucha zabij go zabij :roll: Tchórzliwy, naiwny, obłudny gnojek. ::kwasny:: Gdyby zaczął działać wcześniej a nie gotował obiadki dla Taylor i pieprzył o tym swoim pomaganiu, nie doszłoby do tego wszytkiego, a tak teraz ma za swoje.
Brooke :roll: Rzeczewiście Sally ma racje mało kawiarnii jest w tym mieście. Nie ona musi przyjść akurat do tej, która była Macy. :roll: I w ten sposób kolejna kłótnia gotowa. Czy Brooke już naprawdę nie myśli (bo wątpię żeby to było celowe zagranie z jej strony). Po co akurat tam przychodzi, nawet jeśli nie czuje sie ani trochę winna śmierci Macy, to chociażby z względu na to że odbiła jej męża i Macy przez nią cierpiała i doszło do czego doszlo darowałaby sobie wizyty w tym miejscu. Gdybym była na miejscu Brooke na pewno bym tam nie przyszła. ::kwasny::
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Robi pisze:Ten wjazd Ridge do domu Morgan poprostu boski :serce: :zeby: Ta niepewność czy kula trafiła Taylor , czy Morgan zastrzeli Forrestrerów - poprostu świętne sceny . Dla takich emocji warto oglądać serial .

W pełni się z Tobą zgadzam ::rad:: Wjazd Ridge'a trzeba zaliczyć do jednej z najlepszych scen w MNS :!: :serce: ::jezyk::
Cały dzisiejszy odcinek był bardzo emocjonujący, zazwyczaj w takich sytuacjach( gdy jest jakaś ważna scena) druga scena jest jakaś mało ważna, a tu miła niespodzianka :D Rozmowa Brooke i Sally była bardzo interesująca ::jezyk:: Sally wylała wszystkie swoje żale, a Brooke z pełną powagą jej wysłuchała( trzeba zaznaczyć, że Brooke wyglądała pięknie :serce: ).

I jeszcze jedno: Radość Dużej Stefy, kiedy zobaczyła Małą Stefę i pomyślała, ze to Phoebe zafarbowali włosy- bezcenna :mrgreen: ::jezyk::

P.S. Fajna była też ta ucieczka Morgan i Tima: on ją podnosi, ciągnie za rękę i po cichu wykradają się ::jezyk::
Awatar użytkownika
Liason-fanka
Posty: 1770
Rejestracja: 2007-05-08, 20:00
Lokalizacja: z Port Charles :D

Post autor: Liason-fanka »

Kurcze juz by sie wydawalo, ze Tim zmadrzal i zdal sobie sprawe z tego co to za ziolko z tej Morgan, a on jeszcze jej pomaga w ucieczce... Ona go tak bezczelnie wykorzystuje!!!
Awatar użytkownika
Kaska
Posty: 544
Rejestracja: 2007-03-03, 12:07
Lokalizacja: Węgierska Górka

Post autor: Kaska »

Podobało mi się zachowanie Sally. Cicho i spokojnie wytłumaczyła Brooke, o co jej chodzi.

Chyba rozpoczynają się nam dwa nowe wątki, mam nadzieję. Postępowanie Deacona i plany zemsty Sally. Zobaczymy, co z tym dalej będzie. ::rad::

Scena, gdy Ridge wjeżdża w dom Morgan była świetna, ale trudna do zagrania, bo gdyby coś nie wyszło scenarzyści musieliby układać wszystko od nowa. :D

Wiedziałam, że Stefa pomyli dziewczynki! :lol: Dlatego najpierw dalej tylko jedną, a później przyszła druga. Miło było widzieć je razem. :serce: Fajnie się bawiły. Pewnie dlatego, że w realu też są siostrami, a razem z siostrą lepiej się gra. :P
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...
Awatar użytkownika
justyna18
Posty: 340
Rejestracja: 2007-02-16, 15:15
Lokalizacja: Z daleka..

Post autor: justyna18 »

Dziś były świetne odcinki. Poprostu bomba! :D Wzruszyłam sie w scenach z Taylor I Ridgem. A o Tim'ie sie nie wypowiadam bo to szkoda słow.Zachował sie jak dupek dziś i to mówiąc dosłownie. ::kwasny:: Morgan jest beznadzejna! Wiedziałam że nie strzeli do Ridga.Nie myślałam że Tim i Morgan maja taki tupet żeby jescze teraz uciekać. ::plask wczolo: A swoją drogą to ciekawe gdzie oni jadą. ::chytry::
Awatar użytkownika
Liason-fanka
Posty: 1770
Rejestracja: 2007-05-08, 20:00
Lokalizacja: z Port Charles :D

Post autor: Liason-fanka »

Kaska pisze:Scena, gdy Ridge wjeżdża w dom Morgan była świetna, ale trudna do zagrania, bo gdyby coś nie wyszło scenarzyści musieliby układać wszystko od nowa. :D
No tak, w koncu ile tych kartonow mozna niszczyc :D :D Ale scena rzeczywiscie byla swietna!

No i sceny Ridge'a i Taylor tez urocze :) Dobrze, ze sie ten caly koszmar skonczyl!
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

A mnie troszkę dzisiejsze odcinki rozczarowały. dawno nie było tak skondensowanej niekonsekwencji i bzdur w tak krótkim czasie. Dobrze, że Forresterowie są razem.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Gośka

Post autor: Gośka »

Fajny odcinek, zwłaszcza motyw z Ridgem oraz uwolnieniem Taylor i małej Steffi. Kurcze, co to było za napięcie!! A wogóle wzruszyłam się też dziś, bo był to zarazem bardzo piękny moment, zwłaszcza gdy każdy z Forresterów łącznie z opiekunką dowiedział się, że mała Steffi żyje. Ale to było piękne ::rad::
Morgan nieźle odegrała szurniętą. A co do Tima, to myślałam, że jednak jest dobry i w końcu pomoże Taylor. Dziś nawet miałam przez moment wrażenie, że przez swoją gadkę próbuje zwrócić jej uwagę na siebie, aby uratować Ridża i Tejlor. Cóż, myliłam się. Ciekawe co teraz planują :roll:
Sally dobrze nazdała Brooke :P Ciekawe co kombinują z Clarkiem :)
Podobało mi się jak Deacon zaczął opowiadać Bridget o pewnej rodzinie. Właśnie, ciekawe co mu przeszło przez głowę :]

Pozdrawiam
Zablokowany