Te akurat filmiki są jeszcze sprzed Jacoba Younga, kiedy grał go Jonathan Jackson. To było jeszcze przed transformacją Lucky'ego w zdradzającego żonę narkomana i du... łajdaka, w celach promocyjnych Liason. Za Liason nie przepadam. Jak dla mnie ta chemia między nimi jest jakaś naciągana. Wolałem parę Lucky/Elizabeth, z powodu łączącej ich długiej historii, ale ponieważ twórcy nagle postanowili, że Lucky przestanie być miłością życia Liz, i stanie sie zupełnie innym człowiekiem, ich dalsze wspólne bycie nie wchodzi w grę. Podobną transformację przeszłą Sam zresztą. I Liz. Jason pozostał Jasonem. Liz przeszła najgorszą możliwą zmianę charakteru postaci. Stała się kłamcą, a co gorsze hipokrytką. W Liason denerwuje mnie też podejście fanów tej pary do Jake'a. Nie mogą się doczekać pojednania Jasona, Jake'a i Elizabeth. A gdzie w tym wszystkim jest Lucky? Bo to on jest ojcem dziecka. Jason jest ojcem biologicznym, i sam wybrał sobie taką rolę. Nie cierpię kiedy ktoś przedkłada więzy krwi nad ludzkie uczucia. A dla Lucky'ego Jake jest synem. Mam nadzieję, że scenarzyści serialu o tym nie zapomną, bo Lucky jest prawnym ojcem dziecka, i z tego co wiem, nie można takiego kogoś tak po prostu pozbawić praw ze względów biologicznego ojcostwa kogoś innego. Liz i Jason sami wybrali ukrywanie prawdy przed Lucky'im by nie niszczyć idealnego życia Elizabeth, więc powinni liczyć sie z konsekwencjami, że Lucky ma moralne i ustawowe prawo być ważną częścią życia Jake'a do końca jego dni. Uff... takie moje trzy groszeLiason-fanka pisze:Ehm, ehm, czy to byla jakas aluzja do mnie?Kaj_1986 pisze:tak sobie ostatnio youtubeowałem i trafiłem na filmiki z general hospital. nie mam czasu oglądać tego serialu, ale one mnie zachwyciły. szczególnie ta aktorka z północ-południe jest na nich świetna, a i znienawidzona przez "coponiektórych" postać lucky'ego jest w tym wydaniu bardzo fajnaNo coz, nigdy nie robilam tajemnicy z tego, ze nie trawie Lucky'ego i zarowno w wydaniu obecnym jak i za czasow Jacoba Younga to postac mnie strasznie denerwowala.
Ciesze sie, ze Jake juz jest w domu, tylko oczywiscie glupi Lucky musial od razu aresztowac Jasona!! Wrrr!!! Ale Liz i tak pojdzie go odwiedzic w wiezieniu
Juz nie moge sie doczekac, az Lucky dowie sie prawdy o Jake'u i Jason wreszcie bedzie sie mogl przyznac do swojego syna. Wedlug spoilerow tego lata Jason i Liz maja "bond over their son" i oczywiscie fani Liasonka zacieraja rece
A tak po prawdzie to lubię wszystkie osoby zamieszane w tą sytuację, nawet hipokrytkę Elizabeth (chociażby za to jak czule trzyma na rękach Jake'a..oj...) i po cichu kibicuję parze Sam/Lucky, która mogłaby trochę podenerwować Liason


