Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Ach ten Deacon to rzeczywiście nieszczęśnik. Już wydawało się, że stanie się dobry, ale splot okoliczności znów sprawił, że pozostanie tym czarnym charakterem. Biedna Bridget, robi sobie nadzieję :lol:

Rzeczywiście dziwne,że nie było Amber i Królowej na tym przyjęciu...
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Dosyć ciekawe odcinki...
Na początku drugiego, zapytałem sam siebie: "Do kogo jest podobna ta seksowna studentka w różowym?" ::chytry::
Dają zbliżenie- a to nasza stara poczciwa Brooke ::ke:: :serce: ::rad:: Trzeba przyznać, że dzisiaj wyglądała przepięknie( na pewno lepiej od córki), śmiem twierdzić, że wyglądała lepiej od tych wszystkich 18-stek razem wziętych :serce: :serce: ::rad:: ::rad::

Milo było zobaczyć też szczęśliwych Ridge'ów :wink:

Czekamy na dalszy rozwój akcji z Deaconem :twisted: ::rad::

[ Dodano: 2007-05-16, 17:04 ]
nutelka pisze:A ja jestem ciekawa dlaczego kochający swoją rodzinę najbardziej na świecie Ricuś nie zabrał narzeczonej na imprezę swojej siostry? ::plask wczolo: ::plask wczolo:
Jak to dlaczego? A jakby był tam jakiś jego przyjaciel, i rozmawialiby o akcjach, obligacjach itp., a Amber znowu wtrąciłaby swoje trzy grosze mądrości i co wtedy??? Rick spaliłby się ze wstydu ::chytry:: Dlatego wolał nie ryzykować :wink: ::jezyk::
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Damians pisze: Milo było zobaczyć też szczęśliwych Ridge'ów :wink:
::loll:: ::loll:: Ridge'ów ::loll:: ::loll:: Ciekawe gdzie ich przedszkole :?:

Wracając do początku odcinka : Z ust Amber brakowało mi zdania ,, a w weekend pojedziemy do tatusia C.J. '' ::plask wczolo: ::ysz::
Awatar użytkownika
justyna18
Posty: 340
Rejestracja: 2007-02-16, 15:15
Lokalizacja: Z daleka..

Post autor: justyna18 »

Po pierwsze: Nie można mieć dwóch ojców, wiec nie wiem dlaczego Amber wpaja Ericowi III, że ma dwóch. ::plask wczolo: Amber ma bardzo ładą figure. :D
Po drugie: Impreza urodzinowa Bridget była beznadzejna. A to jej zaskoczenie. Wszystko takie sztuczne. ::kwasny::Ale Bridget jest naiwana. ::plask wczolo: A swoją drogą to Deacon fajnie jej wciskał kit. ::loll::
Po trzecie: Dziś było widać jak bardzo Deacon kocha Amber i dziecko. To jest słodkie jak on tak o nich walczy. :serce:
Po czwarte: Nie rozumiem Rick'a. O co on sie wogóle rzuca, skoro dobrze wie, że to Deacon jest prawdziwym ojcem Erica. ::kwasny:: Ciekwa jest czemu Rick nie wziął Amber na przyjęcie urodzinowe skoro ją tak bardzo kocha. ::plask wczolo:
Po piąte: Szkoda że Deacon nie przywalił Ericowi. Fajnie by było. :zeby:
Awatar użytkownika
izy
Posty: 168
Rejestracja: 2007-03-06, 12:22
Lokalizacja: opolskie

Post autor: izy »

A mnie żal Bridget! Dziewczyna zakochana w Deaconie a on po prostu myśli tylko o zemście.Przyznam że odcinek dość ciekawy.
Awatar użytkownika
Caroline
Posty: 158
Rejestracja: 2007-04-16, 14:32
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Caroline »

W dzisiejszym odcinku Amber powiedziała: " najważniejsze jest dobro Erica". No w końcu ktoś zaczął się nim przejmować ! :roll: :roll: :wink: Ja również uważam, że odcinek był dość ciekawy :) .
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

W ogóle to, że Bridget nie zna imienia Deacona też jest dość śmieszne. Kilka razy była w barze, powinna mimo wszystko jakoś się dowiedzieć. Ale oczywiście gdzie tam, te jej koleżanki też takie same bystre ::loll::
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
Awatar użytkownika
annnia
Posty: 315
Rejestracja: 2007-02-21, 00:49
Lokalizacja: polska

Post autor: annnia »

Eric i ta cała jego watacha niepotrzebnie szli do Deacona, chyba tylko po to aby go wkurzyć. ::kwasny:: Co oni myśleli że postraszą Deacona a on podkuli ogon i zniknie z ich życia. ::plask wczolo: No i długo na efekt swojego głupiego zachowania nie bedą musieli czekać, szkoda że akurtat Bridget padnie ofiarą ich lekkomyślności. Amber miała dziś rację mówiąc do Stephanie że źle zrobili, że niepotrzebnie tam poszli i zaczęli pomiatać Daconem. Przecież dobrze wiedzą jak on na to jest uczulony. Swoją drogą to było oczewiste, że na taką wizytę Deacon zareaguje odwrotnie niż planowali, jeszcze bardziej go to wszytko rozwścieczy.
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

Brooke wyglądała dzisiaj ślicznie ::rad::
Szkoda mi Deacona, ale z drugiej strony bawi się uczuciami Bridget...a jakby Amber jednak chciała wrócić, to co? ehh... ::kwasny::
Awatar użytkownika
Jasmine
Posty: 144
Rejestracja: 2006-06-01, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jasmine »

Śmieszne jest to, że tak dużo mówią o jedności rodziny ale w chwili, gdy Bridget obchodzi swoje 18 urodziny nie ma Stephanie, która woli wybierać suknię na ślub z Amber...
Podobno tak kocha Bridget....suknię mogłyby wybrać w kazdej chwili, to samo tyczy się Amber, chce być częścią rodziny, mieć dobre układy z Brooke ale nie przyszła na tak ważną imprezę???

Nie mówiąc już o tym, że Rick miał dziś w 100% rację. Pomijając moją awersję do Amber, fakt, że miesza dziecku w głowie, mówiąc, że ma dwóch ojców jest bezsporny. Jest nierozważna i tyle. Moim zdaniem zachowuje się tak jak przed ślubem z CJ'em, kiedy tłumaczyła, że wychodzi za niego dla dobra dziecka i dlatego, że mu to obiecała. Teraz też robi takie miny i tak martwi się Deaconem, że aż dziwne...Rickiem za bardzo się nie przejmuje skoro wysłała go na imprezę rodzinną sama...
Awatar użytkownika
Irma
Posty: 401
Rejestracja: 2007-04-01, 19:37
Lokalizacja: woj.podlaskie

Post autor: Irma »

Mnie w ogóle nie jest żal Deacona w końcu to jego wina, wymyślił te swoje 4 miesiące z Amber to teraz ma. Nie wiem po co ta Amber mówiła dla małego Erica że ma dwóch ojców chyba chce mu do reszty poplątac w głowie. Co do dzisiejszych odcinków nuda a szczególnie drugi odcinek.
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Rick to paskudny hipokryta i zmienia zdanie co 2 odcinek.Najpierw kocha Lityl Eryk aż do bólu i walczy ze Spectrami jak lew, potem po sprzeczce z Amber podkreśla w rozmowie z nią, że Eric jest synem Deacona, a dziś obraża się na Amber, jak mogła pozwolić by dziecko mówiło do swojego ojca "tato"!
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Awatar użytkownika
Kaska
Posty: 544
Rejestracja: 2007-03-03, 12:07
Lokalizacja: Węgierska Górka

Post autor: Kaska »

Moim zdaniem Amber mogła wytrzymać z Deaconem jeszcze miesiąc, a później wszyscy by mieli z nim spokój. Jak wytrzymała trzy miesiące, to jeszcze jeden miesiąć by nie zaszkodził. Ale nie, bo ona chce, żeby Eric miał "dwóch tatusiów". ::plask wczolo:
Ale z drugiej strony ciesze się, że już koniec tego MEGA-nudnego wątku. :ziewam:
Wczoraj całe dwa odcinki były o tym samym. ::ysz:: Mogłam w ogóle nie oglądać. ::krzyw::
Wreszcie pokazali dziś Bridget i Deacona.
Fajna była ta osiemnastka... i ta muzyczka. ::rad:: :zeby:
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Rzecztywiście, sytuacja małego Eric'a jest delikatnie mówiąc, skomplikowana. Amber rzeczywiście mogłaby być bardziej ostroźna, by nie namieszać dziecku. Ale to nieuniknione. Trzeba teraz tylko dobrze je wyedukować, jaka jest sytuacja, pobecnie jest na to troszkę za wcześnie.
Też mnie zdziwiło, że Amber i Stephanie nie było na tym przyjęciu. Ale widać, że miały sporo pracy przy przygotowaniach do ślubu. I nie znalazły czasu. Zresztą Bridget, tak naprawdę urodziła się w Sylwestra, a tu urodziny wiosną. ::ke:: A może Bridget świętuje zgodnie z tradycją, jaką stosuje Elżbieta II. Przeciez ona dwukrotnie obchodzi urodziny. Bridget prawdziwe może mieć na przełomie roku, a wielką balangę może organizować w kwietniu, czy maju.
Deacon się wkurzył po wizycie Forresterów. I teraz planuje zemstę. W swoim zaślepieniu zapomniał o tym, że to Amber wybrała Rick'a, a Forresterowie nie odgrywali tu wielkiej roli. To on na Amber powinien być zły. A teraz chcer wykorzystac nieswiadomą Bridget. Mam wrażenie, że Deacon powraca do swoich starych, wypróbowanych zasad, które są mu nieobce.
Zapowiadają się ciekawe odcinki.
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Tiril pisze:Rick to paskudny hipokryta i zmienia zdanie co 2 odcinek.Najpierw kocha Lityl Eryk aż do bólu i walczy ze Spectrami jak lew, potem po sprzeczce z Amber podkreśla w rozmowie z nią, że Eric jest synem Deacona, a dziś obraża się na Amber, jak mogła pozwolić by dziecko mówiło do swojego ojca "tato"!
Podpisuję się pod tym postem.
Forresterowie niepotrzebnie poszli do Deacona. Chłopak się zemści. Znając Modę nie może być inaczej. Ale jak to będzie podrywanie Bridget, to się rozczaruję. Scenarzystów stać na coś więcej :wink: .
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Zablokowany