Też się zdziwiłem, że nie było tego komunikatuSallyFan pisze:Nie wiem dlaczego, ale chyba nie pojawił się komunikat: The role of Kristen Forrester is now been played by Tracy Melchior. Było? No bo w końcu gra inna aktorka...![]()
Bieżące odcinki cz. 1
-
Zająć
No właśnie obejrzałam sobie na you tube piątkowy odcinek.
Eric niestety traci zmysły. Przy świadkach grozi Deaconowi, nie zdaje sobie sprawy, że jak Decon się uprze, nazwisko mu nie pomoże?
Tę bluzeczkę - piżamkę Brooke miała już w czwartek
No i rozsądna Bridget - ja też nie mogłam zrozumieć po co oni słuchają jęków młodej pary?
.
Dzięki wyznaniu mamusi, prysło piękne wspomnienie pierwszego razu i nocy poślubnej. Został wstyd i upokorzenie.
Ridge jest chyba starszy od Kristen? To czemu obarcza ją odpowiedzialnością za zerwanie stosunków? Nie pamiętam, by specjalnie się strarał w tej kwesti.
Eric niestety traci zmysły. Przy świadkach grozi Deaconowi, nie zdaje sobie sprawy, że jak Decon się uprze, nazwisko mu nie pomoże?
Tę bluzeczkę - piżamkę Brooke miała już w czwartek
No i rozsądna Bridget - ja też nie mogłam zrozumieć po co oni słuchają jęków młodej pary?
Dzięki wyznaniu mamusi, prysło piękne wspomnienie pierwszego razu i nocy poślubnej. Został wstyd i upokorzenie.
Ridge jest chyba starszy od Kristen? To czemu obarcza ją odpowiedzialnością za zerwanie stosunków? Nie pamiętam, by specjalnie się strarał w tej kwesti.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
- katarzynka
- Posty: 719
- Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
- Lokalizacja: Gliwice
Nie zapominajmy o Taylor, której w rozmowie z Kristen włączył się "psychologiczny ton" i myślałam że zaraz każe się Kirsten położyć i zacznie sesję
A Mały powinien zostać zabrany przez Opiekę Społeczną, bo go rodzice krzywdzą wciąż trzymając go na rękach
Chcą go upośledzić czy jak
[Gwoli uczciwości - tak wiem Eryk się przeszedł do sypialni i z powrotem, ale to trochę za mało
]
A Mały powinien zostać zabrany przez Opiekę Społeczną, bo go rodzice krzywdzą wciąż trzymając go na rękach
-
Ryan Lavery
Czemu Brooke obwinia Amber za głupotę i naiwność swojej córki?Nie wina Amber,że Deacon ją kocha i chce dla siebie.Czemu miałaby rezygnować z własnego szczęścia,aby głupia Bridget była wolna?Ona sama wyszła za niego z mąż z własnej woli,więc nikt nie ma prawa wymagać,żey Amber na siłę była z Deaconem skoro tego nie chce.Jedyne wyjście z tej sytuacji to przemówienie do rozsądku Bridget,a nie zmuszanie Amber do odejścia od Ricka.Szkoda,że jakoś Brooke nie pamięta jak to jeszcze niedawno nie chciała poświęcić swojej miłości dla zdrowia psychicznego i fizycznego Macy
Zrobiła to co powinna zrobić skoro Thore nie kochał Macy,więc czemu teraz nie może zrozumieć tej sytuacji i przejrzeć na oczy,że Amber nie chce być z Deaconem?Bridget wake up!A Brooke już niech nie przeżywa utraty cnoty swojej córki,bo ważniejsze jest to,że ona jest żoną w wieku 18 lat i zna faceta raptem parę tygodni.
Someone call the ambulance, there's gonna be an accident...
Z braku czasu dopiero dzisiaj obejrzałam odcinki z 'podsłuchem'... No, szczerze powiem, że dla mnie to było po prostu śmieszne... Ta histeria Erica i Brooke... Boshe... Gdyby tak wszyscy rodzice reagowali...
Oczywiście uważam, że winy Amber nie ma w tym żadnej. Dziwię się tylko, że Foresterki nie wpadli na pomysł, żeby Amber namówić na 'udawanie', żeby Bridget zobaczyła, że jest tylko zabawką... Jak Brooke zobaczyła się z córką mogła jej powiedzieć jaki Deacon numer jej wyciął - możeby się dziewczynka zaczęła zastanawiać nad swoim małżeństwem....
A teksty Brooke o tym 'poświęceniu'. Makabra
Mniejsza o szczęście Ricka, byle Bridget seksu z Deaconem nie uprawiała.... 
Oczywiście uważam, że winy Amber nie ma w tym żadnej. Dziwię się tylko, że Foresterki nie wpadli na pomysł, żeby Amber namówić na 'udawanie', żeby Bridget zobaczyła, że jest tylko zabawką... Jak Brooke zobaczyła się z córką mogła jej powiedzieć jaki Deacon numer jej wyciął - możeby się dziewczynka zaczęła zastanawiać nad swoim małżeństwem....
A teksty Brooke o tym 'poświęceniu'. Makabra
Co złego, to nie ja 
Ja też dopiero dziś obejrzałam ostatni odcinek i zdecydowanie zaczynam się opowiadać za kontrolą narodzin...
Po pierwsze Erick powinien skuteczniej zająć się Deaconem jeśli już powziął taki zamiar, a nie, lekko go poturbować, nie pomóc córce i wpaść w poważne kłopoty.
Jestem całkowicie za nim, bo wiem, że mój ojciec też broniłby mnie wszelkimi sposobami przed takim potworem nie patrząc na to, czy sam nie ucierpi! To jest prawdziwy wyraz miłości - poświęcić siebie dla dziecka.
Brooke tak robiła wielokrotnie ale ma pecha że jej dzieci są w połowie Forresterami, więc szacunek dla innych i wdzięczność za poświęcenia nie są im znane...
Następnie, Brooke rzeczywiście jakoś nietrafnie dobrano garderobę ale pewnie aby podkreśliś jej desperację...momo wszystko niezbyt dobrze wyglądała...
Do tego Bridget w tych kolorowych ciuchach, jakby ją z bazaru siłą do serialu wcielili....takie pstrokate zbyt obcisłe spodnie i kilka rozmiarów za mała bluzka, a uwieńczeniem kiczu był ten wyzywający ostry makijaż jakby miała wyglądać na krzykliwą 40 a zachowywała się jak porąbana 15...
Na koniec dodam tylko, że zwątpiłam w inteligencję wiekszości bohaterów, i w dobre intencje scenarzystów...oni chcą nas tymi idiotyzmami wykończyć - chyba pracują na dwa fronty, też dla konkurencji, albo za dużo czasu spędzili u Spectrów i kicz i tandeta zaczęły królować...
Po pierwsze Erick powinien skuteczniej zająć się Deaconem jeśli już powziął taki zamiar, a nie, lekko go poturbować, nie pomóc córce i wpaść w poważne kłopoty.
Jestem całkowicie za nim, bo wiem, że mój ojciec też broniłby mnie wszelkimi sposobami przed takim potworem nie patrząc na to, czy sam nie ucierpi! To jest prawdziwy wyraz miłości - poświęcić siebie dla dziecka.
Brooke tak robiła wielokrotnie ale ma pecha że jej dzieci są w połowie Forresterami, więc szacunek dla innych i wdzięczność za poświęcenia nie są im znane...
Następnie, Brooke rzeczywiście jakoś nietrafnie dobrano garderobę ale pewnie aby podkreśliś jej desperację...momo wszystko niezbyt dobrze wyglądała...
Do tego Bridget w tych kolorowych ciuchach, jakby ją z bazaru siłą do serialu wcielili....takie pstrokate zbyt obcisłe spodnie i kilka rozmiarów za mała bluzka, a uwieńczeniem kiczu był ten wyzywający ostry makijaż jakby miała wyglądać na krzykliwą 40 a zachowywała się jak porąbana 15...
Na koniec dodam tylko, że zwątpiłam w inteligencję wiekszości bohaterów, i w dobre intencje scenarzystów...oni chcą nas tymi idiotyzmami wykończyć - chyba pracują na dwa fronty, też dla konkurencji, albo za dużo czasu spędzili u Spectrów i kicz i tandeta zaczęły królować...







