Rick vs CJ
- Dragon_Scale
- Posty: 339
- Rejestracja: 2007-01-30, 17:37
- Lokalizacja: Rzeszów
Jak widać między C.J.em a Amber wszystko skończone.
Wreszcie przejżała na oczy i stwierdziła że kocha Ricka, no ale sprawy mogą przybrać jeszcze inny obrót jeśli Deacon dałby małego Erica C.J.owi w co wątpię.
Amber mogła mu od razu powiedzieć że nie chce znim być i że nie będą razem no a Stepha wyrzuciłaby całe to porąbane towarzystwo.
Chmmm... Eric Sharpe...
nawet nieźle brzmi...
Chmmm... Eric Sharpe...
Oby tylko Amber nie zmieniła zdania , a jak wiadomo ją na to stać . Tylko szkoda C.J. że narobił sobie nadziei , a teraz zostanie sam .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Gdyby nie nasz Ricky Boy, Deacon by się nie pojawił i nie odebrał Amber dziecka 
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Czyli masz za złe CJowi, że ten nie wspiera Forresterów (co przecież nie jest w jego interesie)

Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Czyli właśnie napisałeś to samo co i ja. Moim zdaniem to bez sensu
Zarzucasz CJowi, że ten nie postarał się zaszkodzić CJowi 
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Ich konflikt spowodowała Amber , gdyby ona na samym początku wyraźnie powiedziała z kim chcę być nie byłoby teraz problemu . Chodzi mi o sytuacje kiedy Stephani przyszła z nakazem sądowym aby zabrać dziecko , Amber już wtedy czuła coś do Rick'a , ale ona zamiast wyraźnie powiedzieć co czuje , zaczeła dawać oznaki zainteresowania C.J. Ten wierząc ,że Amber coś do niego czuje poszedł do sądu aby wywalczyć prawa do Eric'a III i wywalczył , wtedy Amber znowu mogła zakończyć całą sytuacje ,ale niestety tego nie zrobiła ,teraz zaczeła dawać oznaki zainteresowania Rickowi ,który chcąc ich odzyskać musiał coś wymyślić - i wymyślił - Deacona ,który teraz zabrał im wszystkim dziecko . Gdyby Amber na samym początku określiła swoje prawdziwe uczucia teraz najprawdopodobniej dziecko nie przechodziłoby z rąk do rąk . Ale z drugiej strony czemu ja się dziwie - przecież to nasza Amber 
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
A zamiast tego zaszkodził Rick'owiAbec pisze:Czyli właśnie napisałeś to samo co i ja. Moim zdaniem to bez sensuZarzucasz CJowi, że ten nie postarał się zaszkodzić CJowi
Daj spokój. Bez Deacona byłoby okropnie nudno.Goku pisze:
A zamiast tego zaszkodził Rick'owi![]()
Chodzi mi też o to że gdyby nie C.J. i jego rodzinka Deacon już by wyparował z serialu a takto musimy się użerać z kolejnym pasożytem
Wreszcie pojawił się Facet, który robi wrażenie, a nie te ciepłe kluchy dotychczasowe - te głupie dzieciuchy i te stare mazgaje.
Och, poszłabym z nim na imprezę



