Bieżące odcinki "Mody na sukces"
mailo, mi nie chodzi o podjęcie decyzji - akurat tę cechę lubię - spotaniczność, bycie kąpanym w gorącej wodzie. Ona trzyma się tej decyzji, wiedzac, że Dante kocha (też?) inną. Do tej pory była bardzo honorowa, samodzielna. Teraz sama staje się taka rozmemłana. Dante mówi o przełożeniu ceremonii. Halo! Udaje, czy miłość mózg jej zlasowała? I skąd ten nagły wybuch miłości? Jakoś mierzi mnie to.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Ok rozumiem. Już nawet kiedyś pisałem, że postać Felicii będzie fajna dopóki nie wplączą jej w jakiś łzawy trójkąt typu Felicia/ojciec/syn czy Felicia/brat/brat a tu zrobili siostra vs siostra i jeszcze Stephanie jest jej sojuszniczką
Jedyne co jest pozytywne to dynamiczne starcia 2 matek i 2 córek. Sceny Brooke/Bridget vs Stephanie/Felicia sa ciekawsze niż wałkowane w kółko Brooke vs Stefa. Czy Dante to zapowiedź nowego Ridge'a? Bo głupieje tak jak on. Zmienia zdanie z minuty na minutę i to jeszcze w stosunku do dwóch tak różnych kobiet
Jedyne co jest pozytywne to dynamiczne starcia 2 matek i 2 córek. Sceny Brooke/Bridget vs Stephanie/Felicia sa ciekawsze niż wałkowane w kółko Brooke vs Stefa. Czy Dante to zapowiedź nowego Ridge'a? Bo głupieje tak jak on. Zmienia zdanie z minuty na minutę i to jeszcze w stosunku do dwóch tak różnych kobiet
Stephanie miała dzisiaj dużo racji. Bridget jest taka sama, jak jej matka, liczy się tylko własne szczęście, myśli, że kocha tego, to go chce i koniec. A prawda jest przecież inna i oczywista, kiedy Brooke wróci do Ridge'a , a Nick będzie wolny, to Bridget od razu się na niego rzuci.
W sumie podobało mi się, że Bridget powiedziała, że zawsze wszystkim ustępuje i wszytko oddaje, a nie nie ma dla siebie Ale akurat w tym przypadku jej rozumowanie jest błędem, powinna się raczej zastanowić nad tym, że jej mąż jest zaręczony z jej matką
Ten ślub to była jedna, wielka tragikomedia. Począwszy od tych sztucznych uśmiechów, po histerie matki Dantego, która wyglądała jak z kolumbijskiej telenoweli
W sumie podobało mi się, że Bridget powiedziała, że zawsze wszystkim ustępuje i wszytko oddaje, a nie nie ma dla siebie Ale akurat w tym przypadku jej rozumowanie jest błędem, powinna się raczej zastanowić nad tym, że jej mąż jest zaręczony z jej matką
Ten ślub to była jedna, wielka tragikomedia. Począwszy od tych sztucznych uśmiechów, po histerie matki Dantego, która wyglądała jak z kolumbijskiej telenoweli
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Brooke niepotrzebnie odwiedzała Felicię i wyręczała dorosłą córkę. Idzie w ślady tej, na której w ogóle nie powinna się wzorować.
Przejmuje nawyk wściubiania nosa w nie swoje sprawy, który z lubością pielęgnuje Stephanie.
Felicia nadal nie widzi, co się wokół niej dzieje. Woli prawdę zamieść pod dywan i udawać, że "problem" Bridget nie istnieje. Bridget przy niej, mysli trzeźwo i zastanawia się, jak cała sytuacja wpłynie na Felicię, doświadczoną w ostatnich miesiącach.
Całe te ślubne zamieszanie to wina i to równa trzech osób: Felicii, Bridget i Dantego.
Felicia nadal nie widzi, co się wokół niej dzieje. Woli prawdę zamieść pod dywan i udawać, że "problem" Bridget nie istnieje. Bridget przy niej, mysli trzeźwo i zastanawia się, jak cała sytuacja wpłynie na Felicię, doświadczoną w ostatnich miesiącach.
Całe te ślubne zamieszanie to wina i to równa trzech osób: Felicii, Bridget i Dantego.
Brooke jest nienormalna, aż kipi miłością do Ridge'a, ale coś ( no własśnie, co??? ) mówi jej, że powinna być z Nick'iem, czyli z namiastką.
Tak sobie myślę, że to, iż może mieć teraz Ridge'a, stworzyć z nim to, o czym marzyła przez pół swojego życia - czyli szczęśliwą rodzinę z akceptacją i błogosławieństwem Stephanie chyba ją teraz przerosło i jeszcze nie dojrzała do tej decyzji. Byleby tylko Ridge dalej na nią czekał, kiedy ona już do tego dojrzeje
Tak sobie myślę, że to, iż może mieć teraz Ridge'a, stworzyć z nim to, o czym marzyła przez pół swojego życia - czyli szczęśliwą rodzinę z akceptacją i błogosławieństwem Stephanie chyba ją teraz przerosło i jeszcze nie dojrzała do tej decyzji. Byleby tylko Ridge dalej na nią czekał, kiedy ona już do tego dojrzeje
-
grzegorz475
- Posty: 98
- Rejestracja: 2007-12-17, 20:27
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Fajne dzisiejsze odcinki były a szczególnie fajna sesja zdjęciowa Brooke
a Stephanie jak zwykle knuje instryge tylko teraz nie przeciw Brooke
aż się dziwie że nie nazwała ją dziwką jak się rozebrała do sesji zdjęciowej 
http://chomikuj.pl/MNS_PL odcinki i sceny z MNS scenki z MNS
Stephanie jest genialna w tych swoich intrygach. Nick tak się obawia tego trzeciego razu, a właśnie on nastąpił. Nick jest chory psychicznie, myśli, że może Brooke rządzić i manipulować na prawo i lewo. Brrr...
Sesja genialna, zwłaszcza ta w bieliźnie. A później Brooke miała być naga, a ta zasłona zakrywała więcej ciała, niż niektóre bielizny, no ale to taki szczegół
Liczy się samo słowo, że Brooke była naga
A scena seksu Bridget i Dante bardzo "rozbudowana", nawet fajnie wyszła
Sesja genialna, zwłaszcza ta w bieliźnie. A później Brooke miała być naga, a ta zasłona zakrywała więcej ciała, niż niektóre bielizny, no ale to taki szczegół
A scena seksu Bridget i Dante bardzo "rozbudowana", nawet fajnie wyszła
- Pottermaniack
- Posty: 2902
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Brooke świetnie dzisiaj wyszła w sesji.
Strasznie Stephanie, Ridge i ta fotografka się nakręcili na rozbieraną sesję Brooke, która tak się zakryła, że nic nie było widać, naprawdę wyjdą z tego prowokujące zdjęcia.
Stephanie jest śmieszna z wczuwaniem się w słowa Nicka "jak ona zrobi to trzeci raz, to z nimi koniec!".
Wątpliwe, żeby Nick opuścił teraz Brooke, cokolwiek by nie zrobiła, wybaczył jej zachowanie po "gwałcie", a Stephanie nic gorszego teraz nie wymyśli.
A promo na koniec - genialne.
Stephanie jest śmieszna z wczuwaniem się w słowa Nicka "jak ona zrobi to trzeci raz, to z nimi koniec!".
A promo na koniec - genialne.
Tak zgadzam się. Bridget i Dante tak szybko wyskoczyli z ubrań, ze nawet nie zauważyłem kiedy:D W ogóle było dużo rozbierania - oczywiscie seksowna Brooke:P Moim zdaniem Stephanie działa dużo gorzej na stan zdrowia Ridge'a, dopingując go do walki o Brooke. Już lepiej poszukałaby mu innej kobiety skoro musi się wtrącać. Promo ze Stephanie super - pokazali sporo super scen z jej udziałem !DeaconFan pisze:Dzisiaj mieliśmy kilka ciekawych scenek: chyba pierwszy seks Bridget i Dantego, dwie sesje zdjęciowe Brooke, no i na koniec genialne promo!
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Promo na końcu drugiego odcinka, świetne.
Gdy widziałem, że zanosiło się na chwilę uniesień między Bridget a Dante, to wziąłem gazetę i czytałem.
Modowe łóżkowe sceny są raczej nudne.
Podobała mi się sesja Brooke.
Trochę się dziwię, że Brooke zaakceptowała pomysł wystąpienia prawie nago. Połknęła haczyk, moim zdaniem Nick nie ma się czego czepiać.
Z tą chorobą psychiczną Nicka, jak to ujął Damians, bym nie przesadzał.
Niestety Stephanie po raz kolejny pokazała, że nie potrafi trzymać rąk przy sobie i wsadzi je tam, gdzie jest okazja do manipulacji.
Z Massima zrobili takiego potakiwacza, przydałby się dla niego nowy, ciekawy wątek.
Gdy widziałem, że zanosiło się na chwilę uniesień między Bridget a Dante, to wziąłem gazetę i czytałem.
Podobała mi się sesja Brooke.
Niestety Stephanie po raz kolejny pokazała, że nie potrafi trzymać rąk przy sobie i wsadzi je tam, gdzie jest okazja do manipulacji.
Z Massima zrobili takiego potakiwacza, przydałby się dla niego nowy, ciekawy wątek.
Mam wrażenie, że dopiero co w USA były te odcinki ze ślubem, oglądałem je z mamą na YouTube, a tu już na TVP1
Intryga Stephanie i przytakiwacza Massimo bardzo mi się podoba
Stepha z Massimo w plenerze, spacerujący po parku wyglądali jak stare, dobre małżeństwo. Brooke i Nick'a też oglądało mi się bardzo fajne ( o raz pierwszy od bardzo dawna ), ale to tylko zasługa tego ładnego parku nad wodą.
A Brooke od początku buduje związek z Nick'iem na kłamstwie, chowając przed nim te plakaty i myśląc, że on się o tym nigdy nie dowie. Z kolei Nick myśli, ze po ślubie Brooke zwolni Forresterów lub sama odejdzie. Paranoja...

Intryga Stephanie i przytakiwacza Massimo bardzo mi się podoba
Stepha z Massimo w plenerze, spacerujący po parku wyglądali jak stare, dobre małżeństwo. Brooke i Nick'a też oglądało mi się bardzo fajne ( o raz pierwszy od bardzo dawna ), ale to tylko zasługa tego ładnego parku nad wodą.
A Brooke od początku buduje związek z Nick'iem na kłamstwie, chowając przed nim te plakaty i myśląc, że on się o tym nigdy nie dowie. Z kolei Nick myśli, ze po ślubie Brooke zwolni Forresterów lub sama odejdzie. Paranoja...
Generalnie odcinki dzisiaj były bardzo fajne - cudne sceny w plenerze
Poparzona Bridget śmiesznie wyglądała, ale zachowania Felici nie pochwalam
Dante jak zwykle bezpłciowy
Mam docyć tego człowieka (specjalnie nie napisałem faceta
)
Rozmowa Stephanie i jej przekonywania były takie realistyczne, pierwszy raz dobrze radzi Brooke
Natomiast Nicka wysłałbym gdzieś daleko, mam już go dość
Poparzona Bridget śmiesznie wyglądała, ale zachowania Felici nie pochwalam
Dante jak zwykle bezpłciowy
Rozmowa Stephanie i jej przekonywania były takie realistyczne, pierwszy raz dobrze radzi Brooke
Natomiast Nicka wysłałbym gdzieś daleko, mam już go dość

