Ale jeszcze wracając do wcześniejszych odcinków skomentuję coś o czym nie pisałem.
Bardzo ciekawą sceną było przyjście Brooke do Taylor po radę! Taylor dobrze powiedziała, że nie ma czegoś takiego jak sekret i, że zawsze jest druga osoba wtajemniczona.
Wracając do dzisiejszych odcinków. Rodzinka Amber świetna! Taką świeżość wprowadzili w serialu. Bardzo przyjemnie mi się ich ogląda. Ale i tak najbardziej przypadła mi do gustu Tawny. I to jej ciągłe powtarzanie słowa "kochanie".
Trzymali nas w napięciu z tym sposobem na pozbycie się Ricka.
A Sally i Brooke też świetne. Sally miała niezły tekst, jak powiedziała żeby Brooke się cieszyła, że wychodzi z wszystkimi zębami. Brooke też nieźle wyleciała, że ojcem dziecka pewnie jest CJ.
I teraz z niecierpliwością musimy czekać do poniedziałku, bo Amber zaczęła rodzić.







