Massimo zaczyna mieszać i wtrącać się w małżeństwo Eric'a i Stephanie. Z opowieści tego faceta wynika, że Eric ma czego się obawiać. Ten facet nie da się w kaszę dmuchać. Troszkę o Massimo napisałem w odpowiednim temacie. Eric mu niepotrzebnie przywalił, większył sobie tylko liczbę wrogów. Dodam tylko, że parę odcinków temu on oczywiście musiał znaleźć się w ... Insonii, jakby w kilkumilionowym mieście nie było innych lokali. A może on szpiegował Taylor, i celowo się tam znalazł.
Amber stroiła dziś takie miny, że nie wiedziałem, gdzie oczy podziać.




