A w piątek na TVP1 leciała Teksańska masakra piłą mechaniczną, nawet fajny film.
Ogólnie o filmach
Ja też chciałbym zobaczyć Epokę Lodowcową III , ale wolę Transformersy. Dobrą komedię można zobaczyć na zwykłym dużym Tv korzystając z kina domowego efekty dźwiękowe takie same. Z kolei oglądać film akcji z taką ilością efektów specjalnych jaka jest w filmie Transformers 2 to nie ma porównania między oglądaniem filmu w domu , a w kinie.
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
A jak się nastawiacie na "Harry'ego Potter'a i Księcia Półkrwi"? Słyszałem, że ma być dużo wątków romantycznych i komediowych, a to przecież dość mroczna cześć sagi (zresztą moja ulubiona
). No i reżyser - pan David Yates - słyszałem wiele negatywnych opinii na jego temat (podobno zepsuł "Zakon Feniksa", którego ja jeszcze nie miałem okazji obejrzeć, a zobaczę jutro na HBO
)... 
W ogóle jeśli chodzi o filmy HP to nie jestem zbytnio ich fanem.
Pierwsze trzy były niezłe. Gdybym nie czytał "Czary ognia" niewiele bym zrozumiał oglądając jej ekranizację. 
W ogóle jeśli chodzi o filmy HP to nie jestem zbytnio ich fanem.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
Ja się wybieram na pokaz premierowyDeaconFan pisze:A jak się nastawiacie na "Harry'ego Potter'a i Księcia Półkrwi"?
Wiele słyszałam zarówno złego i dobrego o HPiKP, ale ze względu na to, że bardzo lubię sagę o HP film chcę obejrzeć
Oczywiście mówisz tylko o filmach z serii "Harry Potter"?DeaconFan pisze:Więzień Azkabanu to najlepszy z filmów jakie dotąd widziałem.Do tego dobrze dobrani nowi aktorzy: Gary Oldman jako Syriusz Black i David Thewlis jako Remus Lupin.
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
- Pottermaniack
- Posty: 2907
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Także wybieram się na seans premierowy, ze znajomymi mamy już rytuał, że idziemy dokładnie w dniu premiery do kina Helios, bierzemy jak najwięcej ulotek, fotografujemy się z kartonowymi postaciami, zachowujemy bilety.
Chociaż ekranizacje coraz bardziej odbiegają od książek, to i tak bardzo mi się podobają.
Mam nadzieję, że jednak mroczny klimat KP pozostanie, a z Rona, Lavender i Hermiony nie zrobią ogłupionych hormonami nastolatków.
I oby było jak najwięcej tytułowego księcia, którego odtwórca jest świetnym aktorem. 
Tylko na HP czy na inne filmy jak chodzicie to też na premiery.? Ja ostatnio jak chodzę do kina to wolę iść na seans przed 13 30 wtedy w Heliosie są bilety po 13 zł.Pottermaniack pisze:Także wybieram się na seans premierowy, ze znajomymi mamy już rytuał,
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
- Pottermaniack
- Posty: 2907
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
No i obejrzałem sobie już "Zakon Feniksa" na HBO 2.
Muszę powiedzieć, że klimatem znacznie się różni od poprzednich części. Widać, że przykładał do tego rękę już całkiem inny reżyser - David Yates, przez wielu krytykowany - ja jednak uważam, że na pewno nie spartolił tego filmu.
Wreszcie akcja nie jest zbyt szybka (a taka była moim zdaniem w "Czarze Ognia", gdzie mieliśmy przez chwilę Mistrzostwa Świata w Qudditchu, za chwilę atak śmierciożerców). Momentami była jednak mała zamuła.
Na początku fajna akcja z Dudley'em i dementorami.
Na plus też wątki komediowe, szczególnie z Filchem. No i finał filmu wyszedł naprawdę bardzo dobrze.
Na plus też nowi aktorzy grający takie postaci jak: Luna, Tonks (choć tej to było jak na lekarstwo), Kingsley, Bellatrix.
Do tego fajnie byłoby znów zobaczyć (mimo iż w epizodach) Davida Thewlisa (Lupin) i Brendana Gleesona (Moody). Poza tym świetną robotę odwalili też Gary Oldman (Syriusz) i Ralph Fiennes (Voldemort).
Za to nie podobała mi się aktorka występująca w roli Umbridge. Moim zdaniem źle dobrana.
Na minus - stanowczo za mało Malfoy'a, Snape'a, Ginny...
Ogólnie jednak film mi się podobał. Moja ocena: 7,5/10.
Muszę powiedzieć, że klimatem znacznie się różni od poprzednich części. Widać, że przykładał do tego rękę już całkiem inny reżyser - David Yates, przez wielu krytykowany - ja jednak uważam, że na pewno nie spartolił tego filmu.
Wreszcie akcja nie jest zbyt szybka (a taka była moim zdaniem w "Czarze Ognia", gdzie mieliśmy przez chwilę Mistrzostwa Świata w Qudditchu, za chwilę atak śmierciożerców). Momentami była jednak mała zamuła.
Na plus też nowi aktorzy grający takie postaci jak: Luna, Tonks (choć tej to było jak na lekarstwo), Kingsley, Bellatrix.
Do tego fajnie byłoby znów zobaczyć (mimo iż w epizodach) Davida Thewlisa (Lupin) i Brendana Gleesona (Moody). Poza tym świetną robotę odwalili też Gary Oldman (Syriusz) i Ralph Fiennes (Voldemort).
Za to nie podobała mi się aktorka występująca w roli Umbridge. Moim zdaniem źle dobrana.
Na minus - stanowczo za mało Malfoy'a, Snape'a, Ginny...
Ogólnie jednak film mi się podobał. Moja ocena: 7,5/10.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Byłem dziś na "Bruno". Mój Boże... Denny film. A najwłaściwszym epitetem będzie przymiotnik od wulgarnego czteroliterowego rzeczownika na "c". Film o wymachiwaniu k****em przez Sachę Cohena. Przepraszam, ale tylko taki opis mi się ciśnie. Nie polecam, ale jak ktoś by mi powiedział, że ten film będzie taki denny, to bym chyba nie uwierzył i i tak bym poszedł. Takiej żeny się człowiek nie spodziewał. Będę unikał ewentualnych kolejnych wcieleń tego gościa.



