Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
dominik
Posty: 1162
Rejestracja: 2006-12-09, 11:43
Lokalizacja: Mielec

Post autor: dominik »

Nareszcie coś ruszyło w związku Kristen i Tony'go. Już widzę minę Erick'a jak
się dowie, że Kristen oświadczyła się Tony'emu ::loll:: Dobrze mu tak ::jezyk::
Awatar użytkownika
acola16
Posty: 88
Rejestracja: 2007-07-18, 13:30
Lokalizacja: Białystok

Post autor: acola16 »

System ochronny włączony: 5..4..3..2..1..start..oj..nie mart sie chłopczyku...Sally zaraz cie pocieszy..hahah..ta zawsze mnie potrafi rozbawić do łez ::loll:: ::loll:: ale fajnie dzis Erykowi wygarneła..aż mu szczęka opadła :zeby: On w swojej firmie to ją ochroną straszył, a on u niej to myśli że mile widziany ::plask wczolo: Brook bardziej teatralnie zemdleć nie mogła..inaczej to sobie wyobrażałam ::cojest:: Brooke mogłaby być miła dla amber przynajmniej ze wzgędu na wnuka, ale ona nigdy nie miała skrupułów...
P.S: Thorne wyrósł z koszulek ::loll:: ::loll::
:serce: Kocham Stefe :serce:
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Abec pisze:
Szogunka pisze:Zero szans na seks, zero na dzieci...
Jak to "zero szans na seks"? Tak byłoby gdyby partner był kastratem. Oczywiście oni nie mają technicznych kłopotów ze zbliżeniem, w to chyba nikt nie wątpił.
Odnosiło się to do wypowiedzi lekarza. Chciałam przekazać co lekarz twierdzi na temat "ich możliwości" i ryzyka z tym związanego.
Denerwujące było, że Sally rozmawiała sama ze sobą przy barze i nikt nawet na to nie zwracał uwagi.
Podoba mi się, że być może (biorąc pod uwagę że to MnS wielkie Być Może) dwie pary (Rick i Amber i Deacon i Bridget) wyjaśnią sobie sytuację :D . Tylko w którą stronę? Wóż, przewóz?
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Jugolaz
Posty: 355
Rejestracja: 2006-09-17, 12:08

Post autor: Jugolaz »

Podobała mi się dzisiejsza rozmowa Brooke z Deaconem. Widać, że Brooke jest już ogólnie zmęczona i zestresowana. Myślałem, że zajęcie się sprawą Deacona i Bridget i oderwanie się od myśli od Ridgu wyjdzie jej na dobre, ale chyba jednak nie :nie:
Wydaje się, że Deacon w końcu powie Bridget prawdę. Pytanie co potem ?
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Brooke po skończeniu wygłaszania wykładu dla Deacona zajęła się Amber i jak zwykle za przeproszeniem pieprzyła farmazony. Ona nigdy się nie zmieni. :roll:
Mass wpadł Sally w oko. ::chytry::
Eric chyba nie ma co robić. Jakby wiedział co w tym czasie robi Steph to by w mig zapomniał o Kristen! ::kwasny::
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Szogunka pisze: Denerwujące było, że Sally rozmawiała sama ze sobą przy barze i nikt nawet na to nie zwracał uwagi.
Zgadzam się! Jakby ktoś tak na nią patrzał z boku i jej posłuchał, to pomyślałby, że kobieta zwariowała! Gada sama do siebie, robi jakieś odliczanie i jakieś śmieszne miny ::cojest:: ::plask wczolo: Ale mimo to ją kocham :serce: ::rad:: ::jezyk::

Stefa z takim tańcem nadaje się do Tańca z Gwiazdami, pierwsze miejsce gwarantowane :zeby: ::jezyk::

Śmieszył mnie ten tekst o "ciasnym umyśle" Erica ::rad:: Ale trudno się z tym nie zgodzić...

A wracając jeszcze do Sally, to podoba mi się jej upór i konsekwencja w stosunku do Forresterów. Chociaż co do śmierci Macy, to ja mam inne zdanie...
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Damians pisze: Stefa z takim tańcem nadaje się do Tańca z Gwiazdami, pierwsze miejsce gwarantowane :zeby: ::jezyk::
Ona i Mass tylko się chwiali na boki. ::plask wczolo: ::loll:: Świetny taniec. ::loll::
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Brooke jest najlepsza ,ale nawet jej od czasu do czasu potrzebne są wakacje . Widać po niej zmęczenie ,najlepsze co teraz powinna zrobić to wyjechać na jakiś czas ,a potem wrócić do roboty . Czyli zająć się Forresterami oraz przepędzić wybranków swoich dzieci .
Deacon pod koniec przyznał racje Logan ::ok:: natomiast Amber jest dalej uparta jak krowa . Chciała przygadać Brooke ,ale coś jej nie wyszło ::loll::
Milagros
Posty: 274
Rejestracja: 2007-06-24, 18:39
Lokalizacja: woj.dolnośląskie

Post autor: Milagros »

Obejrzałam dzisiaj tylko drugi odcinek,bo na pierwszy się spóźniłam :wink:
Sally oczywiście musiała się znaleźć w tej samej restauracji o tym samym czasie :mrgreen:
Ale w MNS te zbiegi okoliczności to norma
Sally fajnie sama do siebie gadała ::loll::
I to zdanie:Chłopcze,nadchodzą posiłki ::jezyk::
Szczerze mówiąc,liczyłam na to,że rozmowa Amber z Brooke będzie ostrzejsza
ale się zawiodłam
Rick się na maksa wkurzył,Amber na razie się nie domyśla,o co chodzi
Ogólnie odcinek nudnawy-czekam na jutro ::rad::
Miłość nie potępia- miłość oczyszcza i dźwiga.
(Henrik Ibsen)
Właśnie napisałam 300 post!
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Brooke jest już roztrojona nerwowo i stąd jej osłabienie. Niech sobie da siana i trochę wyluzuje. W końca nic jej się nie stanie, jak trochę pobędzie singielką... Dzisiaj bardzo, ale to bardzo podobały mi się słowa Amber. Były naprawdę mądre i szczerze. A Brooke z tym tekstem, że ciąża Amber jest najsmutniejszą wiadomością, przegięła :evil: Naprawdę nie rozumiem, jak ona może tak mówić. Przecież to jej wnuk!!!

Bridget to dobra, sympatyczna i przez to także naiwna dziewczyna. Nie mogę jednak oprzeć się sympatii co do jej osoby. W sumie nie zrobiła ona nic złego i zasługuje na prawdę...

Ricky nieźle się wkurzył. Już współczuję Amber ::jezyk::

Najlepsza była absolutnie Sally :zeby: :zeby: :zeby: Ja ją kocham normalnie ::jezyk::
A Stefcia powinna bronić swego męża przed tekstami Massimo. Na tym między innymi polega małżeństwo.
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

A czym niby Brooke miałaby być tak zmęczoną?
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Abec pisze:A czym niby Brooke miałaby być tak zmęczoną?
Przeżyciami związanymi z ojcem i lataniem za Ridge'm ::jezyk::
Awatar użytkownika
katarzynka
Posty: 719
Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: katarzynka »

Brooke wyładowuje swoją frustrację wtrącając się do małżeństw swoich dzieci, no comment ::kwasny::

Sally miała rację, mówiąc że Erick "robi sobie jaja" przychodząc do niej i proszą ją o Donoszenie (sic) na Kristen. No doprawdy, ale ten pan to się chyba z księżyca urwał ::ysz:: ::ysz:: ::ysz::

Thorne wykazuje rozsądek, czyżby bracia eF nagle dostali dopalanie inteligencji ::chytry:: :P
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

mucha331 pisze:
Abec pisze:A czym niby Brooke miałaby być tak zmęczoną?
Przeżyciami związanymi z ojcem i lataniem za Ridge'm ::jezyk::
Rodzinę to ona zawsze ma na głowie. Skoro kilkudniowy incydent z ojcem dotknął ją bardziej niż dramat córki (chyba tylko dlatego, że osobiście była w tym pierwszym poszkodowana), no to to tylko o niej fatalnie świadczy.
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Abec pisze:
mucha331 pisze:
Abec pisze:A czym niby Brooke miałaby być tak zmęczoną?
Przeżyciami związanymi z ojcem i lataniem za Ridge'm ::jezyk::
Rodzinę to ona zawsze ma na głowie. Skoro kilkudniowy incydent z ojcem dotknął ją bardziej niż dramat córki (chyba tylko dlatego, że osobiście była w tym pierwszym poszkodowana), no to to tylko o niej fatalnie świadczy.
Dodaj do tego odtrącenie ją przez Ridge'a... ::chytry:: ::krzyw::
Zablokowany