się dowie, że Kristen oświadczyła się Tony'emu
Bieżące odcinki cz. 1
System ochronny włączony: 5..4..3..2..1..start..oj..nie mart sie chłopczyku...Sally zaraz cie pocieszy..hahah..ta zawsze mnie potrafi rozbawić do łez
ale fajnie dzis Erykowi wygarneła..aż mu szczęka opadła
On w swojej firmie to ją ochroną straszył, a on u niej to myśli że mile widziany
Brook bardziej teatralnie zemdleć nie mogła..inaczej to sobie wyobrażałam
Brooke mogłaby być miła dla amber przynajmniej ze wzgędu na wnuka, ale ona nigdy nie miała skrupułów...
P.S: Thorne wyrósł z koszulek

P.S: Thorne wyrósł z koszulek
Odnosiło się to do wypowiedzi lekarza. Chciałam przekazać co lekarz twierdzi na temat "ich możliwości" i ryzyka z tym związanego.Abec pisze:Jak to "zero szans na seks"? Tak byłoby gdyby partner był kastratem. Oczywiście oni nie mają technicznych kłopotów ze zbliżeniem, w to chyba nikt nie wątpił.Szogunka pisze:Zero szans na seks, zero na dzieci...
Denerwujące było, że Sally rozmawiała sama ze sobą przy barze i nikt nawet na to nie zwracał uwagi.
Podoba mi się, że być może (biorąc pod uwagę że to MnS wielkie Być Może) dwie pary (Rick i Amber i Deacon i Bridget) wyjaśnią sobie sytuację
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Podobała mi się dzisiejsza rozmowa Brooke z Deaconem. Widać, że Brooke jest już ogólnie zmęczona i zestresowana. Myślałem, że zajęcie się sprawą Deacona i Bridget i oderwanie się od myśli od Ridgu wyjdzie jej na dobre, ale chyba jednak nie
Wydaje się, że Deacon w końcu powie Bridget prawdę. Pytanie co potem ?
Wydaje się, że Deacon w końcu powie Bridget prawdę. Pytanie co potem ?
Zgadzam się! Jakby ktoś tak na nią patrzał z boku i jej posłuchał, to pomyślałby, że kobieta zwariowała! Gada sama do siebie, robi jakieś odliczanie i jakieś śmieszne minySzogunka pisze: Denerwujące było, że Sally rozmawiała sama ze sobą przy barze i nikt nawet na to nie zwracał uwagi.
Stefa z takim tańcem nadaje się do Tańca z Gwiazdami, pierwsze miejsce gwarantowane
Śmieszył mnie ten tekst o "ciasnym umyśle" Erica
A wracając jeszcze do Sally, to podoba mi się jej upór i konsekwencja w stosunku do Forresterów. Chociaż co do śmierci Macy, to ja mam inne zdanie...
Brooke jest najlepsza ,ale nawet jej od czasu do czasu potrzebne są wakacje . Widać po niej zmęczenie ,najlepsze co teraz powinna zrobić to wyjechać na jakiś czas ,a potem wrócić do roboty . Czyli zająć się Forresterami oraz przepędzić wybranków swoich dzieci .
Deacon pod koniec przyznał racje Logan
natomiast Amber jest dalej uparta jak krowa . Chciała przygadać Brooke ,ale coś jej nie wyszło 
Deacon pod koniec przyznał racje Logan
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Obejrzałam dzisiaj tylko drugi odcinek,bo na pierwszy się spóźniłam
Sally oczywiście musiała się znaleźć w tej samej restauracji o tym samym czasie
Ale w MNS te zbiegi okoliczności to norma
Sally fajnie sama do siebie gadała
I to zdanie:Chłopcze,nadchodzą posiłki
Szczerze mówiąc,liczyłam na to,że rozmowa Amber z Brooke będzie ostrzejsza
ale się zawiodłam
Rick się na maksa wkurzył,Amber na razie się nie domyśla,o co chodzi
Ogólnie odcinek nudnawy-czekam na jutro
Sally oczywiście musiała się znaleźć w tej samej restauracji o tym samym czasie
Ale w MNS te zbiegi okoliczności to norma
Sally fajnie sama do siebie gadała
I to zdanie:Chłopcze,nadchodzą posiłki
Szczerze mówiąc,liczyłam na to,że rozmowa Amber z Brooke będzie ostrzejsza
ale się zawiodłam
Rick się na maksa wkurzył,Amber na razie się nie domyśla,o co chodzi
Ogólnie odcinek nudnawy-czekam na jutro
Miłość nie potępia- miłość oczyszcza i dźwiga.
(Henrik Ibsen)
Właśnie napisałam 300 post!
(Henrik Ibsen)
Właśnie napisałam 300 post!
Brooke jest już roztrojona nerwowo i stąd jej osłabienie. Niech sobie da siana i trochę wyluzuje. W końca nic jej się nie stanie, jak trochę pobędzie singielką... Dzisiaj bardzo, ale to bardzo podobały mi się słowa Amber. Były naprawdę mądre i szczerze. A Brooke z tym tekstem, że ciąża Amber jest najsmutniejszą wiadomością, przegięła
Naprawdę nie rozumiem, jak ona może tak mówić. Przecież to jej wnuk!!!
Bridget to dobra, sympatyczna i przez to także naiwna dziewczyna. Nie mogę jednak oprzeć się sympatii co do jej osoby. W sumie nie zrobiła ona nic złego i zasługuje na prawdę...
Ricky nieźle się wkurzył. Już współczuję Amber
Najlepsza była absolutnie Sally
Ja ją kocham normalnie
A Stefcia powinna bronić swego męża przed tekstami Massimo. Na tym między innymi polega małżeństwo.
Bridget to dobra, sympatyczna i przez to także naiwna dziewczyna. Nie mogę jednak oprzeć się sympatii co do jej osoby. W sumie nie zrobiła ona nic złego i zasługuje na prawdę...
Ricky nieźle się wkurzył. Już współczuję Amber
Najlepsza była absolutnie Sally
A Stefcia powinna bronić swego męża przed tekstami Massimo. Na tym między innymi polega małżeństwo.
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Przeżyciami związanymi z ojcem i lataniem za Ridge'mAbec pisze:A czym niby Brooke miałaby być tak zmęczoną?
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
- katarzynka
- Posty: 719
- Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
- Lokalizacja: Gliwice
Brooke wyładowuje swoją frustrację wtrącając się do małżeństw swoich dzieci, no comment
Sally miała rację, mówiąc że Erick "robi sobie jaja" przychodząc do niej i proszą ją o Donoszenie (sic) na Kristen. No doprawdy, ale ten pan to się chyba z księżyca urwał
Thorne wykazuje rozsądek, czyżby bracia eF nagle dostali dopalanie inteligencji

Sally miała rację, mówiąc że Erick "robi sobie jaja" przychodząc do niej i proszą ją o Donoszenie (sic) na Kristen. No doprawdy, ale ten pan to się chyba z księżyca urwał
Thorne wykazuje rozsądek, czyżby bracia eF nagle dostali dopalanie inteligencji
Rodzinę to ona zawsze ma na głowie. Skoro kilkudniowy incydent z ojcem dotknął ją bardziej niż dramat córki (chyba tylko dlatego, że osobiście była w tym pierwszym poszkodowana), no to to tylko o niej fatalnie świadczy.mucha331 pisze:Przeżyciami związanymi z ojcem i lataniem za Ridge'mAbec pisze:A czym niby Brooke miałaby być tak zmęczoną?
Dodaj do tego odtrącenie ją przez Ridge'a...Abec pisze:Rodzinę to ona zawsze ma na głowie. Skoro kilkudniowy incydent z ojcem dotknął ją bardziej niż dramat córki (chyba tylko dlatego, że osobiście była w tym pierwszym poszkodowana), no to to tylko o niej fatalnie świadczy.mucha331 pisze:Przeżyciami związanymi z ojcem i lataniem za Ridge'mAbec pisze:A czym niby Brooke miałaby być tak zmęczoną?







