Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
mysia
Posty: 268
Rejestracja: 2007-06-23, 18:21
Lokalizacja: ze snów

Post autor: mysia »

W dzisiejszych odcinkach powiało nuda :ziewam: Bardzo kibicuję Tonemu i Kristen, ale ich wątek jest usypiający. Może gdyby włączyli do ich watku Sofije to cos by się rozkrecilo.
Kiedy Sally zadzwoniła do Stephanie to odniosłam dziwne wazenie, że Steph jest trochę zazdrosna o Massima :roll: No ale może mi sie tylko wydawało...
Po zachowaniu Ricka wyraźnie widac jak on się martwi o dziecko. Chyba wie, że stres bardzo źle na nie wpływa. Na ale oczywiście to Forrester, wszystko mu można ::kwasny::
Mam nadzieję, że jak najszybciej pojawi sie Brook, tylko dzięki niej ten film jest tak wciągający :zeby:
"Myśl patrząc na niebo. Na gwiazdy. I nie pomyl ich z tymi, które odbijają się na powierzchni stawu"
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

Dzisiejsze odcinki moim zdaniem nie były takie złe.
Bardzo mi się podobał ten występ Sandovala. I od razu wzyscy w MnS go znają i są jego fanami. Trochę to dziwne. Clarke już mnie totalnie denerwuje. Kristen mu się zwierza a on zaraz leci z jej zwierzeniami do Erica.
Już myślałem, że Rick przywali Deaconowi. Ale tego nie zrobił. Wydaje mi się, że on już trochę przesadza z tymi wyzwiskami, które kieruje do Amber. Przecież ona nosi w sobie jego dziecko.
A co do Brooke, to nie darzę jej wielką sympatią, ale żeby od razu mówić, że jest beznadziejna? (chodzi mi tu o to co napisała Puszka Pandory) Nie przesadzajmy...
Ktoś tu kiedyś pięknie napisał, że bez niej ta soapka nie miałaby sensu, to już nie byłaby ta sama Moda na sukces. Moim zdaniem Brooke i Stephanie to filary tej soap opery.
waldeQ

Post autor: waldeQ »

Amber w swoich tłumaczeniach do Stephani wiele spraw jednak pomija. Bo ona wciąż kocha Deacona. Nie można się wyzbyć takiego uczucia od tak po prostu. Deacon miał rację parę odcinków wcześniej mówiąc, że Amber jest popieprzona. Ona w ogóle wie na jakim świecie żyje :?: Teraz przez parę odcinków będzie latała za Rickiem i ciągle wypowiadając te same regułki a Rick tak samo odpowiadał. A Eic hehe coś mi się wydaje, że nawet jego zniżanie się do poziomu Szofera nie przeszkodzi Kristen i Antoniemu. Oni i tak się pobiorą a później pewnie zaadoptują jakieś dziecko nie mogąc mieć swojego. Sally jak zawsze robi fajną minę mówiąc jeszcze fajniejszym tonem. :P
Jugolaz
Posty: 355
Rejestracja: 2006-09-17, 12:08

Post autor: Jugolaz »

Clarke ostatnio w sojuszu z Eric'iem razem coś knują przeciwko Tony'emu. Eric zatrudnił się jako szofer. :zeby: Dorabia sobie do skromnej pensji w FC ::loll:: Mam nadzieję, że ten jego plan (cokolwiek nim jest) nie wypali :P
Nie dziwie się reakcji Ricka na to wszystko co wyprawiali Amber i Deacon. Po co w ogóle nie sprzeciwiła się Rickowi w sprawie drugiego dziecka, skoro wiedziała że łączy ją z Deacon'em bardzo silna więź :?: Rick miał rację mówiąc, że tak samo Amber tłumaczyła się już przedtem dwa razy :zmiesz::
waldeQ

Post autor: waldeQ »

Jugolaz pisze:Po co w ogóle nie sprzeciwiła się Rickowi w sprawie drugiego dziecka
Pytanie powinno brzmieć inaczej. Po co w ogóle za niego wychodziła nie będąc pewną swych uczuć. Ona sobie to tylko tak wmawiała, że jest pewna. A tak naprawdę już coś czuła do Deacona.
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Mi też się podobały dzisiejsze odcinki. Mnie nie zdziwiło to, że wszyscy znają Sandoval'a, ponieważ było wspomniane, że otrzymał 4 statuetki Grammy. A z wczorajszego postu abeca wynika, że to autentyczna postać, zresztą jego nazwisko pojawiło się dziś w tyłówce po pierwszym odcinku. :wink: W sumie sceny w Las Olas mi sie podobały. I te tańce, najbardziej dziś szalały Darla i Sofia. Pierwsza z nich nawet jakiegoś przystojniaka porwała. :serce: Fajne to było. :mrgreen:
Eric i Clarke sa beznadziejni. Mam nadzieję, że ich plan nie wypali. Clarke chce jak najszybciej pozbyc się konkurenta. Eric jako szofer ::plask wczolo: wyglądał jak mafiozo. ::plask wczolo:
Zastanawiam sie po co Rick pojechał do Deacon'a, by mu dopiec? Beznadziejny on był. Nie podobała mi się też Sally dzwoniąca do Mrs. Forrester, czyżby chciała w niej wzbudzić zazdrość? Według mnie - niepotrzebnie wykonała ten telefon, tylko się trochę ośmieszyła. :wink:
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Ten drugi odcinek był komediowy. Śmiałem się bez przerwy. Dawno już takiego nie było. ::loll:: Clarke: "Co mogę zrobić?", a Eryk mu na to "Idziemy do samochodu". ::loll:: Cesarzowa nakręciła się dzisiaj tyle razy głową, że boje się już o jej szyję. No i Amber przyszła do niej jak takie małe dziecko, któremu zabrano zabawkę... "Byłam z Deaconem w jaskini i Rick nas zobaczył". ::loll:: Sally to już wszystkich przechodziła ze swoimi minami. No i jeszcze scena jak tańczyli też niezła polewka. ::loll:: A na sam koniec, na deser szofer stulecia, wielki agent - Eryk za kierownicą limuzyny ::loll:: Brawo, scenarzyści :!: Wreszcie w pełni porządny odcinek :!:
Jugolaz
Posty: 355
Rejestracja: 2006-09-17, 12:08

Post autor: Jugolaz »

waldeQ pisze:
Jugolaz pisze:Po co w ogóle nie sprzeciwiła się Rickowi w sprawie drugiego dziecka
Pytanie powinno brzmieć inaczej. Po co w ogóle za niego wychodziła nie będąc pewną swych uczuć. Ona sobie to tylko tak wmawiała, że jest pewna. A tak naprawdę już coś czuła do Deacona.
W sumie masz rację. Nie powinna za niego wychodzić i teraz jest jeszcze gorzej bo pojawiła się sprawa dziecka, które może w tym momencie najbardziej ucierpieć ::plask wczolo:
Awatar użytkownika
Beja
Posty: 1289
Rejestracja: 2007-06-06, 17:59
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Beja »

Dawidek pisze:Zastanawiam sie po co Rick pojechał do Deacon'a, by mu dopiec? Beznadziejny on był. Nie podobała mi się też Sally dzwoniąca do Mrs. Forrester, czyżby chciała w niej wzbudzić zazdrość? Według mnie - niepotrzebnie wykonała ten telefon, tylko się trochę ośmieszyła. :wink:
Pojechał do Deacona żeby rozmówić się z Bridget, ale przeszkodziła mu Amber.
Telefon Sally do Stephanie był może średnio wnoszący coś do fabuły, ale za to śmieszny. ::jezyk::
Awatar użytkownika
dominik
Posty: 1162
Rejestracja: 2006-12-09, 11:43
Lokalizacja: Mielec

Post autor: dominik »

Rick-on jest taki wkurzający. On ma czelność mówić Amber jak powinna się zachowywać. Sam przecież całować się z tą całą Amandą i prawie do łóżka poszli ::kwasny:: Szkoda, że nie było Brooke :( , odcinki z nią są dużo ciekawsze. Dobrze Steph pocieszyła Amber :) Żal mi jej :( Sally jak zwykle była oszałamiająca :serce:
Awatar użytkownika
Mareczek
Posty: 6634
Rejestracja: 2007-02-03, 16:21
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Mareczek »

To co wyprawia Rick jest oburzające :evil: Kim on jest? Myśli że jego humory kogoś interesują (niestety Amber chyba obchodzi ::kwasny:: ) przez tego debila może stracić dziecko. W ogóle jak go widzę w tym wstrętnym niebieskim golfie to nie dobrze mi się robi ::bojesie:: Natomiast Massimo nadal nic ciekawego w serialu nie robi :nie: same nudy :ziewam: Sally nie powinna mieć z nim nic wspólnego ::plask wczolo: Bardzo żałuję że nie było wczoraj Brooke bo sceny z nią byłyby ciekawsze niż bez niej ::krzyw:: Bardzo dobrze, że niema Ridge'a i Taylor jak ich nie ma to jest lepiej ::rad:: Scesny z Kristen są już trochę nudnawe ale chce je ogladać bo bardzo kibicuję tej parze :serce: Wredny Eric :twisted: Niby chce szczęścia dla córki a prześladuję ją na każdym kroku. Ciekawe co Eric im zrobi w tym samochodzie ::ysz::
Awatar użytkownika
dominik
Posty: 1162
Rejestracja: 2006-12-09, 11:43
Lokalizacja: Mielec

Post autor: dominik »

Denerwuje mnie zachowanie Ericka. Cały czas rozkazuje Kristen. Wg niego Kristen
nawet powinna siedzieć kiedy Cesarz Erick zapragnie. Nareszcie pojawiła się Brooke,
ale nie miała jakiejś ważniejszej sytuacji. Crark jest bez serca. Pokazuje Kristen takie
video, aby obrzydzić jej Tony'ego, a wtedy on wkroczy do akcji o serce Kristen.
Awatar użytkownika
Beja
Posty: 1289
Rejestracja: 2007-06-06, 17:59
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Beja »

Ogólnie odcinki nudne. Była Brooke, ale i tak ich nie rozkręciła. Szkoda, że nie było Ricka (:serce:) i Amber. Zachowanie Eryka i Clarka było moim zdaniem żenujące. ::kwasny::
Awatar użytkownika
Irma
Posty: 401
Rejestracja: 2007-04-01, 19:37
Lokalizacja: woj.podlaskie

Post autor: Irma »

Myślałam że Eric chciała coś naprawdę ważnego przekazać Kristen podając się za kierowcę limuzyny a on chciał tylko jakiś wideo które miało chyba obrzydzić Tony'ego ::kwasny::
Nie wiem po co Brooke dąży do tego aby Deacon rozstał się z Bridget skoro wiadomo że on się z nią nie rozstanie bo: ,,za trudno" ::plask wczolo: ::plask wczolo: Ten wpad d0o domu Stephanie Tony'ego i Sally był dość głupi mogli najpierw zapytać czy tu jest Kristen a nie od razu wpadać jakby nie wiadomo co się stało ::kwasny:: Na szczęście nie było Amber
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

To co zrobił Eric było obrzydliwe. Od razu mógł przerobić nagranie i wkleić zdjęcie Tony'ego na miejsce tego człowieka. Bosz, co za człowiek! Rozumiem że martwi się o córkę ale to ona decyduje o swoim życiu, nie on, nie Stephanie, tylko ona.
Steph mogłaby przyczesać sobie tą perukę bo jakoś kiepsko wygląda. :mrgreen:
Ta nudna rozmowa Brooke i Deacona ogłaby się wogóle nie odbyć. ::plask wczolo: Niepotrzebnie tak ciągną tą akcję. ::plask wczolo: :ziewam:
Bridget opowiada koleżankom o urokach małżeństwa. ::chytry:: Nie cierpię tych gadek typu "on jest taki czuły i delikatny", "jest dla mnie taki dobry". ::plask wczolo: ::ke:: Daliby sobie spokój. ::ke::
Zablokowany