Mi też się podobały dzisiejsze odcinki. Mnie nie zdziwiło to, że wszyscy znają Sandoval'a, ponieważ było wspomniane, że otrzymał 4 statuetki Grammy. A z wczorajszego postu abeca wynika, że to autentyczna postać, zresztą jego nazwisko pojawiło się dziś w tyłówce po pierwszym odcinku.

W sumie sceny w Las Olas mi sie podobały. I te tańce, najbardziej dziś szalały Darla i Sofia. Pierwsza z nich nawet jakiegoś przystojniaka porwała.

Fajne to było.
Eric i Clarke sa beznadziejni. Mam nadzieję, że ich plan nie wypali. Clarke chce jak najszybciej pozbyc się konkurenta. Eric jako szofer

wyglądał jak mafiozo.
Zastanawiam sie po co Rick pojechał do Deacon'a, by mu dopiec? Beznadziejny on był. Nie podobała mi się też Sally dzwoniąca do Mrs. Forrester, czyżby chciała w niej wzbudzić zazdrość? Według mnie - niepotrzebnie wykonała ten telefon, tylko się trochę ośmieszyła.
